faga
21.12.08, 09:12
Oj dziewczyny, ale jestem wku...ona i to na maxa. Miałam zaplanowanego
Sylwestra, wszystko uzgodnione, ze u mnie w domu mała imprezka, moi
przyjaciele którzy mają przyjechać z innego regionu Polski. Tak się na to
cieszyłam a tu...klops. Dziecko miało być u mej mamy a tu nagle mój brat
któremu 6 listopada urodziło się dziecko zapragnął pobalować w sylwestrową
nooc i swego maleńkiego synka dać pod opieke mej mamie. Jego teściowa pracuje
w sylwestra, moja teściowa z kolei idzie na imprezę do lokalu. Mamamoja
zgodziła sie wziąć na noc synka brata a ja zostałam na lodzie, bo nie mam z
kim mojej niespełna pięciolatki zostawić, muszę wszystkim przyjaciołom (8
oosób) odmówić bo bratu który ma niespełna dwumiesięczne dziecko zachciało się
bawić. Ja mając dziecko w takim wieku nikomu na noc nie dawałam. Ale jestem
wściekła na brata i mamę!!!!!