wkurzylam sie na M.

23.12.08, 15:44
Dlaczego? W ciagu ostatnich 14 dni byl w domu 9 godzin (slownie
dziewiec). Pracowal, aby na swieta bylo pewne, ze bedzie. 2 soboty-
niedziele byl z rzedu w pracy (na wyjezdzie). Wszystko bylo
szykowane z mysla, ze swieta, potem so. nie. w domciu, bo sie nalezy
jak psu kosc. A teraz dzwoni i... przyjedzie jutro ok 16 i w piatek
wieczorem ma jechac do pracy. Ja z lampka alarmowa, ze jak to, niech
powie w pracy, ze sie nie zgadza, ze 2 lykendy poza domem, ze piatek
to swieta, ze nie! I gdyby w pracy powiedzial to wszystko a oni by
mu kazali jechac, to dobra, d wyszlo z naszych planow. Ale on sie na
mnie rozdarl, ze oni przeciez wiedza, ze c.o o.n m.o.z.e
z.r.o.b.i.c??? No kuuuuu, nic. Morda w kubel i jak ten osiol.
Powiedzialam mu co mysle, a on... sie na mnie wydarl, ze ja nic nie
rozumiem, ze tylko wymadrzac sie potrafie. Tak wpadlam obsmarowac go
publiczniewink Moze troche mi ulzy.
    • osa551 Re: wkurzylam sie na M. 23.12.08, 15:45
      Zadam może głupie pytanie, ale czy jesteś absolutnie pewna, że o to praca?
      • abocijawiem Re: wkurzylam sie na M. 23.12.08, 15:50
        kierowca, cholera 2000-3000 km w kilka godzin nie obrobi. jak juz
        jedzie to trwa... A na panienki kieszonkowego mu nie daje wink
    • pola.cocci Re: wkurzylam sie na M. 23.12.08, 15:46
      To sie nie dziwie, ze sie wscieklas. Powiedz mezowi, ze "we
      wszystkim trzeba miec umiar" w pracy tez smile
    • alba27 Re: wkurzylam sie na M. 23.12.08, 15:48
      Jasne, miałaś prawo się wkórzyć ale... różnie bywa, napewno wolałby
      mieć wolne ale może boi się, że straci pracę, też był zdenerwowany i
      dlatego na Ciebie nakrzyczał, nakrzyczeliście na siebie a teraz o
      tym zapomnijcie, i spędźcie spokojne Święta, czego Wam życzę!
      • myelegans Re: wkurzylam sie na M. 23.12.08, 16:05
        Wiesz, czasami tak jest i trzeba przyjac na klate. Moj brat
        (sztygar) pracowal wszystkie weekendy w tym miesiacu, w wigilie
        idzie na nocna zmiane, w drugie swieto na ranna.
        Kolezanka lekarz, od lat ma dyzury w wigilie i drugi dzien swiat.

        Przynajmniej ma prace i czasami nie jest latwo odmowic. Chlop
        przemeczony, zstresowany, w pracy naciskaja, Ty naciskasz, to puscil
        mu nerw. No trudno
        • abocijawiem Re: wkurzylam sie na M. 23.12.08, 16:12
          Ja bym sie nawet pogodzila, ze on nie pracuje. Ale to, ze on nawet
          nie zawalczyl o swoje. W firmie jest zasada 1 so-nd w pracy 1 w
          domu. Czasem sie zdarzalo, ze sie zapedzili wysylac do na 2 z rzedu
          i potrafil upomniec sie o swoje. Firma jest b. duza i zmiana towaru
          czesto nie jest wielkim problemem. Ja mu nie kaze robic karczemnych
          awantur i rzucac kluczami, ma zapytac sie dlaczego po 2 so-nd ma
          jechac i na 3. I nawet nie chodzi tak bardzo o mnie. Mamy 2 dzieci.
          Potrzebuja ojca jak cholera. Jeszcze...
          • azile.oli Re: wkurzylam sie na M. 23.12.08, 18:07
            Może on nie zapytał, bo po prostu wie, że nie ma innej opcji, po
            prostu musi jechać, może ktoś zachorował, ktoś zawalił, a pracę
            trzeba szanować. On z pewnością wolałby być w domu, też mu ciężko, a
            ty jeszcze na niego z buzią, że nie zapytał. Mąż najlepiej wie,
            jakie są układy w pracy i widocznie musi spędzić te święta poza
            domem. Rozumiem Cię, też bym była wściekła, ale chyba nie na męża.
    • mearuless o moja droga!!:) 23.12.08, 18:27

      ja mialam dzis zalozyc watek pt. jak zbic meza 1 dzien przed wigilia?" ale sie
      balam ze wrzuca go na czolowke i znowu mnie obsiadzie banda wyglodnialych facetowwink
      a moj mily dzis..... przycinal wyrzynarka panele, zasyfil wszystko-okna firanki,
      podloge, e-wszedzie kurz i zapach spalonego drewna......
      wiesz ja mysle ze czasami lepiej jak mezczyzna poza domem- przynajmniej nic nie
      pobrudziwinksmilesmilewink
      • abocijawiem Re: o moja droga!!:) 23.12.08, 18:57
        no, akurat w brudzeniu to ja jestem najlepszasmile
        A M przyjedzie jak zwykle na gotowe, zgarnie prezenty i pojedzie...
        Przewaznie bral na swieta urlop i wszystko bylo jasne, teraz w
        ramach oszczednosci nie. I jakos tak do d. wychodzi.
        • mearuless spoko :) 23.12.08, 18:59

          moj przepycha kibelek.....wiec sie jednak na cos przydal, moze bede laskawa i
          juz dzis dostanie prezentsmilesmilesmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja