Juz po wigilii.

24.12.08, 22:31
W sumie nie było najgorzej.Odbyło się bez zbędnych uwag teściowej typubig_grinaj
trochę karpia małej(6 mies.),babcia też nie narzekała,że za gruba
jestem(oprócz nazwania Mnie pączusiem),teść nie namawiał do picia no i mała
była bardzo grzecznasmileByliśmy na dwóch wigiliach i muszę przyznać,że było
miłosmileMoi rodzice zadowoleni,teściowa szczęśliwa że przyjechaliśmy i wszystkim
się gęba śmiała z małej,która otwierała buzke za każdym razem jak brałam
widelec do rękismile.Pewnie zaraz odwiedzi nas policja bo mała dostała od
pradziadka bęben!Mój mężuś wymyślił,że pojedzie na stacje po papieroski,ale
tak naprawdę wiem,że chciał odsapnąć od walenia małej.No to wszyscy
szczęśliwi,więc teraz trzeba się zacząć martwić przyszłoroczną wigiliąsmileA jak
u was kobietki?smile
    • i.w.o.n.k.a Re: Juz po wigilii. 24.12.08, 22:37
      Teściowa już pojechała, więc ulga wink
      A poważnie, było ok, tylko kolęd nie śpiewliśmy bo teściowa nie lubi:
      ( gdyby nie to, zaliczyłabym tegoroczną wigilię do bardzo udanych.A,
      no i była to pierwsza wigilia u mnie, nic nie przypaliłam, nie
      przesoliłam i tylko szarlotka się nie udała, więc chyba było dobrze,
      jak na pierwszy raz.
    • tysia77 Re: Juz po wigilii. 24.12.08, 22:49
      Ja jestem zmęczona i zastanawiam się po co tak się męczyłyśmy z mamą
      cały dzień w kuchnismileTyle roboty(głównie uszka i pierogi),trochę
      jedzenia i góra sprzątania.
      • i.w.o.n.k.a Re: Juz po wigilii. 24.12.08, 22:51
        hi,hi a o mrożonych nie słyszałyście? A posprzątać można jutro...
    • w_miare_normalna Re: Juz po wigilii. 24.12.08, 22:53
      mrożone mi nie smakują,a posprzątane muszę mieć.
      ja to miała dobrze bo szłam na gotowe.big_grin
    • domiel6 Re: Juz po wigilii. 25.12.08, 01:41
      A ja wigilie spedzilam u siostry w sypialni uspokajajac mojego 4miesiecznego
      synka.Na wigili bylo 15 osob(z dziecmi lacznie),wiec mozna sobie wyobrazic jakie
      zamieszanie.No ale wszystkie potrawy sprobowane.
      • beatrix_kido Re: Juz po wigilii. 25.12.08, 03:26
        A ja juz NIGDY nie zrobie Wigili w domu!!!!Mam dosc,koszmar kupa
        gotowania ,jestem zmeczona niewyspana,narzarta jak beka....Nie ma to
        jak Wigilia u rodzinki jedziesz elegancko z karpikiem pieczonym z
        serniczkiem i z glowy....A ja teraz musze sprzatac 3 godziny ,a M
        spi zdrinkowany ...
        • beatrix_kido Re: Juz po wigilii. 25.12.08, 06:22
          I dokopalam sie do czystosci(10 doroslych + 5 dzieciakow) ,jeszcze 4
          dni i znow powrot do pracy.
          • dlania Re: Juz po wigilii. 25.12.08, 14:19
            Moja córki też dostały od babci perkusję!wink Całe szczęście elektroniczną.
            Wigilie bardzo ok, ale dzis do bani, bo sie młodsza całkiem rozłozyła;-(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja