Czy dziecko w samolocie jest patologią

27.12.08, 10:37
Zainspirowany ostatnimi dyskusjami pozwolę sobie napisać ten trolling.

Wszyscy wiemy, że posiadanie dziecka bez posiadania samochodu jest skrajną
patologią, a przewożenie go transportem publicznym to przestępstwo które
powinno być karane więzieniem.

Ale jeśli rodzina chce jechać na zagraniczne wczasy (nie polskie, bo w Polsce
jest patologia), to oczywiste jest, że nie zostawią dziecka z teściową, bo ta
kobieta zabije dziecko w ciągu kilku godzin, ale zabiorą je ze sobą.

A teraz pytanie:
Czy zabierając dziecko w bardzo długą podróż można lecieć samolotem, czy
trzeba jechać samochodem, bo jak wszyscy wiemy transport masowy jest dla
plebsu, a kochający rodzice nie będą jechali z dzieckiem wraz z hołotą.
    • kropkacom Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 27.12.08, 10:40
      > Ale jeśli rodzina chce jechać na zagraniczne wczasy (nie polskie, bo w Polsce
      > jest patologia), to oczywiste jest, że nie zostawią dziecka z teściową, bo ta
      > kobieta zabije dziecko w ciągu kilku godzin, ale zabiorą je ze sobą.

      Z dziećmi na wczasy? Daleko, za granicę? Na ematce już samo to dla niektórych
      podchodzi pod dręczenie dzieci. smile
      • p3nisista żartujesz? 27.12.08, 10:43
        WSZYSCY wiedzą, że jeśli ktoś we wczesnym dzieciństwie (do 2 lat) nie odwiedził
        kilku egzotycznych krajów to zostanie życiowym nieudacznikiem.
        • kropkacom Re: żartujesz? 27.12.08, 10:46
          > kilku egzotycznych krajów to zostanie życiowym nieudacznikiem.

          Ja znam wersję że przy pierwszej egzotycznej wycieczce dziecko zapada
          obowiązkowo na sraczkę a potem na malarię. No i ile razy czytałam posty typu a
          po co wy w ogóle latacie z przychówkiem smile
        • doral2 Re: żartujesz? 27.12.08, 10:47
          skrajną nieodpowiedzialnością jest brak osobistego samolotu.
          patologia, normalnie tongue_out
          • dlania Re: żartujesz? 27.12.08, 10:49
            Mój samolocik parkuje przed domem. Całe szczęscie, że osiedle zamknięte i że
            wiocha z kolędami nie wchodzi na teren parkingu, bo jeszcze by mi go porysowali.
    • dorianne.gray Tak, jeśli w samolocie nie ma bidetu n/t 27.12.08, 10:42

      • p3nisista a czy samochód musi mieć bidet? 27.12.08, 10:50
        bo o ile się nie mylę to hołota jeździ małymi samochodami, a
        ludzie-mający-prawo-posiadać-dzieci jeżdżą wielkimi SUVami w których można to
        urządzenie zainstalować.
    • ania.silenter to oczywiste 27.12.08, 10:48
      niepatologia ma własny samolottongue_out.
      • mamaziq kocham trolling:))) ale upominam 27.12.08, 10:51
        nie wpadło Wam do głowy, że nie-patologia to ma willę w każdym
        szanującym się kraju, a tak w ogóle to się TELEPORTUJE?
        • anulka.p Re: Ja bym nawet napisała 27.12.08, 10:53
          ze w ogóle posiadania dziecka to jedna wielka patologia.
          I moze to zakończy te wszystkie rozmowy o potologiach?smile
          • dlania Re: Ja bym nawet napisała 27.12.08, 10:54
            anulka.p napisała:

            > ze w ogóle posiadania dziecka to jedna wielka patologia.
            > I moze to zakończy te wszystkie rozmowy o potologiach?smile

            Nie, nie zakończy. Dopiero je na dobre rozkręci - teraz czas na wymienienie
            wszystkich argumentów za wyższościa nas - arystokracji nad nimi - patologią.wink
            • doral2 Re: Ja bym nawet napisała 27.12.08, 10:57
              nie-patologia ma tylko jedno dziecko... i to dziecko ma co najmniej sześć pokoi
              do dyspozycji.
              ps. w samolocie można też pranie zrobić w święta.
              • mamaziq Re: Ja bym nawet napisała 27.12.08, 10:59
                doral2 napisała:

                > ps. w samolocie można też pranie zrobić w święta.

                ale tylko wtedy wywieszamy, dziewczynki, gdy pasuje kolorystycznie
                do kabiny
                w innych przypadkach ciagniemy za samolotem
      • kropkacom Re: to oczywiste 27.12.08, 10:51
        O prywatnym samolocie to było w jakimś wątku o finansach. Że niby dopóki go nie
        masz to nie możesz napisać że stać Cię na wszystko (jakoś tak, dokładnie nie
        pamiętam).
        • doral2 Re: to oczywiste 27.12.08, 10:53
          w prywatnym samolocie można księdza po kolędzie przyjmować...
          • arnoszta Re: to oczywiste 27.12.08, 11:06
            doral2 napisała:

            > w prywatnym samolocie można księdza po kolędzie przyjmować...

            niby można, ale czy nakazać mu zdejmowanie butów pezd wejściem na
            pokład?
            • dlania Re: to oczywiste 27.12.08, 11:08
              arnoszta napisała:
              >
              > niby można, ale czy nakazać mu zdejmowanie butów pezd wejściem na
              > pokład?

              Przeciez ksiądz, jako przedstawiciel sił pozaziemskich, może sobie lewitować.
              • arnoszta Re: to oczywiste 27.12.08, 11:09
                Aha. A co z ministrantami? Musowo w skarpetkach, białych!
            • dorianne.gray Re: to oczywiste 27.12.08, 11:09
              Tak, buty należy zostawić przed wejściem...
    • nutka07 Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 27.12.08, 10:59
      To zalezy. Do USA nie wybiore sie samochodem, statkiem tez plynela nie bede.
      Moja w tym glowa i mojego meza, zeby jak najlzej przejsc lot z dziecmi smile Wiecej
      stresu kosztuje mnie moje dziecko niz inne wink a wrzeszczace czy placzce moje
      dziecko jeszcze gorzej mi podnosi cisnienie niz cudze.

      Co do krotszych dystansow wszystko zalezy od tego jak beda sie zachowywaly moje
      dzieci. Co bedzie dla mnie i dla nich mniej stresujace. Gdyby mialy sie drzec
      caly lot 1,5 godziny to wole jechac autem 10godzin. Mam wtedy wieksza mozliwosc
      manewru.

      Mialam kiedys sytuacje, ze wszystkich zapakowali juz do samolotu, kazali sie
      zapiac i samolot ruszyl po czym sie zatrzymal i okazalo sie, ze wystapil jakis
      problem. Stalismy ponad 30min. Przedemna siedziala mama z dzieckiem 3-4 letnim .
      Dzieciak krzyczal piciu a ta nic, ten krzyczy dalej ta mowi, ze pozniej i dalej
      gada z jakas nowo poznana pania. Zaczal wrzeszczec i ryczec, ze chce pic a ona,
      ze pozniej i teraz nie dostanie. Scenka sie powtarzala kilka razy w ciagu
      polgodziny. Dzieciak caly czas wrzeszczal! Myslalam, ze oszaleje i glowa mi
      peknie. Nie naleze do osob zwracajacych uwage czy wyklocajacych sie w takich
      sytuacjach ale bylam juz bliska zwrocenia jej uwagi co mi sie nigdy nie
      zdarzylo. W koncu nowo poznana pani pyta sie dlaczego nie da mu picia a ta, ze
      dopiero jak samolot bedzie startowal to mu da! Wiecie, zeby mu sie uszy nie
      zatkaly. Byla nie ugieta, dzieciak tez. Pisk i wrzask byl okropny. Mamusia
      mialam w pupie wrzask dziecka i komfort wspolpasazerow uncertain
      • mruwa9 Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 27.12.08, 15:14
        taaa..mamusia dalaby dziecku pic, a potem bylby wrzask, ze maly chce
        siku, a tu samolot startuje, nie wolno odpinac pasow, niezaleznie od
        tego, czy dziecko leje po nogach, czy nie. I lec tu potem tych kilka
        godzin w zasiuranym samolocie. Na zdrowie.
        • mika_p Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 28.12.08, 23:31
          Współpasażerowie kazaliby jej wysiąść natychmiast, nieważne, że to by było 30
          minut przed końcem podróży.
    • nutka07 Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 27.12.08, 11:02
      O kurde nie trafilam z moim postem w charakter watku wink dopiero przecztylam reszte.
    • 18_lipcowa1 oczywiscie ze nie jest 27.12.08, 11:03
      poki siedzi cicho, nie drze mordy, nie ryczy i nie smierdzi akurat
      wg mnie jest very welcome na pokladzie.
      • dlania Re: oczywiscie ze nie jest 27.12.08, 11:05
        18_lipcowa1 napisała:

        > poki siedzi cicho, nie drze mordy, nie ryczy i nie smierdzi akurat
        > wg mnie jest very welcome na pokladzie.

        Własnie, dziecko powinno byc wpuszczane do samolotu dopiero po okazaniu
        zaświadczenia, że spełnia powyzsze kryteria. Oj, ostra będzie selekcja.
        • kropkacom Re: oczywiscie ze nie jest 27.12.08, 11:08
          > Własnie, dziecko powinno byc wpuszczane do samolotu dopiero po okazaniu
          > zaświadczenia, że spełnia powyzsze kryteria

          Nie. Dziecko powinno mieć krawat. Klient z krawatem jest mniej awanturujący się smile)
        • nutka07 Re: oczywiscie ze nie jest 27.12.08, 11:11
          Powinno tez miec czasowy zakaz robienia kupy na pokladzie.
        • amoreska Re: oczywiscie ze nie jest 27.12.08, 11:13
          Najlepiej dziecku profilaktycznie narkozę na czas podróży wink
      • kropkacom Re: oczywiscie ze nie jest 27.12.08, 11:06
        _lipcowa, tutaj następuje przeraźliwy ryk każdej matki: czemu moje dziecko nie
        chce się zachowywać jak dobrze ułożony czterdziestolatek?!
    • sanciasancia Jeżeli nie stać Cię nawet na Cesnę, 27.12.08, 11:07
      to nie stać Cię na dziecko. A nawet na pół. Możesz co najwyżej od rodziny i
      znajomych na weekend wypozyczać, ale tylko wtedy kiedy masz własny samochód.
      • arnoszta Re: Jeżeli nie stać Cię nawet na Cesnę, 27.12.08, 11:08
        Najlepiej pożyczac od szagierki albo bratowej.
      • kropkacom Re: Jeżeli nie stać Cię nawet na Cesnę, 27.12.08, 11:08
        > kiedy masz własny samochód.

        I samolot.
    • nutka07 Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 27.12.08, 11:12
      Ale w samolotach sa przygotowani na rzygajaca patologie. Stad woreczki papierowe.
      • dlania No zara, zara, podstawowa kwestia: 27.12.08, 11:14
        Czy w samolocie mozna śmierdziec? A jesli ewentualnie tak, to czym? I co zrobić
        z kimś, kto smierdzi nieprzepisowo, a nie jest ptakiem?
        • amoreska Re: No zara, zara, podstawowa kwestia: 27.12.08, 11:16
          Cytat I co zrobić
          > z kimś, kto smierdzi nieprzepisowo, a nie jest ptakiem?

          Do oślej kabiny go wink
          • amoreska Re: No zara, zara, podstawowa kwestia: 27.12.08, 11:19
            A na przyszłość wywieszki ze stosownymi fotografiami na lotniskach: "tych klientów nie obsługujemy"...
        • kropkacom Re: No zara, zara, podstawowa kwestia: 27.12.08, 11:16
          > kto smierdzi nieprzepisowo, a nie jest ptakiem?

          Spadochron mu dać i kopa w tyłek smile
        • nutka07 Re: No zara, zara, podstawowa kwestia: 27.12.08, 11:25
          W samolocie rozwrzeszczany tlum niestety nie poprosi cie o opuszczenie pojazdu tongue_out
        • ally Re: No zara, zara, podstawowa kwestia: 28.12.08, 18:08
          śmierdzieć można, ale nie można być w widocznej ciąży!
    • kiraout Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 27.12.08, 11:31
      Super! Zabawa zatacza coraz szersze kręgi smile
      • nutka07 Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 27.12.08, 11:34
        Zeby nie zakonczyla sie zbiorowym pawiem.
    • nutka07 Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 27.12.08, 11:33
      No wlasnie w samolocie nikt nie bedzie postulowal o zatrzymanie pojazdu i
      wyrzucenie 'smierdziocha' bo nie ma takiej mozliwosc. Ludzie sa postawieni przed
      faktem i moga tylko usunac skutki. Zreszta napewno obsluga jest przygotowana na
      takie sytuacje. Co innego PKS wink autorka wiadomego postu powinna doleciec
      samolotem jak najblizej sie dalo...
      • mamaziq dlaczego ignorujecie mój pomysł teleportacji?????? 27.12.08, 11:39
        domagam się sążnistych komentarzy i ostrej dyskusji, nooooooo
        • dlania Re: dlaczego ignorujecie mój pomysł teleportacji? 27.12.08, 11:40
          Bo teleportacja jest niehigieniczna.
          • mamaziq Re: dlaczego ignorujecie mój pomysł teleportacji? 27.12.08, 11:43
            no co ty, atomy sa czyściutkie chyba?
            a może- Star Trek - to też patologia - a ja tak lubię....
            oooo, buuuuuuuu , jestem patologią!!!!!!!!!!!
        • nutka07 Re: dlaczego ignorujecie mój pomysł teleportacji? 27.12.08, 13:10
          Pisalam o tanich liniach lotniczych a jak powszechnie wiadomo takimi lata tylko
          plebs. Plebs zdolnosci teleportacyjnych nie posiada patologia do potegi n.
    • mearuless oczywiscie ze tak!!!!!!!!!!!!!!!1 27.12.08, 13:18

      nie od dzis wiadomo ze jak decydujesz sie na dziecko to powinnas miec w garazu
      minimum[POWTARZAM] MINIMUM 3-OSOBOWA AWIONETKEsmile
      • magiczna_marta Re: oczywiscie ze tak!!!!!!!!!!!!!!!1 27.12.08, 15:10
        zawsze mozna prywatny od Palikota pozyczyc, Kaczynskiemu deklarowal
        sie ze pozyczy, moze biednej emamie tez bedzie chcial
    • mysia-mysia Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 27.12.08, 17:03
      nie wiem, ale podoba mi się słowo "trolling" wink
      • doral2 Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 27.12.08, 21:34
        o ile jestem dobrze poinformowana, to naukowcy już dość dobrze opracowali
        teleportację dziecka, niestety mają problem z teleportacją kupy, a co za tym
        idzie z teleportacją pralek.
        dlatego tez uważam, że pomysł z wypożyczaniem połowy dziecka na łikend nie jest
        sam w sobie zły, jeno czeba szczegóły nieco dopracować.
        na ten przykład można zacząć od łikendowego wypożyczania zasranych pieluch i
        obrzyganych kaftaników, żeby potencjalna patologia miała możliwość się nieco
        wprawić w rolę patologicznego rodziciela.
    • prigi Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 28.12.08, 18:27
      boszszzsz, co za pytanie? a czy nieposiadanie bidetu to patologia?
      podpowiedź dla plebsu- tak. i tak również brzmi odpowiedź na Twoje
      pytanie. każdy szanujacy się rodzic powienien mieć conajmniej Wilgę,
      w dalszą trasę coś typu Air Force One a na szybki wypad F16
      • mika_p Re: Czy dziecko w samolocie jest patologią 28.12.08, 23:34
        Air Force One to zawsze samolot, na pokładzie którego przebywa prezydent Stanów
        Zjednoczonych.
        Zatem jak ktoś chce się z dziećmi wybierać w dalszą pdoróż, to musi zostać
        prezydentem owego kraju?
    • marianczyk0 [...] 29.12.08, 01:14
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja