Jestem wyrodna matka i macocha- podobno

29.12.08, 05:21
Tak mi w czasie swiat powiedziala moja babcia, bo moje dziecie, lat
2 skonczone w listopadzie:
- nie ma juz smoczka
- nie pije z butelki kaszy rano i wieczorem

"bo byloby Ci dziecko latwiej jakby zasypial z butelka albo ze
smoczkiem"
"jakos Ty tak zasypialas i prochnicy nie mialas"- odpowiedz na
argument o prochnicy butelkowej
"dlaczego Ty nie chcesz sluchac dobrych rad"

w koncu sie %(&#%)* i powiedzialam ze jak nie przestana jezdzic po
mnie w ta i spowrotem to zaraz dzwonie po taksowke i tyle mnie i
Kube beda widzieli
kurna mac, znalezli sobie temat, ja w 9m-cu ciazy, w kazdej chwili
moge zaczac rodzic, szyjka krotka a babci sie na gorzkie zale w
swieta zebralo
    • koza_w_rajtuzach Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 06:44
      Hehe, no to ja jestem jeszcze bardziej wyrodna, bo moje dziecko nigdy nie miało
      w buzi smoczka, nigdy nie piło z butelki, bo uważałam te rzeczy za zbędny sprzęt
      i nawet nie posiadałam w domu. Gdy córka skończyła 7 miesięcy to normalnie piła
      z najzwyklejszej szklanki i jadła z normalnej łyżki. Nigdy też nie piła mleka
      modyfikowanego, a kaszkę dostaje sporadycznie.
      Współczuję, że babcia Ci się tak wtrąca. Ja mimo swoich "wad" słyszę raczej, że
      jestem dobrą mam. Niektóre osoby miały tylko jakiś problem z tym, że moje
      dziecko prawie do drugiego roku życia ssało pierś i długo korzystało z pieluch,
      ale każdemu się nie dogodzi. Ważne, żeby słuchać własnej intuicji tongue_out.

      PS. Widzę, że obie dzisiaj nie możemy spać big_grin.
      • magiczna_marta Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 09:44
        Koza- ja dzis &^%#(* od 3 w nocy nie spie
        co do babci, mam z nia raczej sporadyczny kontakt, ale wkurzylo mnie
        to ze w swieta musiala mi wiadro pomyj na glowe wylewac
        • gajmal Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 09:49
          Niektórzy muszą inaczej się uduszą.
          Głowa do góry
        • koza_w_rajtuzach Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 10:13
          Niepotrzebnie się przejmujesz.
          Masz teraz ważniejsze sprawy na głowie. Babcia ma swój pogląd i okej, miała
          szansę wychować własne dzieci. Teraz Twoja kolej. Dziecku przez brak smoka na
          pewno nic nie jest. Musi nauczyć się radzić sobie ze stresem i nauczyć się
          samouspokajać bez tego typu wspomagaczy.
          Moim zdaniem Twoja wyrodność polega tylko na tym, że za dużo na forum siedzisz tongue_out.
          Ja dzisiaj od 4-ej w nocy ciąży nie śpię. Chodzę już jak zombie. Przez te 9
          miesięcy ani razu się porządnie jeszcze nie wyspałam.
          • magiczna_marta Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 10:54
            > Moim zdaniem Twoja wyrodność polega tylko na tym, że za dużo na
            forum siedzisz
            > tongue_out.

            i to nie tylko na gazetowym forum pisze tongue_out
            a najsmieszniejsze jest to ze Kuba kocha ta moja wyrodnosc i sam mi
            kompa wlacza big_grin
            urwie mi sie jak sie Junior urodzi, wtedy to juz czasu na takie
            rozrywki jak forum bedzie zdecydowanie mniej...
    • mama2chlopakow Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 10:47
      magiczna_marto sie nie denerwuj bo zlośc piękności szkodzismile.a
      głowę sobie z pomyj umyj albo mężusia popros to Ci na pweno pomoże!!!
      ciesz się tym ze masz dzielnego juz bezsmoczkowego szkraba i juz.A
      babcia gada bo od tego sa babciesmile a podobno lekarz kazał
      przytakiwaćwink
      ciesz się chwila bo niedługo nie bedzie na to czasu pozdrawiam mama
      dwoch
    • e_luska2 Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 11:42
      Głowa do góry, nic się nie przejmuj smile Ja też jestem wyrodna, bo np. mojego
      dziecka nie nauczyłam jeść ciasta (to moja wina , ze go nie lubi, bo jak był
      mały to mu nie dawałam!!!) i to mówiła mi wprost moja mama, która na każdym
      kroku uważa, ze źle wychowuję swoje dziecko, ech... wink
      • magiczna_marta Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 13:16
        w ramach pokuty proponuje polowe sylwestra kleczymy na grochu,
        grupowo, wszystkie wyrodne wink
      • hellious Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 13:20
        A tam, nie ma czym sie przejmowac smile W mojej rodzinie sa osoby, ktore twierdza, ze nieco ponad roczne dziecko jest na tyle kumate, ze nie zwali sobie choinki na glowe ciagnac za bombki, i po co ja tak za nim latam? ( wszedzie pelno roznych "niedzieciowych" rzeczy na wysokosci dziecka). Zdziwienie tez wzbudza to, iz moj syn nie potrafi zasnac, bedac u kogos. Kolezanka byla szczerze zdziwiona, ze nie daje swojemu dziecku Grzeskow ( moj mial wtedy 9 miesiecy, jej 7 m-cy i grzeski jadal codziennie), dlaczego WPYCHAM swojemu dziecku jogurt naturalny a nie Jogobelle czy inne danonki. I wiele, wiele innych. Takze nie tylko ty jestes wyrodnasmile
    • m-aj Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 13:23
      Moja córka jak miała 7 m-cy to sama odrzuciła smoczek. Ja jej do buzi, a ona
      wypluwała. Ciekawe co by na to Twoja babcia powiedziała? Że ona wyrodna córka,
      bo ja jej daję taki bajer, a ta docenić nie potrafi?
      Niektórzy to naprawdę nie wiedzą o czym plotą.
      • hellious Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 13:30
        m-aj napisała:

        > Ja jej do buzi, a ona
        > wypluwała. Ciekawe co by na to Twoja babcia powiedziała? Że ona wyrodna córka,
        > bo ja jej daję taki bajer, a ta docenić nie potrafi?
        >

        Moj mlody wypluwal na odleglosc, z czego sie niezmiernie cieszesmile A kiedys, na forum Niemowle bodajze, byla jedna "niewyrodna" matkja, ktora dawala madre rady typu:" Wpychaj smoczek az sie porzyga. Wkoncu zaciagnie." Jak takie rzeczy czytam, az sie noz otwiera... Kochana mamusia, smoczek dziecku do gardla wpycha...
    • mama-osama Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 14:05
      ja zdaniem mojej babci jestem wyrodna bo moje dzieci mleka nie piją
      ani w ogóle żadnego nabiału nie dostają (napewno sie pochorują) a
      ich dzieciństwo jest strasznie smutne bo nie znaja smaku czekolady.
      Dodam że dzieciaki z potężną alergią ale do babci to nie dociera
      bo "kiedyś tego nie było" i jak bym dawała po troszku to by sie
      przyzwyczaiły (młody po wstrząsie).
      • benignusia Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 23:42
        Ja mojej mamie napisałam że oduczam mojego roczniaka od picia mleka
        w nocy,bo ostatnio pije po 20 i zasypia.a moja mama panika że chcę
        zagłodzić dziecko,że powinnam się poświęcić dla jego zdrowia....więc
        dla swiętego spokoju powiedzialam-"ok,bede go karmic",a ona
        zapytała -"serio??to mi ulżyło".....winkdo tego zamieniłam butelke z
        piciem na niekapek i tym już przesadziłamwinkwyrodna jestem niema cowink
        dodam ze syn lepiej śpi jak zje łyżeczką,bo nie zaśnie przy butelce
        tylko zje wszytko i w nocy nie jest głodny....
    • jakw Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 29.12.08, 17:51
      magiczna_marta napisała:

      > Kube beda widzieli
      > kurna mac, znalezli sobie temat, ja w 9m-cu ciazy, w kazdej chwili
      > moge zaczac rodzic, szyjka krotka a babci sie na gorzkie zale w
      > swieta zebralo
      No co ty, a może babcia chciała mieć wnuczę z 2008? wink
    • mirkad Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 30.12.08, 12:13
      e tam, ja to jestem wyrodnasmile))
      Milenka to wczesniak, a ja:
      - nie trzymałam jej po powrocie do domu w puchowym becie
      - nie zagrzewałam domu do temperatury wody do kapieli
      - na nakładalam po kąpieli czapeczki
      - "wyrzuciłam" ją do osobnego pokoju ( z monitorem oddechu rzecz
      jasna) jak miała 8 miesięcy
      - wychodziłam na specery, zamiast trzymać ją w domu
      - nie ubierałam (i nie ubieram) w co najmniej 3 swetry (nawet w
      lato)
      - daję wodę do picia!!!!!!!!! (Milenka to niejadek, więc soczek czy
      herbatka jest po zjedzonym obiedzie)
      - nie słodzę w/w wody
      - ograniczam czekoladę (mała ma od małego problemy z kupkami, a po
      czekoladzie jest dramat)
      - pozwalam się pluskać w wannie do odpowiedniego pomarszczenia sie
      (mimo chlodnącej wody)
      i robię jeszcze tysiące innych nieodpowiedzialnych rzeczy, a co
      najgorsze - wszystkie te głupoty wyczytuję w internecie, zamiast
      słuchać dobrych rad mojej "kochanej" teściowej.
      Cud, że moje Słoneczko ma już 2 lata i żyje i jak na wcześniaka
      prawie nie choruje (parę przeziębień w ciągu 1,5 roku) - przy mojej
      skrajnej nieopowiedzialności to na prawdę cudsmile))
    • osa551 Re: Jestem wyrodna matka i macocha- podobno 30.12.08, 14:46
      No to u mnie jeszcze gorzej. Pierwsze smoczka nie miało w ogóle, a drugie samo
      wypluło po mniej więcej 4 miesiącach. Pierwsze dostawało z butelki sporadycznie
      herbatkę do 6 miesiąca - potem już tylko kubeczek. Drugie do 8 miesiąca napiło
      się kilkanaście razy z butelki i finito.

      Olej, pamiętaj tylko na starość, żebyś sama nie dawała "dobrych rad".
Pełna wersja