18_lipcowa1
29.12.08, 19:34
Wesela bez alkoholu, sylwester w domu bo to grzech i obora isc na
impreze....
Ludzie, ja rozumiem ze nikomu nie chce sie chodzic na bal na 100
par, poza tym nie o popularnosc ani o liczne znajomych tu chodzi
tylko o sam fakt wykorzystania okazji do milego spedzenia czasu...
Czy to juz wielkie halo spotkac sie w gronie znajomych na domowke
albo w pubie?
Juz tylko dzieci, praca, dom a potem to pewnie w trumne sie polozyc
i czekac na smierc?????
To skad potem te placzliwe posty ze nigdzie nie chodzicie, ze nie
mozecie sie rozerwac,itp itp??????