Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje?

29.12.08, 19:34
Wesela bez alkoholu, sylwester w domu bo to grzech i obora isc na
impreze....

Ludzie, ja rozumiem ze nikomu nie chce sie chodzic na bal na 100
par, poza tym nie o popularnosc ani o liczne znajomych tu chodzi
tylko o sam fakt wykorzystania okazji do milego spedzenia czasu...
Czy to juz wielkie halo spotkac sie w gronie znajomych na domowke
albo w pubie?

Juz tylko dzieci, praca, dom a potem to pewnie w trumne sie polozyc
i czekac na smierc?????

To skad potem te placzliwe posty ze nigdzie nie chodzicie, ze nie
mozecie sie rozerwac,itp itp??????
    • pyzunia2007 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 19:40
      też tego nie kumam,ja wykorzystuje każdą okazję na rozrywke(na
      codzień siedze z młodym w domu)
    • syriana Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 19:49
      co kto lubi

      dzieckiem skrępowana nie jestem, ale spędów większych niż sześcioosobowe nie znoszę
      sylwester nie ma dla mnie żadnego znaczenia, nigdy nie byłam na dużej imprezie z
      tej okazji

      czy to takie halo obchodzić takie okazje po swojemu?
      • guderianka Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 19:56
        No i co lipcowa?

        Po twoim manifeście mam się udać na terapię i się zahipnotyzować
        żeby doctore wmówił mi że mam parcie na zabawę w Sylwestra i mam go
        spędzić w gronie znajomych lub na balu koniecznie z alkoholem w
        tle ? tongue_out
        • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:08
          że mam parcie na zabawę w Sylwestra i mam go
          > spędzić w gronie znajomych lub na balu koniecznie z alkoholem w
          > tle ?


          mam wrazenie ze niektorym tutaj to by dobrze zrobilo
          • guderianka Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:14
            tzn.mniemasz że "niektórzy"po wyjściu na zabawę i nachlaniu się
            byliby fajniejsi ?
            • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:18
              że "niektórzy"po wyjściu na zabawę i nachlaniu się
              > byliby fajniejsi ?


              mysle ze tak
              i najlepiej jeszcze jakby od razu zasneli
      • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:08

        > czy to takie halo obchodzić takie okazje po swojemu?
        >



        no wlasnie nie
        ale duzo ludzi izoluje sie zwyczajnie
        • bweiher Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:13
          A ja bym chętnie na bal,do ludzi !!! Ale mój stary siedzi w robocie na Sylwka a
          więc siłą rzeczy ja w domu z młodymi sad( buuu,buuu a marzy mi się nałoić się
          heheheh tongue_out
          • anulka.p Bosz, ta moja dobra pamięc 29.12.08, 20:16
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=34101660&a=34101660
            Lipcowa jakże cieszyła się, ze w domu siedzi na Sylwestra, a teraz
            nadziwić się nie może, ze inni też tak mająwink
            • 18_lipcowa1 Re: Bosz, ta moja dobra pamięc 29.12.08, 20:18

              > Lipcowa jakże cieszyła się, ze w domu siedzi na Sylwestra,

              tjaaaaaaa 3 lata temu u mnie domowka byla
              no ale kazdy rozumie co chce
              • anulka.p Re: Bosz, ta moja dobra pamięc 29.12.08, 20:20
                Domowka to była w drugiej wersji, początkowo to był "Sylwester bez
                imprezy", polecam przeczytanie własnego wpisu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=34101660&a=34102269
                • 18_lipcowa1 Re: Bosz, ta moja dobra pamięc 29.12.08, 20:21
                  nie mam nic przeciwko siedzeniu w domu
                  niemniej zawsze wychodzilam i uwazam ze tak jest lepiej
                  • mama_kotula Re: Bosz, ta moja dobra pamięc 29.12.08, 20:23
                    18_lipcowa1 napisała:

                    > nie mam nic przeciwko siedzeniu w domu
                    > niemniej zawsze wychodzilam i uwazam ze tak jest lepiej

                    Dla kogo lepiej, dla tego lepiej.
                    Zdanie klucz: ludzie są różni... coś ci mówi? wink
                    • 18_lipcowa1 Re: Bosz, ta moja dobra pamięc 29.12.08, 20:24


                      > Zdanie klucz: ludzie są różni... coś ci mówi? wink
                      cale szczescie.
                  • syriana Re: Bosz, ta moja dobra pamięc 29.12.08, 20:27
                    coś się chyba zapętliłaś w dedukcji

                    wychodząc do współczucia tym, którzy przy dzieciach zgnuśnieli i nie balują
                    nawet symbolicznie, zgrabnie przeszłaś do sformułowania ogólnoludzkich prawd z
                    dziedziny socjalizacji ;D
          • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:17
            buuu,buuu a marzy mi się nałoić się
            > heheheh tongue_out


            phi, no tak bo bez alkoholu to juz ciezko sie bawic

            zabierzmy alkohol z wesel!
            zabierzmy alkohol z sylwestrow, urodzin, imienin!
            moze kupujmy alkohol tylko po 13!
            wszystkich do AA, prohibicja gora!!
        • mama_kotula Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:17
          18_lipcowa1 napisała:
          > ale duzo ludzi izoluje sie zwyczajnie

          No i..?
          Rozumiem, że aż tak spędza ci sen z powiek dobrowolna izolacja innych ludzi?
          • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:20

            > Rozumiem, że aż tak spędza ci sen z powiek dobrowolna izolacja
            innych ludzi?

            Nie, skad. Powiem ze dla mnie nawet lepiej ze co niektorzy sie
            izoluja.
          • bri Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 08:59
            Może chodzi o tych, którzy konkretnie od Lipcowej się izolują wink
        • syriana Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:19
          no zaraz, ale to chyba ich sprawa jaką formę i czas interakcji z innymi
          wybierają, czyż nie?

          jeśli istnieją obiektywne przyczyny niepójścia na imprezę mimo chęci wielkich
          (brak opieki nad dziećmi), to można powspółczuć i pożałować

          ale jak się samemu rezygnuje z wyjścia choćby małego, ale jednak podpadającego
          pod kategorię "zróbmy coś, bo to sylwester" gdy obiektywnych przeszkód brak to
          tragedia wielka?
          ee
          • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:22
            no ja mam wrazenie ze od paru lat jest dokladnie odwrotnie
            ' nie robmy nic, przeciez to Sylwester' tera modnie jest olac,
            zostac w domu i przespac najlepiej
    • elza78 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:16
      popatrzmy na to tak, zawsze i wszedzie chodz ebez meza, czy ze wzgledu na to ze
      tobie sie tak podoba teraz zamiast spedzic mile chwile z moim slubnym przy
      kolacji mam w ramach owczego pedu zasuwac na disko z o-zone'm w roli glownej -
      wybacz ale i bez weselnej wodki puscilabym chyba pawia...
      pozwolisz mi lipcowa spedzic mojego sylwestra tak jak mam na to ochote bez
      uzalania sie jak to ci co nigdzie nie ida sa pomijani towarzysko bo sami sobie
      na to zasluzyli? tongue_out
      czy juz cale forum emama musi sie bawic na twoja modle?
      • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:24

        > czy juz cale forum emama musi sie bawic na twoja modle?
        >

        jezu elza,ja tylko zapytalam, watek zalozylam co by pogadac, a nie
        kazac komus imprezowac w sylwestra
        jakas wrazliwa jestes wiesz
        • minerallna Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 20:32
          E, tam. Napisz Lipcowa,że robisz imprezę, fundujesz bilety dla znajomych nicków
          (całe forum to lekka przesada<big_grinsuspicious), stawiasz żarełko i popitkę, a i bilety
          powrotne, to i impreza będzie jak ta lala!
        • elza78 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:35
          PMS pewnie smile
    • gagunia Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:29
      Tak, tez mnie dziwi takie gadanie. Moim zdaniem chodzi o kasę, bo taki bal kupę
      forsy jednak kosztuje. W ubiegłym roku byłam w Mielnie na balu - chyba 450 zł z
      noclegiem i śniadaniem. Najadłam się, napiłam, wybawiłam, wyspałam. Było super.
      Nie wiem, co moze byc w takiej imprezie niefajnego. W tym roku szkoda mi kasy,
      bo mam kilka poważnych wydatków, wiec robię imprezę w domu. Odbije sobie za
      rok. Też będzie fajnie, ale siedzenia i kapcenia pod preteksem, bo nie lubię nie
      rozumiem.
      • elza78 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:37
        gagunia, wiadomo bal kosztuje swoje, ale nie tyle aby sie nie moc szarpnac na
        niego raz do roku, kwestia tego tylko, ze muzyka przy jakiej sie dobrz ebawimy
        raczje nie gosci na balach za 450 zlotych i dyskotekach wiec koniec koncow
        bezsensem jest wydawanie pieniedzy na cos co nam sie nie bedzie podobalo
        w tym roku mamy sylwka dla siebie w przyszlym zrobie bibe na 102 w moim nowym
        domu big_grin
        dla odmiany big_grin
        • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:44
          elza to powiedz mi po co potem te posty ze nigdzie nie wychodza, ze
          tylko praca,dom, albo co gorsza bez pracy i dom?
          • elza78 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:09
            nie wiem no ja jak juz wybieram sobie jakas forme organizacji wolnego czasu to
            przynajmniej nie kwicze potem ze mi zle, swoja droga na brak imprez w moim
            klimacie ostatnio narzekam ale to niezalezne ode mnie poprostu remontuja knajpe
            gdzie one sie zawsz eodbywaly...
            co do sylwestra to jak pisze starzeje sie moze bo na prawde ciesze sie ze spedze
            go w domu wink
            • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:11

              > co do sylwestra to jak pisze starzeje sie moze bo na prawde ciesze
              sie ze spedz
              > e
              > go w domu wink
              >


              no to musisz poczekac z tym starzeniem
              moja 74 babcia baluje w Sylwestra,,,i co ? Nie wstyd Ci? wink))))
              • elza78 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:46
                nie no jakos nie dramatyzuje tym bardziej ze ja mam ochote zostac w domu w tym
                roku, nie dlatego ze musze, tylko dlatego ze chce wink
        • anias29 elza 29.12.08, 22:03
          > w przyszlym zrobie bibe na 102 w moim nowym domu big_grin

          Trzymam za słowo i czuję się zaproszonabig_grinDD wink
          • elza78 Re: elza 29.12.08, 22:07
            ty sie nie liczysz bo ty juz jak domownik hihi juz bylas zaproszona wczesniej, w
            koncu sciany nalewka babuni masz ochrzcic w rewanzu nie pamietasz wink
            • anias29 Re: elza 29.12.08, 22:23
              > ty sie nie liczysz bo ty juz jak domownik hihi juz bylas zaproszona wczesniej,
              > w
              > koncu sciany nalewka babuni masz ochrzcic w rewanzu nie pamietasz wink

              big_grin big_grin big_grin
        • gagunia Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 08:12
          Elza, wiesz co, kwestia rodzaju muzyki granej na imprezie to sprawa drugorzędna.
          Najważniejsze, żeby grali długo i dobrze, a towarzystwo było rozrywkowe.

          Ja słucham na co dzień punk rocka, reggae, ska, muzyki alternatywnej. Siedzę od
          lat głęboko w klimatach depeche mode, cure, sex pistols czy crass. I wcale nie
          przeszkadza mi to wyskakać się na imprezie typu bal sylwestrowy przy Feelu czy
          innych tego typu kapelach, których na co dzień nie zdzierżę. Żeby mi się muzyka
          podobała to chodzę na koncert. Na bale chodzę właśnie dla ich odmiennego klimatu.

          • ankat80 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 11:18
            o to to - ja mam podobniesmile
            I też idę na bal, a co!smile I będę się extra bawić przy disco polo...

            A co do pytania lipcowej, to chyba teraz taka moda - byc na nie -
            nie lubię świąt/nie "obchodzę" Sylwestra/nie dam wódki na
            weselu/dam "dobry" alkohol it itp...
            Dla mnie to zalatuje snobowaniem na siłę;/
      • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:43
        ja bede na imprezie, podobnej jak co roku bywam- domowka, 6-8 osob,
        fajnie, milo, przyjemnie, tanio bo kazdy przynosi cos od siebie,
        stroj - jaki kto chce,
        balem tez bym nie pogardzila ale mi sie nie chce

        ale zauwazylam u nas taka tendencje ze - nie pojde bo to Sylwester,
        bo nie i juz, a co to za okazja?
        no ludzie, a kiedy bedziecie zyc? na emeryturze jak czesc waszych
        znajomych powymiera?
        • gryzelda71 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:49
          18_lipcowa1 napisała:
          > balem tez bym nie pogardzila ale mi sie nie chce

          No a ja nie rozumiem jak na bal może się nie chcieć w sylwestra.Takie domówki
          ciągle w tym samym towarzystwie w wygodnych strojach muszą być strasznewinkOj
          Lipcowa najważniejsze to siebie rozumieć .
          • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:53
            no i o to chodzi
            ja pisze wlasnie- jak mozna tak non stop w domu siedziec?
            • gryzelda71 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:59
              A domówka to co niby?
              • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:06


                A domówka to co niby?


                No domowka to niby nazywa sie- bo takie jest miejsce w ktorym odbywa
                sie spotkanie, a w domu tez bal mozna urzadzic jakby sie uprzec
                • gryzelda71 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:07
                  Jak nie patrzeć gospodarze z domu nie wychodzą.
              • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:07
                tak serio
                to chodzi o to ze iles tam osob spotyka sie u kogos w domu, jest
                stol, jedzenie, picie, szampan, ludzie rozmawiaja, bawia sie, tancza

                to co innego niz we dwoje przed TV
                • gryzelda71 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:13
                  Tak to wielka różnica...
        • golfstrom Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:53
          A ja nigdy przenigdy nie zrozumiem mesjanizmu (czyt. rozliczania
          innych z odmiennego niepatologicznego stylu zycia).

          Jak ktoś ma ochotę na wesele bez alkoholu - to jest jego sprawa i
          jego wyobrażenie o dobrej zabawie.
          Jak ktoś raz na ruski rok ma ochote się urżnąć w trupa i dobrze przy
          tym bawić - jego sprawa i jego dobra zabawa.
          Jak ktoś wybiera sobie inne okazje do miłego spędzenia czasu poza
          Sylwestrem, to nie będzie na miłość boską obchodził Sylwestra tylko
          po to, żeby kogos innego zadowolić.

          > balem tez bym nie pogardzila ale mi sie nie chce

          Żyj i pozwól żyć.
          • amoreska Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:56
            Cytat > Żyj i pozwól żyć.
            Jak najbardziej, tylko że dla niektórych sposobem na życie jest ocenianie życia innych...
            • golfstrom Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 21:58
              Aż się boję zapytać... Najgorszą rzeczą jaką można zrobić to ocenić
              oceniającego?
              • amoreska Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:03
                Nie. Ale sama pewnie widzisz, że są osoby przodujące w krytyce innych, a jednocześnie gloryfikowaniu siebie. Także na tym forum i w tym wątku.
                • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:08
                  nie moja droga
                  ja nie krytykuje, ja realnie oceniam, nie slodze i nie przymilam sie
                  a ze gloryfikuje siebie,- no coz, mam powody
                • golfstrom Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:17
                  A mnie sie jednak wydaje, że tak. Bo najgorszym przestępstwem, jakie
                  wg hipokryty można popełnić, to rozliczać go z jego własnych
                  grzechów i słabości.


            • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:04
              taka rola forum
              • golfstrom Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:07
                > taka rola forum

                OK, rozumiem.
                Ale mam nadzieję, że nie zapomnisz o tym, kiedy następnym razem ktoś
                na forum będzie podważał Twój styl życia i nie będziesz tego
                traktować jako osobistego ataku.
                • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:10


                  > OK, rozumiem.
                  > Ale mam nadzieję, że nie zapomnisz o tym, kiedy następnym razem
                  ktoś
                  > na forum będzie podważał Twój styl życia i nie będziesz tego
                  > traktować jako osobistego ataku.

                  Ja?
                  Odpowiem reklama - Krytyka Lipcowej. Przyzwyczajac sie od 2003 roku.
                  • golfstrom Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:12
                    Zmieniasz temat.
              • amoreska Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:08
                Cytat> taka rola forum
                Poniekąd..., mi chodziło raczej o zbytnią kategoryczność w osądach.
        • aetas Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 11:29
          18_lipcowa1 napisała:


          > no ludzie, a kiedy bedziecie zyc? na emeryturze jak czesc waszych
          > znajomych powymiera?

          może niektórzy juz pożyli? w siensie takiego "pożycia sobie" wink
          jak mi sie chciało (głównie w liceum, troche tez na studiach), to
          chodziłam, bawiłam się, piłam etc...
          i może nie każdemu sie chce? mnie sie zwyczajnie nie chce, szkoda mi
          czasu na gadanie o d. maryni z osobami, dla których po prostu szkoda
          mi czasu, bo ledwo mi go starcza na co fajniejszych znajomych... wink
          a Sylwestry z mężem we dwójkę bardzo lubię i jakoś mi się jeszcze
          nie znudziły, szczęście że pod tym wzglem się dobraliśmy w korcu
          maku, bo jego też d... nie swędzi nigdzie chodzić wink

          teraz większa frajdę sprawia mi pobycie w domu, ew. wyjście gdzies
          czasem, jak mi sie rzeczywiście chce... ale ponieważ większą część
          życia spędzam w pracy, posiedzenie w domu choćby dla pogapienia się
          na ściany czy stanięcia na parę godzin przy garach, jest dla mnie
          frajdą, może mi sie z czasem znudzi, to zacznę bywać... jak mi sie
          będzie chciało, teraz mi się nie chce, świadomie sie izoluję i jest
          mi z tym dobrze smile

          jak ktoś lubi i chce, niech chodzi, a jakże, ale jeśli nie, to po
          co? bo ktos uważa, że tak byłoby dla niego lepiej? każdy sam wie, co
          mu najlepiej pasuje (tak zakładam) smile
      • mama_kotula Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 09:51
        Cytat
        Nie wiem, co moze byc w takiej imprezie niefajnego.


        Podpowiem: to, że ktoś nie lubi imprez, nie ma ochoty chodzić na imprezy, woli spędzić sylwestra (i każdy inny wieczór) z książką, komputerem i mężem...?

        Gagunia, jak wiem, że klapki na oczach to jak zaklęcie Trwałego Przylepca u niektórych, ale spróbuj - podobnie jak Lipcowa - zrozumieć, że ISTNIEJĄ ludzie, którzy naprawdę, z natury nie mają w ogóle parcia na wychodzenie "w towarzystwo", "na imprezę" itd., i choćby srali kasą, to wieczór sylwestrowy spędzą w domu, bo LUBIĄ.

        To co napisała Lipcowa - że dziwią ją potem posty "nigdzie nie wychodzę, buuuuuuu" - no mnie nie dziwią, bo wątki pt. "nie wychodzę na sylwestra i dobrze mi z tym" oraz wątki "nigdzie nie wychodzę,
        buuu", zakładają po prostu różne osoby.
      • krzysztof-lis Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 11:08
        > Nie wiem, co moze byc w takiej imprezie niefajnego.

        Mam podobnie
      • mariuszimama Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 31.12.08, 15:37
        Oooooo aż 450 zł w ośrodku kultury i nauki MIELNO? Moge dostać autograf? prosze
        prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze
        prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze
        prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze
        prosze prosze prosze prosze prosze prosze prosze!
    • zona_mi Co to jest "domówka"? 29.12.08, 21:45
      Znam inne sposoby na spędzanie różnych dni/świąt/okazji, niż
      czekanie albo w trumnie albo wyłącznie imprezowanie według twojego
      przepisu.
      • 18_lipcowa1 Re: Co to jest "domówka"? 29.12.08, 21:51
        ja tez
        ale na sylwestra masz mozliwosci- domowka, bal, wyjazd, ew dla
        masochistow pod golym niebem tez mozna

        ja ide na domowa, ale na wyjedzie, balu i pod golym niebem jako 17
        latka bylam
        • zona_mi Ale co to jest "domówka"? 29.12.08, 22:03
          Pytałam, bo to jakiś koszmarek językowy...
          • amoreska Re: Ale co to jest "domówka"? 29.12.08, 22:05
            Brzmi jak nazwa jakiegoś robaka wink
    • mearuless a co sie ma dziac??? 29.12.08, 22:26

      po prostu jedni lubia kisic sie na domowkach,inni spedzac czas na balu w operze
      a inni w domu pod kocykiem saczac grzanca z ukochanym.....
      no a dlaczego twoj sposob jest lepszy od mojego????
      • ledzeppelin3 Re: a co sie ma dziac??? 29.12.08, 22:35
        Piosęęęęka serca nam rozpaaaala
        La-lala-la
        La-lala-la
        Wspólneeeego spiewu rośnie faaala
        La-lala-la
        La-lala-la
        Gdy płyną dźwięki tej pisęęęęki
        La-lala-la
        La-lala-la
        Kazdy się robi w sercu miękki
        La-lala-la
        La-lala-la
        La-lala-la
        La-lala-la
        La-lala-la
        La-lala-la......
    • mathiola Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 29.12.08, 22:58
      ja tam nie wiem, ja się ogólnie lubię rozerwać co jakiś czas i
      bardzo szkoda i tych, co się nie rozrywają wink
    • lola211 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 08:42
      Ja mam ludzi na co dzien i o niczym nie marze tak bardzo jak o
      wieczorze z ksiazka i lampka wina w dloni.

      Za sylwestrem nie przepadam od zawsze, praca czy dziecko nie ma z
      tym nic wspolnego.

      > To skad potem te placzliwe posty ze nigdzie nie chodzicie, ze nie
      > mozecie sie rozerwac,itp itp??????

      Z mojej strony takich nie ma, bo ja naprawde nie narzekamsmile.
    • smerfetka8801 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 08:53
      no co sie dzieje?nie wszyscy muszą się bawić z alkoholem!u mnie na weselu będzie
      lampka wina do obiadu na lepsze trawienie.Lubię kulturę nie lubię nieprzyjemnych
      niespodzianek bo ktoś przesadzi.
      A Sylwester?zależy od nastroju my w tym roku impreza bardzo kameralna z
      niemowlakami w tle ale równie dobrze mogłabym siedzieć z mężem w domu i się
      przytulać tongue_out i dopóki mamy wolność i demokracje każdy niech robi to co lubi i
      nie oznacza to,że jest nudny czy kładzie się już do grobu
    • kotbehemot6 a tak konkretnie... 30.12.08, 11:14
      ..to z czym masz problem?? Bo jakos nie łapię?????
      Tak wszystko wrzuciłas do jednego wora i neichęc do chodzenia na imprez( cóz
      wyrasta się), z łzawymi postami o niewychodzenie właśnie( to niech wychodza,
      broni ktoś).
      Powiem ci tak, nie sadzę zeby imprezy Sylwestrowe jakoś specjalnie integrowały-
      w każdym razie nic więcej nić wszelkie inne okazje do spotkania sie i do
      pogadania. Alkoholu nie pije bo nie lubię. To powiedzmy lubię wypić-czyli max.
      kiliszek jakis słodki likier Sheridamana np. I co z tego...mało fajna jestem??
      To trudno, ale snu z oczu mi to nie spędza. Nie wychodzę na zbiorowe uchachania
      sie sylwestrowe, bow ogóle mnie nie bawią spotkania z przypadkowymi ludźmi. Wole
      w domu. Ale w tym roku mi sie nie chce, po za tym jestem chora. i tezmi to snu z
      oczu nie spedza. I aż się dziwę,ze tY masz z tym ajkiś problem,ze ktoś wli bez
      alkoholu i w domu- faktycznie straszne.
      • 18_lipcowa1 Re: a tak konkretnie... 30.12.08, 11:24
        tak tak wrzucilam do jednego worka w ogole to zabraniam siedzenia w
        domu, sila normalnie odbieram szanse na obejscie sylwestra w domu
        puknijcie sie w glowy wszystkie, ja tylko ZAPYTALAM
        • kotbehemot6 Re: a tak konkretnie... 30.12.08, 11:31
          Wyszłaś z fałszywego pzrekonania,że siedzące w domu uważajaą za coś złego
          wyjście i uchacchanie sie na maxa. NIEPRAWDA. Każdy spedza tak jak lubi albo jak
          ma ochotę. To również wcale nie oznacza,ze te siedzące z wyboru potem pisza
          łzawe posty o niewychodzeniu-to sa pewnie te, które by wyszły ale z jakiś
          powodów nie mogą.
          Uwierz,ze wieczór z najbliższą rodziną wcale nie oznacza kładzenia się do grobu
          i umierania. Pewnie teraz masz takie wyobrażenia, bo masz ochotę wyjść a nie
          siedziec w domu. I w porządku. Dla odmiany zaręczam ci,ze zmiuszenie mnie do
          wyjścia oznaczałoby dla mnie taką sama katorgę jak dla Ciebie siedzenie w domu.
          I dostarcze co steek argumentów za. Tylko po co, skory Ty tak zwyczajnie masz
          ochotę się bawić. Dla mnie zgoza. ja mam ochotę zasiąść na kanapie i obejrzec
          dobry film z mężemi córa oraz siostrą.Dla Ciebie zgroza. Tylko tyle każdy jest
          inny, zmienia się z wiekiem i tyle. A łzawe posty pisze te babki, ktre chciałbym
          a nie mogą- bo dzici, mąż, choroba , brak kasy itp itd.
    • mamutka2007 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 11:37
      No i znowu slynna Lipcowa udziela sie ... tylko po co??? no wlasnie chyba tylko po ot aby znow dowartosciowac sie no bo pewnie nasza droga lipcowa nie dosc ze idzie na bal na sto par to jeszcze ma wokolo siebie tylu znajomych ktorzy ja kochaja hmmm chwila to moze dlatego tu najezdza na wszystkich bo w realu nie ma na kogo
      pozdrawiam i zycze " szczesliwego " nowego rokuuncertain
      • 18_lipcowa1 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 11:50
        no wiesz ja nie mam tak spapranego zycia jak ty
        ty poki co zacznij to nowe zycie bo tamto jest pozal sie boze
    • zebra12 A ja rozumiem, ze każdy spędza jak lubi 30.12.08, 11:48
      Dla mnie to jest ból jak muszę gdzieś iść. W tym roku miałam 3 propozycje:
      1. z dziećmi u koleżanki
      2. u kolegi na wsi, w górach
      3. w Dworku Białoprądnickim

      A ja nigdzie nie idę. W domku sobie pobędę, jak co roku. I to lubię najbardziej.
      Kiedyś wygrałam wejsciówkę w radio, na jakąś fajną imprezę Sylwestrową i dałam
      znajomym.
      Już o tym zresztą pisałam w innym wątku.
      Nie dziw się Lipcowa, bo ludzie są różni.
    • angazetka Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 12:06
      Od kiedy pamiętam, Sylwester wydawał mi sie mocno przereklamowana
      okazją do świętowania. W tym roku miałam dwie propozycje wyjścia,
      nawet fajne, ale co z tego, jak mi się nie chce. Zmuszać się nie
      będę przecie. Wybaluję się przy innych okazjach, bardziej
      sensownych.
    • vibe-b Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 18:16

      jak bylam mloda to ciagnelo mnie do ludzi.
      teraz jestem stara i odpycha mnie od ludzi. Ludzie jako masa,
      motloch sa obrzydliwi big_grin . Impreza z 20 osobami zieeeeeew coz mnie
      na takiej imprezie moze rozerwac, zapite mordy i pie...nie o dupie
      maryni? Nie, ja juz nie ta liga.
      • roksanaa22 Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 19:02
        Ja też nie świętuję jutro.Nie mam ochoty zwyczajnie.
        Mam inne sposoby na zabawę i rozluźnienie się niż alko i impreza.
        Co kto lubismile
    • lineczkaa Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 21:46
      A sylwester to niby co za okazja? impreza tak ważna, że spięcie od października gdzie iść? wkładajmy w dupy węgle i wyciągajmy diamenty takie ciśnienie się robi.
      Mierzi mnie to gadanie o sylwestrze. A gdzie, a z kim, a w czym.
      W tym roku siedzę w chacie i nigdzie się nie ruszam. Bo zwyczajnie nie mam ochoty. A jeśli chodzi o okazje do zabawy, to równie dobrą okazja jest wtorek bo potem środa, a jeszcze lepiej piątek, bo po nim sobota big_grin
    • ik_ecc Re: Nie no nie rozumiem tego! Co sie dzieje? 30.12.08, 22:05
      18_lipcowa1 napisała:

      > Wesela bez alkoholu, sylwester w domu bo to grzech i obora isc na
      > impreze....
      >
      > Ludzie, ja rozumiem ze nikomu nie chce sie chodzic na bal na 100
      > par, poza tym nie o popularnosc ani o liczne znajomych tu chodzi
      > tylko o sam fakt wykorzystania okazji do milego spedzenia czasu...
      > Czy to juz wielkie halo spotkac sie w gronie znajomych na domowke
      > albo w pubie?
      >
      > Juz tylko dzieci, praca, dom a potem to pewnie w trumne sie
      polozyc
      > i czekac na smierc?????
      >
      > To skad potem te placzliwe posty ze nigdzie nie chodzicie, ze nie
      > mozecie sie rozerwac,itp itp??????

      Nie dla kazdego impreza jest rozrywka - i tyle. Nigdy nie placze
      ze "nigdzie nie chodze" - jak chce isc to ide, jak nie chce, nie ide
      i nie czuje ze musze "koniecznie wykorzystac" jakastam okazje. Tak
      wlasciwie, to dopiero po urodzeniu dziecka zrobilam sie bardziej
      imprezowa, wczesniej na prawde mi to wisialo. Teraz milo z doroslym
      pogadac. Ale tez przymusu nie czuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja