Uderzylam meza

02.01.09, 10:02
w twarz (spoliczkowalam).Chyba zabralam sie do tego od najgorszej
strony ale jestem u kresu. Mam dosyc blaganie o seks .Moj maz moglby
miesiacami nie uprawiac seksu byly rozmowy , prosby , tlumaczenia a
wczorej poprostu dostal w twarz.
Powaznie mysle o odejsciu ale czy to jest wystarczajacy powod aby
zmieniac cale zycie w innych dziedzinach jest jak w bajce tylko ten
cholerny seks a raczej jego brak.
    • agysa Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:11
      Sex w małżeństwie jest bardzo ważny zbliża dwoje ludzi. Może porozmawiaj z mężem
      dlaczego nie chce uprawiać sexu. Może ma jakieś kompleksy?!
      • mamutka2007 [...] 02.01.09, 10:14
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • agniesz-ka1972 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:16
        Alez on chce , przynajmniej tak twierdziwink)
        Tylko zawsze jest milion powodow na nie a bo dzis zmeczony,
        zestresowany , najstarszy syn jeszcze nie spi , ja sie nie z dobrze
        czulam ( taki wrazliwy) tylko na tyle dobrze aby ugotowac obiad,
        umyc podloge , pojsc na sanki - niezbyt dobrze aby kochac sie z
        wlasnym mezemsad((
        Wiem ,ze seks jest wazny odczuwam to na wlasnej skorze rozmowy tylko
        pogorszyly sprawe
        • gryzelda71 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:19
          Znaczy nie chce i już.
          • mamutka2007 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:21
            ej może on ma jakies problemy( impotencja np.??)
        • zoofka Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:22
          a może nie może?
          może ma jakieś problemy? nie możecie naprawdę szczerze pogadać?
          Chociaz jak facet ma problem z erekcją, to nie bardzo jest skory o
          tym rozmawiać sad
        • triss_merigold6 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:23
          Krótka piłka, albo pan idzie skutecznie do seksuologa i coś robi w
          kierunku zmiany sytuacji albo wylogować się z układu.
          Nie daj się wkręcić w spychotechnikę, bo można lata zmarnować na
          czekanie aż się komuś odmieni.
          • mamutka2007 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:30
            moze facet ma rzeczywiscie problem a wstydzi sie poprostu o tym mowic ...dla facetow to w jakims stopniu porazka nie móc stanac na wysokosci zadaniauncertain
            • gryzelda71 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:31
              To niech szuka pomocy.Czy to też porażka dla prawdziwego faceta?
            • triss_merigold6 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:32
              Od tego są lekarze. Wstydzi się problemu ale rozpad małżeństwa juz
              mu nie przeszkadza?
              • mamutka2007 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 11:02
                oj czemu zaraz taki atak ..ja tez uwazam ze owy facet powinien cos z tym zrobic
              • zoofka Re: Uderzylam meza 02.01.09, 11:37
                a czemu atakujesz tu nas na forum?
                Wskazujemy na problem po prostu...
        • madameblanka Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:42
          wyłączając np problemy np z impotencją, to może ma ochotę na sex ale nie z tobą.
          ja nie wiem czy twoj pracuje czy nie i czy ma mozliwość posunięcia innej
          kobiety. Bo to tez bym brała pod uwagę.
          To jest tak jak z kobietą co mówi że ją "głowa boli". Ona ma ochote na sex ale
          nie koniecznie ze swoim partnerem.
    • marioladabr Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:36

      Nie chcę straszyć, ale znałam kiedyś jedną parę z podobnym
      problemem... po kilku latach okazało się, że Pan prowadzi podwójne
      życie i ma pannę na boku z którą nawet ma dziecko... A Pani myślała,
      że to jej wina i szukała pomocy u specjalistów...
      Już dawno nie są parą...
    • cora73 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:38
      Przykra spraw.....ale zeby tak odrazu policzkowac? I o dziwo nikogo
      ten fakt tutaj nie oburza..... Jak sobie pomysle ze moj niemaz mnie
      policzkuje bo nie mam ochoty na seks.... sad
    • morgen_stern Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:43
      Forum dla ciebie:

      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
      Mnóstwo tam kobiet i facetów z podobnym problemem.
      • irutxeta Re: Uderzylam meza 02.01.09, 10:49
        pomyslalam o trzech mozliwych opcjach: inna orientacja seksualna,
        inne zainteresowania seksualne, choroba..

        kochanka raczej nie - zalezy mu na utrzymaniu rodziny i dzieci, do
        tej pory nie zdecydowal sie na zaden krok w celu zalozenia nowej
        rodziny, a faceci którzy maja kochanki i romanse dbaja tez o swoja
        zone, zeby byla spokojna i niczego nie podejrzewala..
    • dorianne.gray Paranoja 02.01.09, 10:47
      Ale moment, uderzyłaś męża, bo nie miał ochoty na seks? Własnym
      oczom nie wierzę.

      I niemal nikogo to nie oburza?

      Zastanówcie się, dziewczyny, jakbyście jej odpisywały, gdyby
      napisała "Mąż mnie uderzył, bo nie miałam ochoty na seks"...
      • cora73 Re: Paranoja 02.01.09, 10:54
        Wlasnie, hipokryzja! Egzekwowanie swoich "praw" (zreszta co to za
        przyjemnosc kochac sie z kims pod przymusem?) w ten sposob jest w
        normalnym zwiazku nie do pomyslenia. Interesuje mnie jak dlugo maz
        odmawia seksu autorce watku?
      • agniesz-ka1972 Re: Paranoja 02.01.09, 10:57
        Tez sie dziwlam ,ze nikt sie do tego jeszcze nie doczepil.
        Moj maz nie ma ochoty na seks od 4-5 lat ( wczesniej tez nie byl
        jakims wulkanem seksu ale raz w tygodniu sie zdarzalo) Byl okres
        kiedy nie kochalismy sie przez 8 miesiecy teraz seks raz w miesiacu
        i glownie z mojej inicjatywy .Najpierw dyskretnie prowokuje ,
        pozniej wykladam kawe na lawe i po 3 dnich moj maz zabiera sie do
        pracy.Zadowolony z zycia relaksuje sie przez miesiac i kolowrotek
        zaczyna sie od nowa .
        Bylismy nawet u psychologa ale to byl kompletny niewypal i nie
        nastapily zmiany.
        Wybacz dorianne.gray ,ze po 2 latch wyraznych komunkatow , przeszlam
        do rekoczynow ale braklo mi argumentow.

        • mamutka2007 Re: Paranoja 02.01.09, 11:06
          4-5 lat???
          długo....uncertain
          może rzeczywiscie facet ma problemy ...
          zamiast go policzkowac namów go na wizyte u seksuologa...
          po spoliczkowaniu zostana slady a po takiej wizycie a moze i wasze seksulane zycie rozkwitnie( no wiadoimo ze nie od pierwszej izyty)
          • agniesz-ka1972 Re: Paranoja 02.01.09, 11:10
            no toz namawiam od roku sie wybiera i wybrac nie moze.
            Dosyc mam juz jego wymowek i twierdzen o braku czasu . Rozumiem ,ze
            jemu trudno jest sie zmobilizowac bo to nie on jest odrzucany, to
            nie jego potrzebe seksu jest nierealizowana.
    • madrepolaca [...] 02.01.09, 11:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • agniesz-ka1972 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 11:16
        madrepolaca napisał:

        > To zejest jak w bajce w innych kwestiach to sie tylko tobie tak
        > wydaje. Malzenstwo bez zskesu to jeden wielki problem niestety a
        nie
        > bajka.
        Jest jak w bajce niestety i dlatego tak trudno to wszystko
        zostawic.Moze wlasnie dlatego ,ze moj maz jest tak wspanialy na
        innych polach nie ma juz energi na to co dla mnie jest wazne.
        > Dziwne jednak ze to facet bo faceci na swoich forach sie zala ze
        to
        > zony nie chcasmile
        > A moze kogos ma?
        Raczej nie caly wolny czas spedza z nami i jest wpatrzony we mnie
        jak w obrazek .Tylko co mi z tego , co mi po jego oddaniu i maslanym
        wzroku kiedy ja potrzebuje seksu.
        • gazetaforum Re: Po co od razu przemoc wystarczy.. 02.01.09, 11:43
          powiedziec mu ze znajdziesz sobie kochanka.
          Po co siłą go zmuszać.
          U mnie w związku jest dokładnie odwrotnie mój jest gotowy 24h na dobe i to
          zawsze. a ja uncertain
          • mamaemmy Re: Po co od razu przemoc wystarczy.. 02.01.09, 12:10
            gazetaforum napisała:


            > U mnie w związku jest dokładnie odwrotnie mój jest gotowy 24h na dobe i to
            > zawsze

            hehe u mnie tak samo wink
            • mami-ja Re: Po co od razu przemoc wystarczy.. 04.01.09, 23:55
              mamaemmy napisała:

              > gazetaforum napisała:
              >
              >
              > > U mnie w związku jest dokładnie odwrotnie mój jest gotowy 24h na
              dobe i t
              > o
              > > zawsze
              >
              > hehe u mnie tak samo wink
              >
              >
              -i u mnie tez a dopiero 5 lat razem!!!
    • exmaas Re: Uderzylam meza 02.01.09, 11:33
      Moj mezczyzna tez mial taki okres(okolo roku),ze nie mial ochoty na
      sex kompletnie.Jego wymowki rosly proporcjonalnie do inicjowania
      zblizen przez mnie.Nie pomagaly rozmowy,klotnie...w gre tez nie
      wchodzila inna kobieta,bo caly wolny czas spedzal ze mna(tak bylo od
      zawsze).Ten okres po prostu minal i jest jak dawniej.Nie wiem co to
      bylo.Hormony?Stres?Ja bym jednak postawila warunek:wizyta u
      seksuologa(wspolna) albo zagroz,ze odejdziesz.
    • deela Re: Uderzylam meza 02.01.09, 11:51
      znajdz sobie kochanka
      • agniesz-ka1972 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 11:57
        deela napisała:

        > znajdz sobie kochanka
        Myslisz ,ze to w jakis sposob rozwiaze problem, ze moj maz dzieki
        temu nabierze checiwink
        • deela Re: Uderzylam meza 02.01.09, 18:07
          mysle ze to by zalatwilo wszstko jesli tylko W TYM tkwi problem
    • deodyma Re: Uderzylam meza 02.01.09, 11:58
      zle zrobilas, ze uderzylas meza. rownie dobrze maz tez moglby Cie uderzyc a
      nawet pobic, gdybys zaczela mu odmawiac seksu. to nie jest powod do bicia
      partnera. powinnas z nim rozmawiac.
      • mamaemmy Re: Uderzylam meza 02.01.09, 12:09
        Mała dygresja-gdyby napisał tu facet,że uderzył żonę w twarz bo nie chciałaby
        sie z nim seksić,czy tez emamy byłyby takie spokojne wink ?

        J byłabym oburzona(przy w.w przypadku),a akurat teraz sytuacje rozumiem-choc
        nigdy nic takiego nie przezyłam,ale rozumiem,że autorce mogły puścic nerwy..
        Co chyba nie za dobrze znaczy o mnie wink
      • arioso1 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 12:15
        jak rozumiem-najpierw go delikatnie prowokujesz potem wykładasz
        kawe na lawę i on za 2-3 dni bierze sie do roboty?
        A nie pomyslałas ,że moze twój mąz wolałby abys to ty dominowała w
        seksie?
        A moze nie jestes dla niego atrakcyjna?a moze twoja jakośc seksu
        jest dla niego mało zachęcajaca?
        -kup sobie super bieliznę, pończochy, i wez jak swoje -jezeli to
        nie pomoze to poszukaj przyczyny-moze mąz m stresujaca pracę?
        Facet to nie maszynka do seksu.
        Wykaż inicjatywe od siebie-masz ochotę na ostry seks? to poprostu
        go sobie wez-moze twoj maz czeka na to?
        W czym spisz, jak jestes zadbana, jakich słów uzywasz do niego-to
        wszystko ma znaczenie.
        • agniesz-ka1972 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 19:25
          arioso1 napisała:

          > jak rozumiem-najpierw go delikatnie prowokujesz potem wykładasz
          > kawe na lawę i on za 2-3 dni bierze sie do roboty?
          > A nie pomyslałas ,że moze twój mąz wolałby abys to ty dominowała w
          > seksie?
          Pomyslalam tylko ,ze ja rowniez wole kiedy mezczyzna dominuje .Moge
          pojsc na kompromis i inicjowac seks dominowac od czasu do czasu
          oczekuje jednak wzajemnosci.
          > A moze nie jestes dla niego atrakcyjna?a moze twoja jakośc seksu
          > jest dla niego mało zachęcajaca?
          > -kup sobie super bieliznę, pończochy, i wez jak swoje -jezeli to
          > nie pomoze to poszukaj przyczyny-moze mąz m stresujaca pracę?
          Ponczoszki i inne akcesoria wychodza mi juz bokiem bo podniecaja
          glownie mnie a ja i bez tego jestem juz wystarczajaco nakrecona.
          Pytalam sie meza co by chcial zmienic w naszym pozyciu czego mu
          brakuje on jednak twierdzi ,ze taki seks jak jest odpowiada mu w
          zupelnosci
          > Facet to nie maszynka do seksu.
          > Wykaż inicjatywe od siebie-masz ochotę na ostry seks? to poprostu
          > go sobie wez-moze twoj maz czeka na to?
          Raczej nie, probowalam ostry seks wprawia go w zaklopotanie a
          wszystkie nowoscie , ktore probuje zaproponowac dekoncentrujawink))
    • 18_lipcowa1 po co bic meza? 02.01.09, 13:41
      znajdz sobie kolezanko kochanka bo wyladujesz w wariatkowie niedlugoi
    • tylna.szyba Re: Uderzylam meza 02.01.09, 13:49
      Nie pozostaje mi nic innego napisac jak: znajdz sobie kochanka. Jesli
      jest tal zle, ze policzkujesz meza, za brak seksu to moze przynajniej
      obecnosc kochanka rozladuje twoje negatywne emocje.
    • 18_lipcowa1 agnieszko. 02.01.09, 13:52
      ale czy to jest wystarczajacy powod aby
      > zmieniac cale zycie w innych dziedzinach jest jak w bajce tylko
      ten
      > cholerny seks a raczej jego brak.


      Tak to jest bardzo powazny powod do tego zeby zmienic swoje zycie.
    • pati9.78 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 18:37
      O Boże, bardzo Ci współczuję, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji,
      dla mnie seks jest chyba najważniejszy w zwiazku i nie nazwałabym
      życia bez niego "bajką". Ja w takiej sytuacji jak Twoja wpadłabym
      chyba w kompleksy, zakładając że po prostu nie pociągam ,nie
      podniecam męża. A mąż prawi Ci komlementy, mówi, że mu się podobasz
      itp.? Bo może najzwyczajniej juz go nie pociągasz jako kobieta.
      Sorry za dosłowność, ale tak podejrzewam. No chyba,że rzeczywiście
      ma problemy z potencją jak sugerowały forumowiczki, ale to przez 5
      lat nie rozmawialibyście na tak poważny temat i by tak długo to
      ukrywał? To z kolei nie najlepiej świadczyłoby o kondycji Waszego
      zwiazku i wzajemnym wsparciu i zaufaniu.
      • agniesz-ka1972 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 19:19
        pati9.78 napisała:

        > O Boże, bardzo Ci współczuję, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji,
        > dla mnie seks jest chyba najważniejszy w zwiazku i nie nazwałabym
        > życia bez niego "bajką". Ja w takiej sytuacji jak Twoja wpadłabym
        > chyba w kompleksy, zakładając że po prostu nie pociągam ,nie
        > podniecam męża. A mąż prawi Ci komlementy, mówi, że mu się
        podobasz
        > itp.?
        Maz jest z typu mezczyzn do rany przyloz , jest opiekunczy ,troszczy
        sie o mnie przynosi sniadanie do lozka , przykrywa kocykami , masuje
        stopy .Dla dzieci jest dobry cierpliwy wyrozumialy .Pomaga w domu,
        prawi komplementy zauwaza nowa fryzure itp itd Tylko coz z tego
        kiedy bardziej jest przyjacielem niz kochankiem
        Wniske nasuwa sie mi taki ,ze maz poprostu ma niskie libido i tyle
        jemu seks raz na ruski rok wystarczy by w zupelnosci niestety mi nie
        sad((
        • gacusia1 A mnie sie cos innego nasuwa 03.01.09, 04:33
          Twoj maz moze miec inna orientacje seksualna. Slub z Taba i dzieci
          byly przykrywka badz po prostu proba "naprawy" orientacji. Strasznie
          Ci wspolczuje i radze poczynic kategoryczne kroki.
          • arioso1 Re: A mnie sie cos innego nasuwa 03.01.09, 11:44
            powiem ci tak-
            opisze jeden z wieczorów;
            mąz mnie zaczepia w ciagu dnia,szepce do ucha to i owo-że co to nie
            bedziemy robili wieczorem...
            idzie wieczór ja sie kłade obok i tak zasypiamy-rano kiedy pytam
            dlaczego mu przeszło-on mi mówi jak to przeciez to Ty poszłas spać.
            Najczesciej jest tak ze ja dominuje ale tylko na poczatku-wystarczy
            zainicjowac a potem role sie zmieniają.Ja poprostu ide sie kapac-
            i zawsze sie tak zakrece ze mam to czego chcę-tez bym chciała
            codziennie ale narazie muszę sie zaspokoic co drugi dzień-a bya i
            tak ze jet dwa tygodnie bez...bo albo on albo ja nie mamy jakoc
            ochoty.
            Ja na twoim miejscu spróbowałabym inaczej-moze bardzo zle i
            brutalnie ale to korzyscia dla obojga-
            kup mu srodki pobudzajace,dosypuj po kryjomu,i przez jakis czas tak
            sobie radz-po kazdym seksie rozmawiaj z nim-mów mu jaki był
            wspaniały, no rozne słowa mozna powiedziec zeby facet zobaczyl ze
            seks jest wspaniały.
            po seksie planuj co bedziecie robili nastepnym razem-zeby nie mógł
            sie doczekac-
            ale pamietj nie na kazdego srodki pobudzajace działają.
            Uzywaj ich czesto zeby seks stał sie codziennoscią a potem odstaiaj
            stponiowo.
            Napisz nam jszcze co mówi na temat seksu mąz-jesli pytasz go
            dlaczego nie to co mówi/?-macie dzieci?czy miał inne kobiety przed
            toba?
            a może jako dziecko był wykorzystywany seksualnie


        • rita75 moze jest kryptogejem? 03.01.09, 16:02
          kobeity go nie kreca..

          > Maz jest z typu mezczyzn do rany przyloz , jest
          opiekunczy ,troszczy
          > sie o mnie przynosi sniadanie do lozka , przykrywa kocykami ,
          masuje
          > stopy
    • cudko1 4-5 lat ??? chyba bym zwariowała 02.01.09, 19:06
      gdybym przez tyle czasu musiała męza o seks i dostawała go tak
      rzadko. Pierwsz moja mysl to byłaby - kochanka. Gdybym na 100% (ale
      na pewno na 100% była pewna ze to nie to - posunełabym się do tego
      zeby go s[parwdzić serio) to spróbowałabym z tą bielizną,
      ponczochami i wzięciem sprawy w swoje ręce - jezeli to by nie
      pomogło (facet bez kochanki, żadnych problemów itp) nie mógłby
      odmówić - bo niby jak?? zrzuciłby cie z siebie?? wyjął interessmile z
      buzi???
      no a jak to by nie pomogło, a facet nie szukałby specjalisty to
      niestety rozstalibyśmy się. Dla mnie seks (i chyba dla wiekszosci
      kobiet) jest BARDZO istotny. Udane pożycie seksualne ma ogromny
      wpływ na jakość związku.
      • agniesz-ka1972 Re: 4-5 lat ??? chyba bym zwariowała 02.01.09, 19:13
        cudko1 napisała:

        > gdybym przez tyle czasu musiała męza o seks i dostawała go tak
        > rzadko. Pierwsz moja mysl to byłaby - kochanka. Gdybym na 100%
        (ale
        > na pewno na 100% była pewna ze to nie to - posunełabym się do tego
        > zeby go s[parwdzić serio) to spróbowałabym z tą bielizną,
        > ponczochami i wzięciem sprawy w swoje ręce - jezeli to by nie
        > pomogło (facet bez kochanki, żadnych problemów itp) nie mógłby
        > odmówić - bo niby jak?? zrzuciłby cie z siebie?? wyjął interessmile z
        > buzi???
        Moze niezbyt dokladnie sie wyrazilam. Maz kiedy juz cos zaincjuje
        laskawie wspolpracuje , ale przeciez nie o to chodzi .Chcialabym aby
        rowbniez on inicjowal seks a nie zawsze tylko ja. Wiec czekam tak
        tygodniam kiedy on w koncu sie obudzi, najczesciej do tego nie
        dochodzi wiec sama probuje rozkrecic atmosfere kiedy nie lapie (
        albo udaje ,ze nie lapie) mowie wprost czego oczekuje i maz po kilku
        dniach zaczyna swoje podchody po czym przez miesiac spoczywa na
        laurach.



        • czajkax2 agniesz-ka1972 02.01.09, 21:02
          Nie cytuj całych wypwoiedzi osób którym odpisujesz. Wystarczy
          zacytowac jedno konkretne zdanie do ktorego się odnosisz.

          Posty z nadmiernym cytowaniem kasujemy, ale ponieważ jestes nowa to
          na razie tylko upominam smile
    • cudko1 a co do spoliczkowania 02.01.09, 19:08
      pewnie ze nie ma się czym chwalić... ale nie wiemy jak sytuacja
      wygladała jak przebiegała nie wiadomo któa rozmowa na temat braku
      pożycia seksualnego - ale chyba potrafię zrozumieć frustrację,
      niemoc autorki wątkusmile
    • s.z-n przyszlo mi do glowy cos innego 02.01.09, 20:00
      Byc moze maz odstresowuje sie , odreagowuje w samotnosci, po prostu idzie na
      latwizne- sam. Z przyzwyczajenia ? Bo jesli caly czas spedzacie tylko z soba
      albo obok siebie ( pracujecie w domu ? )to ciezko o nowe wrazenia czy
      pociagajaca intymnosc , tajemniczosc lub upragnione pobycie tylko razem. Wiesz,
      pelno teraz w sieci filmikow wspomagajacych facetom masturbacje ale sa tez filmy
      dla kobiet wink
      Recepty nie mam sad
      • miarka71 Re: przyszlo mi do glowy cos innego 02.01.09, 20:16
        boże, gdyby nas, faceci lali po pysku za każdym razem kiedy nie mamy
        ochoty na sex, to co druga by chodziła z limemsmile
        • przeciwcialo Re: przyszlo mi do glowy cos innego 02.01.09, 20:22
          A macie dzieci?
          Może ma kochanke albo kochanka???
        • cudko1 nas nie leją nas zdradzają 02.01.09, 20:30
          facet, który by po 4-5 miesiacach nie latach nie dostawał seksu to
          by zdradzał a nie lałsmile
          ona nie leje za każdym razem gdy on nic nie robi, albo gdy po jej
          zachętach nic nie robi - tylko po 4-5 latach a tpo zasadnicza
          różnica, ja to penie bym nawet gryzłasmile

          swoją drogą nie rozumiem wobec tego na co autorka (agnieszka tak?)
          czeka:
          1. jest pewna ze facet jej nie zdradza
          2. raczej problemów z potencją nie ma bo jak napisała "współpracuje"
          gdy ona zainicjuje seks
          3. sama inicjuje seks - więc chyba jaks oziębła nie jest
          4. nic nie pisze o swoim wyglądzie, ubieraniu itp. ale wydaje mi się
          ze jak facet ma ochotę na swoją żone/partnerkę to mu podkoszulek nie
          przeszkadza - no chyba ze nie ogolone nogi, czy cos w tym stylu??
          5. do seksuologa isc nie chce ani do żadnego innego specjalisty??

          dalje obstawiam kochankę??? niestety, jak facet chce to zawsze
          znjadzie i czas i okazje. przemawia za tym chociażby to ze facet nie
          chce zasiegnąc porady specjalisty (no jak guupi nie jest to wie ze z
          nim cos nie tak skoro ma ochotę na seks fraz na miesiac albo
          żadziej) a skoro jest taki wspaniały jak pisze autorka to chciałby
          chociaż ze względu na nią i jej potzreby cos zrobic ze swoim libido.

          Nic wychodzi mi kochanka no albo inna orienatacja seksualna.

          No ale ja specjalistką nie jestemsmile to takie moje przemyśleniasmile

          ps. ja bym kochanka nie szukała, co najwyżej odeszła od
          męża/partnera i wtedysmile po co się okłąmywać???
    • marcysia51 Re: Uderzylam meza 02.01.09, 20:20
      Może ma poprostu inną ?
    • volta2 Re: Uderzylam meza 03.01.09, 01:09
      z ciekawości zaglądałam kiedyś na forum brak seksu w małżeństwie, i
      tam wyczytałam, że who skłania się do przyjęcia trzeciej orientacji
      seksulanej, chodzi o ludzi takich jak twój mąż, czyli orientacja
      aseksualna - podobno istnieją osobniki, dla których seks mógłby nie
      istnieć.
      i podobno wcale ich nie jest tak mało.
      jak poczytałam tamto forum, to raczej wyszło, że takich ludzi jest
      sporo, może twój mąż jest z tej kategorii?

      swoją drogą - 4-5 lat takiej sytuacji, szczerze podziwiam za
      wytrwałość...
      ja tam jakaś temperamentna nie jestem, ale tyle czasu bez seksu by
      mnie bardzo niepokoiło.

      a ten policzek mąż jakoś skomentował?
      • minerallna Re: Uderzylam meza 03.01.09, 03:27
        Chyba Volta masz rację. Moje pomysły na zachowanie męża autorki po przeczytaniu
        tego co ona napisała też sprowadziło się do trzeciej płci(?), niestety.
        A z drugiej strony to może to ukryty gej, bez żartów, tak bywa i nie jest wcale
        ani śmieszne ani rzadko spotykane.
      • agniesz-ka1972 Re: Uderzylam meza 03.01.09, 17:28
        volta tez przewertowalam tamto forum kiedys i wyszlo ,ze moj problem
        nie jest znowu tak odosobniony, co niestety jest marnym pocieszeniem.
        Nie jestem jakims wulkanem seksu ale jego ciagly brak powoduje ,ze
        jestem wiecznie nakrecona i ciagle mam ochote.

        Po przemysleniu sadze ,ze ja w jakis sposob zdominowalam meza w
        zyciu codziennym i to niestety odzwierciedla sie w lozku.O ile
        bardzo przyjemnie miec partnera , pomocnika i opiekuna na codzien, w
        lozku wolalabym zdecydowanie bardziej meski egzemplarz.

        Co do atrakcyjnosci mysle ,ze nie tu tkwi problem .Jestem zadbana ,
        w miare szczupla ( przy wzroscie 173, 65 kg czyli w normie liczac
        moj wiek i ciaze) Na moja mniejsza atrakcyjnosc wplywa niewatpliwie
        staz malzenski ( 10 lat pozycia zrobily swoje) nie bede nowoscia (
        ja tez bezwatpienia bardziej ochoczo obejrze sie za nowym mezczyzna
        niz za moim " starym " mezem ale przeciez nie o to chodzi).

        Dzieki wszystkim za za rady.
        Arios jesli chodzi o sztuczna stymulacje ( pastylki) , ktore
        sugerowalas raczej sie nie zdecyduje. Boje sie ,ze cos mu sie stanie
        poza tym jakos tak bez jego wiedzy to nie w moim stylu ale dzieki za
        rade i podpowiedzi...

    • koleandra Re: Uderzylam meza 03.01.09, 13:05
      Własnym oczom nie wierzę.
      Naprałaś chłopa bo nie chciał iśc z Tobą do łóżka?
      No teraz to już mu na pewno nie stanie wink
      Jedynym usprawiedliwieniem mogło by być to, że mogło Ci się w głowie
      poprzewracać już od tego napięcia z braku seksu.
      Może on zwyczajnie nie potrzebuje seksu a przynajmniej nie tyle co Ty. Druga
      możliwość - kocha Cię bardzo ale niestety traktuje bardziej jak matkę/siostrę i
      nie czuje pociągu.

      Kochanka... radzą co niektóre. No cóż... jak chcesz... Może na początek lepiej
      wibrator?
      • umasumak koleandro :) 03.01.09, 14:22
        Masz ochotę powrócić na łono? smile). Jakby co, to jedno Twe slowo smile
        • 1_marcysia agnieszka 03.01.09, 14:38
          agnieszka napisz do mnie na priv....wyslalam Ci wiadomosc ale nie
          doszla
        • vento_p Re: koleandro :) 03.01.09, 15:41
          kobieto masz szczęście, ciesz się,ze masz tyle czasu dla siebie.
          Nie wal po mordzie bo ci odda
        • koleandra Re: koleandro :) 03.01.09, 15:43
          Dzięki Uma smile
          Na razie nie chcę się deklarować ponieważ nie wiem jaka będzie częstotliwośc
          mojego pisania po zakończeniu urlopu.
          Odezwę się oczywiście gdyby coś się zmieniło.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • umasumak Re: koleandro :) 03.01.09, 16:19
            Kochana, ale to nie zawody w pisaniu przecież. Zapraszam w każdym razie jakby co.
            • zona_mi Re: koleandro :) 03.01.09, 23:22
              Jakby co, to drzwi otwarte smile
    • rita75 jezeli dochodzi do rekoczynow, to tylko rozwod 03.01.09, 13:42
      Rychu napisal:

      "Moja zona moglaby
      miesiacami nie uprawiac seksu byly rozmowy , prosby , tlumaczenia a
      wczorej poprostu dostala w twarz."

      Wyglada to juz inaczej, nieprawdaz?

      • bweiher Re: jezeli dochodzi do rekoczynow, to tylko rozwo 03.01.09, 19:17
        Na jego miejscu bym ci oddała.Serio.
        Jakby to samo napisał facet(jak rita wyżej) to już byłby płacz,wzywanie
        policji,pakowanie manatków i wyprowadzka.
        Jeśli tak ci zależy na seksie to faktycznie tylko rozwód wchodzi w grę. Nieważne
        reszta życia.
        Nie przyszło ci do głowy że widocznie macie inne temperamenty?
    • nangaparbat3 no dobrze 03.01.09, 23:17
      - a co on na to (znaczy: na policzek)?
      • bi_scotti Re: no dobrze 03.01.09, 23:46
        nangaparbat3 napisała:

        > - a co on na to (znaczy: na policzek)?

        Tez mnie to zaciekawilo - jak ten swiety, masujacy stopy i
        okrywajacy kocykiem przyjal Twoje klapa w twarz? Obrazil sie chociaz
        czy nadstawil drugi?
        Sa okresy w malzenstwie gdy ktorejs ze stron sie nie chce ale 4-5
        lat to zdecydowanie BARDZO dlugi okres. Jesli Ci to bardzo
        przeszkadza, sprobuj separacji ale sama sobie musisz odpowiedziec na
        pytanie czy skorka warta wyprawki: przyjazn z przyzwoitym partnerem
        to nie jest wcale tak malo w malzenstwie!
        A probowalas takich "nastoletnich" przyjemnosci? Swiece, muzyka,
        przytulanki, pieszczotki bez ostatecznego "bum"? Moze to lepsze niz
        nic smile No i koniecznie kup sobie dobry wibrator albo dwa, bo inaczej
        faktycznie oszalejesz i staniesz sie agresywna!
        • fabryka.lodow.napatyku Re: no dobrze 04.01.09, 02:43
          a to nie bylo upokarzajace dla Ciebie?policzkowanie za brak seksu?
          wolalabym sobie znalezc kogos do zaspokojania moich potrzeb niz zebrac o to
          przed pseudo mezem
          • agniesz-ka1972 Re: no dobrze 04.01.09, 13:52
            fabryka.lodow.napatyku napisał:

            > a to nie bylo upokarzajace dla Ciebie?policzkowanie za brak seksu?

            Sama chec i brak odzewu jest dla mnie upokarzajaca .Policzkiem
            rozladowalam troche zle emocje
            > wolalabym sobie znalezc kogos do zaspokojania moich potrzeb niz
            zebrac o to
            No tak najlepszym wyjscie jest udawanie ,ze nic sie nie dzieje zeby
            sie tylko nie ponizyc.
            Pewnie moge sobie znalezc kochanka ale co to zmieni moj maz dalej
            nie bedzie mial ochoty na seks ze mna.

            > przed pseudo mezem
        • agniesz-ka1972 Re: no dobrze 04.01.09, 13:49
          bi_scotti napisała:

          > nangaparbat3 napisała:
          >
          > > - a co on na to (znaczy: na policzek)?
          >
          > Tez mnie to zaciekawilo - jak ten swiety, masujacy stopy i
          > okrywajacy kocykiem przyjal Twoje klapa w twarz? Obrazil sie
          chociaz
          > czy nadstawil drugi?
          Njapierw sie obrazil i poszedl na gore do sypialni( bylismy na dole)
          Pozniej przyszedl do mnie ( ja zostalam tam gdzie bylismy)i zaczal
          mowic ,ze wie ,ze mam racje, ze przeprasza ,ze sie postara itp.
          Faktycznie dzien pozniej byl super seks tylko ,ze wiem ,ze teraz
          znowu miesiac posuchywink))
          >> pytanie czy skorka warta wyprawki: przyjazn z przyzwoitym
          partnerem
          No wlasnie dlatego mam dylemat bo moze w przyszlosci znajde wulkan
          seksu ale jako partner zyciowy bedzie do dupy

Inne wątki na temat:
Pełna wersja