A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecznej P

12.01.09, 09:37
Kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?
Czytam sobie komentarze pod artykułem na gazecie i żaden z oponentów nawet na
chwile nie sprawił że pomyślałam że nie warto akcji Owsiaka popierać. Główny
zarzut (takie mam wrażenie) opiera się na tym że to NFZ ma dbać o sprzęt a nie
jakaś fundacja. Ale tak szczerze co złego jest w tej pomocy? Że WOŚP
przyćmiewa inne akcje? Że sam Owsiak jest powiedzmy dla wielu kontrowersyjny?
No nie wiem smile
    • kudlata.pl Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 09:41
      kropkacom napisała:

      > Kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy?
      > Czytam sobie komentarze pod artykułem na gazecie i żaden z
      oponentów nawet na
      > chwile nie sprawił że pomyślałam że nie warto akcji Owsiaka
      popierać. Główny
      > zarzut (takie mam wrażenie) opiera się na tym że to NFZ ma dbać o
      sprzęt a nie
      > jakaś fundacja. Ale tak szczerze co złego jest w tej pomocy? Że
      WOŚP
      > przyćmiewa inne akcje? Że sam Owsiak jest powiedzmy dla wielu
      kontrowersyjny?
      > No nie wiem smile


      Zarzut dotyczy chyba wyłącznie "wyręczania państwa", ale umówmy się -
      bez tego byłaby kicha, więc popieram.
      • ja1ja1 Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:00
        popieram, ale to jest wyreczanie państwa, ak jak napisała
        poprzedniczka. Społeczenstwo dba o Państwo a nie państwo o
        społeczeństw. To dobrze ze wiecej dzieci sie wyleczy, ale niestety
        nie w taki sposób powinno być.
        • kropkacom Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:06
          > nie w taki sposób powinno być.

          No cóż, wiele rzeczy powinno być inaczej. Jednak chyba zgodzimy się że Orkiestra
          robi rzeczy konkretne ,namacalne i potrzebne.
    • moofka Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 09:41
      ja tez sie zgadzam, ze to panstwo powinno zapewnic sprzet najwyzszej klasy dla
      ratowania dzieci a nie podatnicy ktorzy placa podatki i skladki, a zeby cos bylo
      musza dodatkowo wrzucac do puszek
      ale skoro tak jest - to lepiej ze znajduje sie ktos kto to robi
      bo gdyby nie bylo owsiaka nie bylo - to jak mowi kononowicz, nie byloby niczego
      osobiscie tez uwazam, ze koles jest antypatyczny, momentami ordynarny i klotliwy
      ale efekty jego pracy widze
      podziwiam jego zapal i charyzme
      do puszki mu wrzucam i swoj procent mu przekazuje smile
      • ruta.dl Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 09:44
        ja sie obawiam, ze Owsiak jest takim troche Don Kichotem - walczy z
        wiatrakami. Cel jest szczytny, pomysl dobry jak na nasze "biedne"
        szpitale, ale pytanie ile z tych pieniedzy zebranych idzie bokiem na
        te koncetrty czesto pseudo-charytatywne, na fajerwerki i inne
        pierdoly.
        Pytanie tez czy Jurek Owsiak pracuje gdzies zawodowo, czy zyje z
        orkiestry? Tego nie wiem.
        • moofka Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 09:45
          zawodowo chyba jest prezesem swojej fundacji
          • czarnataka Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 09:48
            dzięki niemu moja siostra dostała pompę insulinową-na NFZ nie miała
            co liczyć.
            uważam, że nawet jeśli żyje z tych pieniędzy.. to że to nic złego.
            Ważne, że dzieci dostają sprzętsmile
        • kudlata.pl Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 09:47
          ruta.dl napisała:


          > Pytanie tez czy Jurek Owsiak pracuje gdzies zawodowo, czy zyje z
          > orkiestry? Tego nie wiem.


          No mnerw mnie łapie jak takie pytania słyszę. Bo nawet jakby sam
          Owsiak ył złodziejem i za 50% tej kasy chulał, to jednak po drugiej
          stronie mamy życie, ocalone.
          Pewnie tej kasy nie przepuszcza. A nawet gdyby nie miał pracy
          zawodowej to co?
          • kudlata.pl *hulał, oczywiście, sorry 12.01.09, 09:48
            • montechristo4 Re: ja jestem wdzięczna Owsiakowi 12.01.09, 09:57
              mój syn leżał pod respiratorem kupionym przez Orkiestrę. Na ten cel
              dawałam, daję i dawać będę pieniądze.
              Gdyby nie Owsiak, szpitale nie miałyby wielu nowoczesnych urządzeń.
              Nawet gdyby żył z tych pieniędzy, to mniej mnie denerwuje Owsiak
              mający pensję z pieniędzy Fundacji, niż marmury, granity i sprzęt
              nagłaśniający z najwyższej półki (niespecjalnie potrzeny) w
              siedzibach NFZ.
            • natuso Re: *hulał, oczywiście, sorry 12.01.09, 09:59
              Owsiak ma bardzo dobrze prosperującą firmę produkującą witraże i to z niej żyje na co dzień.
          • wieczna-gosia Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:02
            Bo nawet jakby sam
            > Owsiak ył złodziejem i za 50% tej kasy chulał, to jednak po drugiej
            > stronie mamy życie, ocalone.

            Naprawde?
        • angazetka Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:04
          > ile z tych pieniedzy zebranych idzie bokiem na
          > te koncetrty czesto pseudo-charytatywne, na fajerwerki i inne
          > pierdoly.

          Te pieniądze nie idą "bokiem" - to chyba oczywiste, że taka machina
          nie utrzyma się samą dobrą wolą? W organizację WOŚP musi być
          zaangażowany sztab ludzi, trudno oczekiwać, że wszyscy za darmo. A
          gdyby nie było fajerwerków, koncertów itd. to, po pierwsze akcja
          straciłaby swój charakter. A po drugie, zebranej kasy byłoby mniej
          (reklama dźwignią handlu).

          > Pytanie tez czy Jurek Owsiak pracuje gdzies zawodowo, czy zyje z
          > orkiestry?

          Gula mi się robi, jak widzę to pytanie. Uważasz, że osoba, która
          zawiaduje takim przedsiębiorstwem, ma jeszcze jak pracować zawodowo?
          Koszty organizacyjne WOŚP to ponoć ok. 10% zebranej sumy. Nie mam
          wątpliwości, że warto.
          • kropkacom Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:17
            > W organizację WOŚP musi być
            > zaangażowany sztab ludzi, trudno oczekiwać, że wszyscy za darmo.

            Trudno prowadzić duże akcje dobroczynne nie będąc Kościołem. Zawsze znajdzie się
            ktoś kto posadzi Cię o nieczyste intencje, próbę zarobku na nieszczęściu innych
            czy promocje własnej osoby.
        • laminja Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:14
          Żyje z fundacji podobnie jak prezesi i pracownicy innych fundacji m.in. Polskiej
          Akcji Humanitarnej. Pieniądze są wydawane sukcesywnie, a leżąc na lokatach
          zarabiają na koszty funkcjonowania fundacji.
        • babcia47 Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 14:51
          no stronoe WOŚP co roku jest dokładne rozliczenie na co została
          wydana zebrana kasa..mozesz sama sprawdzić
        • e-ness Re: A kto ie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 20:49
          ale pytanie ile z tych pieniedzy zebranych idzie bokiem na
          > te koncetrty czesto pseudo-charytatywne, na fajerwerki i inne
          > pierdoly.
          > Pytanie tez czy Jurek Owsiak pracuje gdzies zawodowo, czy zyje z
          > orkiestry? Tego nie wiem



          Przeciez nie jest tajemnica ze % zebranych pieniedzy idzie na
          Woodstok, wynagrodzenia pracowników
          Nie wiem co cie tak dziwi.Nuie dosc ze Owsiak odpiepsza kawał
          dobrej roboty to jeszcze takie komentarze. Nie chcesz dawac to nie
          dawaj.
          A czy tobie sie wydaje ze wosp to tylko dzien w którym
          jest "koncert" owsiak poswieca oriestrze ostatnie 17 lat swojego
          zycia, i bezczelnym jest pisanie cz jurek pracuje gdzies zawodowo!!!
          to jest jego zawód!!! I nie tylko nalezy mu sie za to pensja ale i
          premia!!!
    • mamamonika Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:17
      Sama akcja jest genialna, nasze państwo powinno wiele rzeczy i gdyby
      się na nie oglądać, byłoby jak u Kononowicza, czyli nie byłoby
      niczego.
      Za to sam Owsiak jako Owsiak w wielu momentach mnie wkurza, trochę
      zmanierowany się zrobił ostatnio.
    • butelnia Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:24
      A ja ciesze się,że ktoś taki jak Owsiak się znalazł i robi kawał
      dobrej roboty.Nawet jesli robi przekręty na boku i tak odwala kawał
      dobrej roboty za nasze kochane państwo.Daję,dawałam i będę dawaćsmile
      • aurita Owsiak ma firme 12.01.09, 10:26
        robiaca witraze.
    • betty_julcia Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:31
      heh, jak już nie przychodzi zaden mądry argument do głowy to zawsze wysuwany jest ten finansowy... Jeżeli nawet, to co w tym złego? Przedsięwzięcie jest ogromne, tak ogromne że dla większości zwykłych ludzi nie do ogarnięcia umysłowo a co dopiwero organizacyjnie. Owsiak jest jedyną osobą na świecie, której udało się zjednoczyć i zmotywować do działania tylu ludzi, otworzyć serca całego społeczeństwa i coraz lepiej mu się to udaje każdego roku, ma coraz wieksze poparcie na całym świecie. Wg badań Owsiak jest najbardziej rozpoznawalną marką na całym świecie, bardziej od Coca Colasmile Ale wybaczcie, człowiek nie żyje powietrzem i nawet najmniej wymagający potrzebuje pieniędzy. I jeżeli może żyć z tego co robi najlepiej, to niech żyje jak najlepiej. Powinniśmy mu być za to wdzięczni a nie zaglądać do kieszeni.
      Cóż, politykom i księżom nie ma co się dziwić. Owsiak przyćmiewa ich drobne pseudoprzeddsięwzięcia i działa na ich szkodęsmile Stąd utrudnienia, kłody i doszukiwanie się drugiego dna. Ale my nie musimy powtarzać po nich ich wyszukanych frazesów...
      • e_r_i_n Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:36
        betty_julcia napisała:

        > Wg badań Owsiak jest najbardziej rozpoznawalną marką na całym
        > świecie, bardziej od Coca Colasmile

        No nie, w Polsce.
        Na świecie jest najbardziej rozpoznawalną marką wsród NGO'sów.
        • betty_julcia no, ok 12.01.09, 11:34
          W Polsce od Coca Coli. Ale na świecie jest najlepiej rozpoznawalną marką w kategorii organizacji pożytku publicznego.
          • e_r_i_n Re: no, ok 12.01.09, 11:35
            betty_julcia napisała:

            > w kategorii organizacji pożytku publicznego.

            Organizacji pozarządowych smile
    • mathiola Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 10:39
      NFZ powinno... pewnie powinno. Ale tego nie robi. NFZ nie potrafi nawet zapewnić
      nam dostępu do bezpłatnych wizyt u specjalistów, a ma dostarczyć do szpitali
      najwyższej klasy sprzęt ratujący życie?? Litości.
      No i tak na chłopski rozum. NFZ powinno ale tego nie zrobi. Mamy do wyboru więc
      leczyć się chlebem z pajęczyną, albo zrzucić się i kupić sprzęt z prawdziwego
      zdarzenia, dzięki któremu nasze dzieci mają szansę żyć. Jeśli znalazł się taki
      Owsiak, który potrafi porwać ludzi do takiej solidarności, to niech mi ktoś
      powie - co w tym złego?? Wkurzają mnie ludzie, którzy nic nie potrafią zrobić,
      ale świetnie im wychodzi krytyka innych (z użyciem marnych argumentów w dodatku).
      Kto był na jakimkolwiek oddziale wcześniaczym? Tam nie ma sprzętu, na którym nie
      byłoby naklejki WOŚP. Gdyby nie było Owsiaka, nie oszukujmy się - nie byłoby
      sprzętu z naklejką NFZ. Wcale nie byłoby niczego.
      • kiraout Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 11:06
        Na co drugim sprzęcie na Intensywnej Terapii Noworodków, gdzie 2 miesiące leżała
        moja córka było serucho orkiestry. Potem były badania przesiewowe słuchu, też
        organizowane przez Orkiestrę z których też korzystała. Ja nie mam wątpliwości.
        Wpłacamy co roku i procent, i do puchy my oraz duża część naszej rodziny. I z
        wdzięznośći i dla innych dzieci.
    • sir.vimes Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:10
      Nic nie mam do WOŚP ale denerwuje, mnie jak ludzie (niektórzy, podkreślam)
      kupują sobie czyste sumienia za 10 zeta włożone do puszki. Denerwuje mnie też
      nachalność niektórych wolontariuszy. I przylepianie na siłę tych okropnych
      serduszek - zazwyczaj jeśli już wrzucam to małym dzieciom i za chiny nie pojmują
      , że nie chcę serduszka. Poza tym nie lubię hałasu i zamieszania więc nieco
      irytuje mnie sama formuła WOŚP. Ale to dobra inicjatywa.
      • moofka Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:14
        sir.vimes napisała:

        > Nic nie mam do WOŚP ale denerwuje, mnie jak ludzie (niektórzy, podkreślam)
        > kupują sobie czyste sumienia za 10 zeta włożone do puszki.

        ze w jakim sensie kupuja czyste sumienie?


        • sir.vimes Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:23
          Znam kilka osób (z dwoma pracowałam), które uważały się za niemal święte bo
          kilkają w pajacyka i dają na Orkiestrę po 10 zeta. Dobroć i miłosierdzie aż
          parujące uszami natomiast pomóc komuś, że tak powiem, namacalnemu, nigdy się nie
          kwapiły. Choćby ta pomoc polegała na zaniesieniu stuletniemu sąsiadowi zakupów
          czy ustąpieniu ciężarnej w tramwaju.

          Mam wrażenie, ze takich ludzi jest niestety więcej i, ze nie powinno się im
          dawać tak łatwej opcji budowania samozadowolenia. Chociaż - może w sumie lepiej,
          że taką opcję mają i dzięki temu robią cokolwiek.
          • mearuless a ja uwielbiam te serduszka:) 12.01.09, 11:27

            i jakos mi sie robi cieplej na sercu jak ide po Warszawie i wszyscy dookola sa
            pooblepiani.
            i dersiarze i panie w futrach z karakołówsmilei dzieci i starcy-WSZYSCY!!smile i
            nawet wczoraj dwa psy widzialam z przyklejonymi serduszkami na swoich kubraczkachsmile
            to takie typowe dla nas- jak trzeba pomoc to zawsze sie potrafilismy i potrafimy
            zjednoczycsmile
            • sir.vimes A mi się robi wręcz przeciwnie 12.01.09, 11:32
              zwłaszcza od czasu gdy zaczepił mnie jakiś typ pod sklepem i zrobił "wykłodę" o
              tym jak straszna jestem , że nieoznakowana serduszkiem.

              I co - mam się żulowi tłumaczyć , że wrzuciłam do puszki? To jego sprawa? A
              jakbym nie wrzuciła to co - na stos?

              W ogóle nie lubię takich oznakowań, nawet manifowe znaczki daję córce, żeby
              sobie do zasłon przypięła.

              > i jakos mi sie robi cieplej na sercu jak ide po Warszawie i wszyscy dookola sa
              > pooblepiani.
              > i dersiarze i panie w futrach z karakołówsmile
              • zoofka Re: A mi się robi wręcz przeciwnie 12.01.09, 16:09
                no ba smile
                teraz przez tydzień będziemy spotykali tych filantropów z
                serduszkiem na torebce czy kurtce, bo przeciez oni dali i wszyscy
                muszą o tym wiedzieć. Dziwię się że to kiedykolwiek odklejają smile
                dziś już widziałam dwie osoby z serduszkami po wczorajszej akcji.

                ja tak jak sir.vimes - popieram akcje tego typu, nie znoszę zaś
                obnoszenia się ze swoją "dobrocią"
                noszenie serduszek przez kilka następnych dni po wielkim finale mnie
                śmieszy i jestem zażenowana takim widokiem.
                • malila Nie odklejają 13.01.09, 11:03
                  zoofka napisała:
                  > Dziwię się że to kiedykolwiek odklejają smile

                  Samo odpada wink
          • id.kulka Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 13:00
            sir.vimes napisała:

            > Mam wrażenie, ze takich ludzi jest niestety więcej i, ze nie
            powinno się im
            > dawać tak łatwej opcji budowania samozadowolenia.

            To znaczy? nie powinno się - czyli co?
          • mathiola Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 13:48
            > Mam wrażenie, ze takich ludzi jest niestety więcej i, ze nie powinno się im
            > dawać tak łatwej opcji budowania samozadowolenia.

            Co ty pleciesz? Zlikwidować dobroczynność, bo niektórzy ludzie czują się zbyt
            dobrze, pomagając?? Proszę cię smile
            Poza tym w całym tym krzyku o za i przeciw najważniejsze chyba umyka - że na tym
            korzystają dzieci. Realne, namacalne chore dzieci. Może jutro twoje (moje już
            korzystały). O co tu się spierać więc??!
            A to że ty się czujesz źle, dostając symboliczne serduszko... no wiesz, nie ty
            jesteś w tym wszystkim najważniejsza wink
      • kropkacom Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:18
        Co to znaczy kupić czyste sumienie? Może lepsze samopoczucie że się włączyło w
        akcje która daje wymierne skutki.
        • sir.vimes Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:24
          Powyżej wyjaśniłam.
          • mamamonika Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:31
            A co, źle ci, ze ktoś przez chwilkę poczuł się lepszy i do tego
            jakoś tam zjednoczony z innymi?
            A sama jesteś pewnie Matka Teresa z Kalkuty tongue_out
            • sir.vimes Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:33
              Hehhe, już się zaczyna dobroć uszkami wylewać;P
              • mamamonika Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:35
                Gdzie? Pójdę troszkę pozbierać do kubeczka...
          • kropkacom Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:32
            Powiem tak, nie wszyscy są stworzeni do pomocy bezpośredniej a w takich akcjach
            w sumie nie ważne są intencje dających tylko to co rzucą do puszki. Oczywiście
            robienie z siebie wielkiego dobroczyńcy w tym momencie jest śmieszne.
            • sir.vimes Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:36
              Tak, zgoda, Kropka, i oczywiście samą zbiórkę i jej cel popieramsmile Bardzo
              podobał mi się też pomysł na bieganie w orkiestrowej intencji (nie wiem czy w
              Warszawie biegają ale w kilku miastach tak).

              nie ważne są intencje dających tylko to co rzucą do puszki. Oczywiście
              > robienie z siebie wielkiego dobroczyńcy w tym momencie jest śmieszne.
      • orissa Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:28
        sir.vimes napisała:

        > Nic nie mam do WOŚP ale denerwuje, mnie jak ludzie (niektórzy, podkreślam)
        > kupują sobie czyste sumienia za 10 zeta włożone do puszki. Denerwuje mnie też
        > nachalność niektórych wolontariuszy. I przylepianie na siłę tych okropnych
        > serduszek - zazwyczaj jeśli już wrzucam to małym dzieciom i za chiny nie pojmuj
        > ą
        > , że nie chcę serduszka. Poza tym nie lubię hałasu i zamieszania więc nieco
        > irytuje mnie sama formuła WOŚP. Ale to dobra inicjatywa.
        >
        >

        Pod tymi słowami mogę się podpisać. Inicjatywa dobra, cel szczytny, ale mam dość
        krzykliwej formuły WOŚP.
        • kropkacom Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:35
          > krzykliwej formuły WOŚP.

          Orkiestra to przede wszystkim młodzież czyli cicho być nie może. Owsiak też
          spokojny nie jest smile Ta kwesta ma trochę inny charakter niż inne zbiórki.
          • orissa Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:37
            kropkacom napisała:

            > > krzykliwej formuły WOŚP.
            >
            > Orkiestra to przede wszystkim młodzież czyli cicho być nie może. Owsiak też
            > spokojny nie jest smile Ta kwesta ma trochę inny charakter niż inne zbiórki.

            Wiem, wiem, ale to nie znaczy, że musi mi się to podobać.
            • kropkacom Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:39
              No oczywiście że nie musi. Chce tylko powiedzieć że ta akcja cicha nigdy nie
              była i nie będzie. Taki jej urok smile
              • orissa Re: Ja jestem za a nawet przeciw 12.01.09, 11:42
                kropkacom napisała:

                > No oczywiście że nie musi. Chce tylko powiedzieć że ta akcja cicha nigdy nie
                > była i nie będzie. Taki jej urok smile

                I właśnie dlatego wolę zostać w domu i nie włączać TV, zrobić przelew albo
                powysyłać smsy nie narażając się na bezpośredni kontakt. Takich osób jak ja jest
                w moim otoczeniu całkiem sporo, ale znam też takich, co brak serduszka na klapie
                traktują jak ujmę na honorze.
    • mimka23 Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:26
      nie popieram na przykład pani Janiny Ohojskiej. WOŚP robi coś przynajmniej dla NASZEGO państwa, a nie pozwala cierpieć dzieciom w Polsce podczas gdy wysyła niebagatelne paczki innycm krajom. Nie jestem ksenofobką, bo to nie o to chodzi, tylko zawsze denerwowało mnie że ta kobieta tak lituje się nad dziećmi z innych krajów, podczas gdy pod nosem ma jeszcze większy syf, którego nie zauważa (?). A może zwyczajnie zrzuciła ten obowiązek na Owsiaka?
      • e_r_i_n Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:29
        Nie no, Pajacyk jest PAHowski. Wiec nie zgadzam sie, ze nie robi nic
        dla Polakow.
        • mimka23 Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:31
          Nie mówię że nic, ale najczęściej pani Janina udziela się na temat nieslychanego ubostwa dzieci w innych krajach, a kto tak pomaga naszym dzieciom? Który kraj? Może jestem niedoinformowana, ale nie znam...
          • moofka Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:36
            no kurde nie porównujmy
            polskie dzieci maja dostep do bezplatnej podstawowej opieki zdrowotnej - nie
            umietaja z glodu i braku podstawowych szczepien, oraz maja czysta wode
            olac kraje trzeciego swiata bo mamy "swoje problemy"
            nie ma obowiazku wspierac, ale krytykowac ze ktos to robi jest cokolwiek nie na
            miejscu
            • mimka23 Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:39
              No i co że polskie dzieci mają za darmo szkołę (za darmo? hmmm), dostęp do wody, niekoniecznie czystej (za który płacą ich rodzice). Nie mówię że trzeba wypiąć d... na inne kraje, ale najpierw trzeba popatrzeć na swoje podwórko.
              • moofka Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:44
                mimka23 napisała:

                > No i co że polskie dzieci mają za darmo szkołę (za darmo? hmmm), dostęp do wody
                > , niekoniecznie czystej (za który płacą ich rodzice).

                no tam sa zadne pieniadze rodzica czasem jej nie dostana

                Nie mówię że trzeba wypią
                > ć d... na inne kraje, ale najpierw trzeba popatrzeć na swoje podwórko.

                na naszym podworku widze dzieci czesto tluste i przezarte
                ktore choruja z przegrzania co najwyzej

                nie znamy problemow dzieci trzeciego swiata
                ktore sa bezdomne, glodne, torturowane, sprzedawane na organy i do ciezkiej
                pracy albo prostytucji
                umieraja na podstawowe choroby i nie maja co jesc

                o co ci chodzi w ogole?
                • sir.vimes Mimko, taki źle pojety "patriotyzm" 12.01.09, 12:03
                  typu "najpierw pomóżmy polskim dzieciom" prowadzić może do sytuacji w której
                  zalanemu powodzią województwu X województwo Z nie wyśle nawet paczki kaszy - bo
                  przecież mają swoje lokalne problemy. Przemyślałaś to, Mimka?

                  Są różni ludzie - jedni dadzą za serduszko, ktoś na respirator, inni na głodne
                  kotki, jeszcze inni na studnię, ktoś inny da zawsze gdy poproszą. W sumie -
                  chwała ludziom, którym chce się pukać i prosić.

                  I nie sądzę by przyzwoicie było pytać "czy nam pomogą? czy nam pomogli?". Ja np.
                  pomocy nie potrzebuję - wodę mam, respirator niepotrzebny, kotki w domu
                  nakarmione. Według ciebie w takiej sytuacji nie mam po co komukolwiek pomagać bo
                  nie otrzymam rewanżu ;P
              • denea Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 12:27
                mimka23 napisała:

                > No i co że polskie dzieci mają za darmo szkołę (za darmo? hmmm),
                dostęp do wody
                > , niekoniecznie czystej (za który płacą ich rodzice). Nie mówię że
                trzeba wypią
                > ć d... na inne kraje, ale najpierw trzeba popatrzeć na swoje
                podwórko.

                No właśnie.
                I jest całoroczna akcja dofinansowywania obiadów dla dzieci
                szkolnych. Były kampanie społecznie o tym, że polskie dzieci bywają
                głodne, mdleją z osłabienia, gorzej się uczą. Jest ktoś, kto szuka
                sponsorów, umieszcza logo gdzie się da, sprawia, że akcja jest
                rozpoznawalna.
                Kojarzysz ? Piszę o www.pajacyk.pl/ I to jest robota PAH-u,
                tej złej Ochojskiej.
                Babka widać rozsądnie doszła do wniosku, że kasę z opieki społecznej
                widać rodzice przepijają i generalnie mają rodzicielstwo gdzieś,
                więc nie od rzeczy byłoby dzieciaki po prostu nakarmić. Ja uważam,
                że to dużo.
              • seniorita_24 Re: Ja popieram WOŚP, ale... 13.01.09, 11:14
                Mimka, a ty co robisz na własnym podwórku, dla własnych, polskich dzieci? Ktoś
                ma pomysł, chęci i inwencje żeby pomagać to pomaga a czy wybierze drzewa, psy,
                koty, bezdomnych, samotne matki czy hospicja to jego sprawa, jego czas i jego
                pieniądze. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby samemu pomóc w jakikolwiek sposób
                wybranej grupie. Argumenty o braku czasu są nieprzekonywujące bo często
                wystarczy kliknąć we wspomnianego pajacyka, zrobić drobny przelew, oddać
                nieużywaną rzecz potrzebującym lub np. zakręcić kapiący kran.
                Nie ma tez obowiązku aby pomagać komukolwiek - nie odpowiada ci cel na jaki są
                zbierane pieniądze nie wpłacasz i nie wspierasz i już. BTW śmieszą mnie
                komentarze, słyszane podczas zbiórek, że lepiej to dać na a) głodne dzieci, b)
                biedne dzieci c) biedne i głodne dzieci, ale w Polsce.
            • ib_k Ja popieram WOŚP, PAH, itp 12.01.09, 11:40
              moofka napisała:
              > nie ma obowiazku wspierac, ale krytykowac ze ktos to robi jest cokolwiek nie na
              > miejscu

              za delikatnie powiedziane moofka, to po prostu chamstwo!
          • sir.vimes Każdy ma swoją drogę 12.01.09, 11:38
            Nie widzę żadnego powodu by NIE pomagać ludziom w innych krajach.
          • angazetka Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:40
            Parę krajów nam pomagało, np. w latach 80. Czas oddać ten dług. U
            nas póki co woda pitna jest, szczepienia są, a wojny nie ma. Inne
            kraje mają gorzej, serio.
            A jak uważasz, że ktoś pomaga "niewłaściwym" osobom - cóz, zacznij
            pomagać tym jedynie słusznym.
      • ib_k Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:31
        mimka23 napisała:

        > nie popieram na przykład pani Janiny Ohojskiej.
        a nie pozwala cierpieć dzieciom w Polsce podczas gdy wysyła ni
        > ebagatelne paczki innycm krajom.

        No żesz, rozumiem że nie korzystałaś ty ani twoja rodzina z paczek w latach 80, przecież w Europie byli też biedni nieszczęśliwi ludzie a ci idioci Niemcy, Holendrzy, Francuzi wysyłali paczki do Polski?

        >Nie jestem ksenofobką,

        JESTEŚ KSENOFOBKĄ!
        • mimka23 Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:33
          Dla Ciebie mogę nią być, nie jest to dla mnie hasło obraźliwe, więc wykłócać się nie będę. Wyrazilam swoje zdanie. Tyle!
          • wieczna-gosia Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 20:16
            wejdz na strone PAH i zobacz sprawozdania finansowe, ile wydaja na misje
            zagraniczne a ile na krajowe. Klikasz w brzuszek Pajacyka? A kto pajacyka wymyslil?

            Proponuje jeszcze wejsc np. na strone Caritasu i zobaczyc ile oni wydaja na
            "obce" dzieci. I to jak obce smile
      • mamamonika Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:32
        Nosz choroba, jak mnie ruszają takie komentarze. Potrzeb jest tyle,
        że każdy znajdzie coś dla siebie. Ktoś dokarmia polskie dzieci, a
        inny buduje studnie w Kamerunie. Jeszcze inny dokarmia koty. Jak nie
        robimy nic więcej, nie mamy prawa miauczeć, że ktoś komuś zabiera,
        bo skierował działalność w inna stronę.
        • betty_julcia A jak dla kogoś za głośna formuła 12.01.09, 11:44
          to niech sobie bez telewizora, w ciszy jeden dzień posiedzi. Zawsze się znajdą malkontenci którym za głośno, którym pijak przeszkadza bo się odezwał, bo serduszko mu na siłę wciskają, charakteru się nie zmieni, jak ktoś się urodził ignorantem to i ignorantem umrze. Posiedzcie ten jeden dzień w domu a nie wystawiajcie się na te wszystkie nieprzyjemności...
          • orissa Re: A jak dla kogoś za głośna formuła 12.01.09, 11:52
            betty_julcia napisała:

            > to niech sobie bez telewizora, w ciszy jeden dzień posiedzi. Zawsze się znajdą
            > malkontenci którym za głośno, którym pijak przeszkadza bo się odezwał, bo serdu
            > szko mu na siłę wciskają, charakteru się nie zmieni, jak ktoś się urodził ignor
            > antem to i ignorantem umrze. Posiedzcie ten jeden dzień w domu a nie wystawiajc
            > ie się na te wszystkie nieprzyjemności...

            Malkontenci? Ignoranci? Nieco się zagalopowałaś moja droga. Widzę, że wystarczy
            mieć odmienne zdanie żebyś znalazła powód do obrażania innych. Pięknie to
            współgra z serduszkiem, które pewnie z dumą sobie przykleiłaś. Wyobraź sobie, że
            są ludzie, którzy potrafią wspomóc Orkiestrę nie uczestnicząc osobiście w tym
            zamieszaniu, no ale jak tak można przecież, nie wyjść po serduszko, to dopiero
            bezczelność!
          • sir.vimes O, dokładnie o to mi chodzi! 12.01.09, 11:56
            Bo przecież naklejane serduszko się liczy i to, żeby się nim zachwycać, tak samo
            jak koncertem, a nie żadna tam pomoc, prawda? Wrzucił czy nie wrzucił -
            "ignorant" bo mu się hałas i nachalny dres z puszką nie podoba? Kto nie z nami
            to przeciw nam? Komu się pouczenia pijaków i niszczenie ubrań nie podobają - na
            stos?

            Bo ważne, że wszyscy tak fajnie się bawimysmile
            • moofka Re: O, dokładnie o to mi chodzi! 12.01.09, 11:59
              no ja rozumiem, bo mnie tez rozwala, kiedy kazdy sztywniak na dzien finalu staje
              sie dracym jape siemaluzakiem smile
              • kropkacom Re: O, dokładnie o to mi chodzi! 12.01.09, 12:05
                A co w tym złego? Można sobie pobyć luzakiem. A że to z boku śmiesznie wygląda
                to druga sprawa smile Ja tam wychodzę z założenia że można przeżyć ten dzień nawet
                jak się wrzasku i wrzawy nie lubi. Nawet można go dobrze przeżyć. A z
                terroryzmem serduszkowym nigdy się nie spotkałam.
                • sir.vimes Re: O, dokładnie o to mi chodzi! 12.01.09, 12:09
                  Ja tam wychodzę z założenia że można przeżyć ten dzień nawet
                  > jak się wrzasku i wrzawy nie lubi.

                  Toteż żyję ;P Ale zachwycać się, kiedy nie zachwyca, chyba nie muszę, Kropko?
              • sir.vimes Re: O, dokładnie o to mi chodzi! 12.01.09, 12:07
                Wiesz , Mooofka, ja jestem aspołeczna mizantropka i wprawdzie wrzucić do
                hipotetycznej takiej czy owakiej puszki mogę ale udawać , ze szczerzę ząbki bo
                gra Feel i De Mono a ludzie wesoło pokrzykują, choćbym chciała, nie potrafię.

                Niestety, przekonuję się i przy okazji WOŚP i wielu innych , że masie ludzi to
                właśnie najbardziej przeszkadza - że się nie utożsamiam, że nie mam
                odpowiedniego znaczka, że nie mam ochoty klaskać łapkami.
          • ib_k Re: A jak dla kogoś za głośna formuła 12.01.09, 11:57
            tok ogólnie taka formuła tej akcji, inni urządzają bale charytatywne, kwesty, biegi, itp/ Niestety nasz świat tak funkcjinuje że potrzebuje reklamy, możemy się oburzać że te kwesty więcej wydają "na siebie" niż pomagają ale to nie tak. Jestem pewna że te firmy które płacą na WOŚP (bo najwięcej pieniędzy dają przedsiębiorcy), w innym przypadku nic by nie dały, dotyczy to też wielu ludzi prywatnych. Kupujemy sobie czyste sumienia? tak ale jakie ma to znaczenie jeżeli w efekcie końcowym pomagamy?
            Pięknie by było gdybyśmy w ciszy dawali częś naszych zarobków potrzebującym, może w jakimś idealnym świecie tak będzie ale tu i teraz potrzebny jest chałas i reklama aby ludzi zatrzymać i zmusić (właśnie tak!)do dobroczynności.
            Polecam do przeczytania książkę Helen Fielding (tej od Brydgit Jones) Potęga Sławy.
            • sir.vimes No, fakt, trzeba głośno by być słyszanym 12.01.09, 12:16
              z pewnością też dzieciaki się dobrze bawią. I z pewnością to jest plus.

              > Pięknie by było gdybyśmy w ciszy dawali częś naszych zarobków potrzebującym, mo
              > że w jakimś idealnym świecie tak będzie ale tu i teraz potrzebny jest chałas i
              > reklama aby ludzi zatrzymać i zmusić (właśnie tak!)do dobroczynności.
      • kropkacom Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:37
        > a nie pozwala cierpieć dzieciom w Polsce podczas gdy wysyła ni
        > ebagatelne paczki innycm krajom

        Czyli nakby inne państwo chciało nam z kolei pomóc to mamy je w dupsko kopnąć?
      • spacey1 Re: Ja popieram WOŚP, ale... 12.01.09, 11:53
        Rozwalił mnie tekst "pozwala cierpieć dzieciom w Polsce". W ten sposób, to my
        wszyscy pozwalamy. Dlaczego zwalać winę na Ochojską?
        Ochojska dostaje pieniądze od ludzi, którzy CHCĄ pomóc dzieciom z innych krajów,
        biedniejszych, nieporównanie biedniejszych od Polski. Ona nie ma własnych
        pieniędzy, ona je dostaje od ludzi. Ci ludzie zdecydowali, że chcą pomóc tym a
        nie innym dzieciom. Tu w ogóle osoba Ochojskiej ma małe znaczenie. Twój zarzut
        jest wyjątkowo nietrafiony.
      • ally mimka23 12.01.09, 12:26
        co takiego robisz dla polskich dzieci, co pozwala ci osądzać ochojską?

        a za polski syf zacznij może winić wszystkich rodaków, a nie ochojską wink
        • mimka23 Re: mimka23 12.01.09, 14:41
          Takie jest moje zdanie na ten temat, z resztą nie tylko moje, wielu ludzi podobnie uważa, tylko nie każdy ma cywilną odwagę się przyznać, żeby nie narazić się społeczeństwu. Dowodem na to jest fakt, jak ja się naraziłam Wam. Ale zdania nie zmienię, wisi mi czy ktoś mnie nazwie tak czy siak, nie zabraniam nikomu pomagać, ale nie popieram akurat tej pomocy. Co ciekawe, gdy ktoś z rodaków pisze tutaj o swoich problemach, często dostaje odpowiedzi typu: masz dwie ręce? znajdź pracę, zacznij liczyć na siebie a nie na innych i takie tam. Tak pouczaliście dziewczynę z wątku o pomocy rodziców. Własny rodzic nie musi pomagać, ale ja mam popierać pełną gębą pomoc komuś, kogo nawet nie znam??? Pomagajcie, proszę bardzo, ja wolę dzieciom z osiedla dać jedzenie, znam je, widzę, wiem co jest grane w ich przypadku, wiem też że moja paczka "nie zaginie" tajemniczo gdzieś po drodze. A co robię dla dzieci? Ehh...chwalić się nie będę, bo zaraz by poszły gromy jaka to jestem wielce dobroduszna na pokaz.
          • kropkacom Re: mimka23 12.01.09, 14:48
            > Takie jest moje zdanie na ten temat, z resztą nie tylko moje, wielu ludzi podob
            > nie uważa, tylko nie każdy ma cywilną odwagę się przyznać, żeby nie narazić się
            > społeczeństwu.

            Normalnie medal Ci dać trzeba. Ale nam pokazałaś, aż mi w piety poszło wink
            • mimka23 Re: droga kropkocom 12.01.09, 15:08
              nie miałam i nie mam zamiaru nic pokazywać, szczególnie Tobiesmile Twoj "cięty" języczek już znam, czytuję często twoje wypowiedzi. Nie czuję się w obowiązku tlumaczyć przed Tobą, bo Twoja racja zawsze będzie bardziej Twojsza niż mojszasmile
          • mamamonika Re: mimka23 12.01.09, 14:54
            Jak na razie to ty rozliczasz innych z tego komu pomagają i starasz
            się przekonać że są niegrzeczni, bo powinni pomagać komu innemu.
            Są też takie stowarzyszenia, które pomagają bardzo dorosłym rodakom,
            chłopom z problemem alkoholowym, notoryczną awersję do pracy i
            stałego miejsca zamieszkania. Jeśli bardzo chcesz skierować
            pozytywną energię właśnie w tą stronę, oni zawsze potrzebują i
            ciuchów, i wolontariuszy wink))
          • spacey1 Re: mimka23 12.01.09, 15:09
            szkoda, że nie odniosłaś się do żadnego z naszych konkretnych argumentów
            wykazujących błędność twojego rozumowania:
            1. Nie Ochojska pomaga, tylko różni ludzie
            2. Polakom też niegdyś pomagano, kiedy ta pomoc była nam potrzebna
            3. różne organizacje zajmują się pomocą różnym grupom społecznym
            4. ochojska organizuje też pomoc dla polskich dzieci (pajacyk)

            Łatwiej powiedzieć "ja zdania nie zmienię". Trudniej odnieść się do konkretów.
            • wieczna-gosia Re: mimka23 12.01.09, 20:20
              jakos tak sie zazwyczaj dzieje ze jak czlowiek pomaga (ale pomaga a nie gada ze
              on pomaga ale sie chwalic nie bedzie ho ho ho) to spokojnie sobie wyobraza ze
              jest wosp, ktory krzyczy, halasuje i gra jeden dzien a poziej kupuje sprzet, ze
              jest PAH, co karmi brzuszek Pajacyka i stawia szkoly w Afganistanie i jest 100
              innych fundacji zajmujacych sie 1000 innych nieszczesc.
    • drinkit Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 11:59
      Dziwi mnie cała zadyma wokół WOŚP. Fundacja ma wymierne efekty w postaci
      uratowanych dzieci i to wystarczy, żeby dawać pieniądze. To, co czytam czasem o
      Owsiaku przywodzi na myśl teorie spiskowe.
    • beatrycze123 Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 12:03
      nie ma czegoś takiego jak "państwo które ma coś zapewnić" a "społeczeństwo" to
      przecież my. Więc co za różnica, czy płacimy podatki czy dajemy do puszek?
      Zakładam, że gdybyśmy nie wrzucali pieniędzy na wośp to musielibyśmy płacić
      jeszcze większe podatki, jeśli chcielibyśmy taki sprzęt w szpitalach. I tak to
      całe "społeczeństwo" utrzymują w głównej mierze młodzi pracujący ludzi z miast,
      to oni płacą podatki i to oni wrzucają do puszek. Mamy tyle podatków, ze jeden
      mniej czy więcej juz mnie nie rusza...

      Owsiakowi mogę zarzucić, ze kwestie organizacyjne pochłaniają zapewne dużą część
      budżetu (pokazy sztucznych ogni, koncerty, Woodstock itd.) Jednak zdaje sobie
      sprawę, że gdyby tego nie było, to i pieniędzy zebranych byłoby dużo mniej, a
      więc opłaca się niejako robić tę szopkę.
      • denea Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 12:39
        beatrycze123 napisała:

        > Owsiakowi mogę zarzucić, ze kwestie organizacyjne pochłaniają
        zapewne dużą częś
        > ć
        > budżetu (pokazy sztucznych ogni, koncerty, Woodstock itd.) Jednak
        zdaje sobie
        > sprawę, że gdyby tego nie było, to i pieniędzy zebranych byłoby
        dużo mniej, a
        > więc opłaca się niejako robić tę szopkę.

        Nie pamiętam liczby, ale w przypadku WOŚP koszt obsługi jest
        ewenementem na skalę światową. Tak niski, znaczy wink
        Koncerty, fajerwerki - pewnie mogłoby ich nie być, ale i szum byłby
        wtedy mniejszy, i zainteresowanie, a zatem i zebrana kwota.
        Woodstock natomiast, o ile dobrze pamiętam, jest osobnym
        przedsięwzięciem i nie ma nic wspólnego z finansami WOŚP.
      • kra123snal Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 13:00
        Wielokrotnie Owsiak wyjaśniał, ze nieduża część pieniędzy idzie na
        Woodstock. Chyba nawet z procentów lokat... Mówił też, że jest to
        podziękowanie dla młodych ludzi za wkład w zbieranie pieniędzy.
        Pierwsze miejsce zawsze zajmuje cel na jaki zbieramy w danym roku.
        Nie wiem co jest złego w tym, ze młodzież ma gdzie pojechać na
        koncert i bezpiecznie się bawić (jest to najbezpieczniejszy
        festiwal). Dodatkowo z pieniędzy, które pozostają, czyli procenty,
        jakieś nadwyżki ponad zaplanowany sprzęt od kilku lat organizowane
        są kursy pierwszej pomocy, również w przedszkolach.
        Zrób coś o podobnym zasięgu, podobnej skali "składki", to
        porozmawiamy... A zarzuty najpierw należy sprawdzić u źródła a nie
        ślepo wierzyć w Radio Maryja i Rydzykowi...
    • kozaki_wiesi Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 12:49
      Ja mam bardzo duże wątpliwości. Nie chodzi mi o zebrane pieniądze
      (sama wrzucam do puszki rokrocznie) bo cel szczytny lecz o systemowy
      błąd, który jest popełniany a o którym wiele osób nie ma pojęcia.
      Owsiak zbiera ok.30 milionów PLN rocznie gdy tymczasem my, w swoich
      podatkach, finansujemy NFZ kwotą 35 miliardów PLN - czyli ponad
      tysiąckrotnie więcej.

      Byłam ostatnio na oddziale dziecięcym. Naklejki WOŚP są wszędzie-
      nawet na drzwiach wejściowych. Czy to nie nadużycie? Czy to
      nie "przereklamowanie" całej akcji w skali niecałego promila, który
      wrzuca do wspólnego worka o nazwie "służba zdrowia"? Samo pomaganie
      jest jak najbardziej ok. Ale forma którą uprawia WOŚP - jest nie do
      przyjęcia. To tak naprawdę usypianie ludzkich sumień - dam na WOŚP i
      już się mogę bawić, bo problem chorych dzieci jest rozwiązany!

      W końcu raz niech ktoś to powie. Nie było, nie ma i nie będzie nigdy
      darmowej służby zdrowia. Najdrożej kosztują darmowe obiady. Oznacza
      to, czy się wpompuje do NFZ dodatkowe 30milionów z WOŚP czy miliard
      z naszych podatków to niewiele się zmieni. Będą ludzie, którzy będą
      chcieli nie czekać w kolejce nie wiadomo na co, tylko dołożą ze
      swoich po raz drugi i żądane świadczenie otrzymają szybciej.
      Zablokować tego nie sposób. Próbował Hitler – za sprzedaż towarów na
      czarnym rynku groziła kulka w łeb. I były kartki. W efekcie doszło
      do paranoi: nawet ci, co byli skłonni dać więcej, by dane dobro
      otrzymać, nie mogli tego zrobić, choć mieli pieniądze.

      Rozwiązaniem jest prywatyzacja służby zdrowia.
      Zaraz polecą argumenty, że jak mi się przytrafi jakaś operacja
      serca, to ciekawe, z czego sfinansuję. Z ubezpieczenia, ale
      dobrowolnego, a nie przymusowego (przykładowo - W Szwajcarii
      prywatne ubezpieczenie zapewniające transplantację serca kosztuje 20
      Euro rocznie). A jak ktoś ma 20 lat i uważa, że jest nieśmiertelny i
      jak co do czego, to jemu nic nie będzie, to już nie mój problem.
      Padnie argument lewicowców, że "ludzie są równi". Czyżby? Jeden
      wyższy, drugi niższy; jeden szatyn, drugi blondyn; jeden zeżre, co
      podadzą, drugi się struje zwykłym serem. Ludzie równi nie są. Jeden
      leser i pijak, drugi pracowity i zapobiegliwy. Dlaczego ten drugi ma
      płacić przymusowo na tego pierwszego, który pali, pije a jego
      leczenie kosztuje tyle, że na dziecko z białaczką już nie wystarcza?
      System trzeba zmienić. Z kim się już umowę zawarło, trudno – trzeba
      dotrzymać. Wkraczające na rynek pracy roczniki muszą jednak o swoje
      zdrowie zadbać same.
      Weterynaria jest w 100% prywatna. Czy jakoś powyzdychały po wsiach
      krowy, konie, kury i co tam jeszcze? Jak moja świnka morska cosik
      dziwnie wyglądała, to ją zabrałam do weterynarza, ten zbadał, dał
      diagnozę i po sprawie. I skasował. I wcale nie śpieszył się do jej
      uśpienia (odpowiednik eutanazji), bo wie, że to zwierzątko kilka lat
      żyje i być może raz lub kilka razy się do niego zgłoszę (i dam mu
      zarobić). Podobnie się dzieje w prywatnej opiece medycznej.
      Lekarzowi zależy na pacjencie, bo on ma z tego żywą gotówkę. I to na
      zdrowym, bo na nieboszczyku to może ksiądz zarobi.

      • gaskama Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 13:05
        He, he. Nie chciało mi się takiego długiego maila pisać. Też jestem
        za prywatyzacją. I tu też walnęłabym argumenty z weterynarią. Więc
        się podczepię pod tę część.
        Natomiast ja całym sercem popieram WOŚP. sercem, duszą i skarbonką.
        I nie czuję się z tym ani lepiej ani gorzej. I mam nadzieję, że moje
        dziecko nigdy nie będzie musiało korzystać z tego sprzętu.
      • kra123snal Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 13:27
        NFZ finansuje wszystko, WOŚP tylko dzieci, stąd tyle nalepek. NFZ
        finansuje działanie tego sprzętu, którego i tak by nie kupił, bo to
        przecież zadanie szpitala. Niektóre oddziały w całosci powstały
        dzięki fundacjom, dlaczego mają to ukrywać? Jest to znak dla ludzi,
        ze te pieniądze nie idą na zarobki dla prezesa smile (chociaż jak widać
        w tym wątku, to i tak za mały sygnał dla niedowiarków i wietrzących
        spiski dookoła). Dzięki WOŚP badanie przesiewowe słuchu jest
        ewenementem w świecie. Bodajże nigdzie czegoś takiego nie ma i nie
        sądzę, żeby jakiś kraj nam tego nie zazdroscił.
        Owsiak kiedyś chciał pewne akcje scedować na Ministerstwo Zdrowia,
        ale zrezygnował, bo u nich idzie to szybciej, sprawniej i nawet 100x
        taniej. Biurokracja też kosztuje a zapaleńcy działają smile
      • mamamonika Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 13:39
        Ekhem... weterynaria, powiadasz?
        A masz może orientację, ile kosztuje leczenie dziecka z chorobą
        nowotworową czy choćby WZW C?
        Bardzo chore zwierzaki się usypia, a nie ciągnie na chemię,
        tomografie i inne cuda.
        Nawet bardzo zamożny człowiek takiego leczenia by nie udźwignął. A
        podejrzewam, że przy stopniu zamożności naszego społeczeństwa duża
        większość nie uniosłaby i tych podstawowych.
        Zgadzam sie, ze system u nas działa kiepsko, generalnie jak się
        popatrzy, dużo bogatszych od nas państw nie stać na kompleksową
        niskopłatną (bo bezpłatna to mit) opiekę zdrowotną. Ale jednak
        system powszechnych ubezpieczeń w jakiejś zreformowanej formie mi
        przynajmniej wydaje się niezbędny. Tylko jakoś ciężko sie klują te
        pomysły na reformę...
        Nie wiem też, czy orientowałaś się w kosztach prywatnych ubezpieczeń
        zdrowotnych, takich porządnych, obejmujących też "niestandardowe"
        choroby. No - są wysokie wink))
        Ja tez od dłuższego czasu nie korzystam z państwowej medycyny i mam
        nadzieję, ze nie zachoruję na tyle poważnie żebym musiała. Albo ktoś
        z mojej rodziny...
        • myelegans Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 18:06
          >przykładowo - W Szwajcarii prywatne ubezpieczenie zapewniające
          transplantację serca kosztuje 20 Euro rocznie)

          Ze co? Nie sadzisz chyba, ze za 20Euro pokrywa calkowite koszry
          leczenia? to nie jest prywatne, skads te pieniadze musza isc.

          mieszkam w kraju,w ktorym jest prawdziwa prywatyzacja i tutaj koszty
          ubezpieczenia to 25-50% miesiecznych zarobkow, najczesciej czesc
          pokrywana przez zaklad pracy, wiec sie redukuje.
          Koszt poczwornego by-pasu to ... dobra roczna pensja, koszty
          chemioterpii to kilkaset tysiecy Euro/USD jak kto woli, i 20euro
          pokrywa CALKOWITE koszty w sprywatyzowanym systemie??? Lecz sie
          • mamamonika Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 18:42
            No, za 20 EUR rocznie i w takim zakresie chętnie się ubezpieczę wink)
            A może tu chodziło o ubezpieczenie - zwrot kosztów pobytu w
            szpitalu? One zwykle opiewają na bardzo dużo superegzotycznych
            chorób i zdarzeń, w stylu "usunięcie przysadki mózgowej" a nie
            obejmują oczywiście chorób częściej spotykanych i poważnych, np
            nowotwór czy takie tam drobiazgi. No i nie jest to zwrot kosztów
            leczenia, a rekompensata za pobyt w szpitalu za ilość dób... Wiem,
            bo mi taki kit chcieli kilka razy wcisnąć wink
            Ale nawet "takie cóś" jest jednak droższe niż 20 EUR rocznie.
            Bardziej miesięcznie, a i to pewnie byłby baaardzo cieniusieńki
            wariant.
            • mamamonika Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 18:46
              Z tego co pamiętam, przeszczep wątroby, serca i płuc też się
              kwalifikował, także może to takie "ubezpieczenie" tongue_out
      • spacey1 Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 13.01.09, 10:17
        a dlaczego forma działania jest dla ciebie "nie do przyjęcia" i czym sie tak
        naprawdę tak zasadniczo różni od innych organizacji charytatywnych działalność
        Orkiestry?
    • irima2 Moi teściowie 12.01.09, 20:19
      Proszeni o jakiś argument robią dziwną minę i burczą "róbta co chceta"...
      • wieczna-gosia Re: Moi teściowie 12.01.09, 20:29
        moj ojciec tez. Oceniajac go jako czlowieka- to dla Owsiaka zaszczyt ze moj
        ojciec go NIE popiera. smile

        Kiedy wezmie sie haslo wyjete z kontekstu to ocywiscie moze razic. Ale umowmy
        sie Owsiak 17 lat temu nie rozkrecal akcji dla grzecznych dzieciakow tylko dla
        wszystkich punkow, skinnow, i innych buntownikow. Robta co chceta, bawta sie,
        krzyczta ale badzmy razem i uratujmy dzieciaki. Orkiestra bardzo wygrzeczniala i
        zmedialniala, Owsiak nie jest prezesem Towarzystwa Przyjaciol Chinskich
        Recznikow, tylko biznesmenem, ale echo nadal wola "robta co chceta" smile
        • denea Hehe 12.01.09, 21:01
          A teściowie i ojciec nie znają słów św. Augustyna, szacownego Ojca
          Kościoła: "Kochaj i rób, co chcesz" ? ;P

          Tak, jak Wieczna napisała, sens pierwotny był zupełnie inny, żadna
          sztuka wyrwać coś z kontekstu i walić latami jako jedynym
          argumentem uncertain
    • gocha80 Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 21:35
      Samego Owsiaka nie lubię, co nie przeszkadza mi popierać idei Orkiestry. Gdyby
      nie sprzęt zakupiony przez WOŚP nie wiem czy moja córka miałaby szansę na
      operację i leczenie. Większość sprzętu na IT, na kardiochirurgii i kardiologii w
      Krakowie Prokocimiu ma naklejone serduszko - monitory, respiratory, pompy. Te
      wszytkie maszyny potrzymywały życie mojej córki.
      Dlatego popieram i popeirać będę.
      Niestety nasze państwo nie speiszy się by zapewnić obywatelom dobrą opiekę
      medyczną i wydolny system zdrowia.
      • agatar-m Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 12.01.09, 21:38
        mój syn zaraz po porodzie miał opreracje przy uzyciu sprzętu z WOŚP i leżal na
        oddziale przez niech wyposażony więc będę popierać zawsze.
    • marghe_72 Re: A kto nie popiera Wielkiej Orkiestry Świątecz 13.01.09, 10:49
      W przypadku Orkiestry pasuje mi powiedzenie "cel uświęca środki"

      A serduszko naklejam, co by dać znać innym kewstującym, że już
      dałam smile. Dzięki niemu nikt mnie "nachalnie nie nagabuje"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja