wakacje i kasa

12.01.09, 09:45
może trochę za wcześnie na takie rozważania, ale przeglądam oferty biur
podróży na najbliższy sezon wakacyjny. Wszystko sporo podrożało w stosunku do
ubiegłego roku i zastanawiamy się gdzie jechać.

Koszt tygodniowego urlopu w ciepłych krajach z przelotem samolotem dla naszej
rodzinki (2 + 1)to wydatek około miesięcznych zarobków moich i męża łącznie.
M. uważa, że to b. dużo. Ja kocham podróże i wolę tą kasę wydać na wyjazd niż
np. jakiś sprzęt do domu.

Zastanawiam się jednak, jak wygląda to u innych rodzin, ile jesteście w stanie
przeznaczyć na wakacje (w przeliczeniu na miesięczne zarobki). Czy waszym
zadaniem wydanie miesięcznych dochodów rodziny na wakacyjny wyjazd to dużo czy
mało?
    • e_r_i_n Re: wakacje i kasa 12.01.09, 09:55
      Miesięcznych nie smile Jakąs połowe miesięcznych - owszem.
      • hellious Re: wakacje i kasa 12.01.09, 09:57
        Jak dla mnie- bardzo duzo. Ale my teraz w dolku finansowym, wiec nie jestem zbyt dobrym obiektem do takich "badan "wink
    • baba06 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 10:06
      jeśli masz małe dziecko to szukaj takich ofert, które dają dużą zniżkę na
      dziecko, a czasami za dziecko nie płaci się nicsmile, ale trzeba naprawdę pogrzebać
      w ofertachsmile

      jeśli nie jest to dla was problem, to warto poszukać ofert z wylotem z Berlina
      lub Londynu, też dużo taniejsmile

      My wydajemy dużo na wakacje i dużo na wakacjach, żeby się nie rozczarować na
      miejscu i ....co jak co , ale wakacje mieliśmy zawsze bardzo udanesmile
      • asiaiwona_1 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 11:25
        My zawsze wybieramy opcję All Inclusive. W połączniu z dobrym
        hotelem to naprawdę dobry pomysł. Posiłki masz właściwie od rana o
        nocy, napoje i alkohole też. No ale ja z tych co lubią leżeć przy
        basenie czy na plaży, więc taka opcja jest dla nas ok. Jak ktoś dużo
        zwiedza to chyba lepsza byłaby opcja śniadania + obiadokolacje. Ze
        dwa lata temu zaszaleliśmy trochę z wyjazdem i faktycnie pochłonął
        on z 80% naszych pensji łącznie. Wyjazd był na 2 tygodnie i właśnie
        z opcją AI. Naprawdę się opłacało i wyjazd był zajebiście fajny.
        W tym roku już żałuję, że nigdzie nie pojedziemy. Na sierpień mam
        termin, więc ani przed ani po z maluchem nie będziemy mogli. Dopiero
        za rok...
        • ruta.dl Re: wakacje i kasa 13.01.09, 09:23
          jedzcie teraz! ja bylam w 5 miesiacu na teneryfie i doszlam do
          wniosku, ze wszystkie ciezarne powinny miec tam skierowanie z L4
          wypisane - lagodny klimat, duzo owocow, mili ludzie.
    • asia.asz Re: wakacje i kasa 12.01.09, 11:31
      do tej pory zwiedzamy tylko kraj w ktorym mieszkamy, wiec jak
      wiadomo tanio wychodzi, najdrozszy wyjazd kosztowal nas 1/4 pensji
      m., ale my z tych co aktywnie zwiedzaja wiec np hotel bez jedzenia
      (sniadania i kolacje sami robilismy a obiady w miejscu ktore akurat
      zwiedzalismy)
      za to wyjazd do Polski pochlonie w maju prawie cala jedna pensje m.
      (ja wtedy nie bede juz pracowac), dobrze ze staramy sie odkladac, w
      sumie to te wyjazdy do Polski traktuje bardzej wakacyjnie niz wyzej
      opisane krotkie zwiedzaniewink
    • desdemona987 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 12:13
      A ja nie lubię wakacji z biur podróży. Nie lubię jeść na gwizdek i siedzieć w
      enklawie dla turystów.
      Nawet wyjazd do Chorwacji mieliśmy w ciemno, z dwójką 5-latków. Nie powiem
      trochę był hardkor jak na Rab-ie o 21 się okazało, że być może będziemy spać na
      plaży. Ale ja to lubię. Jako dziecko zwiedzałam z rodzicami Europę w starym
      polonezie i z namiotem wink
      • desdemona987 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 12:15
        Aha, no i w związku z tym wakacje są tańsze. Najdroższa inwestycja to wygodny samochód.. ale się opłaca smile
        • e_r_i_n Re: wakacje i kasa 12.01.09, 12:16
          Ja wlasnie tak tegoroczna Chorwacje planuje i chyba jednak za duzy
          cykor ze mnie, zeby w ciemno jechac...
          • marzeniemarcowe Re: wakacje i kasa 12.01.09, 15:28
            sprobuj pojechac na campingi w stylu Eurocamp, Selectcamp vacansoleil itp.
            Oferty mozna sprawdzic w internecie ,lub zamowic bezplatny katalog. Za noclegi 2
            tygodnie we Wloszech zaplacilismy 2 lata temu 600zl za 4 osoby. Jezeli campingi
            Wam odpowiadaja to warto sprobowac. Wlasne wyzywienie i dojazd, dla mnie lepiej
            niz z biura podrozy. Pozdrawiam.
            • e_r_i_n Re: wakacje i kasa 12.01.09, 20:06
              O nienienie, kampingi to nie dla mnie.
          • desdemona987 Re: wakacje i kasa 13.01.09, 09:30
            E, no nie ma się co bać. W Chorwacji jest mnóstwo informacji turystycznych,
            które pomagają znaleźć nocleg. My pierwszą noc spędziliśmy w innym miejscu niż
            docelowe, byle się przespać. A potem szukaliśmy od nowa wink na spokojnie. I przy
            pomocy bardzo miłej pani z informacji znaleźliśmy super miejsce. Dzieciaki do
            dzisiaj się dopytują kiedy znów tam pojedziemy.
            • lola211 Re: wakacje i kasa 13.01.09, 13:52
              O nocleg nietrudno.Ale co z wyzywieniem, jak sie jedzie w ciemno?
              Samemu sie gotuje, czy stołuje w knajpach?
              • desdemona987 Re: wakacje i kasa 13.01.09, 15:48
                My się żywiliśmy raz w restauracji (owoce morza) a raz mieliśmy grill (z reguły na wyposażeniu apartamentu )czy w miarę "normalny" obiad (spaghetti itp). Ale mój mąż jest "kucharz, grabarz, akrobata" (cytuję jego samego) więc ja przy garach w wakacje nie stoję jak nie muszę. A samemu gotować w Chorwacji to nie problem - w zasadzie w sklepie można się dogadać. Jak byliśmy na Węgrzech był problem. Bo oni tam poza węgierskim to tylko niemiecki, którego ja ani w ząb. Więc jak kupowałam mięso na grilla nad Balatonem to była większa ruletka. Zresztą do tej pory nie wiem co to było, ale może lepiej żyć w nieświadomości?? wink
            • kamire12 Re: wakacje i kasa 13.01.09, 23:27
              a ile teraz wydaje sie na jedzenie w Chorwacji?
              jaki to koszt....

              a co do tematu watku.
              to zalezy ile sie zarabia. jak masz 2000 na miesica to nie bedzie
              Cie stac i tyle. a jak 10tys. to nawet nie poczujesz.... wiec pytaie
              troche bez sensu....
              ja mam 2+1 i widze, ze minimum 5tys. by trzeba miec. dla mnie to
              dosc duzo.... i w naszych warunkach trudno odlozyc....
              ale kurcze wakacje chcialbym miec.
              wyjazd u nas bylby super, ale pogoda przeraza. nie widze wakacji jak
              bedzie zimno i pada. koszmar. a za granice ciezko w takich
              pieniazkachsad
              zaczelam myslec o wyjezdzie swoim autem gdzies na poludnie.
              ale podobno na transport trzeba duzo wydac, bo to benzyna i oplaty
              za autostrade itp. no i jesli jedzenie na dzien wyjdzie koszmarne to
              nie wiem.... ja nie widze gotowania na wakacjach. sniadanie tak, ale
              reszta nie dla mnie. moze dziwna jestem.... ale tak jest
    • jusytka Re: wakacje i kasa 12.01.09, 12:21
      Takie przeliczenia są bez sensu. Ważne są priorytety, jeden woli nowszy
      samochód, drugi nowocześniejesz lub większe mieszkanie, a kolejny kocha podróże.
      Z kasą jednak powinni liczyć się wszyscy i warto się trochę potrudzić i wyszukać
      coś fajnego w dobrej cenie.
      My na przykład rezerwujemy wakacje z półrocznym wyprzedzeniem w niemieckich
      biurach podróży i w ten sposób sporo oszczędzamy.
    • loola_kr Re: wakacje i kasa 12.01.09, 12:40
      ja nie przeliczam tego na miesięczne zarobki.
      Po prostu chcemy wypocząć i już smile kochamy Turcję, bierzemy 5* i ALL i jest
      super! big_grin
      Akurat z Itaki są podobne ceny jak w zeszłym roku ale nie każdy lubi Itakę...

      A wydanie miesięcznych zarobków + lokalne wycieczki + prezenty jest w sam raz.
    • alabama8 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 14:37
      No cóż, dla mnie najważniejsze w życiu to ciułać, ciułać, ciułać. W
      końcu żyje się raz i ma się tylko te 60 -70 lat na to żeby się
      czegoś w życiu dociułać. Można spokojnie zrezygnować z dobrej
      książki, a kasę wydać na nową lampę do salonu - bo stara już nie
      pasuje do nowych zasłon (które się kupiło rezygnując z butów na zimę
      dla dzieci). Wakacje w ciepłych krajach to też wydatek zupełnie od
      czapy, wypocząć można równie dobrze w ogródkach działkowych i przy
      okazji jeszcze marchew wysiać, a jak się odpoczywa w kraju to i na
      nauce języków obcych można zaoszczędzić. Na działce jedyne obce
      słowo jakie się używa to "grill".
      Tak więc podróże ... eh ... może kiedyś jak już się dorobię, zarobię
      i będę emerytką z dochodem rentierskim.
      • asiaiwona_1 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 14:42
        alabama napisała: " Wakacje w ciepłych krajach to też wydatek
        zupełnie od czapy, wypocząć można równie dobrze w ogródkach
        działkowych i przy okazji jeszcze marchew wysiać, a jak się
        odpoczywa w kraju to i na nauce języków obcych można zaoszczędzić"

        No chyba żartujesz? Ja akurat wolę wypocząć w ciepłych krajach,
        gdzie pogoda jest pewna. A nad naszym lodowatym morzem to nie znasz
        dnia ani godziny kiedy lunie deszcz. Ogródki działkowe są ok na
        weekend, nie na 2-tygodniowe wakacje. Poza tym nienawidzę siania,
        pielenia, podlewania. A nauka języków obcych nie jest tylko po to by
        na wakacjach pod palmami umieć piwo zamówić - przynajmniej dla mnie
        jest to jeden z kluczy do znalezienia dobrej pracy.
        Poza tym, jeśli się dobrze poszuka i zarezerwuje sporo wcześniej, to
        wczasy za granicą nie będą droższe od wczasów nad Bałtykiem.
      • lola211 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 21:25
        smile)))))
    • mama-osama Re: wakacje i kasa 12.01.09, 14:56
      Mamy dzieci z alergią którym trzeba gotować więc wakacje z biur
      podróży odpadają (choć przed dziećmi bardzo to lubiliśmy bo nie
      trzeba było niczego załatwiać - płacisz a oni dbają o wszystko).
      Teraz wynajmujemy mieszkanie w jakiejs turystycznej miejscowości (są
      tacy co wynajmuja studentom a w wakacje urlopowiczom) i spedzamy tam
      2 tygodnie majac do dyspozycji kuchnię, lodówke i inne potrzebne
      rzeczy. A w tamtym roku byliśmy na wakacjach w klasztorze! Mam
      kuzynke zakonnicę w Nimes we Francji i tam można sobie jechać całą
      rodziną i spac i jeść za darmo a na koniec dajesz "co łaska". takie
      wakacie sa Fajne i taniutkie (tak 1/4 pesji męża)
      • kubek0802 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 15:18
        Inaczej sytuacja wygląda gdy na bieżące wydatki co miesiąc schodzi
        100 % pensji, a inaczej jak 50% i reszta zostaje. Nasze wakacyjne
        wyjazdy oscylują wokół miesięcznych dochodów.
    • majmajka Re: wakacje i kasa 12.01.09, 15:01
      Zagraniczne wojaze podrozaly, fakt. I co w zwiazku z tym? Az sie boje myslec jak bedzie w tym roku wygladala plaza nad polskim morzem. My jak co roku Baltyk i Tatry. Kocham, poprostu kocham nasze morze.
      • tolka11 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 15:12
        Żadnych olekskluziwów, żadnych spędów turystów, zadnego zwiedzania
        na gwizdek. Zwrot podatku za dzieci, trochę kasy dodatkowo i w
        Europę (namiot i śpiwory w zapasie).
        Ale to dla kogoś, kto zamiast Cypru i Krety woli mało znane greckie
        wioski i hiszpańskie miasteczka, gdzie zamiast drogich knajp
        ugoszczą cię w domu, czasem i nocleg zaproponują.
    • volta2 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 15:13
      koszty wakacji w stosunku do zarobków u nas dzielą się na 2 sezony.
      wyjazdy narciarskie w alpy kosztują dużo więcej niż wyjazdy
      wakacyjne, a raz w roku na narty to trochę za mało, więc jeszcze
      jakieś wyjazdy łikendowe.
      1 sezon(od listopada do marca) narciarski kosztuje nas 1 miesięczną
      pensję męża(moja jakby się nie liczy z uwagi na mizerotę zarobków)
      za 2+2(ale już za rok, dwa, gdy przyjdzie płacić za skipassy dzieci,
      może być to jeszcze droższa impreza)

      wyjazd letni staram się organizować "po taniości", żeby na zimę na
      narty byłosmile, czyli połowa pensji męża na 2 tygodnie. są to wyjazdy
      zagraniczne, ciepłokrajowe, ale z własnym gotowaniem najczęściej, na
      ten rok zaplanowany był nawet namiot - ale plany się jeszce
      modyfikują.
      zresztą noc na dobrym kempingu(z basenami, i sztuczną piaszczystą
      plażą) nie jest tańsza dużo od nocy w hotelu czy apartamencie i
      potrafi kosztować 50 euro.
    • burza4 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 15:20
      kwestia priorytetów, nie wydałabym na wakacje dużo mając np. maleńkie
      mieszkanie, albo jeśli byłabym bez samochodu, albo nie miała innych (dla mnie
      istotnych) sprzętów ułatwiających codzienne życie.

      jeśli podstawowe potrzeby rodziny są ogarnięte, to wydatek miesięcznych
      dochodów na odpoczynek nie jest przesadnie wyuzdany. Jeżdżę zazwyczaj tylko we
      dwójkę z mężem i wakacje są drogie, bo niestety nasz sposób na wakacje jest
      kosztowny (choć nie spędzamy ich w luksusowych hotelach).

      Uważam, że mi się należy. W końcu po co zasuwam cały rok ?
    • lola211 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 21:23
      O, temat u mnie aktualny, akurat zbieram ekipe na wyjazd.Pojedziemy
      do Chorwacji, waham sie czy na Hvar- te wyspe znam juz, czy na
      Korcule(tu nie byłam)- koszt taki sam jak w ubieglym roku.Słonce,
      plaza, te widoki, smaki , zapachy, no nie moge sie doczekac, eh..
      Wybieram opcje- wycieczka z biura podrozy- hotel z basenem, do plazy
      30 m, wyzywienie zapewnione(nie po to jade, by sie gotowaniem
      przejmowac).Jade z corka, koszt 12 dniowej wycieczki na nas dwie to
      ok. 4 000 zl - z codziennym łazeniem na lody, kawe, wycieczki do
      pobliskich miasteczek itd.

      Czy waszym
      > zadaniem wydanie miesięcznych dochodów rodziny na wakacyjny wyjazd
      to dużo czy
      > mało?

      To koszt jak najbardziej do przyjecia.Trzeba odkladac caly rok i
      wowczas nie ma bólusmile.
      • mysiam Re: wakacje i kasa 12.01.09, 22:05
        no to polecam Ci Korculęsmile
        pojechalismy w ciemno(jak zwykle)
        apartament full wypas za 20 euro
        żarełko pyszne w knajpkach
        • lola211 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 22:13
          A jakie plaze,dostepne rozrywki, otoczenie?
    • osa551 Re: wakacje i kasa 12.01.09, 21:27
      Na wakacje jestem w stanie przeznaczyć swoje miesięczne dochody.
    • aqua_allegoria Re: wakacje i kasa 12.01.09, 21:33
      Wszystko chyba zależy od tego kto ile miesięcznie zarabia. Ja nie
      pracuję, na wakacje jeżdzimy (2+1) na dwa tygodnie we wrześniu- moja
      rodzina nie znosi upałów a jak już się przekonałam, w ośrodkach któe
      wybieramy cena "first", "last" i poza sezonem różni się bardzo
      nieznacznie.DOtychczas wybieraliśmy "resorty" 5* z TUI, ale szczerze
      przyznaję że to nam się już znudziło.Nie wykorzystywaliśmy w pełni
      wszystkiego co było w ofercie, ani też nie "przejadaliśmy" all.
      Teraz szukam czegoś kameralnego i na własną rękę.Niestety w ofertach
      biur nie znajdę kameralnych, małych aczkolwiek o wysokim standardzie
      hotelików tudzież pensjonatów.Poza tym- nie widzę potrzeby płacenia
      ogromych kwot polskim biurom.Pani z Tui już do mnie dzwoniła i
      namawiała na oferty i wpłacenie(!) jeśli się zdecydujemy...już w
      grudniu.Generalnie ceny podobne jak rok temu.Przynajmniej takich
      ośrodków do któych jeżdziliśmy.
      • phantomka Re: wakacje i kasa 12.01.09, 21:42
        Jezeli w maju wezmiecie swoje wyplaty i kupicie za nie wycieczke, to
        pewnie ze nie wyglada to madrze, bo za co przezyjecie m-csmile No ale
        jak od wakacji do wakacji zrobic sobie osobne "konto" na poczet
        wykupienia wycieczki, to juz ten koszt nie bedzie tak bolal.
    • aqua_allegoria to może pomożecie? 12.01.09, 22:11
      Szukam domu/mieszkania(apartamentu jak to określają w ofertach) do
      wynajęcia na dwa tygodnie we Franji lub Włoszech. Warunek jest jeden-
      bliskie sąsiedztwo morzawink Rodzina po cichu dodaje..."basen"wink
      Może macie coś sprawdzonego, co możecie polecić? Bardzo Wam będę
      wdzięczna.Aha- nie "kurort" bo to już przerabialiśmy i mamy dość...
      • ginny_wolf Re: allegorio 12.01.09, 22:45
        szczerze polecam ci INTERHOME/wwww.interhome.pl/-my od lat wynajmujemy przez
        nich apartamenty w rozmaitych zakątkach Europy.Trzymają poziom -rozpiętoś~ć
        standartów i cen dosy~ć dużą ale jak zobaczysz w ofercie nawet niektóre ich dwie
        gwiazdki to niez~ły standart.Mozna znależ~ć cos dla siebie-ja niw nawidze
        wielkich hoteli i zwiedzania na gwizdek.jak zbierzece wieksza grupe znajomych
        można wynają~ć duzy luksusowy dom z basenem we W~łoszech czy Hiszpanii za
        ca~łkiem akceptowalna cenę.
        • aniaop Re: allegorio 13.01.09, 09:20
          ginny_wolf napisała:

          > szczerze polecam ci INTERHOME/wwww.interhome.pl/-

          ja tez od wielu lat jezdze do apartamentow z interhome i jestem
          BARDZO zadowolonasmile
          • aqua_allegoria Re: allegorio 13.01.09, 09:54
            dobra a macie jakiś sprawdzony apartament/dom który możecie polecić
            nad morzem w Francji i Włoszech? Jakąś mam "ociężałą" konsultantkę
            która ani me ani be tylko oferty śle.Ceny mają bardzo atrakcyjne w
            porównaniu do tych nieszczęsnych naszych dotychczasowych
            wakacji.Myślałam że to więcej kosztuje.
            • aniaop Re: allegorio 13.01.09, 12:13
              Ja jezdze tylko do Wloch. Takiego filola mamwink Jaki region
              konkretnie Cie interesuje? Bo ja zwykle na wyspy uderzam...
              Z pomocy konsultantki nie korzystam, sama se wyszukuje domki na
              interhome.pl. Ale moze latwiej mam, bo malz zna IT lepiej niz PL?smile
              • aqua_allegoria Re: allegorio 13.01.09, 12:25
                zdaję się na Twoje porady wink i zamieniam w słuch.
                • aniaop Re: allegorio 13.01.09, 15:39
                  To ja polecam Sardynie, Sycylie i Ischie. Kazda z wysp jest inna,
                  zalezy, co kto lubi. Sycylia jest wulkaniczna i malo tam
                  piaszczystych plaz, Sardynia zielona i z krysztalowa woda no a
                  Ischia ma taki urok, ze z miejsca zakochalam siesmile
                  Ale widzisz samodzielne wakcje to duze przedsiewziecie logistyczne.
                  Nie wiem, jak np chcecie tam dojechac, wiec naprawde trudno cos
                  konkretnego polecic. Poza tym w biurze podrozy to ja pracowalam 10
                  lat temu i wtedy tworzylam ludziom oferty, teraz juz chyba wyszlam z
                  wprawywink
                  • aqua_allegoria Re: allegorio 13.01.09, 23:29
                    Napisze do CIebie na priv, ok?
                    • aniaop Re: allegorio 14.01.09, 11:01
                      ok, ale nie wiem czy ta glupawa poczta dziala...
    • pitahaya1 To zależy dokąd:) 13.01.09, 10:21
      Jedna pensja męża to trochę za mało. Dzieci duże, wszędzie jak dorośli.
      Poza tym w tym roku sami organizujemy wyjazd. Nie znalazłam biura, które organizuje taki wyjazd.

      Poza tym, po ubiegłorocznym wyjeździe nabraliśmy ochoty na zwiedzenie bardziej odległych i dzikich zakątków.
      A na to jedna pensja, nawet z trzeciego (obecnie drugiego) progu, to zdecydowanie za mało.
    • annamariamuff Re: wakacje i kasa 13.01.09, 12:19
      my od kilku juz lat jezdzimy tu:www.rosapinetasud.it/
      Miejsce sprawdzone, znamy droge itp.
      Z roku na rok jest jednak coraz drozej dochodza atrakcje ale cena
      tez niestety skacze.
    • madame_zuzu Re: wakacje i kasa 13.01.09, 12:33
      Ja mam "problem" typu- która plaża, czym podjechać, plaża w mieście, czy za
      miastem, w tym roku pewnie popłyniemy na Tinos ( znajomy ma tam hotel) w zeszłym
      roku byliśmy i chwalimy sobie. Z tym, że u nas całe wakacje sa "po kosztach" bo
      mieszkamy w gr.
    • magia Re: wakacje i kasa 13.01.09, 14:37
      Miersieczne dochody rodziny to sporo, ale jestem w stanie wydac
      nawet 2-miesieczne jesli wyjazd jest wymarzony i akurat stac mnie na
      niego.
      Wychodze z zalozenia, ze jesli mnie stac teraz to trzeba korzystac,
      bo nie wiedomo czy w zyciu jeszcze mi sie uda tam pojechac.
      Tak wiec jade, nie zaluje i staram sie pozniej szybko zapomniec ile
      wydalam smile
    • maurra Re: wakacje i kasa 13.01.09, 23:53
      wydajemy więcej niż nasze wspólne miesięczne dochody - perspektywa wyjazdu raz
      czy dwa razy w roku jest jednym z motorów, dla którego w ogóle do pracy chodzę
Inne wątki na temat:
Pełna wersja