azile.oli
13.01.09, 09:41
Moja babcia jest już po 80- tce. Mieszka sama w domu, w okolicy dość
odległej od sklepów i ogólnie centrum, zresztą od paru lat wychodzi
jedynie na podwórko. Ma dwie córki, jedną jest moja mama (starsza 7
lat od siostry). Otóż babcia wymaga opieki, a już na pewno pomocy,
więc obie córki dostarczają jej zakupy, muszą posprzątać itd.
Problem w tym, że babcia jest bardzo źle nastawiona do mojej mamy,
zawsze faworyzowała młodszą córkę, a teraz babcia stała się
podejrzliwa i ogólnie się mamy czepia. Ta jej coś tłumaczy, do babci
to nie trafia, a ciotka nigdy nie poprze siostry, to są istotne
sprawy, dotyuczące zdrowia babci, bezpieczeństwa, opieki lekarskiej.
Ostatnio mama wygarnęła siostrze, że przytakuje babci dla wygody i
spycha na nią wszystkie decyzje. To jest prawda, bo ciotka zawsze
taka była. Jednocześnie matka jest osobą wybuchową i czasami zrobi
awanturę. O tym też wiem, bo nieraz wydarła się na mnie o nic.
Wczoraj byłam u babci i żaliła się, że moja matka na nią krzyczy.
Widzę też, że matka jest wykończona psychicznie, jeździ do matki
kilka razy w tygodniu, ciotka tylko w niedzielę, obie pracują,
tyle , że mama jest sama, ciotka ma męża i dwie córki, ale już
dorosłe. Ostatnio doradziłam mamie, żeby przez jakiś czas nie
odwiedzała matki, przynajmniej z siostrą, tym bardziej, że jak
babcia czegoś potrzebuje, to zadzwoni. Moja mama ma obiekcje, choć
babki ma dość. Ja jej mówię, żeby odpuściła, babcia ma ukochaną
córkę, niech ona się trochę nią zajmie, bo jest dobrze traktowana, a
nie wyzywana itd. Czy uważacie, że mama ma prawo pomyśleć trochę o
sobie i odetchnąć od własnej matki ? Tym bardziej, że babka jej nie
przyjęła do domu, gdy musiała się wyprowadzić z dotychczasowego
lokum i chciała się babką zaopiekować? Ja kupiłam jej mieszkanie,
proponowała babci, żeby z nią tam zamieszkała, babcia nie chce, i to
głównie z tego powodu, że chce dom zapisać ciotce, a trochę głupio
siedzieć u jednej córki, a dom dać drugiej. Sytuacja patowa. Co
radzicie, bo jak tak dalej pójdzie, to na mnie spadnie opieka nad
matką i babką, a jestem jedynaczką, mam męża, dzieci w wieku
szkolnym, pracuję i na dłuższą metę nie wytrzymam ani z jedną, ani z
drugą?