gopio1
13.01.09, 18:40
Moje dziecko miało obiecane wyjście na lody w ramach poprawienia humoru po
pobieraniu krwi. Przy odbieraniu z przedszkola, w szatni, spytało czy pamiętam
że dziś idziemy na lody. Gdy potwierdziłam poczułam na sobie wzrok rodziców
znajdujących się w pobliżu i usłyszałam kilka mocnych głosów zdziwienia i
krytyki - jak to, w styczniu z dzieckiem na lody - nieodpowiedzialna
fanaberia. Rodzice tłumaczyli swoim dzieciom (które jak usłyszały o lodach, to
spytaly czy też mogą pójść), że to głupi pomysł, że po lodach się choruje i że
rozsądni rodzice są tego świadomi i nie narażają swoich dzieci na zapalenie
gardła.
Nie skomentowałam, bo w sumie to nie do mnie były słowa, ale zastanawiam się
czy dużo osób myśli w ten sposób.
PS. Rzecz miała miejsce w zeszlym tygodniu, nikt z nas się nie pochorował.