ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja

14.01.09, 12:11
To moje drugie dzis pytanie do Was, na które sama sobie nie potrafie
odpowiedzieć.
Dlaczego niektórzy faceci, tak bardzo NIE chcą, by ich syn okazał
sie gejem?
Ale jesli córka miałaby orientacje homo, to nie ma żadnego problemu!
Więc homofobem nie jest. Dalczego wiec, syna geja wyrzekliby się, bo
sama myśl o tym, że inny facet go zadowala, jest nie do przyjęcia.
Na takie tory, zupełnie niepostrzezenie, zeszła kiedys rozmowa
podczas spotkania ze znajomeymi. Te poglądy dotycza mojego m.
Oświadczyłam mu uroczyście, że nie chcę miec drugiego dziecka, bo
nie dorósł do roli ojca. A potem zapytałam, czy odnosnie naszej
córki tez ma jakieś ALE wykluczające jego miłość, bo jeśli tak, to
niech się nie angazuje w jej wychowanie. Zamilkł.

Po przeczytaniu mojego poprzedniego wątku, o powlaconym poczuciu
estetyki, na pewno stwierdzicie, że moj m. to ... no własnie, kto?
    • moofka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:17
      > Dlaczego niektórzy faceci, tak bardzo NIE chcą, by ich syn okazał
      > sie gejem?

      tak, trzeba koniecznie chciec miec syna geja, zeby nie zostac ochrzczonym homofobem
      ja tez bym nie chciala - trudno
      serce by mnie bolalo
      nie wyrzeklabym sie i chlopaka staralabym sie polubic wink
      ale przeszczesliwa bym z tego powodu nie byla
      to jest dziwne?
      czy nie doroslam do roli matki?
      • monikatra Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:22
        oj moofka, nie w tym rzecz, przezyłabym, gdyby m. powiedział, ze
        szczęsliwy to on nie bęzie, ale zakomunikował, że by się wyrzekł!
        Ty napisałas, że nie wyrzekłabys sie. Widzisz różniecę? smile
        • moofka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:25
          a tam, gada tylko
          faceci w ogole maja jakis wstret na mysl o seksie dwoch facetow
          pewnie tym bardziej jakos ambicjonalnie to odbieraja
          a gadac kazdy moze i teoretyzowac
          jeden powie, ze by z domu pogonil i nie chcial widziec inny ktos, ze mu
          absolutnie wszystko jedno
          szczerze mowiac ani w jedno ani w drugie nie wierze
          czytalam wyznania rodzicow homoseksualistow
          sa dosc bolesne


          • a.nancy Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 18:38
            > faceci w ogole maja jakis wstret na mysl o seksie dwoch facetow

            IMO myslenie o seksie w kontekscie wlasnego dziecka jest juz wystarczajaco
            niesmaczne.
            mam nadzieje, ze mozg nie sprawi mi psikusa i nie bede sobie wyobrazac, kto i w
            jaki sposob posuwa mojego syna lub kogo moj syn posuwa. fizyczne detale zycia
            seksualnego czlonkow mojej rodziny nie sa przedmiotem mojego zainteresowania (i
            mam nadzieje, ze moje zycie seksualne nie jest przedmiotem zainteresowania moich
            rodzicow).
            • moofka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 20:45
              a.nancy napisała:

              > > faceci w ogole maja jakis wstret na mysl o seksie dwoch facetow
              >
              > IMO myslenie o seksie w kontekscie wlasnego dziecka jest juz wystarczajaco
              > niesmaczne.
              > mam nadzieje, ze mozg nie sprawi mi psikusa i nie bede sobie wyobrazac, kto i w
              > jaki sposob posuwa mojego syna lub kogo moj syn posuwa. fizyczne detale zycia
              > seksualnego czlonkow mojej rodziny nie sa przedmiotem mojego zainteresowania (i
              > mam nadzieje, ze moje zycie seksualne nie jest przedmiotem zainteresowania moic
              > h
              > rodzicow).

              nie mam problemow z tym, zeby zaakceptowac fakt, ze wszyscy jestesmy istotami
              seksualnymi
              czy to rodzice, czy dzieci, czy nawet znienawidzone tesciowe wink
              nie musze widziec jak beda sie robily moje wnuki, zeby miec swiadomosc jak
              i nie widze w tym niczego niesmacznego dopoki nie bede sie dopytywac albo
              zapraszac pod kolderke smile

              >
        • angazetka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:26
          Nie rozumiem, jak można deklarować, że się wyrzeknie własnego
          dziecka, jeśli okaże się homo. I to śmieszne rozróżnienie, że córka
          lesbijka jeszcze ujdzie, ale syn gej już nie. Co to za różnica? Że
          syn nie spełnia ojcowskich oczekiwań?
          • babcia47 Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 13:03
            a moze to ma zwiazek z ukrytymi męskimi fobiami, stereotypami i tym
            co panom się podoba (np. ogladanie dwóch zabawiajacych sie kobiet) a
            co mogłoby choćby w ich wyobraźni stworzyc pozory, ze jeżeli
            akceptują (sex miedzy mężczyznami) to sami mają skłonności..niestety
            polscy męzczyźni maja skłonnosci do "bycia" macho i często bardzo
            ugruntowane na ten temat stereotypy..a sami panowie sa bardziej
            i "wstrętniej" plotkarscy od kobiet, bo nie tylko plotkują ale
            traktują tego typu "informacje" jak prawdę objawioną.. i niestety
            sami o tym wiedza najlepiej..a ja swego czasu miałam okazje jako
            przyjaciółka faceta być czesto "niezauważana" jako kobieta przy tego
            typu rozmowach i męskich plotach. Babskie plotkowanie to przy tym
            mały pikuś
            • croyance Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 21:24
              Z tym, jak to wszystkim facetom podobaja sie dwie zabawiajace sie
              miedzy soba babki to tez stereotyp. Nie wszystkim.
        • mearuless Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:29
          punkt widzenia zalezy od punktu siedzeniasmile
          tz. moim zdaniem mozna gdybac co by bylo gdyby syn okazal sie gejem.twoj maz
          twierdzi ze by sie go wyrzekl- al skad on ma wiedziec co by naprawde czul i co
          zrobil???
          czesto zycie weryfikuje nasze poglady- a ty juz teraz postawilas szlaban na
          kolejne wspolne potomstwo- to jest dopiero strasznewink
          po jednej rozmowie z mezem!!smilesmile
          • monikatra Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:39
            to nie była rozmowa, pyskusja albo gorzej. Ale ryzykować nie będę,
            dopóki mi nie powie, że chce mic dziecko, bez względu na to,
            jakie "nieidealne" może sie okazać.
            • moofka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:43
              no wiesz, homoseksualizm to nie jedyna "wada" jaka syn moze miec
              moze na przyklad okazac sie mocno tępy i w dresiku
              nie wiadomo co gorsze big_grin
              • monikatra Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:48
                no moofka, jakbys przy tej rozmowie była! Powiedział, że już lepiej
                kryminalista! To mnie tez zaszokowało, bo m. z racji zawodu musi
                świecić przykładem cnót obywatelskich.
    • kawka74 Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:38
      A tam, austriackie gadanie.
      Syna macie w teorii wink, więc to, co Twój mąż mówi, to także teoria, bo kiedy
      przyjdzie co do czego, będzie musiał zmierzyć się nie z fantomem, tylko ze swoim
      własnym dzieckiem. A wtedy, jak sądzę, teorie o wyrzeczeniu się i podobne
      obietnice wezmą w łeb. Może nie będzie zadowolony, ale anatemą go raczej nie obłoży.
      • marzeka1 Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:46
        Twój facet to ... facet, taki, który gdy będzie miał syna, chce też mieć małego
        faceta. Na razie dzieci u was niet, więc tylko teoretyzujecie. Tak naprawdę
        sprawdzamy się w konkretnych sytuacjach i tyle, a tak- to tylko gadanie, czasem
        poprawne politycznie, czasem nie.
        Mam 2 synów, nie chcę, by byli gejami, nie uważam, że moje "nie chcę" jest
        homofobią, no chyba że jak u Orwella -zacznie się od "zbrodnio-myśli"
        postrzeganie kogoś jako niepoprawnego politycznie. Oczywiście nie wyrzekłabym
        się, ale nie chcę.
    • aluc Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:41
      bo są kryptogejami, jak wielu oficjalnych homofobów?
      • monikatra Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:49
        wow!!
        jak to sprawdzic? wink
        • aluc Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 20:49
          no wiesz - stawiasz mu rozebranego faceta i rozebraną laskę i badasz
          aktywność mózgową za pomocą stosownych narzędzi wink

          luzik - prawdopodobnie to tylko kompleksy na punkcie własnej męskości
          plus normalna polska homofobia
      • babcia47 Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 13:06
        albo boja sie by inni ich za takich (kryptogejów) nie wzieli..w
        przypadku gdyby zaakceptowali "inność" swojego syna
    • vibe-b Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:50

      Chcialabym wiedziec, co wedlug ciebie niesie slowo "wyrzec sie"?
      • moofka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:51
        no to proste
        ze jak giej to nie jego
        znaczy zona sie puscila jakims giejem i to te zle geny wink
        • vibe-b Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:55
          moofka napisała:

          > no to proste
          > ze jak giej to nie jego
          > znaczy zona sie puscila jakims giejem i to te zle geny wink


          aha big_grin nie wpadlabym na to big_grin
          a gdyby badania genetyczne potwierdzily ojcostwo, to ...?
          • moofka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:57
            to i tak wina baby, moze w ciazy zle zarla albo cos
            zdrowi mezczyzni giejow nie plodza smile
    • morgen_stern Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:52
      Nie panikowałabym. Gdybać z takim wyprzedzeniem czasowym to se można.
      Wśród moich homoznajomych występują różne scenariusze, od wyrzeknięcia się i
      wymazania z rodziny (bardzo smutne) po akcję typu "O mój Boże, czemuś nas tak
      pokarał" kończącą się na akceptacji i przyjmowaniu partnerów/partnerek dziecka
      na obiadkach czy nawet Wigiliach smile
      • moofka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 12:54
        mama chlopaka mojego znajomego ufundowala im krolewska sypialnie za ladnych pare
        tysiecy wink
    • deela Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 13:29
      moj maz tez sie na poczatku wzdrygnal ale jak podyskutowalismy to stwierdzil ze
      w sumie co za roznica
      moim zdaniem dziecka wyparlby sie ten facet ktory sam ma sklonnosci homo lub bi
      i stara sie za wszelka cene temu zaprzeczyc
      • morgen_stern Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 14:32
        Tak, deela, to bardzo prawdopodobna teoria smile zaprzecza i wypiera własne
        skłonności, więc przenosi to syna.
        • deela Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 20:14
          ogladalas "American Beauty?"
          • morgen_stern Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 20:55
            Właśnie o tym filmie pomyślałam pisząc wink
    • volta2 Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 14:30
      ja nie muszę teoretyzować, mam 2 synów i wiem, że będziemy naszego
      synka kochać równie mocno, bez względu na to, kogo nam do domu
      przyprowadzi.
      a skąd to wiem?
      mój synek ewidentnie wykazuje już takie skłonności.
      wie, z kim chce spędzić życie, i nie jest to koleżanka.
      scena z wczorajszego rozstania z przyjacielem - został pocałowany w
      rękę. rodzice tamtego chłopca też mówią, że widzą między
      nimi "szczególną więź". i my też to widzimy.

      szukałam już na stronach gejowskich, jak małe dzieci mogą już
      ujawniać swe skłonności - wychodzi, że mój syn mieści się juz w tym
      przedziale wiekowym.

      oczywiście niczego nie przesądzamy, ale mamy jeszcze dużo czasu, by
      z taką wizją syna-geja się oswoić.

      • moofka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 16:39
        volta ile lat ma twoj syn? i gdzie takie informacje znalazlas?
        czyli jak moj sie w przedszkolu z chlopakami tlucze a julcie caluje z zaskoku to
        moge juz odetchnac z ulga? ;D
        • volta2 Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 19:21
          gdzie takie informacje znalazlas?

          weszłam na jakieś forum, facet który pisał o sobie, że jest gejem,
          już jako 5-latek na zdjęciach rodzinnych wyglądał "podejrzanie" -
          spineczki we włosach, szale, szminka - rodzice to akceptowali,
          uznali to za dziecinne naśladowanie mamy, sądzili, że mu przejdzie.
          a nie przeszło...
          kilka takich wspomnień gejów czytałam na forum, i większość od
          dzieciństwa kojarzyła, że nie chcieli mieć takiego modelu rodziny
          mama+tata. coś czuli, że u nich jest inaczej.

          no, jak twój julcię całuje, to chyba możesz spać spokojnie?
          mój całuje tylko swojego przyjaciela, co ciekawe, wobec innych
          chłopców nie wykazuje zachowań całuśnych, wobec dziewczyn, to już w
          ogóle.

          mój nie udaje kobiety, nie maluje się, szpilek nie szuka, ale coś w
          nim jest takiego, że ...?
          • moofka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 20:42
            wydaje mi sie, ze myslenie juz o kilkulatku jako o homoseksualiscie nie jest dobre
            dzieci czuja jak o nich myslimy, czego sie po nich spodziewamy, jakie pokladamy
            w nich oczekiwania itd
            a to moze dzialac jako samospelniajac sie przepowiednia chociaz chlopczyk moze
            byc najzupelniej normalnie uksztaltowany
            z jednej strony pieklimy sie kiedy powiela sie stereotypy na temat plci
            z drugiej wystarczy ze maly chlopak jest nieco delikatniejszy czy
            niezainteresowany chwilowo "maczomenskimi" problemami blisko zwiazany z
            przyjacielem, zeby od razu nawet od rodzicow dostac etykietke
            prawdopodobnie-homoseksualisty
            • volta2 Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 23:41
              jest nieco delikatniejszy
              nasz syn nie jest delikatniejszy - jest wulkanem energii, śmiga na
              nartach aż miło, szaleje rowerem uprawiając jakieś niemal akrobacje,
              łyżwuje od 3 rż, wędkuje, lubi strzelanki, prędkość, i ma
              zainteresowania typowo męskie dla jego wieku: pociągi, walki na
              miecze i inne tego typu, krążowniki i starwars. nie ma nic z
              delikatnego dziecka - spójrz, jak operujesz stereotypem. jak nie
              maczo to panienka?

              niezainteresowany chwilowo "maczomenskimi"

              chwilowo? to trwa już ponad 2 lata i nie bardzo na horyzoncie zmiany
              widać

              rodzicow dostac etykietke
              > prawdopodobnie-homoseksualisty
              gdzie ty tu zauważyłaś etykietkę? my go obserwujemy, prowadzimy z
              nim rozmowy na tematy rodzinno-społeczne, obserwujemy również jego
              rówieśników(mają narzeczone w przedszkolach i inne takie). i to nie
              znaczy, że już go zaklasyfiowaliśmy, bo nam najzwyczajniej w świecie
              nie zależy na jego orientacji. niech sobie ma jaką chce, ale niczego
              ja przynajmniej nie zamierzam prostować.(sugerowano mi psychologa
              itp. akcje, część ludzi wierzy, że homoorientację można leczyć, lub
              nabyć poprzez samospełniające się przepowiednie)

              a ty w przedszkolu rozglądałaś się za koleżanką z którą chcesz
              mieszkać i mieć dzieci? ja już wtedy szukałam przystojniaczka i
              zastanawiałam się, jak go zaciągnąć do ołtarza. i to było wcześniej
              niż w zerówce.

              • moofka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 15.01.09, 08:16
                >a ty w przedszkolu rozglądałaś się za koleżanką z którą chcesz
                >mieszkać i mieć dzieci? ja już wtedy szukałam przystojniaczka i
                >zastanawiałam się, jak go zaciągnąć do ołtarza. i to było wcześniej
                >niż w zerówce.

                a w zyciu nie
                nie przypominam sobie, zeby mnie chlopcy interesowali gdzies tak do 16 roku
                zycia wcale a wcale
                w najlepszym przypadku byli mi totalnie obojetni ze swoimi glupimi chlopackimi
                sprawami
                w gorszym szczerze ich nie znosilam
                na sile probowalam sobie znalezc meskiego idola na sciane bo kolezanki mialy,
                ale szcze nie wiedzialam czym sie kierowac bo fascynacji jako takiej nigdy nie
                poczulam smile
                najblizsze i najcieplejsze relacje mialam z dziewczynkami
                i to takimi temperamentnymi w stylu pipi w podartych dzinsach bo i sama nie
                bylam pie...wata niuncia z raczkami w maldrzyk - moze faktycznie rokowalam
                wowczas na te inna orientacje, ale nikt mnie wowczas nie okreslil jeszcze smile
                kiedy chociaz troche opanowalam teorie seksu wydawalo mi sie to niezmiernie
                obrzydliwe, a jak na filmach zobaczylam ze robia to na golasa, to juz massssakra
                - dzie to bez majtek przy chlopaku wink
                zreszta tzw meski swiat to zawsze byla dla mnie abstrakcja, wiekszosci facetow
                nie dostrzegam, w najlepszym razie toleruje, a
                niechetnie podaje facetom nawet reke na powitanie wink
                pewnie dlatego dostalam od gory dwoch synow na wychowanie, zeby sobie to jeszcze
                w tym zyciu przepracowac big_grin
          • angazetka Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 15.01.09, 01:18
            Ja przepraszam, Ty tak na serio?
            Gej nie udaje kobiety, nie uzywa szminki i nie chodzi w szpilkach.
            Totalne pomieszanie pojęć plus przykładanie jakichś bzdurnych teorii
            do przedszkolaka.
    • martucha_j Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 14:31
      Rada jest taka: musicie mieć drugą córkę smile
    • gacusia1 Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 14.01.09, 21:47
      Wiesz co,musze mojego meza zapytac o to wprost.Kiedys jakas krotka
      rozmowa byla ale skwitowal to mniej wiecej "nawet nie chce o tym
      myslec". A ja wtedy nie drazylam tematu. Mam przyjaciol gejow i na
      poczatku maz byl....niechetny ale potem,gdy poznal ich
      osobiscie,przekonal sie do nich jako do LUDZI i nie ma problemu.
      Jednak jesli o wlasnego syna chodzi....hmmmm....sama ciekawa jestem.
    • swie-tlik Re: ojciec, który wyrzekłby sie syna-geja 15.01.09, 09:02
      hmmm, dla mnie niebyłby to jakiś dramat
      oczywiście szkoda wnuków, których nie będzie itp
      ale gdyby syn zdecydowała sie byc księdzem to też nici z wnuków...

      dramat to raczej sytuacja, w której wiem że dziecko nie radzi sobie
      w życiu, nie jest szczęśliwe...a w dodatku mam świadomość, że to
      przez moje nieudolne wychowanie - tak, to jest dramat

      jeśli chodzi o moje życzenia to chciałabym żeby moje dziecko było:
      1. mądre
      2. szczęśliwe
      3. zdrowe

      grzeczne nie musi być...
Pełna wersja