powrot do pracy i zwolnienie z niej

09.11.03, 11:24
witam,
jestem bardzo ciekawa ile z Was dotknelo zwolnienie z pracy po powrocie do
niej z urlopu wychowawczego lub macierzynskiego.I jaki podali powod tego, ze
pomomo macie male dziecko zdecydowalyscie sie wrocic i pracowac?I
wszystkiego jestem ciekawa..niestety mnie to spotkalo i wszystkie moje
kolezanki, ktore byly w podobnej sytuacji.........czy tak tylko jest w
warszawie?
    • iwonapa Re: powrot do pracy i zwolnienie z niej 09.11.03, 11:39
      witaj we Wrocławiu tez tak jest niestety. Byłam na wychowawczym 6 lat /2
      dzieci/ skończył mi się w czerwcu zeszłego roku. Wróciłam do pracy w biurze
      podrózy bo to akurat był sezon popracowałam 3 m-ce baaaardzo intensywnie nie
      było mowy o czasowym wyjściu do domu bo klientów sie nie zostawia a jak sie
      skonczył sezon to dostałam ultimatum; albo zwolnie sie sama /zeby pracodawca
      nie musiał wypłacac odprawy/ albo zwolnienie dyscyplinarne. Na moje pytanie za
      co usłyszałam; powód zawsze sie znajdzie. Wybrałam oczywiscie 1 wersje czego
      skutkiem było skrócenie zasilku dla bezrobotnych z 6 do 3 m-cy. I od tamtej
      pory nie moge znależc pracy. I co wy na to? Taka jest niestety nasza polska
      rzeczywistość.
      Iwona mama dwójki
      • soraya1 Re: powrot do pracy i zwolnienie z niej 09.11.03, 11:50
        mnie i moja kolezanke potraktowano bardzo "milo" najpierw zrobiono redukcje
        stanowisk, dzieki temu dostalysmy solidne odprawy, korzystanie z Medicover'u
        dla calej rodziny do konca roku, umorzenie czesci kredytu zaciagnietego w
        firmie i jescze kilka innych "bonusow".Niezmienia to jednak faktu ze zwolniono
        tylko dziewczyny w zespole zostali sami panowie.Ja przepracowalam kilka lat w
        firmie, z urzedu przyslugiwalo mi 6 miesiecy macierzynskiego i dodtkowo
        wzielam 3 miesiace wychowawczego bo mialam problem ze znalezieniem opiekunki.o
        wszystkim wiedzieli w mojej pracy i wydawaloby sie ze wszystko uklada sie
        ok.niestety u nas jest hyba praktykowane, ze miesiac po powrocie do pracy
        zwalnia sie wszystkie matki, u mojego meza zwalniaja tego samego dnia i po
        krzyku.czy to nie jest dyskryminacja? czy prawo na to zezwala?
    • santta Re: powrot do pracy i zwolnienie z niej 09.11.03, 13:29
      Chyba wszystko zależy od szefa. U mnie zmienił się prezes gdy byłam na
      macierzynskim. Bałam się, ze nie będę miała gdzie wracać, więc nie
      wykorzystałam całego wypoczynkowego. Wróciłam i pracuję, co prawda na trochę
      innym stanowisku ale nie narzekam. W międzyczasie zaszła w ciążę dziewczyna,
      która miała umowę na czas określony, przedłużyli jej na nieokreślony, bo jak to
      prezes określił "kobieta w ciąży nie może bac sie utraty pracy, niech myśli o
      dziecku i zdrowo urodzi".
      • joana12 Re: powrot do pracy i zwolnienie z niej 09.11.03, 13:56
        Mnie zwolniono, a raczej wręczono wypowiedzenie w pierwszym dniu po przyjściu
        do pracy z urlopu macierzyńskiego. O tym że zostanę zwolniona dowiedziałam się
        dużo wcześniej, bo szefostwo powiedziało mi o tym przy okazji odwiedzin w moim
        domu z okazji urodzenia syna sad. Powodem była oczywiście redukcja etatów. Nie
        było to miłe, ale wszystko co złe wynagrodził mi Kubalek.
        Pozdrowienia
        • zuzmaj Re: powrot do pracy i zwolnienie z niej 09.11.03, 14:23
          Ja wrócilam do pracy, ale wcześniej niz zamierzałam, skrócono mi pobyt w domu,
          który to chciałam przedłużyć sobie w związku z zaległym urlopem wypoczynkowym.
          POstawiono ultimatum albo pani wraca do pracy wcześniej albo juz nie będzie do
          czego. Nie było to miłe bo organizowałam sobie nianię w zasadzie w ciągu 2
          tygodni (na szczęście rodzinka pomogła)i szczerze nie byłam przygotowana do
          rozstania z małą. Wprawdzie już 7 miesiąc leci jak pracuję, ale odczuwam
          niechęć ze strony szefostwa. Trudno!! Z chęcia bym zmieniła pracę, ale
          niestety z tą jest ciężko.
          pozdrawiam
          Iza mama Zuzi
      • chochlik4 Re: powrot do pracy i zwolnienie z niej 10.11.03, 16:45
        santta napisała:

        > Chyba wszystko zależy od szefa. U mnie zmienił się prezes gdy byłam na
        > macierzynskim. Bałam się, ze nie będę miała gdzie wracać, więc nie
        > wykorzystałam całego wypoczynkowego. Wróciłam i pracuję, co prawda na trochę
        > innym stanowisku ale nie narzekam. W międzyczasie zaszła w ciążę dziewczyna,
        > która miała umowę na czas określony, przedłużyli jej na nieokreślony, bo jak
        to
        >
        > prezes określił "kobieta w ciąży nie może bac sie utraty pracy, niech myśli o
        > dziecku i zdrowo urodzi".

        Rety! A gdzie są tacy Prezesi? Toż to chyba skarb?
    • lena99 Re: powrot do pracy i zwolnienie z niej 09.11.03, 14:51
      Hej, mnie też zwolniono z pracy zaraz po powrocie z macierzyńskiego. Właściwie
      odeszłam sama bo postawiono mi ultimatum: albo odchodzę albo mnie wyrzucą
      (powód zawsze się znajdzie). Nie mart się, w Warszawie na pewno coś
      znajdziesz. Gorzej u mnie (Poznań). pozdrawiam
    • sylvic Re: powrot do pracy i zwolnienie z niej 10.11.03, 10:36
      hej dziewczyny tak się zastanawiam,

      A czy nie mogłyście sie wcześniej dogadać z szefostwem - czy macie wracać czy
      lepiej nie. Bo w sumie chyba gdy jest się na wychowawczym to dla firmy nie ma
      to jakiegoś finansowego "obciążenia". Oczywiście etat jest zablokowany ale
      przecież jest coś takiego jak umowy na zastępstwo.

      Ja przed powrotem do pracy najpierw udałam się na "audięcję" do głownego
      dyrektora. Pominęłam świadomnie niższy szczebel, i po prostu postawiłam sprawę
      jasno - chcę wrócić, mam świadomość, że nie dotyczy mnie taryfa ulgowa (typu
      zwonienia na dziecko itp.) i co on na to. Jeśli "grozi" mi zwolnienie po
      miesiącu pracy to nie róbmy zbędnego zamiesznia - ja zostaję na wychowawczym i
      się "nie narzucam".

      Bo w sumie loepiej być na wychowawczym niż na bezrobociu???
    • soraya1 Re: powrot do pracy i zwolnienie z niej 10.11.03, 16:38
      wlasnie caly pic polega na tym, ze moj pesposredni przelozony byl na bierzaco
      informowany o moich zamiarach zwiazanych z wychopwawczym, i w sumie za jego
      namowa bylam dluzej 1 miesiac niz zamoieczalam.....chyba caly problem to to
      ze pracuje w bardzo duzej korporacji, a to nie to samo co male firemki gzdie
      uklady bywaja czesto bardzo rodzinne.
    • agulka333 Re: powrot do pracy i zwolnienie z niej 10.11.03, 23:01
      Nie tylko w Warszawie ja jestem ze Śląska i też przez to przeszłam. Po
      powrocie z macieżyńskiego popracowałam dwa miesiące i otrzymałam wypowiedzenie
      z jakiegoś głupiego powodu. Nic mi nie pomogło, że przez całą ciążę pracowałam
      no i staż pracy 4 lata. Poprostu mnie wywalili a moje miejsce niemal
      natychmiast zajęła krewna dyrektorki- panna bezdzietna. Więc taki był
      prawdziwy powód mojego zwolnienia.
      Na szczęście szybko znalazłam nową pracę.

      Pozdrawiam
      Aga
Pełna wersja