lili.2
15.01.09, 21:38
Witajcie ja już nie daje rade mam męża jesteśmy trzy lata po ślubie
mamy 14miesięczna córcie teraz chora na ospe,a on od niedzieli ma
nas w du*** odkąd poszedł do kolegi którego małzeństwo sie rozpadło
poprostu ma gdzieś to co mówie ,codziennie wyrywa sie do kumpla co
mieszka 4 domy dalej jak dzwonie bo go długo nie ma wieczorem nie
raczy odebrac tylko rozłancza sie dzisiaj załatwiał sprawy z budową
domu związane i co tylko wyjechał to nie wrócił do domu tylko odrazu
do kumpla,jechał znowu do banku bylo to samo i piwskiemm
śmierdział...mówie mu ze juz jedno małżeństwo rozpierniczył ten
kumpel swoje i czy chce aby nasze było następne ale on mówi ze nie
widzi w tym żadnego problemu że ja z chorym dzieckiem w domu a on se
siedzi u kumpli i piwo żłopie,wieczorem nie wytrzymałam i zaczełam
ryczec jak głupia aale go to nic nie rusza powiedził tylko że ja
stważam problem bo on nie zauważa problemu w tym co robi a mnie to
boli bo nie mam komu sie wyżaluic i dlatego tutaj pisze jeste mi
cieżko...kiedy mu mówie że widzi że coraz gorzej się dzieje że sie
kłucimy nie odzywam do niego nawet nie mam ochoty by mnie dotykał
odpycham go wtedy i ze powininien przestac sie szlajac po kumplach
to on nic tylko znowu mi osswiadczył że jedzie z kumplem po brata bo
tak se wymyslił i wąłśnie poszedł pezrd 5minutami i znowu wróci
koło24 a ja co ? myślałam że mnie przeprosi ale nie tylko jeszcez
obwinia że to moja wina że ja robie problem że on wychodzi ja nie
wyjde bo niemam gdziei do kogo

alle myśle ze jak mała wyzdrowieje
troche to pojade do domu i powiemże jak przemysli to niech po nas
przyjedzie a jek nie niech się nie pokazuje nawet....Dlaczego on tak
robi przecież zawsze był taki cudowny ale koledzy ci jego koledzy
mają wpływ na niego okropny a on pewno se mysli że pogniewam sie dwa
dni i mi przejdzie bo czasem tak było jak sie popstykaliśmy ,ale
teraz ja już wysiadam psychicznie to mnie tak boli bo ja go tak
bardzo kocham ale nie wiem czym sobie na to zasłużylam

((( Dodam ze
przed ślubem znalismy się 6 lat ale to nie o to chodzi mam doła i
sorki że tyl;e napisałam ale nie mam komu się wyżalic tylko tutaj
moge. Jak ma kto pisac że błedy ze to czy tamto głupia itd stwarzam
se problemy ,ortografia,szukam problemów ,pisze nieskładnie napewno
itp.to błagam nie dołujcie mnie i darujcie sobie takie opisy bo
ledwo na oczy widze takie opuchnięte mam ale jego to nawet nie
ruszyło jeszce pogadał se popłacz sobie popłacz .........