Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:(

16.01.09, 13:32
No i co mam zrobić? Próbowałam nieomal godzinę, prawie sprzęgło
spaliłam, jedno koło puściło, a drugie trzyma. Stoi tydzień pod
domem, codziennie próbuje i nic.
Znacie jakieś sposoby?
Tylko mi nie piszcie (jak na motoforum), że mam do warsztatu jechaćsad
    • aluc Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 13:34
      nie martw się, za parę tygodni będzie odwilż i puści
      • tolka11 Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 13:35
        Dzięki. Tyle,że ferie tuż tuż i góry czekają .........
    • agusia257 Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 13:36
      mój M. w takich przypadkach uderza gdzieś tak w okolicach klocków hamulcowych
      młotkiem ,wtedy one sie odblokowujasmile
      • tolka11 Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 13:37
        A gdzie te klocki są, bo tak w ciemno tłuc to nie bardzo?
    • ewapoznan Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 13:45
      Potwierdzam - należy postukać w linkę hamulcową i w bębny, poproś
      jakiegoś faceta choćby kogoś kto parkuje nieopodal żeby pokazał
      gdzie dokładnie.
      • arioso1 Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 13:54
        Jak masz AC to wzywaj pomoc-w przypadku unieruchomienia pojazdu
        pomogą bezplatnie.
    • kowalikm Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 14:29
      A może radio taxi - zapytaj na radiu - skoro prądu użyczają z akumulatorów to
      może jakiś życzliwy (za drobną opłatą) pomoże Ci.
      A może po prostu znajdziesz jakiegoś chłopa w okolicy, który Cię wesprze w tej,
      jakby nie było, trudnej sytuacji.

      ps. wstrzymaj się przed paleniem sprzęgła wink - to dosyć droga przyjemność
      • tolka11 Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 14:56
        No dziekismile To już jakieś konkrety.
        Cłłopa na podorędziu mam, ale własnego. Niezbyt zainteresowany (jego
        auto jeździ), niestety wiedzę w tej materii ma mniej niż żadnąsmile
        • kowalikm Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 15:19
          Jak poprosisz jakiegoś sąsiada to i Twoja druga połowa nabierze ochoty, aby
          wiedzę w tej materii poszerzyć wink
    • babcia47 Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 15:27
      odżałuj troche benzyny odpal autko i włącz ogrzewanie na maxa..może
      na tyle reszta się nagrzeje że wtedy pusci..ja jeżdżę kilkanascie
      lat ale ręcznego nie używam prawie wogóle..zostawiam samochód na
      biegu..
    • figrut Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 15:28
      Ściągnij koło i opukaj solidnie bęben dookoła. Powinno puścić.
      • tolka11 Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 16:23
        Ja jeżdżę dopiero 18 latwink
        I pierwszy raz w zyciu zostawiłam auto na ręcznym zimą, też zawsze
        zostawiam na biegu.
        Ale akurat ta noc, kiedy miałam mgłę na mózgu i robiłam głupoty,
        była lekko mroźna -26 st.
        A grzałam auto godzinę i za cholerę nie puściło.
        Idę, może jakiegoś faceta wezmę na litość .
    • madame_edith Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 17:33
      No to ja się dzięki Tobie dowiedziałam, że nie powinnam, bo zawsze na ręcznym
      zostawiam, odruch mam kurna, ale też fakt, że nigdy nic mi nie zamarzło.
      • pitahaya1 Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 18:24
        Nie martw się. Ja tez dopiero teraz zmądrzałam. Zawsze zostawiam samochód na ręcznym i dodatkowo na biegusmile
        Człowiek całe życie się uczy i głupi umiera.
    • deela Re: Zaciągnęłąm ręczny w mrozy:( 16.01.09, 18:46
      rotfl
      gratuluje
      nie wiem co ci doradzic bo ja w ogole nie uzywam recznego :F
Inne wątki na temat:
Pełna wersja