Oddałybyście dziecko pod opiekę...

19.01.09, 16:09
...kobiecie, która równolegle ma też swoje dziecko i deklaruje, że chętnie zajmie się jeszcze jednym? Przypuśćmy że dziecko tej potencjalnej niani ma 1,5 roku, więc jest jeszcze dość absorbujące, jednak już chodzi i takie tam. Kobieta deklaruje, że chętnie zajmie się dzieckiem 2-3 letnim. Wierzycie, że sobie poradzi? Nie obawiałybyście się, że będzie bardziej skoncentrowana na swojej pociesze? W dodatku miałaby zajmować się tym dzieckiem u siebbie w domu. Pytam, bo kiedy moje dziecko będzie miało ok. 1,5 roku, zamierzam spróbować takiej pracy. Niedawnojednak usłyszałam opinię pewnej osoby że ona by się na takie coś nie zgodziła, gdyż byłaby pewna, że jej dziecko będzie w takim układzie poszkodowane, jako że jest "obce".
    • czar_bajry Re: Oddałybyście dziecko pod opiekę... 19.01.09, 16:17
      jeżeli potencjalna niania przypadła by mi do gustu to czemu niesmile
      • wieczna-gosia Re: Oddałybyście dziecko pod opiekę... 19.01.09, 16:21
        mialam taka nianie i byla genialna. Wstepnie umowilam sie z nia na oddanie syna
        w wakacje- a dzieci ma obecnie dwoje smile
        • majka150 Re: Oddałybyście dziecko pod opiekę... 19.01.09, 16:27
          Gdyby ktoś mi Ciebie polecił jako odpowiedzialną osobę to pewnie że
          tak.Dało by to dziecku możliwość kontaktu z rówieśnikami.Poza tym
          dzieci cudze pilnuje się o wiele bardziej niż własne,wiem po sobie
          bo nie jeden raz miałam maluchy pod opieką gdy mój teraz duży syn
          był mały.
    • madame_edith Re: Oddałybyście dziecko pod opiekę... 19.01.09, 16:31
      Jakbym babkę znała i lubiła to wolałabym nawet tak niż gdyby moje dziecko było
      jedynym pod jej opieką.
      • verdana Re: Oddałybyście dziecko pod opiekę... 19.01.09, 16:33
        Nie, ale z innego wzgledu. Takiej niani nie można oddac pod opieke
        chorego dziecka, nie chcialabym też oddawać go, gdy jej dziecko
        choruje. To dobry uklad, ale tylko pod warunkiem, ze można zawsze z
        dzieckiem zostać w domu. Jeslibym miała pracę - nie, zdecydowanie
        nie.
        • wieczna-gosia Re: Oddałybyście dziecko pod opiekę... 19.01.09, 23:06
          ja mialam taki uklad ze oddawalam dziecko nawet gdy ktores bylo chore.
          Oczywiscie nie dramatycznie ropna angina, ale wszystkie wirusowki, goraczki,
          biegunki. Dzieciaki sie zarazaly, cwiczyly uklad odpornosciowy i juz.
          • ma.pi Re: Oddałybyście dziecko pod opiekę... 19.01.09, 23:50
            wieczna-gosia napisała:

            > ja mialam taki uklad ze oddawalam dziecko nawet gdy ktores bylo
            chore.
            > Oczywiscie nie dramatycznie ropna angina, ale wszystkie wirusowki,
            goraczki,
            > biegunki. Dzieciaki sie zarazaly, cwiczyly uklad odpornosciowy i
            juz.


            Podpisuje sie. Moje dzieci zawsze mialy opiekunki, ktore mialy swoje
            dzieci lub pod opieka jeszcze inne.
            I wcale jakos nie chorowaly. Oczywiscie zdazaly sie katarki czy
            kaszel, ale to normalne. Sredni, dzis 8 latek bral raz w zyciu
            antybiotyk, mlodsza 3,5 tez jak na razie raz i to latem jak miala
            angine.

            Opiekunka bez swoich dzieci czy innego dziecka do towarzystwa dla
            mojego nigdy nie wchodzila w gre.
            Raz tylko mialam dla sredniego przez krotki okres czasu taka
            opiekunke i uwazam, ze nie bylo to dobre rozwiazanie. Do pani nie
            maialam zadnych zastrzezen bo naprawde sie starala urozmaicac czas
            mlodemu.

            Pozdr.
    • renias75 Re: Oddałybyście dziecko pod opiekę... 19.01.09, 16:34
      Pilnowałam syna sąsiadów.Miał 2 lata i był starszy od mojej córki o
      pół roku.Dzieci świetnie się bawiły.Prawdą jest,że obcych pilnujesz
      bardziej niż swoich.Sąsiadka nie składała zażaleń.
    • emigrantka34 Re: Oddałybyście dziecko pod opiekę... 19.01.09, 17:01
      oczywiscie, pod warunkiem, ze kobieta sprawdzona. W FR zlobki typu
      creche familiale, creche parentale sa bardzo popularne i wlasnie do
      takiego zamierzam oddac w przyszlosci nasza corke.
      • roksanaa22 Re: Oddałybyście dziecko pod opiekę... 19.01.09, 20:46
        Dokładnie tak jak verdana.Jesli miałabym awaryjne wyjście to jak
        najbardziej.
        Sama mając dwoje własnych maluchów pilnowałam "obcych" dzieci.Ale
        nieodplatnie i nie na pełen etatwink
        Najwięcej miałam 4.Daliśmy radę,nikt nie uierpiał.
    • anna_sla ja jestem taką nianią 19.01.09, 21:59
      Mam trójkę dzieci w wieku: córka 4,5 lata i synowie bliźniaki po 2,5 roku. Pod
      opieką mam dodatkowo piątkę dzieci z czego tylko trójka przychodzi systematycznie.

      Radzę sobie dobrze, w 90% wyrabiam się ze wszystkim. Mam w grupie jedno dziecko
      nadwrażliwe, jedno dziecko nadpobudliwe (z podejrzeniem ADHD), czwórkę dzieci ze
      skazą białkową i jedno maleńkie. Moi podopieczni są w wieku: 15 miesięcy, 20
      miesięcy, 2,5 roku, 2 lata i 8 miesięcy i prawie 3-latek. Ponieważ nie mam
      wykształcenia pedagogicznego dokształcam się sama za pomocą różnych książek,
      poradników, staram się dobrze do każdego dziecka docierać, wydobywać z nich to
      co najlepsze. Dobieram im zabawki i przybory tak aby ich zaciekawić (kupuję
      hurtowo różne rzeczy). Najwięcej pracy i mojej uwagi wymaga dziecko
      nadpobudliwe, które jest agresorem w grupie (było bicie, gryzienie, kopanie,
      szczypanie i to niemal non stop). Przez tych kilka miesięcy bardzo się zmienił..
      Malujemy, lepimy, czytamy, wychodzimy na spacery (jedno w chuście, dwójka-trójka
      w wózku), na plac zabaw.. i chorujemy big_grin uwielbiam ich wszystkich, staramy się
      nikogo nie faworyzować, dzieci traktują sie prawie jak rodzeństwo.. Bardzo dużo
      pomaga mi mąż po lub przed pracą, bywa, że zostaje z nimi sam kiedy z którymś
      muszę iść do lekarza, a było i tak, że z całą szóstką szłam do przychodni (ale
      tylko raz sama) kiedy jego nie było...

      Tak, oddałabym pod opiekę swoje dzieci takiej niani, ale dopiero po sprawdzeniu
      jej. Ja również byłam sprawdzana przez mamy. Długo z początku nie mogłam znaleźć
      chętnych. Potem całą machinę ruszyły moje kuzynki kiedy to powierzyły mi swoje
      dzieci pod opiekę w okresie wakacyjnym. Napisały mi pierwsze referencje (już
      kiedyś byłam nianią jako bezdzietna jeszcze ale nie mam od tej pani referencji),
      potem koleżanka poleciła mnie swojej koleżance i tak to dalej ruszyło smile)
      www.photoblog.pl/annas/24815885
Inne wątki na temat:
Pełna wersja