Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet?

21.01.09, 12:55
Czytałam właśnie o tym artykuł. Wiele kobiet chciałoby, by państwo płaciło
paniom niepracującym, wychowującym dzieci za pracę wykonywaną w domu.
Ja osobiście jestem przeciwko, ponieważ moim zdaniem byłoby to trochę
niesprawiedliwe, bo przecież osoby, które pracują też zajmują się dziećmi i
domem. Więc albo płaćmy wszystkim albo nikomu.
Poza tym byłoby to przypisanie opieki nad dzieckiem i wykonywania obowiązków
domowych przez kobietę. Więc jeśli tak, to niezależnie od płci.
Natomiast bardzo chciałabym, aby urlopy macierzyńskie/ojcowskie zostały
wydłużone do dwóch lat. np. rok ojciec, rok matka.
A jakie jest wasze zdanie na ten temat?
    • mynia0 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:01
      trochę się zgadzam z ta niesprawiedliwością, ale z drugiej
      strony,wiadomo, że kobieta siedząc w domu na pewno nie dostałaby
      takiej samej pensji jak kobieta pracująca, jest to więc jakis wybór.

      ja prędzej widziałabym dodatki na dzieci niezaleznie od dochodu, tak
      jak to jest teraz. kiedyś każdy rodzic dostawał w pracy dodatek na
      każde dziecko i to byłoby moim zdaniem sprawiedliwsze. dodatkowo
      powinno sie jakoś uregulować okresy przebywania na urlopie
      wychowawczym, teraz o ile wiem, liczy sie to jako okres nieskładkowy
      i nie wchodzi to ani do stazu pracy, ani do niczego. ot, inna forma
      urlopu bezpłatnego, na którym pracownik nie ma żadnych praw
      pracowniczych.

      a jeśli chodzi o urlopy, uwazam, ze dobrze byłoby, żeby były
      dłuzsze, ale chciałbym, żeby te przepisy nie były obligatoryjne.
      wtedy okres, jaki chce się przebywać w domu z dzieckiem zależalby
      wyłącznie od rodzica. nie każda mama i tata chca siedzieć w domu
      przez rok, i uważam, że nikogo do tego nie nalezy zmuszać, ale
      owszem, trzeba dac taka mozliwosc, ale wybór zależałby od rodziców.
      • bweiher Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:09
        Chętnie widziałabym jakąś kasę za mój wysiłek.Mam bliźniaki.praca przy nich/z
        nimi to 24 godziny na dobę,nawet jak śpią,bo przecież nie zostawię ich i sobie
        nie wyjdę z domu prawda?Do tego rehabilitacja bo są wcześniakami.Trzeba w
        międzyczasie posprzątać,wywiesić pranie,pozmywać,zrobić obiad,wyjść na dwór,iść
        po zakupy i wiele wiele....Przecież to praca,niektórym się za to
        płaci,sprzątaczkom np.A czemu nie matkom?? Albo chociaż jak pisała
        mynia,wszystkim równe dodatki a nie tylko najbiedniejszym.Ja nie jestem bogata
        ale też i nie biedna.Nie dostaję nic bo przekraczam o 60 zł.
        • kali_pso Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:24

          Przecież to praca,niektórym się za to
          płaci,sprzątaczkom np



          Ale nie za sprzątanie własnego domuwink
      • kra123snal Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 16:08
        Wychowawczy jest składkowy. Z budżetu idzie składka emerytalna
        niezależna od wcześniejszych zarobków.
    • broceliande Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:03
      Ja mam gdzieś kasę od państwa za cokolwiek.
      "Siedzenie" w domu czy praca, to jest wolny wybór. Jeden wiąże się z
      brakiem pensji, drugi nie.
      • kropkacom Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:07
        Jej, znowu się oberwie kurom domowym smile Ten pomysł to i tak fikcja i nie ma nad
        czym tu debatować.
        • agnieszkapokim Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:08
          A dlaczego się oberwie? Chciałabym tylko dowiedzieć się co o tym myślą inni
          rodzice, nieważne, pracujący czy nie.
          • kropkacom Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:12
            Pracujące napiszą że broń Bożę a może trafi się jakaś pani będąca w domu i jej
            się pomysł spodoba. Porozmawiajmy dla odmiany jakie są realne szanse takiego
            projektu na wejście w życie?
            • agnieszkapokim Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:14
              Raczej żadne, bo projekt taki jest niesprawiedliwy społecznie. Jeśli ktoś już
              miałby płacić, to moim zdaniem główny beneficjent, czyli mąż.
              • broceliande Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:16
                Tak ta, coś takiego już było. Ma płacić mąż.
                Ja bym ewentualnie zaproponowała, żeby płacił żonie składki na
                emeryturę. Przecież taka kobieta domowa nic nie bedzie miała.
              • kropkacom Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:17
                No więc nie ma o czym gadać.
    • jowita771 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:17
      Nie rozumiem, dlaczego państwo miałoby płacić. Co państwo ma z tego, że Kowalski
      ma uprane gacie i ugotowany obiad?
      • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:14
        jowita771 napisał:

        > Nie rozumiem, dlaczego państwo miałoby płacić. Co państwo ma z
        tego, że Kowalsk
        > i
        > ma uprane gacie i ugotowany obiad?



        to z tego ze zrobiła to niepracująca żona która siedzi z dzieckiem w
        domu, wychowuje następnego człowieka którego panstwo ogołoci i
        wykorzysta do sklądek na emeryturę np dla Ciebie.
        • jowita771 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:19
          Ja też mam dziecko, planuję drugie, ale pracuję poza domem również. a na swoją
          emeryturę to pracuję ja osobiście.
    • kotbehemot6 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:45
      Poruszyłabym kilka aspektów "siedzenia w domu" Po pierwsze bycie z dzieckiem w
      domu, prowadzenoe gospodarstwa nie zawsze wynika ze swiadmionie podjetego
      wyboru. Często jest wynikiem czynników środowiska- braku wykształcenia,
      bezrobocie i setek innych problemów.W takim wypadku kobiety wykonujące
      cięzką-nie ukrywajmy tego- pracę sa praktycznie pozbawione jakiegokolwiek
      zabezpieczenia na przyszłośc, czyli świadczen emerytalnych a często pozbawione
      sa dostępu do pieniedzy, które posiada pan i władca-czytaj małżonek Płacenie
      pensji w takich przypadkach jest jak najabrdziej uzasadnione.
      Dwa z mojej bardzo prywatnej perspektywy, nie jest prawda,ze siedząc w domu i
      peracując zawodowo utrzymuje sie dom i kontakat zdzieckiem na tym samym poziomie
      z racji braku czasu jest to fizycznie niemozłiwe-chyba,ze na forum sa same
      terminatorki. Przykro mi,ale będąc w domu pracowałam fizyzcnie znacznie ciężej
      niż pracując zawodowo- dodamz,ę dom był w o wiele lepszej kondycji niż jest
      teraz-nie jest w złej ale do ideału jest mu daleko a był perefect prowadzony
      ,plus dwudaniowe obaidki, spacery z dzieckiem, wspólne czytanie itp- na co teraz
      po prostu brakuje czasu. Parcujące matki w takich przypadkach częstao
      zatrudniają inne kobiety i płaca im za to, by ich dom oraz dziecko wyglądały
      przyzwoicie-czemu?- bo same nie maja czasu. I teraz paradoks płacumy innym
      kobietom, a sobie za te same obowiązki odmaiwamy pieniędzy.Nie widze nic złego w
      płacenoi kobietom za prace w domu.
      • ally Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:58
        no kurde, dom nie musi być perfekt prowadzony, jak któraś chce mieć perfekcyjnie
        czystą podłogę i codziennie dwudaniowy obiad, to już jej problem.

        Parcujące matki w takich przypadkach częstao
        > zatrudniają inne kobiety i płaca im za to, by ich dom oraz dziecko wyglądały
        > przyzwoicie-czemu?- bo same nie maja czasu.

        szczerze mówiąc, mało znam takich przypadków.
        • kotbehemot6 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:01
          To przepraszam bardzo o jakiej pracy w domu mówimy jak dom niepracujacej
          wyglada jak chlew???? No w takim wypadku wyaktycznie nie ma róznicy pracuje czy
          nie jak jest flądra. Jeżeli jestem w domu to tez pracuję i dbam o dom.
          • ally Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:07
            no to dbaj, kto ci broni. ale dla mnie wypucowana podłoga w czyjejś chacie nie
            jest tak ważna, bym zgodziła się płacić za jej pucowanie. poza tym w epoce
            pralek i zmywarek z obowiązkami domowymi można poradzić sobie w mig.

            co innego wychowanie dzieci, ale po to mamy m.in. urlop wychowawczy.

      • anik0987 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:07
        > Poruszyłabym kilka aspektów "siedzenia w domu" Po pierwsze bycie z dzieckiem w
        > domu, prowadzenoe gospodarstwa nie zawsze wynika ze swiadmionie podjetego
        > wyboru. Często jest wynikiem czynników środowiska- braku wykształcenia,
        > bezrobocie i setek innych problemów.W takim wypadku kobiety wykonujące
        > cięzką-nie ukrywajmy tego- pracę sa praktycznie pozbawione jakiegokolwiek
        > zabezpieczenia na przyszłośc, czyli świadczen emerytalnych a często pozbawione
        > sa dostępu do pieniedzy, które posiada pan i władca-czytaj małżonek Płacenie
        > pensji w takich przypadkach jest jak najabrdziej uzasadnione.
        Nie jest uzasadnione. Dla osób bezrobotnych i znajdujących się w trudnej sytuacji życiowej są inne rodzaje pomocy. Marne, bo marne, ale są. Może lepiej wprowadzić wymóg, aby to mąż opłacał żonie składki emerytalne i ewentualną pensję?
        Nie widze nic złego
        > w
        > płacenoi kobietom za prace w domu.
        A ja widzę. Wprowadzenie takich pensji wypłacanych przez "państwo", czyli przez nas - pracujących podatników - wywołałoby pewnie lawinę zwolnień z pracy. Wiele pań z takiej pensji chciałoby skorzystać. I skąd brać na to pieniądze? Pomijając inne aspekty, czyli znowu sprowadzenie kobiety do roli matki, żony, sprzątaczki, kucharki, itd.
        Nie jesteśmy bogatym państwem i jeszcze długo nie będziemy. Nie stać nas na to i tyle.
        I nie wszystkie panie pracujące zatrudniają pomoc domową. Ja na przykład nie zatrudniam. Obowiązkami domowymi dzielimy się z mężem. I uważam, że to zdrowy układ. Mój styl życia i wybory życiowe nikogo nie obciążają.
        • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:41
          anik0987

          A ja widzę. Wprowadzenie takich pensji wypłacanych przez "państwo",
          czyli przez nas - pracujących podatników - wywołałoby pewnie lawinę
          zwolnień z pracy. Wiele pań z takiej pensji chciałoby skorzystać. I
          skąd brać na to pieniądze? Pomijając inne aspekty, czyli znowu
          sprowadzenie kobiety do roli matki, żony, sprzątaczki, kucharki,
          itd.
          Nie jesteśmy bogatym państwem i jeszcze długo nie będziemy. Nie stać
          nas na to i tyle.
          I nie wszystkie panie pracujące zatrudniają pomoc domową. Ja na
          przykład nie zatrudniam. Obowiązkami domowymi dzielimy się z mężem.
          I uważam, że to zdrowy układ. Mój styl życia i wybory życiowe nikogo
          nie obciążają.


          moze nasze panstwo nie stac, to napewno wypowaidają sie osoby
          pracujące, boli was ze nierpacujące by dostawały kokosy....hehe
          Ale zawsze w rzadzie moga poobniżac sobie pensje z 50 tyś na 10 tyś
          i juz co mieisąc jest na opłacenie kilkudziesieciu i kilkuset
          pensji. Za siedzenie i ziewanie tyle biorą to żałujesz ze matka
          która ma dziecko dostanie równowartośc 5 paczek pampersów? daj
          spokój.
          • anik0987 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 15:06
            Ja też mam dziecko i pracuję. Też chętnie dostawałabym kasę na 5 paczek
            pampersów. A tak muszę na to zapracować. Pieniądze z pensji w rządzie można
            lepiej wydać. Na przykłada na służbę zdrowiasmile Utrzymywanie przez podatników
            niepracujących kobiet to gruba przesada. Tak to już jest na świecie, że aby coś
            mieć, trzeba na to zapracować. A jak się nie pracuje, to się nie ma.
      • kykkos Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:56
        A co kobietami, które nie pracują i nie dbają o dom ? Albo
        kobietami, które pracująi maja dom prowadzony perfekcyjnie ? Każdy
        jest kowalem swojego losu, i jeśli nie skończył szkoły, albo ma
        kilkoro dzieci i chce z nimi zostać, to jego decyzja. Ja byłam w
        domu z dizckiem 3 lata, było tak sobie finansowo, ale to moja
        decyzja. Jest pomoc społeczna dla rodzin z problemami finasnowymi. A
        polski po prostu nie stać na taki gest, tak jak nie stać na
        becikowe.
      • kra123snal Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 16:14
        No ale płaci ona komuś. Jak jest w domu, to płaci sobie. Nic nie ma,
        bo wychodzi na 0 smile Można tylko zmusić do płacenia składki
        emerytalnej. Chociaż do prac domowych najczęściej zatrudnia się na
        czarno...
    • mama-maxa Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:54
      bez sensu! Na mnie pracuje póki co mąż, a to co robie w domu to
      chyba znowu nie taka praca jest, bo jak pójdę do pracy, to też to
      będę robiła, nagle nie zapragniemy zyć w syfie i chodzić w
      niewypranych ciuchach i nie zrezygnujemy z jedzeniabig_grin Wie ma mi ktoś
      płacić za to, że dbam o siebie, o dom, o rodzinę??

      Serio te mamuski siedzące w domu i wymyslające takie postulaty za
      mało widocznie mają robotybig_grin
      • kotbehemot6 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 13:56
        > Serio te mamuski siedzące w domu i wymyslające takie postulaty za
        > mało widocznie mają robotybig_grin
        albo ty robisz mniej niż one....
        • mama-maxa Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:00
          nie sądzęsmile

          Dla mnie dbanie o dom i rodzinę nie jest jakąś państwową posadką, za
          która powinien mi ktos płacićuncertain

          Z drugiej strony każda kobieta ma wybór i jak chce za to kasę, a
          nikt jej nie płaci to zawsze może rzucić to w cholerę tylko ma to
          sens?

          aha i jeszcze...tzn. że jak jestem z moim dzieckiem w domu, ucze go
          nowych rzeczy, mówić, spiewać itd to wydział edukacji ma mi tez
          zaplacić, bo przeciez przedszkolanki i panie w złobku dostają za to
          pensję... tego nie rozumiem
          • kotbehemot6 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:02
            > Z drugiej strony każda kobieta ma wybór i jak chce za to kasę, a
            > nikt jej nie płaci to zawsze może rzucić to w cholerę tylko ma to
            > sens?

            a [rzeczytałam mój post powyżej, w pierwszej części???? Nie kazda ma wybór.
            • mama-maxa Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:04
              no rozumiem, ale i co z tego? Kto ma im płacic za to zajmowanie się
              swoją rodziną, na która się zresztą sama zdecydowała...
          • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:43
            mama-maxa napisała:

            > nie sądzęsmile
            >
            > Dla mnie dbanie o dom i rodzinę nie jest jakąś państwową posadką,
            za
            > która powinien mi ktos płacićuncertain
            >
            > Z drugiej strony każda kobieta ma wybór i jak chce za to kasę, a
            > nikt jej nie płaci to zawsze może rzucić to w cholerę tylko ma to
            > sens?
            >
            > aha i jeszcze...tzn. że jak jestem z moim dzieckiem w domu, ucze
            go
            > nowych rzeczy, mówić, spiewać itd to wydział edukacji ma mi tez
            > zaplacić, bo przeciez przedszkolanki i panie w złobku dostają za
            to
            > pensję... tego nie rozumiem


            doadam ze po co w takim razie pobieracie wychowawcze albo
            macierzyńskie.....???????? skoro nic nie robisz w domu.
            • mama-maxa Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 20:42
              doadam ze po co w takim razie pobieracie wychowawcze albo
              > macierzyńskie.....???????? skoro nic nie robisz w domu.


              otóż nie pobieram zadnych swiadczeń, żadnych zasiłków, radzimy sobie
              bez tegosmile
    • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:10
      agnieszkapokim , bez przesady. Dostając np tyle co jest obecnie 400
      zł, to jesli miałabym wybór poszłabym do pracy. Taka kobieta która
      wychowuje w domu dziecko i nie pracuje, bez w zględu na dochodyu juz
      dawno powinna odstac miesięcznie przynajmniej te 400 zł, nie mowiąc
      ze to głodowy zasiłek. Ale w każdym kraju kobiety są zabezpieczone.
      I takie nie zatrudnione na umowe powinny dostawac a nie takie które
      pracują. Poniewaz jak pracujesz to nie zajmujesz się przez częśc
      dnia dzieckiem, to z jakiej racji miałabyś dostac to co matka nie
      pracująca. Uważam ze tak powinno być. Wiele kobiet naprawdę nie moze
      podjąc pracy jak dziecko ma małe, ja miałam podobną sytuacje, i te
      400 zł to naprawdę pomoc.
      • ally Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:15
        > pracują. Poniewaz jak pracujesz to nie zajmujesz się przez częśc
        > dnia dzieckiem, to z jakiej racji miałabyś dostac to co matka nie
        > pracująca.

        a skąd wiadomo, czy Ty rzeczywiście się tym dzieckiem zajmujesz? a może
        zajmujesz się malowaniem paznokci i plotkami przez telefon?
        • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:25
          ally napisała:

          > > pracują. Poniewaz jak pracujesz to nie zajmujesz się przez częśc
          > > dnia dzieckiem, to z jakiej racji miałabyś dostac to co matka nie
          > > pracująca.
          >
          > a skąd wiadomo, czy Ty rzeczywiście się tym dzieckiem zajmujesz? a
          może
          > zajmujesz się malowaniem paznokci i plotkami przez telefon?



          umowa mówi za siebie, pracujaca i tyle. W domu mneij czasu spędza z
          dzieckiem. A taka nie zatrudniona nie ma umowy i jak sie nie zajmuje
          dzieckiem to babcia albo ktos, ale nie ma dochodów które jej sie
          należą jakby pracowała.
          • ally Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:59
            ale być może nie pracuje, bo pracę odwala babcia. więc niby za co jej płacić? za
            to, że nie pracuje?
      • jowita771 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:26
        Ale dlaczego ja mam płacić za opiekę nad dzieckiem Kowalskiej? Nie podjęłam
        decyzji o poczęciu małego Kowalskiego i nie mam zamiaru ponosić konsekwencji
        jego pojawienia się na świecie.
    • agatracz1978 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:25
      Kobieta pracująca też musi wykonać te wszystkie prace domowe jak pranie,
      sprzątanie i gotowanie oraz opieka nad dzieckiem. Dodatkowo musi pracować
      zawodowo czyli na to co ktoś robi cały dzień ma dużo mniej czasu. Nie opiekuje
      się cały dzień dzieckiem, ale za to ma dodatkowy stres czy wszystko jest ok i
      pewnie tęsknotę za dzieckiem (widziałam to po moich koleżankach z pracy kiedy
      wracały z macierzyńskiego). Taka kobieta to dopiero powinna kasę dostawać, że
      potrafi wszystko pogodzić.
      • broceliande Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:26
        Dlaczego kobieta pracująca ma wykonywać WSZYSTKIE prace?
        No chyba, że samotna.
        • jowita771 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:30
          Przyjmijmy, że kobieta pracująca wykonuje tylko część prac, bo resztę wykonuje
          jej mąż. W takim układzie powinni wypłatę dostawać oboje, bo jednak te prace są
          wykonane.
        • agatracz1978 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:42
          broceliande napisała:

          > Dlaczego kobieta pracująca ma wykonywać WSZYSTKIE prace?
          > No chyba, że samotna.

          Mój mąż też pracuje od rana i często ma wyjazdy - czasem na kilka dni, więc
          prace domowe siłą rzeczy spadają na mnie bo mieszkamy sami. Dodatkowo mieszkając
          w swoim domu ciągle jest coś do zrobienia więc trzeba było się pracami podzielić
          żeby wszystko było zrobione.
      • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:30
        agatracz1978 napisała:

        > Kobieta pracująca też musi wykonać te wszystkie prace domowe jak
        pranie,
        > sprzątanie i gotowanie oraz opieka nad dzieckiem. Dodatkowo musi
        pracować
        > zawodowo czyli na to co ktoś robi cały dzień ma dużo mniej czasu.
        Nie opiekuje
        > się cały dzień dzieckiem, ale za to ma dodatkowy stres czy
        wszystko jest ok i
        > pewnie tęsknotę za dzieckiem (widziałam to po moich koleżankach z
        pracy kiedy
        > wracały z macierzyńskiego). Taka kobieta to dopiero powinna kasę
        dostawać, że
        > potrafi wszystko pogodzić.


        no to własnie dostaje w swojej pracy taką kase. Nie sądze ze 400 zł
        gdyby dostawała czy zrezygnowałaby. jestem za. Urodziłabym chętnie
        wtedy, gdybym np pracy nie miała. Bo to juz coś niż nic.
    • 18_lipcowa1 jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 14:32
      kobieta pracujaca na etacie a po poludniu w domu bedzie tez oplacana

      poroniony pomysl swoja droga, nie- ogolnie jestem przeciwna
      • ja1ja1 Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 14:35
        18_lipcowa1 napisała:

        > kobieta pracujaca na etacie a po poludniu w domu bedzie tez
        oplacana
        >
        > poroniony pomysl swoja droga, nie- ogolnie jestem przeciwna


        ty lipcowa to wogole masz inne spojrzenie na swiat. Szkoda mi
        Ciebie, naprawdę, najwięcej maja do powiedzenia osoby nie mające
        dzieci. Ale jakbys była na swsi zabitej dechami bez pracy i
        przedszkola i zmuszona na wychowywanie dziecka, to bys po ta kase
        stała od rana pod urzedem i czekała z wywieszonym jęzorem, bo maz by
        zarabiał najniższa krajową.. Najchętniej to nie udzielaj sie.
        • 18_lipcowa1 Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 14:42
          No tak mam inne spojrzenie bo
          -pracuje na siebie, nie zarabiam najnizszej krajowej
          -nie wpadlam w wieku lat 18 ani pozniej
          -nie jestem zalezna od meza, ojca, matki, tesciowej i bog wie kogo
          -moj maz nie pije, nie bije mnie, nie jest maminsynkiem i mnie
          szanuje
          -nie ciagne zasilkow ani pomocy od tesciowej w zwiazku z tym nikt mi
          niczegoi nie wypomina i nie ma nawet prawa
          -nikt mnie nie poniza
          Faktycznie, nie pasuje tu.
          • ja1ja1 Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 14:43
            18_lipcowa1 napisała:

            > No tak mam inne spojrzenie bo
            > -pracuje na siebie, nie zarabiam najnizszej krajowej
            > -nie wpadlam w wieku lat 18 ani pozniej
            > -nie jestem zalezna od meza, ojca, matki, tesciowej i bog wie kogo
            > -moj maz nie pije, nie bije mnie, nie jest maminsynkiem i mnie
            > szanuje
            > -nie ciagne zasilkow ani pomocy od tesciowej w zwiazku z tym nikt
            mi
            > niczegoi nie wypomina i nie ma nawet prawa
            > -nikt mnie nie poniza
            > Faktycznie, nie pasuje tu.
            >
            >
            współczuje mezowi takiej jędzy. Są takie fajne kobiety, ale mu się
            przytrafiło.
            • 18_lipcowa1 Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 14:45

              > współczuje mezowi takiej jędzy. Są takie fajne kobiety, ale mu się
              > przytrafiło.

              maz jest zadowolony. bo nie musi tyrac na 6 etatach zeby utrzymac
              nieroba.
              • ja1ja1 Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 14:46
                18_lipcowa1 napisała:

                >
                > > współczuje mezowi takiej jędzy. Są takie fajne kobiety, ale mu
                się
                > > przytrafiło.
                >
                > maz jest zadowolony. bo nie musi tyrac na 6 etatach zeby utrzymac
                > nieroba.
                >


                a jak urdzisz to bedziesz nierobem, jak to mówi twoj maz....przykre
              • kra123snal Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 16:22
                > maz jest zadowolony. bo nie musi tyrac na 6 etatach zeby utrzymac
                > nieroba.

                Ale mi humor poprawiłaś smile Dziecko się na mnie dziwnie patrzy, bo
                tak napadowo się śmieję...

                Dosadnie, ale sedno.
          • 18_lipcowa1 Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 14:45
            Nie zgadzam sie po prostu by z moich podatkow wyplacano kase kurom
            domowym, nie obchodzi mnie ze wychowuja dzieci, przyszlych
            podatnikow itp. Sa lepsze i wyzsze cele jak panstwo nie ma co robic
            z pieniedzmi.
            Siedzi w domu? Jej wybor. Niech ja maz utrzymuje.
            Na szczescie ten pomysl nie ma racji bytu- ani w PL ani w kraju w
            ktorym jestem.

            TO NIE JEST PRACA.
          • agatracz1978 Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 14:47
            18_lipcowa1 napisała:

            > No tak mam inne spojrzenie bo
            > -pracuje na siebie, nie zarabiam najnizszej krajowej

            ja też nie

            > -nie wpadlam w wieku lat 18 ani pozniej

            ja też nie wpadłam a spodziewam się dziecka bo się o nie staraliśmy

            > -nie jestem zalezna od meza, ojca, matki, tesciowej i bog wie kogo
            > -moj maz nie pije, nie bije mnie, nie jest maminsynkiem i mnie
            > szanuje
            > -nie ciagne zasilkow ani pomocy od tesciowej w zwiazku z tym nikt mi
            > niczegoi nie wypomina i nie ma nawet prawa
            > -nikt mnie nie poniza

            też nie mam takich problemów

            Więc nie bardzo rozumiem skąd te uwagi, które sugerują, że tutaj siedzą same
            kobiety bite, zależne od innych, małolaty które nie potrafią o siebie zadbać i
            są w ciąży bo wpadkę zaliczyły!!!!?

            >
            >
            • ja1ja1 Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 14:49
              agatracz1978, pisałam powyzej ze ta laska nie wie co mówi...ona nie
              ma dziecka i zeby nawet na kolanach błagała o uwierzenie to nie ma
              możliwosci bo przez to nie przeszła i nie jest doświadczona.
              • 18_lipcowa1 Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 19:19
                nie zartuj sobie trollu
          • mama-maxa Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 20:45
            no właśnie, a ja widzę, że poniżanie za inne poglądy tu jest
            nagminną rzecząuncertain
        • gryzelda71 Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 14:46
          ja1ja1 napisała:
          Ale jakbys była na swsi zabitej dechami bez pracy i
          > przedszkola i zmuszona na wychowywanie dziecka, to bys po ta kase
          > stała od rana pod urzedem i czekała z wywieszonym jęzorem, bo maz by
          > zarabiał najniższa krajową..

          I dlatego właśnie jestem przeciwna płaceniu za bycie w domu.
        • demonii.larua Re: jestem przeciwna chyba ze 21.01.09, 22:58
          A weź Ty się odwal od Lipcowej i kultury trochę zaczerpnij przy okazji, może na
          powietrzu co? Pogoda spacerowa to się deko przewietrz bo Ci żyłka pęknie zaraz :F
    • drinkit Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:41
      Wtedy za mycie naczyń faceci kazaliby sobie płacić.
    • madzia.b2 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 14:51
      Ja też jestem przeciwna. Pracuję, mam dziecko więc zatrudniam dla
      niego opiekunkę. Płacę za opieke nad swoim dzieckiem i mam też
      płacąc podatki płacić za opiekę nad innymi dziećmi?
      Juz pomijam jak często taka "opieka" mam niepracujących wygląda.
      Znam takie dwie mamy, które z zawodu "nie pracują", bo tak i już.
      Ale ja pracując spędzam więcej czasu z moim dzieckiem niż one ze
      swoimi. A ponieważ jakość opieki jest niemierzalna, więc takie
      płacenie wszystkim niepracującym mamom uważam za bezsensowne.
      Niech płaci mąż, ewentualnie opłaca składki.
    • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:15
      melindap



      czasem mąz nie pracuje, bo szuka pracy w takim województwie gdzie
      cięzkie bezrobocie czy daleko czy prace sezonowe np kwartał na rok.
      I wtedy rodzina utrzymuje, mam takich znajomych, rodzice jego
      utrzymuja z emerytur 3 osoby w tym dziecko , bo jest cięzko z pracą
      i wtedy jest przypadek ze maz nie moze utrzymywac bo nie ma pracy.
      Facet taki zaradny, a nie ma pracy, a na wyjazd za granice nie ma
      kasy. Zdarza się i tak Tutaj widze ze kazdy ustawiony, i mysli o
      swoim stanowisku. Daltego syty głodnemu nie uwierzy
    • luxure Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:17
      Oczywiście opłacaniu jak najbardziej.... tyle że nie przez państwo a przez
      własnego męża. Ja nic z tego nie mam że moja sąsiadka siedzi w domu z
      dzieciakami, śpi do 10, ma czas na wszystko w lajtowym tempie.
      Ja muszę zrobić w domu to samo co ona, przy minimalnym nakładzie czasu i nikt mi
      za to wypłaty nie daje.
      Kolejny pomysł z d wyjęty, tylko skąd na to kasa w budżecie?
      • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:19
        luxure
        >
        zawsze mozesz zreZygnowac z pracy i siedziec z nią, miec na wszystko
        czas.Nie rozumiem dlaczego tego nie zrobisz.
        • gryzelda71 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:21
          wg ciebie ideałem byłoby za obecność w domu otrzymywanie kasy.Tak po prostu.
          • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:24
            gryzelda71 napisała:

            > wg ciebie ideałem byłoby za obecność w domu otrzymywanie kasy.Tak
            po prostu.

            nie tak poprostu ale na zasadzie zasiłku macierzyńskiego ,
            wychowawczego. Wiesz otrzymujac wychowawczy matki również nie
            opiekują sie dzieckiem, posyłają do przedszkola np i co tak można?
            to powinni skasowac. bo to juz nie fer, a jednak tak jest. Dlaczego
            nie wszystki kobiety dostaja wychowawczy ? bo przekracza w rodzinie?
            A taka co dostanie nie koniecznie bawi własne dzieci, a ta co nie
            dostanie bawi i to teZ nie sprawiedliwe.
            • gryzelda71 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:26
              Zycie nie jest sprawiedliwe.
        • jowita771 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:22
          A tamta mama może iść do pracy, jeśli chce mieć pieniądze. Nie rozumiem,
          dlaczego tego nie zrobi.
          • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:27
            jowita771 napisał:

            > A tamta mama może iść do pracy, jeśli chce mieć pieniądze. Nie
            rozumiem,
            > dlaczego tego nie zrobi.
            od nowa nie bede pisała, nie zawsz esie da isc do pracy. Ja ma na
            pół eatu mało i wolałabym urodzic drugie dziecko i dostac kase,
            przynajmniej panstwo miałoby pożytek, po to między innymi becikowe,
            zeby zwiększyc populację, więc taki zasiłek to naprawde nie duża
            kasa, a dzieci błoby więcej zapewne. Pewny zasiłek napewno ja bym
            chciała i urodzic nastęne dziecko. Ale własnie przez pieniądze
            których nie ma to wiele rodzin nie decyduje sie na dziecko.
            • gryzelda71 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:29
              ja1ja1 napisała:

              > Ja ma na
              > pół eatu mało i wolałabym urodzic drugie dziecko i dostac kase,
              > przynajmniej panstwo miałoby pożytek

              A potem następne i następne....
              • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:31
                gryzelda71 napisała:

                > ja1ja1 napisała:
                >
                > > Ja ma na
                > > pół eatu mało i wolałabym urodzic drugie dziecko i dostac kase,
                > > przynajmniej panstwo miałoby pożytek
                >
                > A potem następne i następne....
                nie przesadzaj, nie rozmnazam sie jak królik.
                chciałabym drugie ale niestety narazie tylko marzę. Napewno wsparcie
                finansowe by pomogło.
                • gryzelda71 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:32
                  Pomogłoby tez przy planowaniu następnego...
                • czajkax2 ja1ja1 21.01.09, 15:34
                  Prosze przestan tyle cytować. W przeciwnym wypadku będziemy kasowac
                  twoje posty.
                  Pozdrawiam
                  • ja1ja1 Re: ja1ja1 21.01.09, 16:08
                    czajka dlaczego kasujesz wypowiedzi, przeciez nie cytuje.
                • luxure Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:34
                  Napewno wsparcie
                  > finansowe by pomogło.

                  To zawiń rękawy i do roboty. Jak się robi to się ma. Z nieba nie spadnie.
                  Za dużo w tym społeczeństwie takich co dzieciaków narobią jak żyd czapek, a
                  potem jęczą że im państwo powinno DAĆ kasę, mieszkanie, przedszkole i opiekę
                  zdrowotną full wypas...
                  • mama-maxa Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 20:55
                    tu się zgadzam, jak odbieraliśmy becikowe, to 90 % klientów MOPSu
                    było na procentach, wq tym także mamuski, które przytargały ze sobą
                    dzieciaki, i jedna z nich umawiała sie na dowóz mebli, na
                    wniesienie, więc pewnie jej też panowie z MOPSu w tych meblach
                    ciuchy poukładali i posprzątali... uczciwy człowiek sam na siebie
                    pracuje i dba o swoja rodzinę, a ta reszta patologii robi dzieciaki
                    co rok to prorok i rząda, żeby państwo je karmiło, wychowywało,
                    wyposażało do szkoły, no i jeszcze im płaciło za to, że nie pracują
                    i o dom "dbają", glównie o to, żeby barek zawsze pełny był... uncertain
                    paranoja jakaś
                • kali_pso Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:44


                  Rozumiem, że to, co dostałabys od państwa musiałoby przewyżaszac
                  Twoje półetatowe zarobki, więc chyba niemała suma by Cię
                  zadowoliła?winkP
                  • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:48
                    kali_pso napisała:

                    >
                    >
                    > Rozumiem, że to, co dostałabys od państwa musiałoby przewyżaszac
                    > Twoje półetatowe zarobki, więc chyba niemała suma by Cię
                    > zadowoliła?winkP
                    wiesz co te 400 zł by mnei zadowoliło, płace za dojazdy 400 zł plus
                    przedszkole 500 zł i zostaje mi na bułkę z masłem. A siedząc w domu
                    miałabym te 400 zł na czysto, nie sądzisz?
            • ally Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:31
              ja1ja1, przemawia przez ciebie frustracje, bo cię nie stać na drugie dziecko.
              przestań do tego dorabiać ideologię i zabierz się do roboty.
              • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:32
                ally napisała:

                > ja1ja1, przemawia przez ciebie frustracje, bo cię nie stać na
                drugie dziecko.
                > przestań do tego dorabiać ideologię i zabierz się do roboty.
                zebys ty wiedziała jak ja zasówam na 2 etaty....to byś tak nie
                chciała
                • kali_pso Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:47

                  zebys ty wiedziała jak ja zasówam na 2 etaty....to byś tak nie
                  chciała


                  Przeciez w innym w watku pisałaś, że pracujesz na pół etatu....
            • jowita771 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:33
              Becikowe to był kiepski pomysł i płacenie za prowadzenie domu to tez kiepski
              pomysł. Oprócz ilości dzieci chodzi także o jakość, że to tak nieładnie ujmę.
              Nie chodzi o to, żeby zaludnić Polskę zasiłkowcami, nie tędy droga, rozdawnictwo
              to nie jest sposób. Wiesz, kogo głównie skłoniłoby to do rozrodu?
              • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:35
                jowita771 napisał:

                > Becikowe to był kiepski pomysł i płacenie za prowadzenie domu to
                tez kiepski
                > pomysł. Oprócz ilości dzieci chodzi także o jakość, że to tak
                nieładnie ujmę.
                > Nie chodzi o to, żeby zaludnić Polskę zasiłkowcami, nie tędy
                droga, rozdawnictw
                > o
                > to nie jest sposób. Wiesz, kogo głównie skłoniłoby to do rozrodu?

                dziecioroby to i tak bedą płodzic czy zasiłki będą czy nie. Znam tez
                takich , aopieka daje im więcej jak mi zostaje z mezem po ciezkiej
                charówce. Takim to sie udało.
            • daga_j Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 23.01.09, 21:55
              Nie no, już nie mogę Cię zrozumieć ja1ja1! Piszesz "A właśnie przez pieniądze
              których nie ma to wiele rodzin nie decyduje się na dziecko" - no daj spokój,
              ktoś ma Ci sponsorować, bo Cię nie stać? To ja też chcę, nie stać mnie na jakąś
              super wycieczkę, na trochę nowych sprzętów do domu, a właściwie to jakbym
              wygrała w totka albo dostała od państwa to i trzecie dziecko byśmy sobie
              zrobili! Po co pracować, kształcić się, kiedy można poczekać aż nam państwo
              zasponsoruje?! Tak myślisz, naprawdę??!
              Jak to państwo będzie miało pożytek z kolejnego dziecka Twojego? Jak będzie tak
              myślało jak szacowna mamusia to gdy dorośnie to też tylko dzieci będzie robić i
              oczekiwać sponsoringu, ha, nie przyszło Ci to do głowy? Łatwo byłoby dostawać i
              tylko dostawać..
              • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 23.01.09, 22:05
                daga_j każdy pracuje, płaci składki, nikt mi dzieck anie
                sponsoruje, ale dodatki kazde sa przydatne. Wiesz ale moze
                zdecydowałabym sie na drugie dziecko dopiero wtedy jakby zasiłek
                wyniósł 10 moich pensji. Wcale nie czekam na kasę z nieba.
                Wypowiadamy sie na forum, nie wiesz co to jest forum?
                • 18_lipcowa1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 23.01.09, 22:09
                  tak czy siak na cale szczescie to sie nie zdarzy!
                • daga_j Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 24.01.09, 18:03
                  No forum jest by się wypowiadać - i ja też to zrobiłam. Wyrazić zdziwienie co do
                  zdania innej osoby też można prawda?
                  Dodatki pieniężne są miłe oczywiście ale jeśli już ktoś pyta mnie o zdanie (a
                  wątek został po to założony) to przyznam, że pewne dodatki się nie powinny
                  należeć, ale to nie ja ustalam prawo. jak już coś jest ustanowione prawnie i mi
                  "się należy" to też biorę (przez pewien czas zasiłek rodzinny, innym razem
                  becikowe), ale gdybym miała głosować i moje zdanie brane byłoby pod uwagę to
                  powiedziałabym "nie" dla płacenia "kurom domowym" choć ja też nią jestem.
                  Trudno, czasem trzeba myśleć o całości społeczeństwa, a nie tylko o swoich
                  korzyściach i co JA bym na tym zyskała/straciła.
        • luxure Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:31
          Dlatego moja droga, że nie po to studiowałam 6 lat, potem staż i jeszcze ciut
          specjalizacji przede mną, żeby teraz machnąć sobie na to ręką i priorytety
          przekierować na problem czy dziś pomidorowa czy ogórkowa.
          Poza tym jakoś nie czuję potrzeby zwalniania się z pracy. Jak kogoś kręgi bycie
          kwoką domową - droga wolna. Mnie nie kręci. Przynajmniej nie dłużej niż
          rok-półtora. I bynajmniej nie mam zamiaru wyciągać łapy po wspólną kasę za moje
          "ogromne poświęcenie" jak to jest czasem nazywane. To, że zdecyduję sie na
          wychowawczy po macierzyńskim jest sprawą wyłącznie moją i mojego męża.
          Państwowej kasy nie zamierzam w to angażować.
    • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:18
      melindap napisała:

      > Wtedy dostaje się pieniądze z Opieki Społecznej za niezaradność
      właśnie.

      opieka opieką 100-200 zł z teog nie da sie wyżyc, a niektóre opieki
      nei mają kasy tam na wsi można pomażyc.Taki zasiłek to zbawienie
      wtedy
    • lilka69 Re: agnieszkapokim 21.01.09, 15:31
      jak chcesz to siedz z dzieckiem nawet 5 lat. kto ci broni?

      tylko nie wymuszaj na reszcie spoleczenstwa placenie na to!
      • kali_pso Re: agnieszkapokim 21.01.09, 15:46

        Lilka, przeczytaj jeszcz raz post załozycielski, a póxniej jeszcze
        raz, i jeszcze raz i czytaj tak długo aż załapiesz , po której
        stronie opowiada się autorka watkuwinkP
        • ja1ja1 Re: agnieszkapokim 21.01.09, 15:50
          kalipso
          tak pracuję na pół etatu na umowę, co nie znaczy ze tyko 4 godzinki
          dziennie. Do tego opieka nad dzieckiem , domem i finansami,
          zakupoami, opieką nad męzem.hehe
          • kasiulkkaa Re: agnieszkapokim 21.01.09, 15:59
            Skoro mąż nieźle zarabia, czemu skiełczysz, że nie stać cię na drugie dziecko.
            • ja1ja1 Re: agnieszkapokim 21.01.09, 16:05
              kasiulkkaa nie wiem czy nie stac, bo nie mam drugiego...nam w trójkę
              finansowo ok.
        • lilka69 Re: kali ppso 22.01.09, 09:47
          nie pisz ty bzdur poniewaz w poscie autorki niny jest przekaz o
          braku akceptacji dla placenia przez podatnikow ale z drugiej strony
          MARZY jej sie DWULETNI MACIERZYNSKI. czyzby za darmo?
    • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:50
      kalipso
      tak pracuję na pół etatu na umowę, co nie znaczy ze tyko 4 godzinki
      dziennie. Do tego opieka nad dzieckiem , domem i finansami,
      zakupoami, opieką nad męzem.hehe
      • kali_pso Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 15:57

        Aha, czyli na drugim etacie pracujesz w domu?

        Cóż, pomyslmy...hm..jak większośc polskich kobiet?winkP
      • milka_milka Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 16:12
        A jak wygląda opieka nad mężem?
        • jowita771 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 16:14
          smile
          A opieka nad opieką nad mężem?
        • czar_bajry Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 23:08
          Jestem za, ale niech płacą wszystkim tym pracującym na etacie też w końcu w domu
          mają drugą zmianę a dodatkowa kasa każdej z nas się przydasmile
          • joanna_od_aniolow Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 23:44
            czar_bajry napisała:

            > Jestem za, ale niech płacą wszystkim tym pracującym na etacie też
            w końcu w dom
            > u
            > mają drugą zmianę a dodatkowa kasa każdej z nas się przydasmile

            Ok. Kasa dla każdej kobiety, niezależnie od tego czy posiada dzieci
            czy kotawink
            "Liga rządzi, Liga radzi, Liga nigdy cie nie zdradzi" że zacytuję
            klasykawink
          • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 13:55
            czar_bajry napisała:

            > Jestem za, ale niech płacą wszystkim tym pracującym na etacie też
            w końcu w dom
            > u
            > mają drugą zmianę a dodatkowa kasa każdej z nas się przydasmile



            no ale wychowawczy dostajesz jak pracujesz czy jak siedzisz w domu?
            masz wybór i ten zasiłek też musiałbybyc wyborem.
      • jowita771 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 16:13
        Więc niech Ci mąż płaci, dlaczego państwo am Ci płacić za to:
        > opieka nad dzieckiem , domem i finansami,
        > zakupoami, opieką nad męzem.hehe
        • kropkacom Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 16:32
          > Więc niech Ci mąż płaci, dlaczego państwo am Ci płacić

          A czyj to jest projekt? Obywatelski? Czy to tylko takie gdybania? Może państwo
          doszło do wniosku ze opłaca się wspierać kury domowe?
    • michalinka75 Jestem za tym.. 21.01.09, 16:11

      żeby "pensja" za pracę w domu i wychowywanie dzieci przysługiwała matce która ma ich przynajmniej troje. Mając troje lub wiecej dzieci naprawde często trudno jest pogodzic pracę zawodową z ich wychowaniem, zwłaszcza kiedy są małe, a przeciez państwo potrzebuje nowych obywateli...
      To by była jakaś zachęta do tego żeby dzieci rodziło się więcej, zwłaszcza dla matek którym marzy się większa gromadka, ale nie mogą sobie na to pozwolic...
      • ja1ja1 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 16:13
        michalinka75
        >
        tak masz rację
        • asiara74 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 17:21
          Byłaby to zacheta również dla dzieciorobów, którym nie chce się pracować więc
          chętnie i z zadowoleniem mogliby sobie żyć kosztem dzieci.
          Posiadanie dzieci powinno wiązać się z elementarnym poczuciem odpowiedzialności.
          Skoro mając jedno czy dwoje dzieci jest ciężko nie płodzę następnych.
          • michalinka75 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 17:34
            Uważam, że jak się komus nie chce pracowac to tym bardziej nie powinien mieć kilkorga dzieci, bo to jest bardzo ciężka praca..
            Niestety nie wszyscy tak do tego podchodzą, wiec nie moge Ci odmówic racji...
            • miedzymorze Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 19:16
              Pomysł jest bez sensu, bo nie ma żadnej możliwości weryfikacji jakości tej pracy.
              Nie oszukujmy się - są panie (i panowie) dbający o dom i dzieci i sa mamuśki i tatuśkowie siedzący z petem na ławce w ramach 'spaceru' z dziećmi. Kto miałby to weryfikować ? Trójki osiedlowe ? opieka społeczna ? Jakas nowa urzędnicza komórka której trzeba by było zapłacić ?
              Niestety - rzesza chętnych na łatwą kasę wysadziłaby budżet w trymiga.

              pozdr,
              mi
      • joanna_od_aniolow Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 18:58
        michalinka75 napisała:

        > To by była jakaś zachęta do tego żeby dzieci rodziło się więcej,
        zwłaszcza dla
        > matek którym marzy się większa gromadka, ale nie mogą sobie na to
        pozwolic...
        >

        Dobresmile Komuś marzy się drużyna piłkarska, a ja mam za to płacićsmile
        Świetny dowcipsmile
        • michalinka75 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 19:08
          Myśl sobie jak chcesz. Ciągle słyszymy o tym, że dzieci rodzi się za mało. Ci, którzy mają dobre zaplecze finansowe, zazwyczaj nie chcą wiecej niz dwoje. Dlaczego więc nie wesprzec tych, ktorzy chca miec dzieci, ale nie mogą sobie na to pozwolić? Nawet mimo starań...
          Poza tym, mój maż tez by za to płacił, i ja, kiedy wrócę do pracy...a za to, ze mamy tak drastyczny niż demograficzny zapłacimy prędzej czy pózniej wszyscy...
          Oczywiscie to moje zdanie, można się nie zgadzać smile
          • michalinka75 a moze lepiej... 21.01.09, 19:22
            ...dawać premię mamom kiedy już wrócą do pracy, lub pracującym tatusiom, za ilość posiadanych dzieci???smile
            • 18_lipcowa1 Re: a moze lepiej... 21.01.09, 19:32
              ale dlaczego ludzie maja dostawac kase za to ze maja dzieci?
              • mama-maxa Re: a moze lepiej... 21.01.09, 21:03
                no własnie czytam i czytam i oczom nie wierzę!!! noz cholera dla
                kogo te dzieci rodzicie??? Dla Państwa??? Ja przyznam, że mam w
                d.... państwo, na dziecko zdecydowaliśmy się dla siebie i na drugie
                sie zdecydujemy również dla siebie i nikomu nic do tego. I o dom
                dbam tez dla siebie, i rodzine karmię też dla siebie, i t d!!! Więc
                w imię jakiej wartości ma mi ktos płacić, że o siebie dbam???

                Za co wam kochane cierpiące mamuśki jeszcze ma państwo płacić hmmm?
                Może cennik - jeden umyty gar 5 zł, dwa umyte talerze 5 zł...itd
                Żałosne
              • mama-maxa Re: a moze lepiej... 21.01.09, 21:04
                no własnie czytam i czytam i oczom nie wierzę!!! noz cholera dla
                kogo te dzieci rodzicie??? Dla Państwa??? Ja przyznam, że mam w
                d.... państwo, na dziecko zdecydowaliśmy się dla siebie i na drugie
                sie zdecydujemy również dla siebie i nikomu nic do tego. I o dom
                dbam tez dla siebie, i rodzine karmię też dla siebie, i t d!!! Więc
                w imię jakiej wartości ma mi ktos płacić, że o siebie dbam???

                Za co wam kochane cierpiące mamuśki jeszcze ma państwo płacić hmmm?
                Może cennik - jeden umyty gar 5 zł, dwa umyte talerze 5 zł...itd
                Żałosne
                • michalinka75 i po co tyle agresji?? 21.01.09, 21:11
                  spokojnie też można rozmawiać i wymieniać poglądy.
                  Jak by nie było jestesmy społeczeństwem żyjacym w jakimś państwie, to mu je tworzymy, czyż nie?? I nasze wybory osobiste maja jakis tam wpływ na to społeczeństwo...
                  W sumie można miec w d..państwo, coraz bardziej mi sie wydaje ze ono ma w d..takze i nas, rodziców i dzieci i ogólnie wszystkich...no ale jak wszyscy beda tak do tego podchodzic, to juz wogóle lipa będzie.
                  • 18_lipcowa1 Re: i po co tyle agresji?? 21.01.09, 21:17
                    Nie dziwie sie ze u ludzi postawa- mam duzo dzieci to mi placcie
                    wywoluje agresje.
                    Masz duzo dzieci? To plac na nie. Czemu ja mam to robic?
                  • mama-maxa Re: i po co tyle agresji?? 21.01.09, 21:29
                    to nie agresja...

                    ja poprostu nie czuje się umęczoną mamusią, ja nie mam dziecka z
                    boskiego natchnienia, byłam przy tym jak ono powstawało i
                    wiedzielismy, z czym to się łączy i jakie ma to konsekwencje, więc
                    dlaczegóżby ktos miał płacić za moje decyzje, czyny itd??

                    lipcowa ma rację! Na jej miejscu tez bym nie miała ochoty płacić
                    komuś za to, że siedzi w domu i sie zajmuje SWOIMI dziećmi - wkońcu
                    taka rola człowieka, że jak płodzi potomstwo, to o nie dba! Chyba że
                    się mylę?
                    • michalinka75 Re: i po co tyle agresji?? 21.01.09, 21:58
                      Nie, nie mylisz się.
                      Trzeba dbać o dzieci które się powołało na ten świat.


                      • mama-maxa Re: i po co tyle agresji?? 21.01.09, 22:02
                        Otóz to! nawet jestem skłonna powiedzieć, że nie trzeba, tylko że
                        jak się na dzieci decydujemy, to chcemy tegosmile no tak juz jest, że
                        mały człowieczek sam o siebie nie zadba...

                        ja nie chce od nikogo pieniedzy, za to że robie to (zresztą z
                        przyjemnością, bo przynajmniej jest co robić) i tez nie zamierzam
                        nikomu się nie dokładać 9poprzez podatki) do tego, że robi to samo
                        co ja
                        • michalinka75 Re: i po co tyle agresji?? 21.01.09, 22:19
                          Ja w sumie wolę zeby to na taki cel szły nasze podatki niz na jakis inny - bzdurny.
                          Jeszcze lepiej, żeby to męzowie zarabiali duzo i opłacali składki emerytalne zonom, lub na odwrót..
                          Oczywiscie wypowiadam się tylko za siebie zeby nie było smile
                          Zresztą z tego co czytam, nic mi sie nie nalezy bo mam zmywarkę a dzieci czasem tez oglądaja mininmini tudziez inne Zig Zapy hehe smilePo potrąceniu za te wszystkie udogodnienia w prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci, nic by mi nie zostało smile
                          • 18_lipcowa1 Re: i po co tyle agresji?? 21.01.09, 22:22
                            michalinka75 napisała:

                            > Ja w sumie wolę zeby to na taki cel szły nasze podatki niz na
                            jakis inny - bzdu
                            > rny.


                            Wg mnie ten jest bzdurny.


                            > Jeszcze lepiej, żeby to męzowie zarabiali duzo i opłacali składki
                            emerytalne zo
                            > nom, lub na odwrót..

                            No to by byla najlepsza opcja, bo dzieci to wasza decyzja wiec
                            waszym obowiazkiem jest je utrzymac.

                            > Oczywiscie wypowiadam się tylko za siebie zeby nie było smile
                            > Zresztą z tego co czytam, nic mi sie nie nalezy bo mam zmywarkę a
                            dzieci czasem
                            > tez oglądaja mininmini tudziez inne Zig Zapy hehe smilePo
                            potrąceniu za te wszys
                            > tkie udogodnienia w prowadzeniu domu i wychowaniu dzieci, nic by
                            mi nie zostało
                            > smile
                            >

                            Bo nic nie robisz.
                            • michalinka75 Re: i po co tyle agresji?? 21.01.09, 22:28
                              18_lipcowa1 napisała:


                              > Bo nic nie robisz.

                              Porozmawiam o tym z Toba, jak urodzisz przynajmniej jedno dziecko. Ja mam czworo, w tym najmłodsze ma 5 miesiecy.
                              Do tego momentu rozmowa z Toba na temat co robie a czego nie, nie ma sensu i z Twojej strony moze byc tylko hipotetyczna.
                              • 18_lipcowa1 Re: i po co tyle agresji?? 21.01.09, 22:48

                                > Porozmawiam o tym z Toba, jak urodzisz przynajmniej jedno dziecko.
                                Ja mam czwor
                                > o, w tym najmłodsze ma 5 miesiecy.


                                Wiem ze masz czworke, dlatego tak krzyczysz o tym platnym
                                nicnierobieniu,,,

                                >
                                • michalinka75 Re: i po co tyle agresji?? 21.01.09, 23:11
                                  Wcale nie krzyczę. Po prostu znam problem.
                                  Z racji swojego wykształcenia (jestem po pracy socjalnej), od dawna interesuje się polityką społeczną, zwłaszcza prorodzinną...
                                  Pracę licencjacką poświeciłam wielodzietnosci i miedzy innymi takze jej postrzeganiu przez społeeczeństwo, teraz pisze magisterską, takze o rodzinie, w kontekscie pomocy jaką otrzymuje od panstwa...kazda wypowiedz na forum daje mi duzo do myslenia i nawet zmusza do weryfikacji poglądów, i to jest fajne, o ile nie łączy się z obrzucaniem mnie błotem...
                                  Zaraz pewnie rzucisz jakas celną riposte, zeby mi w pięty poszło...ale moze juz nie warto przed snem, lepiej wypic meliskę, lub kieliszek wina wink
                                  • 18_lipcowa1 Re: i po co tyle agresji?? 21.01.09, 23:38
                                    Nie interesuje mnie czym sie zajmujesz.
                                    Napisalam ze jestem przeciwna placeniu ZA SIEDZENIE W DOMU. Niewazne
                                    czy z dziecmi i iloma czy bez nich.
                                    • michalinka75 no i ok :-) 21.01.09, 23:49

                                      rozumiem
                                      Dobranoc ...
                                      • id.kulka A mnie zastanawia... 21.01.09, 23:59
                                        ...skąd tyle pogardy dla kurodomowienia, siedzenia w domu czy jak to
                                        zwać wink
                                        Przecież to całkiem wyczerpująca praca jest, taka
                                        jedna/dwie/trzy/... szarańcze pod opieką na pełen etat. Ja w
                                        chwilach kryzysu marzę o powrocie do pracy, by ODPOCZĄĆ smile

                                        Nie jestem za płaceniem komuś za "siedzenie w domu". Jestem za
                                        rozsądną polityką prorodzinną - taką, która ułatwia życie zarówno
                                        mamom, które chcą szybko wrócić do pracy (bezproblemowy dostęp do
                                        żłobków, przyjazne prawo pracy,...), jak i tym, które chcą dłużej
                                        zajmować się dziećmi w domu, nie wysyłając pięciomiesieczniaka do
                                        żłobka.

                                        Inna rzecz, czy nasze państwo na to stać smile
                                        • 18_lipcowa1 Re: A mnie zastanawia... 22.01.09, 18:44
                                          id.kulka napisała:

                                          > ...skąd tyle pogardy dla kurodomowienia, siedzenia w domu czy jak
                                          to
                                          > zwać wink

                                          a powiedz mi co takiego wielkiego jest w zajmowaniu sie wlasnym
                                          domem ? ja pracuje, a po pracy kurodomowie. Prace traktuje jak
                                          prace, to co robie w domu to jest TYLKO robienie w domu.
                                          • id.kulka Re: A mnie zastanawia... 22.01.09, 19:14
                                            18_lipcowa1 napisała:

                                            > id.kulka napisała:
                                            >
                                            > > ...skąd tyle pogardy dla kurodomowienia, siedzenia w domu czy
                                            jak
                                            > to
                                            > > zwać wink
                                            >
                                            > a powiedz mi co takiego wielkiego jest w zajmowaniu sie wlasnym
                                            > domem ?

                                            nie mówię, że to coś wielkiego, tylko normalnego (co nie znaczy
                                            lekkiego)

                                            > ja pracuje, a po pracy kurodomowie.

                                            Nie, ja pisałam o kurodomowieniu w sensie - opiece nad małym
                                            dzieckiem/dziećmi.
                                            Jak mama po macierzyńskim idzie do pracy, to się realizuje smile
                                            choćby pracowała na kasie w tesco i nie miała za grosz satysfakcji z
                                            tej pracy - no ale się realizuje. A jak zostaje w domu, by się zająć
                                            oseskiem, to już się leni i odmóżdża.
                                            Opieka nad małym dzieckiem na pełny etat to też praca, a
                                            nie "siedzenie w domu" i przeglądanie gazetki na kanapie przez pół
                                            dnia. Wcale nie gorsza niż każda inna praca, wiec nie rozumiem tego
                                            tonu lekceważenia wobec tego kurodomowienia.
                                            • ally Re: A mnie zastanawia... 22.01.09, 19:31
                                              > Jak mama po macierzyńskim idzie do pracy, to się realizuje smile
                                              > choćby pracowała na kasie w tesco i nie miała za grosz satysfakcji z
                                              > tej pracy - no ale się realizuje.

                                              nie słyszałam, by ktokolwiek tak twierdził.

                                              a że zmywanie garów we własnym domu, zmienianie pieluch lub odśnieżanie podjazdu
                                              jest pracą (nieodpłatną), to chyba jest jasne.

                                              > dnia. Wcale nie gorsza niż każda inna praca, wiec nie rozumiem tego
                                              > tonu lekceważenia wobec tego kurodomowienia.

                                              nic w tym dziwnego. taki już mamy system, że ceni się to, za co płacą. to się
                                              tak łatwo nie zmieni, trzeba by obalić kapitalizm i zmienić zawartość naszych
                                              głów wink
                                              • 18_lipcowa1 Re: A mnie zastanawia... 22.01.09, 19:58
                                                na skladki emerytalne panie juz rozumiem nie chca pracowac? na
                                                ubezpieczenie? na jakas minimalna chociaz niezaleznosc finansowa?
                                                • ally Re: A mnie zastanawia... 22.01.09, 20:00
                                                  to do mnie? wink
                                                  no najwyraźniej niektóre nie chcą, niestety głupota nie boli.
                                                • id.kulka Re: A mnie zastanawia... 22.01.09, 20:10
                                                  18_lipcowa1 napisała:

                                                  > na skladki emerytalne panie juz rozumiem nie chca pracowac? na
                                                  > ubezpieczenie? na jakas minimalna chociaz niezaleznosc finansowa?

                                                  Ależ dramatzujesz smile
                                                  Mówimy o kilku/kilkunastu miesiącach.
                                        • zofijkamyjka Re: A mnie zastanawia... 23.01.09, 19:15
                                          id.kulka napisała:

                                          > Przecież to całkiem wyczerpująca praca jest, taka
                                          > jedna/dwie/trzy/... szarańcze pod opieką na pełen etat. Ja w
                                          > chwilach kryzysu marzę o powrocie do pracy, by ODPOCZĄĆ smile

                                          Ja tam marze o posiedzeniu ze swoją szarańczą w domu smile

                                    • ja1ja1 Re: i po co tyle agresji?? 22.01.09, 13:31
                                      18_lipcowa1 napisała:

                                      > Nie interesuje mnie czym sie zajmujesz.
                                      > Napisalam ze jestem przeciwna placeniu ZA SIEDZENIE W DOMU.
                                      Niewazne
                                      > czy z dziecmi i iloma czy bez nich.


                                      lipcowa ważne własnie, bo kobieta mająca dzieci rózni sie od tej nie
                                      mającej, ale Ty tego nie wiesz i nie bedziesz wiedziec.
          • 18_lipcowa1 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 19:31
            ale ja nie chce placic komus za to ze plodzi i rodzi dzieci
            rozumiesz?
            to nie moja jako podatnika sprawa....
            • michalinka75 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 19:49
              a to nie moja sprawa że Ty nie chcesz
              Rozumiesz?
              moze też bym nie chciała zeby moje dzieci pracowały kiedyś na Twoją emeryturę, wiec staraj się dobrze zarabiac i odkładaj albo inwestuj
              Rozumiesz?
              • 18_lipcowa1 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 20:19
                Posiadanie dzieci, niewazne ilu to TWOJ i tylko TWOJ wybor.
                Wiec Ty na nie pracuj.
                >
                • zofijkamyjka Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 22:20
                  18_lipcowa1 napisała:

                  > Posiadanie dzieci, niewazne ilu to TWOJ i tylko TWOJ wybor.
                  > Wiec Ty na nie pracuj.

                  Dobrym obywatelom za dobre wybory państwo czasem dopłaca wink
                  > >
                  >
                  >
              • asiara74 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 20:25
                moze też bym nie chciała zeby moje dzieci pracowały kiedyś na Twoją emeryturę,
                wiec staraj się dobrze zarabiac i odkładaj albo inwestuj


                System, w którym następujące po sobie pokolenia zarabiają na swoje emerytury
                jest jeszcze bardziej chory niż opłacanie mamusiek siedzących w domu. Każdy
                powinien pracować na własną przyszłość ale już wątpię że to kiedyś u nas nastąpi.
                Jedne jest pewne, ja pracuję i zajmuję się domem oraz dzieckiem i nikt mi za to
                nie płaci. Chcę mieć dom i rodzinę to niestety wymaga to wysiłku i wyrzeczeń.
            • zofijkamyjka Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 22:17
              18_lipcowa1 napisała:

              > ale ja nie chce placic komus za to ze plodzi i rodzi dzieci
              > rozumiesz?
              > to nie moja jako podatnika sprawa....

              ale w sumie i tak płacisz. Jak ktoś ma dziecko to płaci np mniejsze
              podatki - jest ulga prorodzinna. Dobre państwo dopłaca do dzieci
              tylko nie powinno to byc zależne od tego czy ich matka pracuje czy
              nie.
      • 18_lipcowa1 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 19:28
        cale szczescie ze nigdy do tego nie dojdzie bo to by byla paranoja
        jakas

        • joanna_od_aniolow Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 20:26
          Ja proponuję płacenie "od sztuki"
          -od sztuki dziecka
          -od sztuki wypranych skarpet

          No i dodatek za "opiekę nad mężem"

          wink
          • triss_merigold6 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 20:40
            Jak mąż niepełnosprawny i wymaga opieki to chyba można ubiegać się o
            dodatek pielęgnacyjny?

            Proponuję jeszcze płacenie za prasowanie (i komisje sprawdzające czy
            dzieci w pogniecionych ciuchach nie chodzą), za zmywanie (też
            komisje, bo może chamy oszukują i jedzą z plastikowych
            jednorazówek), za osobistą opiekę (czas spędzany przez małolata
            przed minimini nie byłby wliczany).
            • joanna_od_aniolow Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 20:51
              A jak ktoś ma zmywarkę? Hę? To trzeba by potrącić?

              Dodatki powinny być za rozmowę z dorastającym dzieckiem (rozmowy o
              sexie płatne extra)
              • triss_merigold6 Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 21:02
                Potrącić. Bo to nie prawdziwe zmywanie. I jak do kogoś cichcem
                babcia/dziadek przyjdzie zająć się dzieckiem gdy matka wyskoczy na
                miasto - też potrącić.
                Grafiki ustandaryzowane według potrzeb rozwojowych wprowadzić i
                kontrolować. IMO powołanie ogólnokrajowego z oddziałami regionalnymi
                i gminnymi DEPARTAMENTU KONTROLI JAKOŚCI WYCHOWANIA I OPIEKI
                rozwiązałoby kwestię bezrobocia. Najpierw przetarg na firmę
                szkoleniową przyszłych kontrolerów, potem szkolenia, potem tworzenie
                etatów...
                • mama-maxa Re: Jestem za tym.. 21.01.09, 21:08
                  big_grin dziewczyny nie potrącaćsmile wtedy to one bedą płacić państwu,
                  sparwiedliwe by to było...big_grin

                  no doprawdy usmiałam sie jak czytałam ten watek...płacenie mamom za
                  siedzenie w domu ha ha ha
                  • 18_lipcowa1 hehe ciekawe 21.01.09, 21:29
                    ciekawe zjawisko,,,znaczy w sumie do przewidzenia
                    najardziej ZA sa mamy bezrobotne, na wychowawczych, wielodzietne,
                    srednio majace opcje zarobienia ( brak wyksztalcenia, doswiadczenia
                    zawodowego ),zalezne od mezow

                    • mama-maxa 18_lipcowa:) 21.01.09, 21:31
                      oooo mnie w to nie mieszajbig_grin ja nie pracuję, nie jestem na żadnych
                      świadczeniach, pracuje tylko mój mąż i radzimy sobie z godnościąsmile

                      I ten cały pomysł płacenia mamuskom jest dla mnie nie mniej
                      poroniony niz dla ciebie i tez nie miałabym ochoty płacić komuś, za
                      to że ze SWOIM dzieciakiem w domu siedzi, wolę odłozyc do skarbonkibig_grin
    • muck Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 19:41
      a może temat powinien brzmiec: '...domowej ludzi"????

      w końcu to nie tylko połowa naszej populacji zajmuje się tymi małymi
      ludzmi. Obie płcie są odpowiedzialne za małych człowieczków. smile Bez
      względu na płeć, prawda?
      • triss_merigold6 Yyy no właśnie 21.01.09, 20:24
        Czy gdyby w myśl owej idei mężczyzna mający pracującą zawodowo żonę
        poświęcił się wychowywaniu dzieci to również powinien otrzymywać od
        państwa pieniądze?
      • penna Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 23:05
        Te zazdrosne o to, ze kobiety pracujace w domu beda mialy za swoja
        prace wynagrodzenie, to niech pomysla, ze dla facetow kazda kobieta
        jest kura domowa, osoba gorsza od chlopow. Niestety , ale tak mysla,
        dlatego kobiety mniej zarabiaja zazwyczaj.

        Zazdrosne kobiety, dla mezczyzn jestescie i tak kims gorszym i to
        nie wazne czy pracujecie w domu czy poza domem. A tak wogole, to
        nie pracujecie tyle samo w domu , bo przeciez podrzucicie dzieci do
        przedszkoli i zlobkow, a pracujaca kobieta w domu musi sie na
        okraglo dziecmi opiekowac. No coz, widac ciepla posadka uderzyla
        wam do glowy.
        • 18_lipcowa1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 23.01.09, 19:31
          penna napisała:

          > Te zazdrosne o to, ze kobiety pracujace w domu beda mialy za swoja
          > prace wynagrodzenie, to niech pomysla, ze dla facetow kazda
          kobieta
          > jest kura domowa,

          alez nie beda mialy
          bo ten pomysl nie dojdzie do skutku
          i dobrze z reszta
          • ja1ja1 Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 23.01.09, 22:02
            18_lipcowa1 napisała:

            > penna napisała:
            >
            > > Te zazdrosne o to, ze kobiety pracujace w domu beda mialy za
            swoja
            > > prace wynagrodzenie, to niech pomysla, ze dla facetow kazda
            > kobieta
            > > jest kura domowa,
            >
            > alez nie beda mialy
            > bo ten pomysl nie dojdzie do skutku
            > i dobrze z reszta


            za to można brac 100% płatnego na dziecko, na to samo
            wyjdzie...hihihi
    • zofijkamyjka Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 22:07
      agnieszkapokim napisała:

      > Wiele kobiet chciałoby, by państwo płaciło
      > paniom niepracującym, wychowującym dzieci za pracę wykonywaną w
      domu.

      Ale kto by ocenił jak wykonują swoja pracę? wink
      To bzdura jest.
    • figrut Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 22:40
      Za sprzątanie w domu nie, ale za opiekę nad dzieckiem które nie dostało się do
      przedszkola - tak, bo wtedy matka nie ma możliwości podjęcia pracy, a często
      opiekunka zabiera całość wynagrodzenia matki, jeśli ta mało zarabia.
    • demonii.larua Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 21.01.09, 23:05
      Ale za jaką pracę? I dlaczego państwo? Głupota jakaś...
    • erba Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 10:46
      Taki duży wątek, a mało kto zwraca uwagę na oczywisty problem: jak
      kontrolować, czy kobieta pracująca w domu faktycznie pracuje?
      Każda rodzina
      będzie miała pracownika socjalnego robiącego naloty? Już sobie wyobrażam, że
      najbardziej z tego skorzystają środowiska patologiczne, w których mamuśki
      zamiast wydać kasę na fundusz emerytalny czy środki czystości kupią sobie fajki
      i piwsko. Takie opłacanie "pracy", którą trudno jest zweryfikować jest ogromnie
      demoralizujące i niesprawiedliwe społecznie wobec tych, którzy żyły sobie
      wypruwają, żeby samemu zapewnić byt rodzinie, albo otrzymane pieniądze z pomocy
      wykorzystują zgodnie z przeznaczeniem.

      Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że likwidacja jednego problemu może narodzić
      inny. Już widzę, jak niektórzy mężowie niepracujących żon już w ogóle nie kiwną
      palcem w domu, no bo "zarabiasz pracując w domu, więc to już nie moje obowiązki"
      • demonii.larua Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 11:31
        > Taki duży wątek, a mało kto zwraca uwagę na oczywisty problem: jak
        > kontrolować, czy kobieta pracująca w domu faktycznie pracuje?

        No jak to jak: obroże elektroniczne na kostkę big_grin
        • erba Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 11:44
          demonii.larua napisała:

          >
          > No jak to jak: obroże elektroniczne na kostkę big_grin

          Wcale bym się nie zdziwiła, jakby do tego doszło wink) Ciągle słyszę, że
          liberalizm postępuje, a widzę, że kontrola i wtrącanie się w życie obywatela
          rozrasta się i to wszystko w imię troski o człowieka, który przecież jest głupi
          i nie potrafi dokonywać wyborów.
    • vibe-b Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 11:54

      nie czytam wszystkich wpisow wiec moze sie powtorze.
      Idea placenia matkom za "siedzenie" domu z dziecmi ma jednak jakis
      sens- oprocz aspektow psychologicznych sa tez wzgledy czysto
      finansowe: 1/wiecej miejsc w przedszkolach dla innych, bardziej
      potzrebujacych 2/mniejsze koszty absencji w pracy (choroby dziecka).
      Oczywiscie kwota wyplacana nie moglaby byc np. rowna sredniemu
      wynagrodzeniu, ale nie potrafie zdefiniowac, jaka suma
      bylaby "sprawiedliwa"
      • mama-maxa patologiczny pomysł 22.01.09, 13:25
        a jednak nadal uważam, że to bardzo głupi pomysł! dzieci są nasze,
        dom i rodzina także. Na to wszystko decydujemy sie świadomie, czasem
        mama jest w domu, czasem tata sie tym zajmuje - kwestia wyboru.

        Robimy w domu to samo, co mama pracująca, z tym że ona ma na to
        mniej czasu, a więc nam siedzącym w domu jest poniekąd wygodniej. I
        nie róbcie z mam siedzących z dziećmi męczennice, bo przecież
        cudzych dzieci nie wychowujecie, dla siebie to robicie, więc kto i
        ile miałby wam za to płacić??

        No i najważniejsze - takie pomysły służą tylko PATOLOGII - jak
        większość ulg, zapomog czy zasiłków...niestetyuncertain
        • ja1ja1 Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 13:29
          uważacie ze to głupi pomysł, tylko dlaczego osoby którym nie
          przysługuje zasiłek rodzinny idzie odebrac becikowe, przekraczecie
          finansowo a jednak odbieracie kasę.Sami sobie zaprzeczacie. Z
          płaceniem kurom domowym to jest to samo.
          • mama-maxa Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 13:35
            becikowe a płaca dla matek siedzących w domu to akurat co innegouncertain a
            poza tym becikowe odebrał mój mąż, jak juz chciałaś się do mnie
            przyczepić, i słusznie, bo pracuje, płaci podatki z dwóch etatów,
            więc dlaczegóz nie miał odebrać becikowego??? Miał go zostawić dla
            patologii, która kase bierze, a dziecko zostawia w szpitalu, albo
            która zaraz po wyjściu z MOPSu szła do monopolowego, żeby oblać za
            tysiak kolejnego dzieciaka??
            • ja1ja1 Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 13:40
              mama-maxa to co ze płącicie podatki, widzisz jak to jest trzebva
              było kasy nie odbierac, skoro jestes przeciwan płąceniu kurom
              domowym.
              • mama-maxa Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 14:07
                co innego becikowe (taka wyprawka dla malucha, która notabene na
                mało co starcza) a pensja dla mamusi, za to że sie dzieckiem
                opiekuje - nie rozumiesz? Bez sensu, żeby mi ktos zapłacił za to, że
                ja gotuje obiad (który tez jem), ze sprzątam mieszkanko (bo nie
                lubie bałaganu), że piorę ciuchy (bo nie znoszę zabrudzonych,
                pogniecionych itd), że zajmuje sie małym (bo go kocham nad zycie...)
                • id.kulka Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 18:42
                  mama-maxa napisała:

                  > co innego becikowe (taka wyprawka dla malucha, która notabene na
                  > mało co starcza) a pensja dla mamusi, za to że sie dzieckiem
                  > opiekuje - nie rozumiesz? Bez sensu, żeby mi ktos zapłacił za to,
                  że
                  > ja gotuje obiad (który tez jem), ze sprzątam mieszkanko (bo nie
                  > lubie bałaganu), że piorę ciuchy (bo nie znoszę zabrudzonych,
                  > pogniecionych itd), że zajmuje sie małym (bo go kocham nad
                  zycie...)
                  >

                  Ale macierzyńskiego też nie pobierałaś w takim razie?
                  No bo za co?
                  Za karmienie dziecka, zmienianie pieluszek i sprzątanie domu?
                  • mama-maxa Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 20:40
                    Ale macierzyńskiego też nie pobierałaś w takim razie?
                    > No bo za co?
                    > Za karmienie dziecka, zmienianie pieluszek i sprzątanie domu?


                    Zdziwie cię, ale nie pobierałam, bo nie pracowałamsmile
            • id.kulka Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 18:43
              mama-maxa napisała:

              > becikowe a płaca dla matek siedzących w domu to akurat co innegouncertain
              a
              > poza tym becikowe odebrał mój mąż, jak juz chciałaś się do mnie
              > przyczepić, i słusznie, bo pracuje, płaci podatki z dwóch etatów,
              > więc dlaczegóz nie miał odebrać becikowego???

              BO to niekonsekwentne smile Sama napisałaś:
              "dzieci są nasze,
              dom i rodzina także. Na to wszystko decydujemy sie świadomie, czasem
              mama jest w domu, czasem tata sie tym zajmuje - kwestia wyboru"

              Zdecydowałaś sie na dziecko świadomie, jest Twoje, więc dlaczego
              ktoś ma Ci do niego dopłacać?
              • mama-maxa Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 20:42
                chodzi mi o to, że dlaczego ktos ma mi płacić za to, że zajmuję się
                domem, bo chyba wszystkie kobety to robią - pracujące i nie.

                I nie mówimy o dopłacaniu komus do gospodarstwa, tylko o opłacaniu
                prac w domu a to jest różnica i wg mnie ten pomysł jest idiotyczny.
                • id.kulka Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 20:46
                  mama-maxa napisała:

                  > chodzi mi o to, że dlaczego ktos ma mi płacić za to, że zajmuję
                  się
                  > domem, bo chyba wszystkie kobety to robią - pracujące i nie.
                  >
                  > I nie mówimy o dopłacaniu komus do gospodarstwa, tylko o opłacaniu
                  > prac w domu a to jest różnica i wg mnie ten pomysł jest idiotyczny.

                  No to się nie rozumiemy, bo ja piszę o czymś w rodzaju dłuższego
                  macierzyńskiego/rodzicielskiego właściwie.
                  • ja1ja1 Re: patologiczny pomysł 23.01.09, 22:00
                    id.kulka myślę o tym samym co Ty ale więksozsc dam odbiega od
                    tematu. O jakiś gospodarstwach piszą....dofinansowaniu czy jak...
                • agatracz1978 Re: patologiczny pomysł 23.01.09, 19:31
                  Zgadzam się zupełnie. Czym innym jest wypłata zasiłku macierzyńskiego
                  pracownicy, która po nim wróci do pracy i dalej będzie pracowała i zajmowała się
                  domem a czym innym jest płacenie kobiecie, która nie miała i nie ma zamiaru iść
                  do pracy a chce dostawać pieniądze za to że robi to co do niej należy - czyli
                  dba o rodzinę, którą świadomie zakładała wiedząc jakie będzie miała obowiązki. A
                  jak policzyć taki okres? Składkowy czy nie składkowy? Ludzie to jakaś paranoja
                  płacić wybranej grupie za coś co robią wszyscy.
                • ja1ja1 Re: patologiczny pomysł 23.01.09, 21:59
                  mama-maxa napisała:
                  >
                  > I nie mówimy o dopłacaniu komus do gospodarstwa, tylko o opłacaniu
                  > prac w domu a to jest różnica i wg mnie ten pomysł jest idiotyczny.


                  mama maxa Ty juz nie wiesz o czym piszemy. O dopłacaniu do
                  gospodarstwa????? A moze o podatkach dochodowych pogadamy jak juz
                  na inne tematy odbiegamy. To rozmowa o dopłacaniu na wychowanie
                  dziecka.
                  • mama-maxa Re: patologiczny pomysł 23.01.09, 22:09
                    wiem o czym piszemy i zauwaz, że wiele kobiet tu łączy te dwie
                    rzeczy ze sobą i uważa,że jak taka mama siedzi w domu, to nie
                    zarabia pieniędzy, a więc powinno jej państwo dopłacać, a ja uważam,
                    że pozbawiony sensu jest pomysł, dopłacania komuś za to, że siedzi w
                    domu i zajmuje się własnym domem, własneym dzieckiem i włsanym
                    mężem.

                    I nie mówimy o dopłacaniu komus do gospodarstwa - i jak sama to
                    zacytowałaś, to może przeczytaj to jeszcze raz, a przynajmniej 3
                    pierwsze wyrazy.
        • vibe-b Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 14:08
          mama-maxa napisała:

          >
          > Robimy w domu to samo, co mama pracująca, z tym że ona ma na to
          > mniej czasu, a więc nam siedzącym w domu jest poniekąd wygodniej


          roznie bywa z tymi mamami pracujacymi. Ja mam w pracy taka, ze 3/4
          czasu w roku siedzi z chorymi dziecmi w domu. A reszta (w tym tez
          ja) musi nieustannie jej kawalek pracy odwalac, bo zrobione byc
          musi. To ja juz wolalabym zeby jej panstwo zaplacilo powiedzmy jedna
          pczwarta pensji(za siedzenie w domu z dziecmi) i niech na jej
          miejsce przyjdzie ktos inny, kto rzeczywiscie bedzie pracowal
          • ja1ja1 Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 14:10
            ja tez znam babkę która więcej siedzi na zwolnieniu z dzieckiem niz
            pracuje. I tak samo płaci jej juz zus. Więc lepiej żeby siedizała w
            domui zapłaciło panstwo które i tak jej płaci.hehe
            • 18_lipcowa1 Re: patologiczny pomysł 22.01.09, 18:45
              Więc lepiej żeby siedizała w
              > domui zapłaciło panstwo które i tak jej płaci.hehe

              hehe na cale szczescie, hehe to sie nie stanie hehe
              • ja1ja1 Re: patologiczny pomysł 23.01.09, 21:56
                18_lipcowa1 napisała:

                > Więc lepiej żeby siedizała w
                > > domui zapłaciło panstwo które i tak jej płaci.hehe
                >
                > hehe na cale szczescie, hehe to sie nie stanie hehe

                hehe to sie stało/
      • ally Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 19:35
        > Idea placenia matkom za "siedzenie" domu z dziecmi ma jednak jakis
        > sens- oprocz aspektow psychologicznych sa tez wzgledy czysto
        > finansowe: 1/wiecej miejsc w przedszkolach dla innych, bardziej
        > potzrebujacych

        a nie lepiej wybudować przedszkola?
    • asia_i_p Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 13:28
      Pomysł płacenia przez państwo bez sensu, płaci ten, kto korzysta z
      pracy. Myślę, że dosyć sensowny pomysł, żeby jakaś przynajmniej
      minimalna część mężowskiej pensji była oficjalnie traktowana jako
      pensja żony (składki emerytalne na nią, itp).
    • kozaki_wiesi Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 13:31
      Załóżmy, że płaci mąż. Czy będzie miał prawo potrącać z pensji gdy
      będzie nieodkurzone albo zupa za słona?
      • mama-maxa Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 13:38
        no właśnie....jakis poroniony pomysł.

        bez sensu, kasa za to że sie zajmuje domem, no to jak tak bardzo te
        pieniądze potrzebne, to do pracy, a dziecko fruuu do żłobka i jużsmile
        • asia_i_p Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 13:47
          Nie każde dziecko można fruu do żłobka, a są i tacy psychologowie
          dziecięcy, którzy twierdzą, że należy to robić tylko w
          ostateczności. Nie zakładam sytuacji, kiedy kasy brakuje. Zakładam
          sytuację, kiedy mąż pracuje, a żona prowadzi dom i wychowuje
          dziecko, bo tak się umówili. Czyli de facto daje mu więcej swobody w
          pracy zawodowej, odciążając go z jego części obowiązków w domu.
          Pieniędzy mają dość, ale przywileje emerytalne bardzo nierówno
          rozłożone i w razie rozstania ona zostaje z niczym, bo teoretycznie
          wszystko zarobił on (choć w praktyce, gdyby musiał robić jeszcze w
          domu, pewnie jego efektywność zawodowa by spadła i zarobiłby mniej).
          Spróbuj gdzieś znaleźć gosposię i nianię oferując jej w zamian
          mieszkanie, wyżywienie i nic ponadto. Więc jeśli tak się umówili, to
          nad ich umową państwo powinno prawnie czuwać, tak jak czuwa nad
          innymi umowami.
          • mama-maxa Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 14:10
            ale małżeństwo i rodzina to nie biznes - przynajmniej nie dla mnieuncertain

            to dla mnie życie, kocham obu moich facetów nad zycie i zajmowanie
            sie nimi nie jest dla mnie jakims wykańczającym mnie obowiązkiemsmile
            zreszta w poście gdzieś tam powyżej napisałam, dlaczego dla mnie to
            bez sens (pod postem ja1ja1)
            • asia_i_p Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 14:49
              Oczywiście, że to nie biznes, jednak pozostaje uregulowane prawnie.
              W takim świecie żyjemy. I warto się zastanowic jakie uregulowania
              prawne są najlepsze dla obu stron.
            • vibe-b Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 14:58
              mama-maxa napisała:

              > ale małżeństwo i rodzina to nie biznes - przynajmniej nie dla
              mnieuncertain
              >
              > to dla mnie życie, kocham obu moich facetów nad zycie i zajmowanie
              > sie nimi


              idealistka big_grin chyba bardzo mlodziutka jestes wink
              ja tez kocham moch facetow ale jedno wiem- przede wszystkim musze
              sie troszczyc o wlasny tylek, to najlepsza inwestycja big_grin
              • mama-maxa Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 20:45
                nie idealistka... ale nigdy nie myślałam o intercyzie i o
                małżenstwie jak o biznesie, może dlatego, że my nie jesteśmy z
                wyzszych sferwink

                A jeżeli mamom brakuje tych lat pracy,płacy to może niech tatusiowie
                idą na tacierzyński, a mamusie do pracy i wtedy to będzie tatusiów
                problem...
        • id.kulka Re: Co myślicie o opłacaniu pracy domowej kobiet? 22.01.09, 18:41
          mama-maxa napisała:

          > no właśnie....jakis poroniony pomysł.
          >
          > bez sensu, kasa za to że sie zajmuje domem, no to jak tak bardzo
          te
          > pieniądze potrzebne, to do pracy, a dziecko fruuu do żłobka i jużsmile

          ale opłacanie żłobków z podatków już cię nie boli?
Pełna wersja