mijaczek
22.01.09, 05:39
Jak moglismy tego nie zauwazyc? Ta straszna choroba w koncu zostanie
pokonana... a wszystko dzieki naszemu wspanialemu Kosciolowi...
cytuje za najlepszym mi znanym zrodlem, ktorego lektura wyleczyla mnie juz z
wielu innych niebezpiecznych i niepozadanych chorob jak -
myslenie, asertywnosc, logika, tolerancja czy inne...
Polecam siostry i bracia... tylko 3 rozance dziennie i po tygodniu zaczniecie
widziec poprawe...
Wyleczył się z homoseksualizmu
Luca Di Tolve, 30-letni Włoch, wyleczył się ze skłonności homoseksualnych.
Mężczyźnie udało się to m.in. dzięki modlitwie, lekturze Biblii oraz pism św.
Josemaríi Escrivy de Balaguera, założyciela Opus Dei. Historię Di Tolve, który
zgodził się podać prawdziwe nazwisko i fotografię, opisał wczoraj turyński
dziennik "La Stampa".
Luca przyznaje, że od wczesnej młodości był aktywnym działaczem ruchu
gejowskiego i zawodowo zajmował się organizacją wyjazdów włoskich
homoseksualistów do Stanów Zjednoczonych. O zwrocie w jego życiu zadecydował
przypadek. U swego przygodnego partnera znalazł notatki dotyczące Josepha
Nicolosi uważającego homoseksualizm za rodzaj neurozy, choroby, z której można
się wyleczyć. Luca porzucił buddyzm, którym interesował się wcześniej,
powrócił do Kościoła i podjął terapię polegającą m.in. na modlitwie (trzy
Różańce dziennie), lekturze Biblii oraz pism św. Josemaríi Escrivy de
Balaguera, założyciela Opus Dei. - Po sześciu latach jestem zdrowy -
powiedział Di Tolve dziennikarce turyńskiej gazety. Mężczyzna zaręczył się z
dziewczyną, która zna jego historię.