Do znawczyn psiej natury

23.01.09, 09:51
Mam pytanie do mam znajacych sie troche na psach. Jak powinno sie reagowac, kiedy dwa bydlaki sie gryza? Jak najbezpieczniej je rozdzielic? Wczoraj moja babcia miala nieprzyjemna sytuacje. Byla z psem w lesie i pogryzl sie z jakims innym psem ( przebieg sytuacji znam tylko z opowiadan). Wlasciciel tamtego bal sie podejsc zeby je jakos rozdzielic, babcia sama szarpala sie z dwaoma bydlakami. W efekcie tamtemu nic sie nie stalo, bo byl sporo mlodszy, silniejszy i wiekszy od naszego, a nasz ma , a wlasciwie mial, bo jest juz zszyty, wielka dzure i poszarpane miesnie przy przedniej lapie.
Pytam na przyszlosc, w razie kolejnej takiej sytuacji.
    • miacasa Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 09:55
      następnym razem niech babcia zaatakuje takiego gnojka jak wspomniany właściciel,
      o ile zaistnieje taka konieczność to każdy z właścicieli powinien swojego
      czworonoga pacyfikować ale w przypadku osób starszych jest to o tyle
      niebezpieczne, że grozi atakiem serca bo emocje przy takiej walce są ogromne,
      trudna sprawa
      • hellious Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 09:57
        Gnojek jeszcze na babcie nawrzeszczal, ze gdyby tamtendy nie lazla to by sie nie pogryzly, po czym dodal ze i tak mu nic nie zrobi, bo oba psy bez smyczy bylyuncertain I tu w sumie ma racje, ale nie zmienia faktu, ze gnoj jakich malo.
    • deela Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 09:57
      pas i to najlepiej swojego trzeba zlapac za ogon i go odciagnac
      jest to najbezpieczniejsza pozycja - z dala od zebow itp a psu sie nic nie stanie
      sama stosowalam te metode - faktycznie skuteczna i bezpieczna
    • matysiaczek.0 Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 09:58
      dziadek śp, mieszkał na wsi, to często takie jatki ogladał, opowiadał, że wiadro zimnej wody skutkuje najlepiej (na psy, nie na dziadka). Także babcia na przyszłość, niech na spacer z psem zaopatrzy się w chociażby 1,5l butelkę z wodą...wink a tak poważnie, to nic innego mi do łba nie przychodzi..
    • olinka20 Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 10:12
      No fakt babcia popelnila błąd idąc z psem bez smyczy, ale kurcze ja
      bym nie zostawiła tego bez słowa.
      Jej pies ponniósł szkodę, leczenie będzie kosztowało kupe
      forsy.Chyba wezwalabym policję i próbowała jakoś ta kase odzyskać.
      A co do rozdzielenia to chyba opcja pociągniecia za ogon tez do mnie
      przemawia.
      • roksanaa22 Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 10:30
        Najbezpieczniej dla psa i człowieka jest złapanie za tylne
        nogi.Najlepiej w pachwinach.Nie wolno kopać,krzyczeć
        histerycznie.Spokój,odciąganie(Obroża,nogi) i stanowcze ale nie
        krzykliwe komendy.Ale drugi właściciel też powinien zareagowaćuncertain
        I na przyszłość jeśli jest koniezność puszczać psa to razem ze
        smyczą.
      • hellious Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 10:34
        Zeby bylo wiadomo czyj to pies( co to za facet) to ja bym sobie z nim odpowiednio porozmawiala. Ale to spore osiedle a lasek jeden i wszyscy tam chodza, wiec szukaj wiatru w polu. Facio sie zapewne teraz tam dluugo nie pokaze uncertain
    • pszczolaasia Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 10:37
      moj Maz wchodzi bez pardonu pomiedzy dwa walczace psy. podziwiam go nie mialbym
      odwagi. niestety jestesmy wlascicielami psa ktory budzi ogromne emocje wsrod
      przedstawicieli swojej rasy nie wiedziec czemu...i niestety walki sa dosc czeste
      choc nasz jest zawsze na smyczy. z kaganca zrezygnowalismy bo musi sie w koncu
      jakos bronic. nie wiem dlaczego inne kundle go tak nie lubia... moze dlatego ze
      jest butny i pieknywink
    • moninia2000 Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 10:42
      UUUUUj, na pewno, gdzie dwa psy sie gryza, nie powinno sie wchodzic.
      Ciagniecie za ogon? Coz, mozna miec szczescie, ale moze brakowac
      refleksu, pies walczacy bez problemu moze ugryzc (dotkliwie) nawet
      wlasciciela. Najlepiej rozdzielac, jesli juz, kijem, czy
      czymkolwiek, co nie bedzie "nami" haha.
      Poza tym jednak zawsze na smyczy, chyba, ze widac, ze mozna spuscic
      gdzies, gdzie nie ma niebezpieczenstw i sie wybiega spokojnie..
      Wspolczuje babci i pieskowi. Gdy mieszkalam w PL wiecznie widywalam
      gryzace sie suki albo samce, a w Hiszpanii po prostu takiego widoku
      nie ma.
      Co o tym sadziecie?
      Nie mowi sie, ze pies na podobienstwo wlascicielawink?
      • deela Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 10:48
        monia mylisz sie
        to rozdzialeanie za ogon to rada specjalisty
        i ja ja przetestowalam
        oczywiscie jak pies nie ma ogona to lapie sie go za tylne lapy ale za nie zlapac
        jest po prostu trudniej
        a sproboj psy zaczac kijem okladac (nie zartowalam, w ZADNYM wypadku nie
        probuj!) mozesz oberwac od obydwuch i dotkliwie uszkodzic swojego psa -a a
        ciagnac za ogon naprawde nie zrobisz psu krzywdy
        • deela Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 10:49
          spróbuj, obydwóch
          wspielam sie dzisiaj na wyzszy poziom analafabetyzmu !
          wstyd mi indifferent
          • madameblanka Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 11:04
            szczerze mówiąc to też byłabym daleka od łapania za ogon, chyba że ten
            specjalista miał na myśli pudelki itepe. Któremu poprostu zasadziłabym kopa. Bo
            z moim kaukazem by mu chyba nie wyszło a i ja sama bym musiała byc samobójcąwink
            • deela Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 11:06
              dziala dziala
              rozdzielalam pitbula i sporego mieszanca :o
              • hellious Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 11:09
                To pudelki tez sie gryza? SZok!
                • deela Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 11:09
                  a pudelki to psy?
                  dla mnie to pomiot szatana
                  • hellious Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 11:17
                    Totez sie zdziwilam, ze sie gryzc potrafia... Myslalam ze ogniem piekielnym miotajatongue_out
                  • olinka20 Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 14:33
                    Wiesz jeżeli postrzegasz pudle przez pryzmat ich glupiej fryzury to
                    faktycznie "współczuję twoim...."
      • ally Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 10:50
        > Wspolczuje babci i pieskowi. Gdy mieszkalam w PL wiecznie widywalam
        > gryzace sie suki albo samce, a w Hiszpanii po prostu takiego widoku
        > nie ma.

        wiadomo, że polskie psy nie dorastają do pięt hiszpańskim, nie ma tu o czym
        dyskutować wink

        co do meritum - kiedyś miałam dwa psy i czasem (rzadko) się gryzły, pomagało
        polanie wodą. następnie agresor wstydził się i kajał przez tydzień wink
        • moninia2000 Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 10:54
          deelas, ja tez rada specjalisty...widac kazdy cos innego radzi, ja
          oczywiscie okladanie kijem nie radzesmile))tylko rozdzielanie kijem.
          Mam nadzieje, zze za ogon nie bede musiala probowac, ani za lapy czy
          kijem juz nigdy, bo sunia nasza niegryzaca siewink
          ally, nie o to mi chodzilosmile
          Nie ublizam polskim psiakom, haha, daleko mi do tego, kocham psy.
          Chodzilo mi o podobienstwa pieskow do wlascicieli (wplyw naszych
          charakterow i zachowan na zachowanie pupila), wiadomo, ze pies
          wyczuwa nasze nastawienie do innych.
          Moze tamten gosciu jakis agresywny, czy niemily typ, a pies jak pan,
          poszedl sie wyzyc?
          Nie wiem, no cos w tym jesttongue_out
          • hellious Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 10:56
            No mily typ to z tego wlasciciela raczej nie jest. Jest cos w tym, ze pies sie upodabnia do wlasciciela. Mam sasiadow, ktorzy sa delikatnie mowiac niesympatyczni i wszystkie psy jakie mieli, a troche ich bylo, sa bardzo agresywne.
            • pola_lawendowe Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 11:34
              hellious, sprawdź pocztęsmile
              pozdawiamsmile
              • hellious Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 13:12
                Odebralam, odpisalam smile
    • wilma1970 Re: Do znawczyn psiej natury 23.01.09, 20:15
      Za jaja. Nie żartuję. Ale obaj właściciele powinni na raz chwycić swoje psy. A w
      przypadku suk? Nie wiem, nie mam...Ale walki suk mają inny charakter, nie
      walczą, by zabić. Chyba...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja