do mam prawniczek II

24.01.09, 21:20
tak czytam czytam i chyba troche was tu jest.... zmobilizujcie mnie
jakos do nauki... moze w koncu chociaż spróbowałabym dostac się na
tą cholerną aplikacje... studia skonczyłam jakies 3 lata temu ... no
3 lata i zawsze jakis durny pretekst zeby nawet do egzaminu nie
podchodzić... efekt taki ze dzisiaj juz właściwie nic nie pamiętam -
a byłam podobno (podobno! smile ) dorba - średnia ze studiów zaje...
każdy mi mówił ze ja prawnik urodzony a tu dooopa gdzies się zapał
skończył i beee.

No chce mi się zdawac chce ale jak tu się zabarc do nauki???????
praca, po pracy dziecko... skąd wziąć siłę!!!!
    • emigrantka34 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 21:28
      Moja droga!!!
      Przed Toba stoi otworem panstowa aplikacja !
      Ja na aplikacje zdawalam trzy razy w czasach "korporacyjnych", gdy
      na adwokacka u mnie w miescie dostawalo sie po dzieciec osob - na
      120 kandydatow. Z czego piecioro to byly dzieci albo wnyki
      adwokackie!
      Udalo sie za trzecim raze - ale rylam strasznie.
      Panstwowy egzamin jest trudniejszy pod pewnymi wzgledami. Teraz jest
      chyba tylko test wyboru - nie ma miejsca na myslenie, a tylko na
      bezmyslna pamieciowe, co jest w pewnym sensie trudniejsze, gdyz nie
      kazdy ma superfotograficzna pamiec.
      Jedyne wyjscie - przerwa w zyciorysie - siedzisz i ryjesz conajmniej
      5-6 tygodni.
      • agatracz1978 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 21:58
        A ja sobie darowałam aplikację. Poszłam na studia podyplomowe i zrobiłam dwa
        kursy. Pracowałam mając do czynienia ciągle z różnymi dziedzinami prawa i jestem
        zadowolona. Wcale nie żałuję, że nie poszłam na aplikację. Zwłaszcza, że u nas
        wcale nie jest po niej tak łatwo o pracę. Ze mną pracowała dziewczyna po sądowej
        aplikacji bo nie miała się gdzie wcisnąć bez znajomości i zarabiała dokładnie
        tyle co ja smile Ale jak znajdziesz siłę to życzę powodzenia smile
        • emigrantka34 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 22:32
          Agattracz, co innego jednak sadowka, a co innego radcowska czy
          adwokacka. nPo sadowce nie dostaniesz etatu, jezeli egzamin zdalas
          kiepsko. jezeli jednak zdalas go na pîec czy szesc, to zawsze
          dostaniesz etat, przewaznie w dobrym sadzie - prezesi sadow nie sa
          az tak beznadziejni, zeby sie wyzbywac dobrych aplikantow. A egzamin
          sedziowski jest trudniejszy od adwokackiego czy radcowskiego.
          Natomiast, jezeli chodzi o te ostatnie aplikacje, to wybierajac je,
          co do zasady zakladasz, ze po jej skonczeniu bedziesz pracowac na
          wklasny rachunek, a nie na etacie. Od Twoich zdolnosci biznesowych
          okaze sie, czy bedziesz w stanie utrzymac sie na rynku i zarabiac
          dobre pieniadze.
        • cudko1 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 22:35
          do emigranntki - dziewczyno gratuluje Ci - zwłaszcza ze jak rozumiem
          tatusia albo mamusi ustawionych w tej dziedzinie nie maszsmile

          ja juz myslałam ze jednak nie chce byc prawnikiem praktykującym z
          aplikacją i w ogóle - ale ostatnio na maksa wku... mnie mój szef a
          po drugie dobija mnie to ze nic nie pamiętam a bezposrednio po
          studiach wiele rzeczy miałam w małym paluszku (oczywiście
          teoretycznie - chociaż też nie konieczni bo juz na 4 roku pracowałam
          w kancelarii) a teraz w ogóle sie tego prawa nie używa i zonk (poza
          małenkim wycinkiem potzrebnym mi do obecnej pracy) prawie jak czarna
          magiasad

          mówisz 5 - 6 tygodni??? to chyba przy opcji 14 godz. na dobę albo i
          więcej a u mnie to nie wchodzi w grę. gdybym mogła właśnie tak jak
          mówisz (klikasz znaczy się) zamknąć się na miesiac półtora to byłoby
          łatwiej a takie uczenie się po godzinkę dwie wieczorem do g.wno a
          nie nauka - bo nawet wzięłam juz kodeks do ręki,

          ale biadole, wiem sorki, ale juz sama nie wiem zdawac nie zdawac,
          uczyc sie nie uczyć. Chyba powinnam skoro moje obecne zajęcie mi nie
          odpowiada - no moze i odpowiada ale kasa z tego za małasmile
          • emigrantka34 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 22:41
            matka nauczycielka, a ojciec tez z prawem nie zwiazany, przebywajacy
            zagramanica od wielu lat.
            wowczas trzeba bylo byc dzieckiem adwokata. gdy nie dostalam sie za
            pierwszym i drugim razem, otarlam sie o liste - byla druga i trzecia
            pod kreska.
            potem postawilam wszystko najedna karte - zuzylam caly swoj urlop
            wypoczynkowy i jeszcze wzcielam dwa tygodnie bezplatnego i
            rzeczywiscie uczylam sie po 16 godzin dziennie. Wiesz, ze po
            dwutygodniowym rozbiegu jestes w stanie pochlaniac niesamowite
            ilosci wiedzy - np potem przed egz adwokackim bylam w stanie czytac
            po 300 stron dziennie komentarza ( i jeszcze co nieco pamietac).
            Kwestia przyzwyczajenia.
            Jezeli nie masz mozliwosci by uczyc sie az tyle, to musisz to
            rozlozyc w czasie - np na trzy miesiace. Ale musisz zorbic plan,
            ktorego bedziesz sie w miare trzymac, inaczej mozna ocipiec.
            Mam znajomych, ktorzy przed egzaminami (czy to wstepnymi, czy to
            koncowymi) np wynajmowali mieszkania na dwa miesiace. uwazam, ze
            przesadzali - wystarzcy zamknac sie w pokoju (o ile rzecz jasna ma
            sie taka mozliwosc).
            jezeli chcesz byc prawnikiem to musisz zrobic albo doktorat albo
            aplikacje. Inaczej nic nie znacyzsz i przez cale zycie mozesz byc
            wyrobnikiem.
            • cudko1 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 22:53
              otóż to wyrobnik - a ja nie chce!!! ale zawsze mi się wydawało ze
              mam jeszcze czas a tu doopa człowiek coraz więcej lat ma odzwyczaił
              się od nauki itp no i fajnie by było cos w koncu ze swoim zyciem
              robić. na moje usprawiedliwienie ze w międzyczasie urodziłąm
              dziecko - troszku nie planowane co nieco pokrzyżowało mi plany w tym
              temaciesmile ale jest faaaajnasmile
              No pamiętam mój rekord ze studiów kpk w jakies 3 dni - normalnie
              ostra jazda 16 godz./na dobe - uwielbiałam tosmile
            • agatracz1978 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 22:56
              W sumie to zależy co tam komu w życiu do szczęścia potrzebne. Ja nie zrobiłam
              aplikacji (pewnie z lenistwa początkowo) a pracę zawodową mam związaną z prawem
              i jestem zadowolona. Podziwiam oczywiście osoby robiące aplikacje ale widzę też
              ile z moich koleżanek po aplikacjach wylądowało w pracy urzędniczej czy jakimś
              NFZ albo Inspekcji Pracy. Może w naszym rejonie to dziwnie się rozkłada ale
              sędzią można zostać jak się ma wtyki w sądzie (pewnie wyjątki są ale ja nie
              znam), radców narobiło się wokoło więc trzeba serio być rewelacyjnym żeby się
              wybić, adwokaci - to samo rodzina lub znajomości. Może taka specyfika okolicy
              ale łatwo nie jest. A w dodatku ogrom "starych" prawników z kancelariami jedna
              na drugiej. Ale jak tylko masz ochotę na naukę (ja też lubię się uczyć - bardzo)
              i chcesz to popieram pomysł wink
              • emigrantka34 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 23:02
                Masz racje - w tym zawodzie trzeba wiedziec czego sie chce, bo to
                wiele lat wyrzeczen.
                Mam znajomych, ktorzy sa po prawie i nie sa prawnikami, maja swoje
                wlasne biznesy.
                Jednak jezeli chce sie prawnikiem byc, powinno sie zrobic aplikacje
                albo doktorat.
                Chociaz teraz to nie to co pietnascie lat temu, gdy byle jaki
                kauzyperda zostawal wspolniekiem zachodniej kancelarii.
              • cudko1 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 23:03
                no właśnie brakuje mi nauki... i nie tylko nie chce sobie kiedys
                zarzucac ze nie spróbowałam cholera toz to zawsze było cos co
                chciałam robic... cholera by to wzięła

                a tak w ogóle to ustawa jeszcxze nie została znowelizowana do
                aplikacjach?? nie wiadomo kiedy egzamin.. jak byłby we wrześniu to
                moze spróbuje
                • emigrantka34 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 23:09
                  cudko ja to sie juz pogubilam, ktora teraz nowelizacja prawa o
                  adwokaturze obowiazuje. ja dostalam sie na starych przepuisach, w
                  polowie aplikacji weszlo ziobro law w zycie, przez poltora roku nie
                  wiedziala czy i kiedy i na jakich zasadach bede zdawala koncowy.
                  potem okazalo sie, ze jednak bede zdawala na starych zasadach, ale z
                  tego co wiem, to nabory sa prowadzone tylko i wylacznie na nowych?
                  Np egzamin na adwokacka w Krakowie jest w czerwcu (a przynajmnie
                  odbywa sie od paru lat)
                  Powinnas zatelefonowac do lokalnej rady i wyopytac sie o szczegoly
                  poza tym te wszystkie testy na aplikacje sa dostepnee teraz na necie
                  albo w formie ksiazkowzej...
                  • cudko1 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 23:17
                    no właśnie w tym tygodniu poszła ustawa z poprawkami senatu do sejmu
                    egzamin niby nadal państwowy tzn. taki pół na pół (pytania
                    opracowują wspólnie) oczywiscie test tylko jest teraz propozycja
                    zeby zamiast 250 pytan było 150(chyba) i żeby zdać tzreba miec 66% a
                    nie tak jak do tej pory 76% więc niby wieksze szanse chociaż
                    tegoroczne testy to była podobno masakra. aha i egzamin końcowy ma
                    byc ustny. i cos tam jeszcze pozmieniali z tymi właśnie doktorami -
                    jakies dodatkowe warunki nie będą mogli się wpisywac na liste od
                    tak od razu.
                    a swoją drogą jestes adwokatem/radcą itp?? jesli oczywiście mogę
                    spytacsmile
                    • emigrantka34 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 23:25
                      Czytalam pytania egzaminacyjne z egzaminow wstepnych - no coz, moj
                      profesor, moj eks szef jednej z wiodacych kancelarii w poludniowej
                      PL powiedzial, zeby sie na aplikacje w dzisiejszych czasach
                      najzwyczajniej w swiecie nie dostal. za duzo pamieciowych pytan.
                      Ja jestem po aplikacji adwokackiej - bo jakos nigdy nie przepadalam
                      za samorzadem radcowskim a poza tym jak zdawalam to za darmo byla
                      apliakcja adwokacka o: na radcowska mnie nie stac bylo - bo
                      kosztowala z osiem tys za rok.
                      teraz jest inaczej - i za ta, i za tamta trzeba bulic.
                      tak na marginesie nie za bardzo sobie wyobrazama, jak egzamin
                      koncowy moze byc tylko ustny. no przeciez w koncu ma sprawdzac tenze
                      egzamin umiejetnosc napisania apelacji, pism procesowych.
                      • cudko1 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 23:55
                        dokładnie ale ma również sprawdzidz jak to czytałam w uzasadnieniu
                        jakimś albo komentarzu do tejże zmiany iż trzeba również sprawdzić
                        czy aplikant umie formułować pytania i wypowiedzi itp. itd. troche
                        to dla mnie brzmi jak kolejny sposób na ograniczenie dostępu.
                        Zwłasza ze była również propozycja zeby te ustne były nagrywane ale
                        senat odrzucił tą poprawkęsmile
    • cudko1 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 23:05
      dodam jeszcze ze własnie bardzo dobrze ze coraz więcej jest
      aplikacji bo o tym czy masz klientów i zarabiasz kase powinno
      decydowac to czy jestes dobry/rewelacyjny a nie to ze jest mało
      kancelari wiec idziesz do tego kto ci łaskę zrobi i przyjmiesmilesmile

      konkurencja to jest dobra rzecz
      • cudko1 Re: do mam prawniczek II 24.01.09, 23:05
        miało byc oczywiście kancelariismile
        • cudko1 Re: do mam prawniczek II 25.01.09, 09:17
          no tak juz pamiętam czemu nie zdawałam - z BRAKU KASY no i chyba
          teraz tez mnie to zastopuje - nie mam kilku tysiaków na zbyciu
          roczniesad to ku... mac!!!!!
    • emigrantka34 Re: do mam prawniczek II 25.01.09, 09:26
      niejednokrotnie pracowadwca placi
      • cudko1 Re: do mam prawniczek II 25.01.09, 10:26
        no mój raczej nie zapłacisad a orientujesz się moze ile to dokładnie
        teraz kosztuje - mówie i o adwokackije i o radcowskiej - która
        droższa?? a i dalej na adwokackiej trzeba miec patrona?/ (tak to się
        chyba nazywało??)

        a może mój bank by mi jakis kredyt na to dał?? chociaż wątpie bo
        jeden juz spałacamsad nie no normlanie kółlo zamknięte - nie mam
        kasy - niez robie aplikacji - nie zrobie aplikacji - nie bede miała
        kasy - no krzyz po prostu krzyz
        • emigrantka34 Re: do mam prawniczek II 27.01.09, 20:11
          Co do odplatnosci nie orientuje sie, trzeba zadzwonic do wlasciwej
          Rady okregowej i wypytac sie, bo to oni ustalaja wysokosc skladek.
          U nas to radcowska zawsze drozsza byla.
          Co do patrona - tu chyba p^rzepisy nie zmienily sie, trzeba go miec,
          jak nie znasz nikogo, to Rada wyznacza. Musisz zadzwonic do
          sekretariatu ORA i sprawdzic.
          Kredyt - pewnie jakis mozna dostac.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja