bast3
27.01.09, 19:57
Od kilku tygodni mieszkam u rodziców. Od mamy ciagle wysłuchuję
narzekania na ogromne ilości prania. Rzeczy które wg mnie nadawają
sie do prania ona by jeszcze synkowi ubrała. Ja wiem, że mam lekką
(oby) obsesje na tym punkcie, po prostu lubię świeże ubranka mu
nakładać. Po nocy body w któryś śpi często lądują w praniu gdy tylko
zauwazyłam, że mały za bardzo się spocił. Za to moja mama je odkłada
i jeszcze kilka nocy z rzędu może je ubrać. Ja lubię świeże ubrania
więc lubię jak mały też ma wyprane, lub chociażby przepłukane (bo
nie wszystko od razu trzeba prać). Jak Wy czesto pierzecie ubranka?
Bo może ta moja obsesja jest dośc mocna.