Jak to jest moje panie ???????????

    • minerallna Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 00:45
      Cytat 18_lipcowa1:
      Dobry seks jest wazny i wole zeby to trzymalo przy mnie panow, niz
      dzieci i wspolny kredyt.


      Chętnie popiszę z Tobą za 30, 40 lat... smile
      Staram się Cię zrozumieć, ale tu nie daję rady.
      I nie o tekst o dzieciach czy kredycie chodzi.
      Jesteś inteligentną kobietą, a jak dziecko grzebiesz w tej piaskownicy.
      Tylko po co?
      Żeby forumkom udowodnić że można być paskudną kobietą a jednak uwielbianą i kochaną?
      Przypominam, tu siedzą mamy, a dziecko zmienia świat kobiety(z cyklu: mi też tak
      mówili, i mieli rację,a nie wierzyłam)
      Jak dla mnie to głupi wątek, ale zołzy mają w życiu lepiejsmile

      • mamaziq dzięki, Lipcowa, kochana kobieto!!!!!!!!!!!!!!!!!! 28.01.09, 06:46
        nie ma to jak poczytać sobie dobrą konfabulację przy porannej kawie,
        coby sie obudzić....
        dzięki Tobie wstałam rano z uśmiechem, a nawet ze śmiechem...
        jak miło być rześką smile
    • koralik12 Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 08:09
      Musisz mieć tez zalety o których nie napisałaś. Taki zestaw złych cech który wymieniłaś to jednak nic niezwykłego, mogę je dopasować do kilku osób które bardzo lubię a które mają też super zalety. Każdy czasem jest zołzą. Te wady które wymieniłaś są w zasadzie mało istotne, da się taką osobę lubić i nie zwracać na nie uwagi. No może w necie trudniej wink
    • sloooneczko Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 08:48
      Ostatnio ponoc pokazała się na rynku jakaś ksiązką - coś w tym
      temacie lepiej byc zołzą niz...z wypiekami na twarzy opowiadała mi o
      niej 19 latka....

      jest takie trafne powiedzenie- krowa co dużo ryczy mało mleka daje..
      ( czy jakoś takwink)
      • kra123snal Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 12:40
        > jest takie trafne powiedzenie- krowa co dużo ryczy mało mleka
        daje..
        > ( czy jakoś takwink)

        Widać to po wątku smile Ułożone tyle jadu tu wylewają, że pewności w
        domu zapewne brakuje tongue_out
        • sloooneczko Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 13:17
          dowolnośc zastosowaniawink
    • chicarica Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 09:00
      I widzisz, od większości usłyszałaś, że pewnie to dlatego że lubisz się bzykać,
      często dajesz, a panowie lecą na dupę.
      Bo jak wiadomo, porządna kobieta daje rzadko, seksu nie lubi i obdziela nim w
      nagrodę, kiedy misio jest grzeczny albo kiedy kupi kolczyki wink Ewentualnie, w
      biedniejszej wersji, kiedy ma pracę i dzięki niemu da się wyżywić potomstwo -
      wtedy trzeba dawać na tyle, żeby nie szukał gdzie indziej.
      • syriana Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 09:14
        > I widzisz, od większości usłyszałaś, że pewnie to dlatego że lubisz się bzykać,
        > często dajesz, a panowie lecą na dupę.

        nie
        usłyszała, że to dlatego, że oprócz seksu niewiele ma panom do zaoferowania
        • chicarica Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 09:24
          Ach.
          Ja tam jej nie znam, więc nie wiem co ma do zaoferowania. Ale po sobie wiem, że
          za pyskatymi babami chłopy biegają.
          • syriana Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 09:35
            no patrz
            innych kobiet z wątku też nie znasz, ale "porządnymi" z przekąsem godnym drugiej
            fali feminizmu określasz wink
          • vibe-b Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 09:43
            Ale po sobie wiem, że
            > za pyskatymi babami chłopy biegają.



            Zaden normalny, ulozony, i pewny sowjej wartosci czlowiek
            (abstrahujac od tego czy facet czy baba) raczej nie lubi "sie
            zadawac" z "pyskatymi" krzykliwymi, aroganckimi osobami, bo chyba
            nikt normalny nie lubi jak sie nad nim ryj wydziera. Wierze ze takie
            osoby (w tym faceci) istnieja i za wrzeszczacymi babami, jak to
            mowisz bigaja, ale to chyba na tej samej zasadzie, ze niektore babki
            wybieraja facetow co ich leja regularnie i z takimi chlopami siedza.
            A potem taki faciu przechwala sie miedzy kupmlami w podobny
            desen "babie trzeba przylac minimum raz na tydzien to cie bedzie
            kochac i szanowac". Dokladnie tak jak co poniektore big_grin big_grin twierdza
            ze trzeba byc krzykliwa i pyskata zolza zeby facet kochal


            LOL big_grin big_grin
            • chicarica Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 10:38
              Chodziło mi o to drugie znaczenie słowa "pyskaty".
              To, którego używa się, kiedy kobieta jest zdecydowana, pewna siebie, ma łatwość
              wyrażania swojego zdania i robi to, co uważa za słuszne, bez względu na to, co
              sobie o niej pomyślą inni.
              Ja tak mam - jestem raczej spokojna, nie wrzeszczę, trudno mnie wyprowadzić z
              równowagi. Ale nie zrobię czegoś co mi nie pasuje, w nosie mam opinię innych, a
              zajadowicić też potrafię, choć nie piłuję ryja, tylko raczej krótko acz bywa że
              dosadnie mówię o co mi chodzi. Na takie kobiety mówi się że są pyskate, zbyt
              twarde, że sobie chłopa nie znajdą bo nie są kobiece. Patrz, a ja nawet męża mam
              - pewnie go omotałam, bidulka, a on biedny pantoflarz nawet nie wie w jakiej
              jest matni. wink
          • ally Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 10:18
            no to super, tylko co niby z tego wynika? śmieszne i żałosne są te przechwalanki
            - za mną to tylu facetów lata!, a za tobą nie, a moi byli to stoją pod oknem, a
            ty to jesteś głupia bo porządna etc.
        • 18_lipcowa1 Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 10:15

          > nie
          > usłyszała, że to dlatego, że oprócz seksu niewiele ma panom do
          zaoferowania
          >


          a skad ty to wiesz?????????????
    • lineczkaa Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 09:28
      O Chryste! Cóż za trywialny wywód. Godny nastolatki, która lata wzdłuż pomostu
      krzycząc żeby jej do wody nie wrzucać.

      Kiedyś myślałam, że jesteś pustą kobietą, która z racji braku audytorium
      popisuje się na forum. Potem po kilku postach stwierdziłam, że jednak dość
      konkretna z Ciebie babka, ale ten post pokazuje, że moje pierwsze odczucie było
      trafne.
      Pomaluj swe wydęte usteczka różową szmineczką i poudawaj Jolę Rutowicz, bo
      powyższego tekstu i ona by się nie powstydziła uncertain.
      • mamaziq a ja lipcową rozumiem, analogia mi się kojarzy 28.01.09, 09:44
        Sama, kiedy miałam 13-14 lat, aparat na zębach (nie taki fajny, jak
        są teraz) i tłuszczyk, to dzwoniłam do koleżanek (netu nie było) i
        opowiadałam, kogo to poznałam na dyskotece, na przystanku itd.
        Oczywiście, ust bym wtedy sama nie otworzyła, na disco się
        wstydziłam.smile

        Potem zdjęli mi aparat, wyciagnęło mnie w górę 15 cm i takie akcje
        przestały mi być potrzebne.

        Różnica tylko w kanale przekazu i wieku smile)))))
        Reszta - ta sama bajka.
    • gaskama ha, ha, ha, ha, ... umiesz rozbawić jak nikt! 28.01.09, 09:44
      Ha, ha, ha. No poprawiłaś mi humor od rana.
      Podobno faceci lubią kobitki mniej inteligentne od siebie. Więc albo
      jesteś głupia albo tak Cię odbierają.
      Ha, ha, ha.
      • kra123snal Re: ha, ha, ha, ha, ... umiesz rozbawić jak nikt! 28.01.09, 12:37
        > Podobno faceci lubią kobitki mniej inteligentne od siebie.

        Podobno bardziej inteligentne.
      • brombulina Re: ha, ha, ha, ha, ... umiesz rozbawić jak nikt! 29.01.09, 09:26
        hm, ja z założenia nie interesuję się facetami mniej inteligentnymi,
        bo po co? a coś Ty taka cięta, czuć, że jesteś z cyklu
        inteligentnych brzydul, na które nikt nie leci? albo brak powodzenia
        tłumaczysz sobie inteligencją, którą... sama wymyśliłaś he he...
        kompleksiki czuć moja pani...

        racja lipcowa, cóż panowie lecą na te, które trudniej zdobyć, które
        ich zlewają... jak mówią indianie "hard to get, I like that"...
        tylko, że kto chciałby być całe życie zołzą dla każdego?
    • hellious Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 10:11
      18_lipcowa1 napisała:

      >
      > Warto chyba byc zolza?

      Oj chyba nie bardzo, zeby mi pozniej czuby pod oknem jak psy warowaly. Ale co komu sie podoba...
    • ally taka jesteś podobno niezalezna 28.01.09, 10:20
      a tak cię jara, że "faceci cię kochają". powinnaś mieć to gdzieś smile
    • 18_lipcowa1 Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc 28.01.09, 10:23
      Odpowiedzi sie spodziewalam. Zem glupia, ze pewnie dobrze daje, ze
      lecze kompleksy, ze zaden normalny facet nie lubi jak sie na niego
      ktos drze i jest arogancki.

      Czy Wam macierzynstwo albo moze nienawisc i zazdrosc odebrala
      resztki zdrowego rozsadku??????
      Tak ciezko nabrac lekkiego dystansu, spojrzec na to wszystko z
      przymruzeniem oka? Watek nie byl po to zeby was powyzywac,
      podenerwowac tylko po prostu, byl.
      Jak zwykle osiagnal rekordowa ilosc postow w krotkim czasie, bo
      kazda madra i kulturalna mama co to ma meza nie krzyczy musiala
      koniecznie napisac ze racji nie mam, lecze kompleksy.
      Malo kto mial na tyle IQ by z tego zrobic watek humorystyczny.
      Bo oczywiscie na meza nie dre 24/dobe, nie chodze wsciekla caly
      czas, nie pyskuje i nie wyzywam non stop. W ogole to nie mam mu nic
      do zaoferowania, pewnie z nudow ze mna jest, a ex z nudow ze mna
      byli. Ni wstyd emamy, wstyd. Gdzie wasza tolernacja? Milosc do
      blizniego? Brak wam dystansu i poczucia humory stad wlasnie
      rzucilyscie sie jak psy.
      Mozna dowalic lipcowej! Hurra! Sama sie prosila ! Huraa! Wszystkie
      razem!! Hurra!

      Idiotyczne i zalosne sa w tym watku niektore Wasze odpowiedzi.
      • morgen_stern Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc 28.01.09, 10:31
        Ty serio nadal nie rozumiesz, że się ośmieszasz takimi wątkami? Tak już zupełnie
        abstrahując od reakcji co poniektórych.
      • hellious Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc 28.01.09, 10:33
        A ty lipcowa znasz takie powiedzenie "kazda potwora znajdzie swojego amatora"? Ja mam pecha do przyciagania czubkow, ale to nie znaczy ze same czuby sie za mna uganialy. Wiele jest kobiet ktore maja w sobie "cos" co podoba sie facetom, nie jestes jedyna na swiecie. Ale tez nie znaczy to, ze taka co podoba sie wielu, bedzie podobac sie wszystkim i wszyscy beda za nia plakac. Skoro ci faceci z Toba byli, widocznie cos im sie w tobie podobalo, tak jak tobie w nich. A ze tonbie sie szybciej odwidzialo niz im? Mieli pecha i tyle.
      • lineczkaa Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc 28.01.09, 11:18
        18_lipcowa1 napisała:


        > Czy Wam macierzynstwo albo moze nienawisc i zazdrosc odebrala
        > resztki zdrowego rozsadku????



        A co ma jedno z drugim? Tak jakbym ja Ci napisała, że Tobie brak dziecka zrobił charakter zgorzkniałej starej panny.



        > Tak ciezko nabrac lekkiego dystansu, spojrzec na to wszystko z
        > przymruzeniem oka? Watek nie byl po to zeby was powyzywac,
        > podenerwowac tylko po prostu, byl.



        To może następnym razem, jak wpadniesz na równie doskonały pomysł, żeby nas rozbawić, bo użyj kilku emotek, wtedy przekaz Twych cennych wywodów będzie jaśniejszy.




        > Jak zwykle osiagnal rekordowa ilosc postow w krotkim czasie.



        Nie masz w życiu innego pola na rywalizację niż forum?




        > Malo kto mial na tyle IQ by z tego zrobic watek humorystyczny.



        Może gdybyś sama odpowiadała humorystycznie, nikt by się nie upierał, że to takie śmiertelnie poważne, jakaś boska.



        > Bo oczywiscie na meza nie dre 24/dobe, nie chodze wsciekla caly
        > czas, nie pyskuje i nie wyzywam non stop. W ogole to nie mam mu nic
        > do zaoferowania, pewnie z nudow ze mna jest, a ex z nudow ze mna
        > byli. Ni wstyd emamy, wstyd.



        No i dalej to samo. Na forum emama są setki kobiet. Każda jest na swój sposób piękna, wspaniała, zdolna do miłości i tą miłością obdarzana, ale widać z tego grona jedynie Ty musisz wyskakiwać z wątkiem jaka to jesteś i jak to mężczyźni całują ślady twych stów.



        > Idiotyczne i zalosne sa w tym watku niektore Wasze odpowiedzi.


        No przygadał kocioł garnkowi.
      • kali_pso Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc 28.01.09, 11:26


        > Tak ciezko nabrac lekkiego dystansu, spojrzec na to wszystko z
        > przymruzeniem oka?


        he,he..dobre- i to pisze ktoś, kto w lajtowym wątku o niejedzeniu
        czegoś, co brzydko wygląda lub jeszcze gorzej brzmi, pojechał po
        innych burakiem..paradne...

        Czego zabrakło , Lipcowa- dystansu, humoru, czy IQ?wink
        • to.ja.kas aaaaaaa 28.01.09, 11:42
          popłakałam sie, makijaż diabli wzięli...a czułam, że nie powinnam
          tego watku czytać.

          Lipcowa deklarowałam sympatie do Ciebie i serio lubie Cie jeszcze
          bardziej smile)))
      • kotbehemot6 To wcale nie jest skomplikowane 28.01.09, 11:49
        Ba, to jest proste jak parasol i nic w tym nadzwyczajnego. Otóż pewnie jestes
        atrakcyjna babka, więc wszystkie twoje humory faceci w miarę gładko sobie
        rekompensują . pewnie tez w łóżku jesteś nienajgorsza, więc tym bardziej zniosą
        twoje fochy nad pieniactwo. Szkoda,ze wszystko do czasu. Kiedyś cechy charakteru
        wezma góre nad urokami ciała i biegłością w seksie i wtedy staniesz się zwykłą
        sekutnicą. Ale to kiedyś.
      • czajkax2 Re: Zazdrosc, zazdrosc, zazdrosc 29.01.09, 09:43
        Marto napisze ci coś szczerze. Nie dlatego ze zazdroszcze, nie
        dlatego nienawiść i zazdrośc odebrały mi rozum.

        Zresztą sama widzisz ze sie raczej rzadko udzielam.

        Marto, zrozum. Wątki takie jak ten swiadczą fatalnie o Tobie. I nie
        ważne czy to na powaznie czy zart, sama pod soba dołki kopiesz.

        Jezli faktycznie jestes tak dorosła i wyzwolona i nie przejmująca
        sie innymi to BŁAGAM przestan robic z siebie pośmiewisko.

        Ty wiesz ze ja nawet przestaje juz wierzyc ze ty faktycznie za maz
        wyszlas. Moze to kolejna Twoja konfabulacja? naparwde zaczynam miec
        cie za osobe z urojeniami lub na psychotropach.
    • annamariamuff Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 11:38
      Jeszcze trzeba sobie obejrzec tych mezczyzn.
      Mysle ,ze kazda precietnie atrakacyjna kobieta moze miec za soba
      tlumek adoratorow.
      W wiekszosci sa to faceci nieciekawi ,ktorymi normalna kobieta sie
      nie zainteresuje.
      Odpowiedz sobie lipcowa co to byli za Panowie ,napewno nie samce
      alfa oni raczej nie biegaja za kobieta i nie sa zostawiani .Jesli
      mialas grupke przecietniakow to nic dziwnego ,ze potem biegali za
      toba.
      Udalo im sie zdobyc kobiete wyzej stojaca od nich to niechcieli
      popuscic. Sprobuj utrzmac faceta atrakcyjnego ( nie tylko fizycznie)
      a pozniej przyjdz sie nam pochwalic .
    • sir.vimes Warto, dopóki w ciebie nie uderza 28.01.09, 12:55

      > Warto chyba byc zolza?

      Ale mylę, że akurat z mężem lepiej się przyjaźnić niż być femme fatale -
      przerabiałam obie opcje, pierwsza daje niezrównanie więcej satysfakcji. Chociaż
      ciężko uwierzyć, no nie?
      • kra123snal Re: Warto, dopóki w ciebie nie uderza 28.01.09, 13:00
        > Ale mylę, że akurat z mężem lepiej się przyjaźnić niż być femme
        fatale

        Ale może o to chodzi, że się przyjaźni z facetami. Jest sobą,
        niczego nie udaje i są szczęśliwi.

        Bycie zołzą dla wielu jest równoznaczne z kobietą o wybuchowym
        charakterze, a przecież nie tak wiele jest cichych i spokojnych pań
        wśród nas smile
        • sir.vimes Re: Warto, dopóki w ciebie nie uderza 28.01.09, 13:14
          Raczej chodziło mi o pewną satysfakcję, że płaczą itp. To może bawić u panów na
          których nie zależy. Mąż jednak, IMO, to przyjaciel, nie obiekt zabaw w
          przeciąganie liny typu ja ci nóżki w szpilkach na pleckach postawię a ty mnie nieś.

          Tak ogólnie - zgadzam się z Lipcową, pyskate dziewczyny bez pędu na zupkę i
          słodzenie "misiowi" ogólnie mają lepiej w sprawach męsko-damskich.

          I jeszcze jedno - taka np. Lipcowa IMO ma mniejszą szanse na związek w którym
          jest podnóżkiem, w którym pan mąż wydziela kasę, udziela pozwolenia na pracę czy
          wyjście, stawia żonę przy garach i kojcu. To dobra postawa i pozwala uniknąć
          wielu nieprzyjemności życiowych, nie obcych choćby wielu bywalczyniom tego
          forum. Ale nie warto też z własnego ulubionego robić podnóżka. Bo nawet jeśli
          nie zacznie wierzgać to może przestać być ulubionym. Co innego z adoratora na
          wakacjach ;PPP
          Umiar w byciu wredną w domu - to mój postulatsmile
          • sloooneczko Re: Warto, dopóki w ciebie nie uderza 28.01.09, 13:25
            I jeszcze jedno - taka np. Lipcowa IMO ma mniejszą szanse na związek
            w którym
            > jest podnóżkiem, w którym pan mąż wydziela kasę, udziela
            pozwolenia na pracę cz
            > y
            > wyjście, stawia żonę przy garach i kojcu. To dobra postawa i
            pozwala uniknąć
            > wielu nieprzyjemności życiowych, nie obcych choćby wielu
            bywalczyniom tego
            > forum. Ale nie warto też z własnego ulubionego robić podnóżka. Bo
            nawet jeśli
            > nie zacznie wierzgać to może przestać być ulubionym. Co innego z
            adoratora na
            > wakacjach ;PPP
            > Umiar w byciu wredną w domu - to mój postulatsmile
            >

            dla mnie tego typu osoby mają raczej większą szansę na niekonczące
            się awantury i przepychanki w związku. Nie trzeba by pyskatym i
            hałaśliwym aby nie byc "podnózkiem".Mozna w bardziej cywilizowany i
            kulturalny sposób dochodzic swoich "praw"
            • sir.vimes Re: Warto, dopóki w ciebie nie uderza 28.01.09, 14:04
              hałaśliwym? Nie sądzę by Lipcowa to miała na myśli, ja też nie.
              • sloooneczko Re: Warto, dopóki w ciebie nie uderza 28.01.09, 14:24
                ale ja ją tak postrzegam.
          • kra123snal Re: Warto, dopóki w ciebie nie uderza 28.01.09, 13:25
            > Umiar w byciu wredną w domu - to mój postulatsmile
            >

            Między przyjaciółmi wrogość jest tylko do momentu wyjaśnienia
            spornej kwestii smile

            Wydaje mi się, ze błędnie niektórzy zakładają, że wybuchowość jest
            stanem permanentnym smile Tylko wtedy juz nie jest wybuchowością smile
    • liwilla1 Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 14:23
      dla jednych zalety, dla drugich wady. kazdy ma swoje gusta i kazdy lubi cos
      innego w partnerach. widocznie facetow lipcowej pociagala ta bardzo mroczna i
      jedzowata strona mocy. czy samiczki czarnej wdowy wiedza, ze zostana pozarte? a
      nawet gdyby wiedzialy, pewnie i tak daly by sie pozrec. to taki autodestruktywny
      typ.
      • liwilla1 Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 14:25
        liwilla1 napisała:

        czy samiczki czarnej wdowy wiedza, ze zostana pozarte?

        samczyki byc mialo tongue_out
    • mam_to_w_nosie Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 14:46
      Pomijając to, że skromna to Ty nie jesteś wink i że na pewno mocno przesadziłaś
      w tym co napisałaś, to myślę, że jesteś po prostu pewną siebie, zdecydowaną,
      mającą własne zdanie, niezależną dziewczyną, z którą ciężko się nudzić,
      a takie rzeczywiście są w cenie.
      Generalizując trochę, tzw. "ciepłe kluchy" nie sprawdzają się na dłuższą
      metę, i to działa w obie strony.
    • morgen_stern Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 14:52
      Abstrahując od tego jaka lipcowa jest albo jaka nie jest, bo tego dalibóg nie
      wiemy - mnie zawsze włącza się światełko alarmowe, gdy ktoś usilnie i
      wielokrotnie usiłuje mnie przekonać do jakiejś tam wizji siebie, a z lipcową
      jest tak zadziwiająco często. Im bardziej mnie chce przekonać, tym mocniej nie
      ufam smile
      Ot i wsio.
      A reszta.. reszta jest forumowym biciem piany i szermierką na złośliwe posty,
      którą tak wszystkie lubimy smile
      • lineczkaa Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 15:27
        Ale linka z buźką na zdjęciu i nagraniem wrzasku by mogła wkleić co nie? big_grin
      • vibe-b Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 19:00
        morgen_stern napisała:

        > Abstrahując od tego jaka lipcowa jest albo jaka nie jest, bo tego
        dalibóg nie
        > wiemy

        no , na temat wygladu co niec wiemy big_grin, w koncu kiedys wklejala
        swoje zdjecia big_grin.
        Jak dla mnie jej osobiste doniesienia o wyjatkowe urodzie sa mocno
        przsadzone. Zwyczajan babka co ma wszystko na swoim miejscu, troche
        za bardzo zwalista jesli chodzi o figure. Skoro informacje o urodzie
        sa daleko przesadzone to pewnie cala reszta tez, wiec te tlumy
        kawalerow co ja kochaja , z pierscinkami jakby malo wiarygodne big_grin
        • lineczkaa Re: Jak to jest moje panie ??????????? 29.01.09, 09:46
          przeoczyłam noooo big_grin
    • fajka7 Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 17:38
      "A wielu panow ktorzy mnie znaja daliby wiele zeby ze mna byc.
      > Warto chyba byc zolza?"

      To zalezy co jest komu do szczescia potrzebne. Jednym potrzeba
      rzeszy facetow wijacych sie pod oknami, innym wystarczy jeden
      wlasciwy.
      Jesli rajcuje Cie, ze jak twierdzisz "faceci Cie kochaja" w liczbie
      mocno mnogiej, to git i z tego punktu widzenia w Twoim przypadku
      warto byc zolza, skoro odnosisz rezultaty, na ktorych Ci zalezy.
      A dlaczego Ci zalezy to juz Twoja sprawa.
      Nie napisalas chyba czy maz kocha Cie za te wady, czy pomimo ich.
    • ida771 Re: Jak to jest moje panie ??????????? 28.01.09, 21:07
      myśle że każda kobieta ma w swoim "dorobku" kilku takich mężczyzn hm
      "wolontariuszy", jaka by ona nie była. nie widze w tym nic niezwykłego.
      Czy warto być zolza? Na pewno warto być soba, chetni sie znajdasmile
    • betty_julcia He he fantazję to masz na pewno:) 29.01.09, 09:47
      Skoro jesteś taka wspaniała i rozrywana to jakim cudem tłuczesz się między zmywakiem a forum dzieciowym?
      Skoro jesteś taka mądra, wyszczekana to kobieto korzystaj z tego bo czas leci, znajdź satysfakcjonującą cie pracę, nie marnuj czasu śledząc z wypiekami na twarzy produkowane przez ciebie wątki. Forum i komputer to nie jest prawdzwie życie tylko wirtualne, a na tym świat się nie kończy. Więc wyjdź do ludzi z tego wirtuala do żywych. Ale jestem przekonana że ty jesteś taka wyszczekana, egoistka itp a do tego piękna tylko wirtualnie.
      Gdzie to twoje życie prywatne skoro pół dnia gdzieś tam sprzątasz czy myjesz garki fantazjując o sobie a drugie pół siedzisz na forum???
      • jankaw_ebber Re: He he fantazję to masz na pewno:) 29.01.09, 13:36
        podpisuje sie pod betty !!!
        a tak wogole czytam jaka to lipcowa ahhh i ehhh, to powiedz kochana
        lipcowo co to wogole robisz w angli co? skoro taka piekna madra bez
        skazy to powinnas furrore robic w polsce, bieda byla to wygnalo co?
        druga taka pani emigrantka chyba z paryza, woz na konsulackich
        numerach, woz z lepszej polki jaka ona ahh i ehh, skoro tak
        narzekasz na marsze, na fryzjerow to trzeba bylo siedziec w tym
        krakowie a nie do paryza gnac a teraz bzdury gadac, zal mi takich,
        ktore jada, posiedza dopiero 2 lata a glowka w chmurkach lata.


        • 18_lipcowa1 Re: He he fantazję to masz na pewno:) 29.01.09, 20:35
          > a tak wogole czytam jaka to lipcowa ahhh i ehhh, to powiedz
          kochana
          > lipcowo co to wogole robisz w angli co?

          A zyje, pracuje, ucze sie.
      • gia.m2 Re: He he fantazję to masz na pewno:) 29.01.09, 14:20
        betty_julcia napisała:

        > Skoro jesteś taka wspaniała i rozrywana to jakim cudem tłuczesz się > między
        zmywakiem a forum dzieciowym?

        Lipcowa jest matką trójki tłustych dzieciaków i żoną męża, który ja tłucze. To
        forum jest dla niej odskocznią od jej nudnego i g....nianego życia. A my wszyscy
        bierzemy udział w jej przedstawieniu.
        To, że faceci rozum tracą na jej widok nie dziwię się, po okazaniu tego
        jej-niejej zdjęcia "cycatej" babki tongue_out
      • 18_lipcowa1 betyy 29.01.09, 20:36
        betty_julcia napisała:

        > Skoro jesteś taka wspaniała i rozrywana to jakim cudem tłuczesz
        się między zmyw
        > akiem a forum dzieciowym?
        >

        Powiedz mi skad posiadasz informacje na temat mojej pracy? Tzn skad
        wiesz co ja robie i na jakiej podstawie sadzisz ze pracuje na
        zmywaku?
        • betty_julcia Re: betyy 29.01.09, 21:39
          No cóż, jak dla mnie mozesz pracować przy zmywaku, za barem, przy
          kasie, dzieci pilować lub w szatki płaszcze podawać. Wszystkei prace
          na jednym poziomie, obstawione przez Polaków w Anglii. Domyślam się
          że dyrektorskiego stołka nie zajmujeszsmile

          Nie było to obraźliwe, nie uważam że to źle pracować w wymienionych
          powyżej zawodach w Anglii. Jedynie współczuję że Polacy muszą je
          wykonywać w Anglii zamiast pracować w swoim zawodzie w swoim kraju.
          TAk więc lipcowa zacznij myśeć o sobie i swoim życiu zamiast pisać
          epopeje o sobie i stawiać sobie pomniki w internecie bo na nikim
          wielkiego wrażenia nie robisz. Wręcz przeciwnie.
          • 18_lipcowa1 Re: betyy 29.01.09, 22:41



            > No cóż, jak dla mnie mozesz pracować przy zmywaku, za barem, przy
            > kasie, dzieci pilować lub w szatki płaszcze podawać. Wszystkei
            prace
            > na jednym poziomie, obstawione przez Polaków w Anglii. Domyślam
            się
            > że dyrektorskiego stołka nie zajmujeszsmile



            Jeszcze raz. SKAD albo JAKIM CUDEM myslisz ze ja pracuje na zmywaku?
            Czy kiedykolwiek tak napisalam? Czy dla Ciebie jest tylko zmywak
            albo dyrektor.
            Pytam skad posiadasz informacje albo inaczej- jakim cudem
            stwierdzilas ze skoro nie mam stolka dyrektora pracuje na zmywaku?

            >
            > Nie było to obraźliwe, nie uważam że to źle pracować w
            wymienionych
            > powyżej zawodach w Anglii.

            Mysle ze w moim przypadku mialo to byc obrazilwe, poprzez sam fakt
            uzycia tego. Ja dyskutujac z osoba na forum emama moge wypomniec jej
            hmm naiwnosc, glupote, madrosc, po tym co pisze ale nigdy nie
            oceniam jej zawodu bo nie mam o tym pojecia.
            W moim przypadku CHCIALAS zapunktowac wlasnie do tego- ze ta praca
            jest gorsza i pewna ja ja wykonuje.


            Jedynie współczuję że Polacy muszą je
            > wykonywać w Anglii zamiast pracować w swoim zawodzie w swoim
            kraju.

            Uwierz mi jest tu wiele Polakow ktorzy robia duzo wiecej niz
            zmywanie garow.


            > TAk więc lipcowa zacznij myśeć o sobie i swoim życiu zamiast pisać
            > epopeje o sobie i stawiać sobie pomniki w internecie bo na nikim
            > wielkiego wrażenia nie robisz. Wręcz przeciwnie.

            Nie obchodzi mnie czy robie wrazenie na Tobie czy nie.
            Nie interesuje mnie rowniez co o mnie myslisz. Chcesz, napisz ze
            jestem glupia, denna albo pisze bajki ale nie pisz idoityzmow o
            jakichs zmywakach. Nie jestes pierwsza ktora probuje w ten sposob.

            Jestem na forum bo mam taka ochote a czas ktory tu spedzam jest
            wlasnie wynikiem mojej ciezkiej pracy tu, nauki i tego do czego tu
            doszlam. DLATEGO zamiast szorowac gary na zmywaku mam czas na net,
            bo MOGE. I jeszcze zarabiam.
            Paniala?
            • betty_julcia Re: betyy 30.01.09, 15:15
              Pytasz skąd wiem i jakim cudem. Cóż cudów nie ma i oczywiscie nie
              wiem, mogę sie jedynie domyślać na podstawie twoich dywagacji na
              swój temat. Wiedzą tylko ci którzy cię znają, a jest to zapewne
              bardzo wąskie grono. Jesteś osobą zdesperowana i tak naprawdę
              samotną i bardzo naiwną, ale też w swojej naiwności sprytną. Gdyby
              było inaczej wiodłabyś sobie normalne szczęśliwe życie a na forum
              zaglądałabyś w konkretnym celu. A tak, usilnie i nieudolnie tworzysz
              w wybranym forumowym gronie (i to na dodatek anonimowo)wizerunek
              osoby jaką chciałabyś być. Naprawdę trzeba być nieźle zdesperowanym
              żeby sobie taki wzór wybrać, takie głupoty produkować i się nimi tak
              podniecać. Oczywiście jak w każdej grupie masz swoich zwolenników.
              Są ludzie którym imponuje to że się ktoś wyróżnia, nie ważne czym,
              byle się wyróżniał. Twoim celem jest wyróżnić się i rzeczywiście
              swój cel zdobyłaśsmile Zaistniłaś! Jola Rutowicz też zaistniała, tylko
              ta przynajmniej w realu. A ty na forum ematek. Szczyt ambicjismile

              Tak na marginesie piszesz że dyskutując na forum możesz wypomniec
              osobom ich naiwnosc, glupote, madrosc, po tym co piszą. Dlatego nie
              dziw się ze jesteś ostro oceniana przez innych. Twoje oceny wydawane
              są na podstwie praktycznie zadnego doświadczenia. Bo na płaszczyźnie
              tematów poruszanych na forum nie masz zadnego, a probujesz być
              najmądrzejsza.
              • 18_lipcowa1 Re: betyy 30.01.09, 18:17


                > Pytasz skąd wiem i jakim cudem. Cóż cudów nie ma i oczywiscie nie
                > wiem, mogę sie jedynie domyślać na podstawie twoich dywagacji na
                > swój temat.


                Nadal pytam na jakiej podstawie oceniasz mnie jako PRACOWNIKA?
                Jak moje posty, poglad na zycie maja sie do tego jaka jestem w pracy
                i co robie?


                Wiedzą tylko ci którzy cię znają, a jest to zapewne
                > bardzo wąskie grono. Jesteś osobą zdesperowana i tak naprawdę
                > samotną i bardzo naiwną, ale też w swojej naiwności sprytną.

                Nie jestem ani zdesperowana, ani samotna. Mam rodzine, meza i grono
                fajnych przyjaciol. Lubie swoje zycie, prace, chociaz wiele
                chcialabym jak kazda z nas zmienic. Lubie wywolac czasem zamet,
                przyznaje, ale nie ma to wiele do tego jaka jestem dla moich
                bliskich i przyjaciol.Bo powiedz tak szczerze krzywdze kogos moimi
                postami? Krzywdze kogos tym ze uwazam sie za ladna, fajna osobe?
                Krzywdze kogos moja pewnoscia siebie? Nie lecze tym swoich
                kompleksow albo nieszczescia zyciowego. Dlaczego uwazasz ze tylko
                twoje zdanie na moj temat jest jedynym slusznym?




                Gdyby
                > było inaczej wiodłabyś sobie normalne szczęśliwe życie a na forum
                > zaglądałabyś w konkretnym celu.

                W takim razie wiele osob jest zdesperowanych i samotnych. Wiele mam
                tutaj. Ja dziecka nie mam, wiec na szczescie chociaz tego nie
                zaniedbuje wysiadujac na forum.
                Wiesz, jestem tu z 5-6 lat. Po prostu sie przyzwyczailam. Lubie to
                forum i rzadko wypowiadam sie na jakims innym.
                Jak chce zajrzec w konkretnym celu to szukam przepisu na F Kuchnia
                albo porady na temat pracy na F Praca itp. Ciezko sie przestawic,
                oderwac od tego co robi sie dlugo i systematycznie.
                Moj maz ma swoja ulubiona gre, nie interesuje mnie ona ale on
                moglby przy niej siedziec cale dnie i noce. Bo WCIAGA - tak jak
                forum.
                Nie siedze tez na nim 24 na dobe, jesli przejrzysz moj czas bycia na
                forum zobaczysz ze sa chwile i godziny gdzie mnie nie ma. Wlasnie
                wtedy zyje. A ze czesto tu jestem? No coz, po prostu mam duzo
                wolnego czasu. Dlaczego uwazasz ze moj sposob spedzania wolnego
                czasu jest gorszy niz twoj i dlaczego wg Ciebie oznacza to bycie
                samotnym?



                A tak, usilnie i nieudolnie tworzysz
                > w wybranym forumowym gronie (i to na dodatek anonimowo)wizerunek
                > osoby jaką chciałabyś być.


                Alez ja nikim nie chcialbym byc. Jestem soba, to co pisze to po
                trosze zabawa, cos zeby rozkrecic to forum i nic wiecej.Na nikogo
                sie tu nie kreuje bo nie zalezy mi mocno na opinii osob z forum.


                Naprawdę trzeba być nieźle zdesperowanym
                > żeby sobie taki wzór wybrać, takie głupoty produkować i się nimi
                tak
                > podniecać. Oczywiście jak w każdej grupie masz swoich zwolenników.
                > Są ludzie którym imponuje to że się ktoś wyróżnia, nie ważne czym,
                > byle się wyróżniał. Twoim celem jest wyróżnić się i rzeczywiście
                > swój cel zdobyłaśsmile Zaistniłaś! Jola Rutowicz też zaistniała,
                tylko
                > ta przynajmniej w realu. A ty na forum ematek. Szczyt ambicjismile


                Znowu zle osadzasz. Nie jest to moj szczyt ambicji. To jest rozrywka.


                >
                > Tak na marginesie piszesz że dyskutując na forum możesz wypomniec
                > osobom ich naiwnosc, glupote, madrosc, po tym co piszą. Dlatego
                nie
                > dziw się ze jesteś ostro oceniana przez innych. Twoje oceny
                wydawane
                > są na podstwie praktycznie zadnego doświadczenia. Bo na
                płaszczyźnie
                > tematów poruszanych na forum nie masz zadnego, a probujesz być
                > najmądrzejsza.


                Tak i ty rowniez nie wiesz o mnie nic, rowniez o mojej pracy a
                probowalas byc najmadrzejsza.

          • golfstrom Re: betyy 29.01.09, 22:52
            No wybacz, ale Ty masz takie pojęcie o emigracji, jak lipcowa o
            skromności.
            • michalina4 Re: betyy 30.01.09, 11:43
              Kiedy pierwszy raz zetknęłam się z postami lipcowej, pomyślałam, że to ostra
              babka z ciętym językiem, chociaż nieźle pokręcona, że łazi po forum matkowym (
              mogła przecież wybrać forum wędkarskie, miłośników broni białej - ale wybrała
              nassmile. Po tym poście pozostał jedynie niefajny smrodek - wielki nadmuchany
              Zeppelin z napisem LIPCOWA okazał okazał się pusty w środku. Patrząc na ostatnie
              tematy lipcowej chyba obrała kurs "cała naprzód ku dołowi".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja