jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziecko?

29.01.09, 09:43
bo ja mogłabym udusić wink
1.ostatnio pan sprzatający tak się głośno zachowywał.. ze jak wyleciałam to
myslałam..ze mu jaja urwę.. jak sprzata kobieta to robi to cicho.. jak facet
to normalni cały domaz huczy..
2.niestety blisko moich drzwi jest winda.. i jak ludzie wychodza z imprez tez
sie wydzierają czekając jak szanowną aż przyjedzie.. a ja razem z nimi
czekalam az pojada wreszcie w cholere.. teraz mam patent.. podchodze do drzwi
i japię za klamkę. milkną od razu- chyba myslą ze podsuchuję wink
3. W zwiazku z tym ze jestem na wychowawczym.. to pewiem pan od roznoszenia
ulotek zakumał ze ja rano zawsze w domu i dzwonił mi abym otworzyła
domofonem.. otwierałam .. choc mowiłam chłoptasiowi ..ze mam dziecko i niech
to bedzie ostatni raz.. bo mi sie dziecko moze obudzić.. nie zadzałało.. wiec
kiedy zadzwonił jeszcze raz i zapytał czy moge otworzyć.. to mu odpowiedziałam
że NIE. On na to ze ma wielki plecak z ulotkami i ze tylko ja jestem w domu i
co on teraz.. tratatata... odpowiedziałm ze mnie to nie interesuje tak jak
jego..nie interesuje ze mi dziecko budzi..

Telefon mam zawsze na cicho..w nocy dzwonek wyłączony...

a wkurzam się tak bo ja nie cierpie jak mi ktos przerywa sen ( oczywiscie
dziecko moze, ale inny nie).. wiec mysle ze dziecko te teo nielubi smile
    • to_wlasnie_cala_ja Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 09:48
      moje dziecko raczej przyzwyczajone jest do hałasów normalnego oczywiście życia
      także jak śpi to ani domofon ani telefon ani nic innego go nie obudzi
      ale trzeba też tych innych zrozumieć - skąd facet sprzątający ma wiedzieć ze za
      którymiś drzwiami jest dziecko które jeszcze w dodatku śpi
      • insomnia0 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 09:54
        wiem wiem wink ja sie przyznaję ze sie czepiam.. wink ale wkurzam sie dalej..
      • peperruda Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 04.10.15, 12:11
        nie,ale jestem wkurzona,gdy czyjes dzieci obudza mnie.no ale skad mama dziecka ma wiedziec ,e ja spie po 12godzinnej harowce
        • madame_edith Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 04.10.15, 12:59
          I postanowiłaś się podzielić z nami swym bólem w wątku sprzed 6 lat. Po jaką cholerę?
    • to.ja.kas Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 09:48
      Tia, niech cały blok teraz kagańce na gęby , cichobiegi do
      sprzatania, niech szepca przy windzie bo TY MASZ PRZECIEZ DZIECKO :-
      )))

      Emamy maja takie ciągoty do terroryzowania wszystkich wkolo swoimi
      pociechami, ze ja sie nie dziwie, ze nie wprowadziły jeszcze do
      rozpatrzenia ustawy o zakazie uzywania sygnałow dzwiekowych przez
      pojazdy uprzywilejowane.

      Jakbys była moja sąsiadka i w ciagu dnia zakłocałabys mi normalne
      zycie mogłabys szarpac sobie klamka do opuchniecia ręki.
      smile
      • lubie_gazete Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 09:53
        to.ja.kas zgadzam się z Tobą,głupie terrorystki,ale cóż trzeba im wybaczyć-za
        dużo rozumku nie mają w swoich główkach.
        • to.ja.kas Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 09:58
          Nie wiem czy głupie, ale napewno często terroryzowac próbują dziećmi.
          Niestety.
          Wnerwia to je same bo swiat nie kleka przed nimi i ich pociechami,
          pociechy rosna na pępki świata i wszystkich tych którzy musza znosic
          fochy hrabiny z potomstwem.

          Pan sprzata i wykonuje swoja prace. jesli jest czysto to dobrze ja
          wykonuje. Nie lewituje przy tym, uderzy szczotka czasem w barierke,
          nie przekracza decybeli które sa szkodliwe dla Ciebie i dziecka.
          Oczekiwanie ze wszyscy sie dostosuja do Ciebie jest absurdem. Klatka
          schodowa nalezy do Ciebie i WSYSTKICH twoich sąsiadów. Winda też.

          Ale nie martw sie, po zakazie palenia moze zajma sie kobietami
          chodzacymi na szpilkach (niezdrowe i do tego HAŁASUJĄ) i innymi
          rzeczami które az tak uprzykrzaja zycie Tobie I Twojemu Skarbowi smile
      • insomnia0 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 09:56
        ja wiem ze sie czepiam.. ale coz.. no widzisz tobie by to nie przeszkadzało.. a
        moim sasiadom przeszkadza.. wiec mam patent i swiety spokoj.. smile
        • to.ja.kas Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 09:59
          I opinie zwariowanej mamuski oraz sympatie swojego otoczenia smile

          Każdy ma co lubi.
          • insomnia0 wyzaliłam sie tylko 29.01.09, 10:04
            Wiesz ja zawsze starałam sie aby moje dziecko nie wyło nocami -i nie wyło..
            wiedziałam ze sąsiedzi rano do pracy..
            Jak rozmawiałam z sasiadkami były zaskoczone..ze mimo iz dziecko jest w domu to
            oni nie maja problemu ze snem..z nigdy nie słychac histerii..
            I Ci sasiedzi jakoś potrafią przy windzie sie nie wydzierac bo wiedza ze dziecko
            spi ok 24 lub 3 rano..
            Jestem dobra sasiadką.. nikomu nie zwracam uwagi.. jedynie tu sie wyzaliłam..
            ponoc takie forum ze tu mozna(ponoć)
            • mama_kotula Re: wyzaliłam sie tylko 29.01.09, 10:07
              Insomnia, pytanie, bez złych intencji: chcesz się wyżalić, czy znaleźć rozwiązanie problemu? smile
              • insomnia0 Re: wyzaliłam sie tylko 29.01.09, 10:14
                ale wiesz jak to ja wiem ze nie powinnam sie wkurzac ze to naturalne.. ze ktos
                stuknie- puknie ale sie wkurzam i coz sad
                rady bardzo mile widziane smile

                ps z zasady jestem taka osobą, ktora nie lubi utrudniac innym zycia.. dlatego
                ziwie sie ze inni mają to w nosie.

                W sklepie nie pcham sie wozkiem tam gdzie tłok.. jak mały kryczy - to
                zagaduję..jak nie da sie zagadac - wychodze ze sklepu.. itp.. wiec jesli ktos
                cos robi nie swiadomie to ok.. ale jesli ma w nosie innych to denerwuje mnie to.
                • mama_kotula Re: wyzaliłam sie tylko 29.01.09, 10:18
                  Nie nie nie, ja wcale nie uważam, że nie powinnaś się wkurzać, bo wkurzać się oczywiście masz prawo, jak coś jest nie po mojej myśli, to oczywiste jest, że się wkurzam i nikt mi tego prawa nie odbierze.

                  Zastanawiam się tylko, czy zamierzasz dalej się wkurzać, czy ewentualnie coś z tym zrobić smile. Albo z wkurzaniem, albo z wyeliminowaniem hałasu, albo z ewentualnym przyzwyczajaniem dzieciny do spania przy coraz głośniejszych dźwiękach.

                  Ewentualne rady napisałam w poście poniżej.
            • to.ja.kas Re: wyzaliłam sie tylko 29.01.09, 10:09
              No to sie wyzaliłas i ok.
              Ja Ci nie bronie szarpac za klamke, opierniczac pana od sprzatania,
              czy nie wpuszczac chłopaka co dorabia sobie moze na wakacje
              roznoszeniem ulotek (moze twoje dziecie tez kiedys bedzie tak
              zarabiac na wymarzony wyjazd...chyba ze zawsze bedziesz mu dawac
              kase na wszystko).

              Ja uwazam, ze jestes przewrazliwiona. Ale to nie mój problem. Tylko
              twój, bo Ciebie to wkurza i sąsiadów czy innych osób majacych z Toba
              kontakt na codzien. Ja naszczescie mam dwóch sąsiadów z dziecmi na
              klatce i wszystko normalne osoby. Nikt za nic nie szarpie, nikt sie
              nie wsciaka ze moje drzwi skrzypia jak diabli (i nic nie daje
              smarowanie i wzywanie fachmana), nie wkurzaja ich nawet moje koty
              biegajace po ogródku o które młody obywatel łapie za ogon i próbuje
              gryzc. Fajni są. I ich dzieci tez nie płacza po nocach. tongue_outPP
              • lubie_gazete Re: wyzaliłam sie tylko 29.01.09, 10:15
                Jak jej dziecko będzie roznosiło ulotki ona już dawno wszystko zapomni
                i jakaś Pani z dzieckiem co nie zechce otworzyć jej dziecku drzwi będzie głupią p...
              • insomnia0 Re: wyzaliłam sie tylko 29.01.09, 10:18
                A czemu od razu mnie tak oceniłas?
                po pierwsze pana nie opierniczyłam.. chlopaka tak nie wposciłam..ale mysle ze
                wlasciwie nie powinnam.. a jesli on to nie chlopiec od ulotek a złodziej? skad
                mam wiedziec jak jest naprawde? jest domofon.. wiec ni powinno sie wpuszcac obcych.

                Tak jestem przewrazliwona ale co oznacza ze ty na szczescie masz normalnych
                sasiadów? ja nie krzycze na sasiadow..nie zwracam uwagi.. tylko sobie pomysle i
                już.. Skad wiesz czy oni tez nie bluzgaja w myslach czy sie nie wkurzają? ..a
                Tobie nic nie mowią.. tylko sie usmiechną.
                • to.ja.kas Re: wyzaliłam sie tylko 29.01.09, 10:21
                  Nie sadze by bluzgali w myslach bo by mi przy kawie o tym
                  powiedzieli, jak siedzimy razem w ogródku i pijemy ja w niedzielne
                  południe smile))

                  Jak Ci napisałam...Twoje wkurzanie Twój problem i EWENTUALNIE tych
                  którzy są z Toba wkurzona zmuszeni egzystowac.
                  I tak jak napisałam...zrobisz co zechcesz mi to lotto smile

                  Zycze mniej sterujacego wkurzania sie a wiecej usmiechu smile
    • mama-maxa Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 09:53
      nie lubię jak mi ktoś chamsko budzi dziecko, ale znowu nie popadaj w
      jakieś zwariowanie! Jak tam dziecko będziesz w ciszy chować, to
      nawet jak puścisz bąka, to je obudzisz.

      A co do sąsiadów, pana sprzatającego - no cóż nie mieszkasz w domku
      jednorodzinnym (ja zreszta też nie) i nie możesz wymagać, żeby
      wszyscy nagle zaczęli wegetować,bo ty masz małe dziecko, które
      akurat może choć nie musi spaćuncertain

      Myślę, że jesteś przewrażliwiona.

      Mój syn spi jak zabity, bo nauczył się, że są sąsiedzi, mają psa,
      który szczeka, jest ulica, po której jeżdżą auta i jest w pobliżu
      szpital, więc do sygnału karetki też sie przyzwyczaił - teraz nic go
      nie rusza, jak spismile
    • drinkit Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 09:56
      O matko! A mucha może pobzyczeć, czy nie?
    • mama_kotula Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 09:56
      Cytat
      a wkurzam się tak bo ja nie cierpie jak mi ktos przerywa sen ( oczywiscie dziecko moze, ale inny nie).. wiec mysle ze dziecko te teo nielubi smile


      A ja przypuszczam, że jednak się wkurzasz, że dziecko się obudzi i będziesz musiała je z powrotem usypiać. Co nie jest niczym dziwnym ani godnym potępienia, niemal 100% matek tak ma tongue_out


      Co do meritum - na czas snu dziecka wyłączaj telefon, domofon i dzwonek do drzwi bo nawet dziecko które jest przyzwyczajone do spania przy normalnych dźwiękach często budzi się jeśli głośny dźwięk jest nagły i ostry.

      Co do windy - jeśli ludzie znacząco zakłócają ciszę nocną po godzinie 22.00, oczywiście możesz to zgłosić.
    • ciociacesia tylko jesli ciezko było je uspic 29.01.09, 10:01
      zdarzyło sie dwa razy. dziecko plakało, ja nosiłam, w koncu szczesliwa odłozyłam
      spiace, a tu dzwonek do drzwi i od nowa zabawa... i tak 3 razy. kominiarz z
      kalendarzami, oferta prania dywanów i pani z administracji. troche mi sie wtedy
      isnienie podniosło
      • to.ja.kas Re: tylko jesli ciezko było je uspic 29.01.09, 10:05
        MOja tez spała jak zabita. Nawet jak w pokoju obok byli goście,
        oglądalismy wspólnie mecz (a tego nie da sie ogladac cicho...no ja
        ni eumiem smile ). Jak zasnęła mogły za oknem fajerwerki
        strzelac...ale moze dlatego, ze była przzwyczajona, ze ona spi ale
        obok toczy sie normalne zycie, samochody jezdza, ludzie rozmawiaja,
        smieja sie i czasem nawet krzykna, dzwoni telefon i domofon, pierze
        pralka a nawet gra muzyka i to dość głośno.
        • kropkacom Re: tylko jesli ciezko było je uspic 29.01.09, 10:11
          Kiedyś bywałam zła ale miałam dwójkę dzieci które spały krótko i usypiały
          ciężko. Nie łaziłam jednak po ludziach i nie opieprzałam ich smile Po prostu byłam
          średnio zadowolona.
          • to.ja.kas Re: tylko jesli ciezko było je uspic 29.01.09, 10:24
            Ja tez byłam srednio zadowolona jak moje Młode przestało spac w
            dzien majac rok. Taka jej uroda była. MOgłam zabujac ja w wozku na
            smierc a nie zasneła.

            Autorka watku po ludziach nie chodzi, za klamki tylko szarpie (jak
            to w nocy dra sie przy windzie a nie w dzien to ja sie dziwie ze nie
            wyjdzie i nie poprosi o cisze).

            Ja zawsze mowie, ze najtrudniej maja Ci co sie wkurzaja...bo zycia
            na to szkoda smile
            • insomnia0 Re: tylko jesli ciezko było je uspic 29.01.09, 10:28
              sorr ale wolę na ta klamkę nacisnąć..niż otwierac drzwi i o cos prosić mocno
              zawianych ludzi . Nie wiem jak sie zachowają.. przeklinają -/drą sie.
              • lubie_gazete Re: tylko jesli ciezko było je uspic 29.01.09, 13:21
                Co Ty tak z tą klamką ? wink
                Tu taka odważna jesteś i nawet innych zwyzywać potrafisz a w realu boisz się kilku własnym sąsiadom na własnej klatce schodowej uwagi zwrócić,no,no...
                Tylko proszę-na mnie metoda "na klamkę" nie działa smile
        • nenia1 Re: tylko jesli ciezko było je uspic 29.01.09, 10:30
          Wiele rzeczy przypisujemy sobie.
          Szczególnie jak mamy jedno dziecko,
          które grzecznie śpi, wspaniale je, nie płacze itd.
          Czasem jednak rodzi się drugie i mimo, że postępujemy tak samo, okazuje sie być zupełnie inaczej.
          Często to wrodzone cechy osobnicze, niektóre dzieci niezależnie od tego jak postępują rodzice śpią choćby się waliło,
          a inne budzi najmniejszy hałas.

          Zrozumiałe więc, że inna będzie irytacja mamy z dobrze śpiącym dzieckiem, a inna tej, która ma duże problemy by dziecko zasnęło
          i spało snem sprawiedliwegowink
          Oczywiście, nie jestem za tym, żeby popadać w przesadę
          i terroryzować sąsiadów, ale poprosić grzecznie można, a nuż zrozumieją?
        • id.kulka Re: tylko jesli ciezko było je uspic 29.01.09, 22:44
          to.ja.kas napisała:

          > ale moze dlatego, ze była przzwyczajona, ze ona spi ale
          > obok toczy sie normalne zycie

          Podobno to jednak cecha osobnicza. W pewnym stopniu można dziecko
          przywyczaić do spania przy codziennych dźwiękach otoczenia, ale gdy
          jest wrażliwcem, nic nie poradzisz.
      • kasulka79 Re: tylko jesli ciezko było je uspic 29.01.09, 13:11
        o totototo ... jak się człowiek namorduje, żeby delikwenta uśpić a tu po 5
        minutach po schodach pędzi ktokolwiek rycząc i waląc nogami jak stado słoni, to
        szlag może trafic i to z miejsca. Normalnie hałasy mnie nie irytują, ale jak
        tylko młody w bólach zasypia a ktoś go potem (wiem, że może i nieświadomie)
        jakimś kretyńskim hałasem w minutę obudzi to mogłabym udusić ...
        • lubie_gazete Re: tylko jesli ciezko było je uspic 29.01.09, 13:23
          A gdzie Ty mieszkasz,że ktoś "ryczy" i wali nogami? Może w zoo?
    • jk3377 jak cho.lera!!;-) 29.01.09, 10:12

    • inia33 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 10:33
      ja jestem po prostu wściekła! zamordowałabym hałasującego
      natychmiast! ale ja jestem człowiek nieawanturujący się i co
      najwyżej poprzeklinam pod nosem...

      najgorsze instynkty budzą we mnie zarówno imprezujący głośno
      sąsiedzi, jak i sprzątający na zewnątrz/koszący trawę/wiercący pan,
      a także szczekający pies czy jadąca na sygnale karetka...

      ale przyznam, że tak raczej wcześniej reagowałam, jak dzieci młodsze
      i bardziej wymagające były, teraz wszystko znormalniało i jest oksmile
    • dirgone Hałasy 29.01.09, 11:06
      Moja babcia mieszkała przy ruchliwej warszawskiej ulicy. Obok szpitala. Pod
      oknami kamienicy był spory ogródek - każdy mieszkaniec miał tam swoją
      minidziałeczkę. Hałas musiał byc zawsze spory.

      Spędzałam u babci wiele czasu i tak się do tych hałasów
      przyzwyczaiłam, że teraz wprowadzają mnei natychmiast w błogi nastrój. Uwielbiam
      hałas tramwajowy, bo przy nim zasypiam natychmiast (mieszkam przy zajezdni
      tramwajowej). Hałas kosiarki tez uwielbiam. Wielu moich znajomych tego nie może
      zrozumieć, a mi się to po prostu kojarzy z dobrym snem w dzieciństwie.
      Lepiej przyzwyczajać niż izolować.
      • morgen_stern Re: Hałasy 29.01.09, 19:38
        Dirgone, mam podobnie - całe dzieciństwo i szczenięce lata usypiały mnie dźwięki
        jeżdżącej windy oraz odległe, przygłuszone huki i trzaski z pobliskiej huty smile
        Po przeprowadzce jeszcze długo "słyszałam" te dźwięki nocami.
    • mathiola Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 13:38
      Oczywiście, że się wkurzam, ale nie popadam w paranoję.
      A że dzieci z hałaśliwej rodziny pochodzą, to śpią jak zabite nawet przy
      dźwiękach naszej normalnej rodzinnej rozmowy, przekraczającej chyba z 80
      decybeli wink
    • volta2 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 14:06
      był taki moment, że odkładałam słuchawkę telefonu, by nie dzwonił,
      słuchawkę domofonu również - ale ta miała dźwięk taki, że piętro
      wyżej było słychać dzwonienie, komórka też wyciszona.

      pranie, jak zaczynało wirować, to też w pralce przerywałam.
      okna zamykalam na szczelnie, by nie przepuszczały hałasu

      robiłam wszystko, co się da, ale dotyczyło to tylko spania w dzień.
      w nocy jakoś nic go nie wybudzało, mogliśmy głośno film oglądać w
      sąsiednim pokoju i nic.

      dziś dzieciaki śpią całkiem przyzwoicie, niewiele ich budzi z
      zewnętrznych hałasów, budzą się natomiast na picie, na przytulenie i
      tak łazikują mi po nocy.
    • frida-marzec08 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 19:30
      zabiłabym!
    • hanalui Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 19:36
      Ale masz problemy....niegdy nie przyzwyczajalam dziecka do spania w
      ciszy, zawsze okok toczylo sie normalne zycie. jezdzily samochody,
      gosciu kosil trawe, na ulicy na spacerze jezdzily samochody,
      krzyczaly dzieci, stukal pociag ktorym jechalismy. Ba..mam wrazene
      ze najlepiej moje dizecko spalo w ruchu ulicznym miasta jak zmeczylo
      sie gapieniem na wszystko wokol.
      Moge ci wspolczuc jedynie...jakas meliske polecam na nerwy.
    • insomnia0 a mnie rozwalają te watki na temat emam na BzW 29.01.09, 21:03
      winkohh jakie my nienormalne.. tym razem ja bo wkurza mnie jak inni hałasują i
      budza mi dziecko.. nie rozumiecie? Jak Was irytują i denerwują hałasujące dzieci
      na klatkach, na dworzu, w sklepach to ok?
      Jak dzieci nazywacie potworami to tez ok.. jak dziecko rozpieszoczone to
      bachor..ale kotek czy piesek to mógłby wam na głowe kupe wysadzić i byście
      skakały z radości..
      niby to normalne?
      Ciekawe jak to zazwyczaj bezdzietne mają najwiecej do powiedzenia w sprawach
      wychowania.. Jak stare panny się zachowujecie.. ale koło wzajemnej adoracji
      działa smile
      To ze matki siedza duzo na forach to rozumiem bo jednak z dzieckiem małym
      wieczoram ciezej wyjsc.. ale ze wy spedzacie tyle czasu na emamie.. to jest
      dopiero jakas paranoja..Nudne zycie musicie prowadzić.. hmm czy oby to normalne?
      Postaram się dostaczyc wam wiecej "ciekawych watków"..abyscie sie nie zanudziły
      ... wink
      śmieszne jestescie smile
    • jasmin80 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 21:40
      Jestem wtedy wściekła jak osa.
    • catalinka Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 29.01.09, 23:00
      moje dzieci zawsze były przyzwyczajone do hałasów. tylko raz się
      corcia obudziła jak nam facet internet instalował i musiał trochę
      powiercić. Mają teraz po 6 i 8 lat i śpią super. ale oczywiście nikt
      nigdy nie chodził na paluszkach itd. Mieszkam na parterze a nasz
      dzwonek jest pierwszy, więc podobnie jak u Ciebie dzwonią do nas
      zawzsze. Moje dzieci miały to zawsze gdzieś. Siostra zas trzesla sie
      nad snem dzieci okropnie i teraz to nawet zegar na scianie w naszym
      domu kiedy oni sa trzeba wylaczac. Siostra zawsze byla zdziwiona
      kiedy u niej bylam i pozwalalam na "normalne zycie" i pytala czy
      beda spaly. Ja za to bylam w szoku ze tak sie wszyscy certola z
      moimi dziecmi. Pozdrawiam
      PS. klawiaturka znow oszlala sorki za brak ogonkow
      • insomnia0 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 30.01.09, 09:03
        moje dziecko nie musi miec ciszy.. źle mnie zrozumiałyście.
        W poblizu mojego bloku budował sie cały czas nastepny blok.. nie musze mówić ze
        był to ciąły hałas.. ale wlasnie ciagly.. nie zaskakujący.. nie było ciszy.
        Nie wyłączam telewizora i nie mowie szeptem w domu. Chodzi mi o hałas nagły
        krótkotrwały i ostry. No przy takim moje dziecko sie budzi ale budi sie i mąż i ja.
        Poza tym któraś z dziewczyn sugerowała ze bardziej obawiam ponownego usypiania-
        otóż nie. Moje dziecko szybko zasypia samo- zawsze samo zasypiało potrzeba dac
        mu dobuzi smoka i musi wtulić sie w pieluche i spi wink .. nie mniej jak go cos
        rozbudzi to sie zawsze wystraszy..i mocno płacze - jakies 5 min..- żal mi go
        wtedy..pozniej po uspokojeniu zasypia ładnie.. nie musze godzinami go usypiać.
        Nie chodzi o to ze ludziom nie mozna porusza sie po klatce.. jessu dla was jest
        albo czarne albo białe.
        Jak zadzwoni dzwonek - to ogłosny i ostry dzwiek - nie zawsze ale w pierwszej
        fazie snu rozbudzi malego.. tak jak pan ktory z imptem walnie w moje drzwi
        miotłą i jak Ci sasiedzi bezmozgowi ktorzy o 3 w nocy nie kumają ze ktos juz śpi
        o tej porze.
        Zwyczajne odgłosy nie budzą małego..a i ja sam do cicych nie naleze.
        Ot tyle wyjasnienia. smile
    • emigrantka34 jak cholera 29.01.09, 23:21
      a najbardziej wkurzone jest dziecko, ktore nagle wybite ze snu wyje
      strasznie.
    • aetas Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 30.01.09, 09:04
      tak, potwornie
    • spacey1 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 30.01.09, 10:22
      Ja też się wkurzałam, ale powiedzmy sobie szczerze - najbardziej na to, że ktoś
      mi skrócił te cudowne chwile, kiedy bachory spały, a ja miałam czas dla siebie smile
      I proszę mi tu nie ściemniać, że to ze względu na dziecko sie tak wściekacie.
      • insomnia0 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 30.01.09, 10:34
        Nie sciemniam..mowie na serio.. moj synek..zaraz po tym jak sie wystraszy
        -popłacze zasypia bez wiekszych problemow- zawsze zasypiał szybko i sam- taki
        typ.. nie mniej irytuje mnie sam fakt..takich odgłosów jakby nie mozna
        zachowywac sie normalnie.. a nie drzec sie komus pod drzwiami o 3 w nocy. Co do
        dzwonkow ok - czepiam się wiem.. bo skąd ktos ma wiedziec ze diecko spi.. ( tu
        tylko ponarzekałamwink
    • deodyma Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 30.01.09, 10:28
      przepraszam, ale czegos tutaj nie rozumiem. Ty pilnujesz tego, zeby
      nikt Ci dziecka nie obudzil, tak? no ale czy dziecko budzi Ci sie
      tylko dlatego, bo ktos tam cos glosniej powie, ze sdamocho0d
      przejedzie, czy tez pies zaszczeka? czy tak wszystkich dookola
      terroryzujesz tylko dlatego, bo Ci dziecie obudza??? przeciez to
      chore...
      zanim wyszlam za maz i mieszkalam jeszcze Olsztynie u mamy, w
      latach 1996-1997, na naszej klatce mieszkalo malzenstwo, ktoremu
      urodzilo sie dziecko. babka robila dokladnie to, co Ty.
      terroryzowala wszystkich dookola, czyli potrafila wyjsc na klatke
      schodowa i powiedziec np " PROSZE CHODZIC CISZEJ, BO WOJTUS SPI I
      MOZE SIE OBUDZIC" albo " prosze nie rozmawiac na klatrce, WOJRUS
      SPI"... i tak bylo przez kilka lat.
      potrafila nawet czepnac sie sasiada z parteru i awanturowala sie, ze
      facet otwiera u siebie okno, na dodatek rozmawia a jej dziecko
      wlasnie zasnelo i jak uslyszy, ze u nich sie rozmawia, to sie
      obudzi... facet ktoregos razu stracil cierpliwosc, ryknal na nia i z
      hukiem wyrzucil ja za drzwi.
      na osiedlu, gdzie mieszkam sa kobiety, ktore wylaczaja domofony,
      tylko dlatego, ze ich dzieci spia i zeby tylko nie daj boze sie nie
      obudzily. a dzieciatka maja juz po jakies 3 latasmile
      moje dziecko za to spi przy grajacym radiu, telewizorze, przy
      wlaczonym odkurzaczu, mozna normalnie rozmawiac w pokoju, gdy spi i
      dziecko nawet mi eis nie obudzi. nawet szczekanie psa go nie obudzi.
      wiec pytam, po co pod kloszem trzymac dziecko?
      • insomnia0 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 30.01.09, 10:36
        nie rozumiesz bo nie przeczytałaś chyba moich wszystkich watkow. Nikogo nie
        terroryzuje bo i nikomu nie zwacam uwagi.. ponarzekałam sobie..mogę? wink
        Co do innych pytan nie bede sie powtarzała bo juz o tym pisałam w innych watkach..
        pozdrawiam
        • deodyma Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 30.01.09, 22:05
          masz racje. przeczytalam tylko poczatek a na dalsze czytanie nie
          mialam juz czasu.
          dobrze, ze nie czepiasz sie ludzi, bo jeszcze by Cie uznali za
          wariatke. a ponarzekac mozesz. od tego w koncu to forum jest.
          rowniez pozdrawiamsmile
    • gku25 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 30.01.09, 10:35
      Od początku przyzwyczajałam dziecko do spania w każdych warunkach. I teraz nie
      wiem, co musiałoby się wydarzyć, żeby córa mi się obudziła. Mam bardzo głośny
      domofon, nie wyciszam telefonów, normalnie oglądam telewizję/słucham radia.
      Wielu sąsiadów się remontuje w tym momencie-kucie, rycie, walenie młotami często
      od samego rana do późnej nocy. Dziecko śpi, budząc się tylko celem napicia-od
      kaloryferów jest strasznie sucho w mieszkaniu-nawilżacz nie wyrabia. Zuzka ma 2
      lata.
    • kiddy Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 31.01.09, 15:11
      Wiesz...
      Kiedyś w wynajmowanym mieszkaniu w korytarzu mieszkało małżeńswo z
      dzieckiem około roku. Nasz drugi sąsiad był muzykiem, grał na
      puzonie. Ćwiczył w ciągu dnia, miał nieźle wygłuszone mieszkanie,
      słychać było, że gra, ale ak, jakby ktoś po prosu słuchał muzyki.
      Pani z dzieckiem była z gatunku tych, które "zabiłyby za obudzenie
      dziecka". Porafiła wyskoczyć na klatkę i przez drzwi zwyzywać
      sąsiada od ch... i sk... Zaznaczam, że sąsiad również miał dziecko,
      do tego mała do roku bardzo płakała i miała bardzo lekki sen, bo
      miała powazne problemy zdrowotne. NIDGY nie zdarzyło się, że on albo
      jego żona kogos ochrzaniali za głośne zachowanie na klatce albo
      głośną muzykę. Niestety, tylko własny, wolnostojący dom daje luksus
      absolunej ciszy. Dziecko musi przywyknąć do normalnych dźwięków
      dobiegających z otoczenia. Wrzaski i próba podporządkowania sobie
      otoczenia "bo dziecko śpi" to nieporozumienie i brak umiejętności
      porozumienia się z ludźmi. Oczywiście mówię o normalnych sytuacjach,
      nie o skrajnych wypadkach wielodniowych, pijackich libacji w
      mieszkaniu nad/pod.
    • julcia_kulcia123 Re: jestescie wkurzone jak wam ktos obudzi dziec 31.01.09, 15:14
      Tak bardzo się wkurzam szczególnie jak to zrobi teściowa ha ha ha
Inne wątki na temat:
Pełna wersja