Sposoby na małoletnich żebraków - domokrążców...

30.01.09, 09:53
Postaram się, by było krótko. Pieniędzy żebrakom nie daję. Do minionych świąt
zazwyczaj dawałam jedzenie. Po zaistniałej wtedy sytuacji (wyzwisko od tzw.
kolędników) nie daję nic. Ale ad rem:
teraz mamy ferie i dzieci łażą na potęgę i żebrzą. Korzystają w ferie z
działalności instytucji charytatywnej dla dzieci w naszym mieście (wiem o
tym), wracając z niej żebrzą i dosłownie uprzykrzają nam życie - namolnie
dzwoniąc. Co zrobić, by to ukrócić? Nie będę przecież dzwonić na policję, bo
mnie wyśmieją, a dzieci pewnie później i tak stosownie się zemszczą sad
    • amoreska Re: Sposoby na małoletnich żebraków - domokrążców 30.01.09, 11:24
      Poważnie, nie wiem, co zrobić, jeśli dziś po południu znowu przylezą i będą
      dzwonić do upadłego sad To trwa praktycznie od początku ferii codziennie!
      • k1234561 Re: Sposoby na małoletnich żebraków - domokrążców 30.01.09, 12:09
        Cóż,rzeczywiście to może być wkurzające,takie odzienne dzwonienie do
        upadłego.A może wyłączysz dzwonek, wśród bezpieczników jest ten od
        dzwonka i go poprostu wykręć.Mogą sobie dzwonić wtedy ile wlezie.
        Ja miałam taką sytuację z listonoszem,kiedy moja córka miała kilka
        miesięcy i spała w południe.Jak już udało mi się ją uśpić,po
        godzinie lub nawet więcej noszenia,śpiewania itp.to prawie
        natychmiast zrywał ja na równwe nogi uporczywy dzwonek
        listonosza,lub innego faceta sprawdzającego liczniki
        wody,prądu,gazu.Dodam,że mamy przed domem skrzynkę na listy,ale pan
        listonosz zawsze osobiście i do rąk własnych musiał mi te listy
        oddać,więc wykręcałam bezpiecznik od dzwonka i mógł sobie dzwonić i
        dzwonić.Rodzina zwykle zapowiadała się najpóżniej na 5 min przed
        wizytą dzwoniąc na komórkę i jakoś nigdy mi się nie zdarzyło aby
        mnie ktoś nawiedzał między 13 a 15.kiedy wiedzieli,że córa śpi.
        • skoobus Re: Sposoby na małoletnich żebraków - domokrążców 30.01.09, 13:31
          A potem pretensje do listonosza, że listów nie dorecza i trzeba na poczte łazić.
          Ale Twój gniew rozumiem, na szczęscie dzwonek u nas jest zepsuty i teściowa
          poczte odbiera smile
    • thana203 Re: Sposoby na małoletnich żebraków - domokrążców 30.01.09, 13:23
      Po pierwsze: do tej instytucji, z której dzieci korzystają, możesz się przejść i
      tam porozmawiać o tej sytuacji.
      Po drugie: szkoła (ale w ferie chyba nie da rady).
      Po trzecie: ośrodek pomocy społecznej, urząd gminy.
      Żebrzące dzieci (nieważne, czy z biedy czy dla zabawy) to jest problem tej
      konkretnej społeczności lokalnej - nie tylko Twój. I jest chyba głębszy niż
      tylko dzwonienie do drzwi. Ktoś się musi tymi dziećmi zająć i to nie jest Twoje
      zadanie, tylko urzędników, nauczycieli i opiekunów dzieci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja