Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-)

30.01.09, 11:33
Jacyś kierowcy z firmy transportowej.
Od kilku miesięcy. Ktoś źle zapisał numer i z tej notatki chyba
czasem ktoś korzysta, bo rzadko, ale dzwonią.
Na komórkę.
Kiedyś odbieram, a gościu mówi: "Pani Danusiu, to gdzie z tym
transportem?"
Kusiło mnie, żeby go wysłać na przykład do Zakopanego.

Ale jacy mili ludzie, zawsze przepraszają i życzą miłego dnia!
    • hellious Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 11:35
      Do mojej babci na stacjonarny juz kuupe lat dzwonia by zamowic taksowke lub busa do szczecinasmile Numery bardzo podobnesmile
      • asiaiwona_1 Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 11:40
        Do mnie na stacjonarny dzwoniły babcie do przychodni się zapisać.
        Przyznam, że raz zapisałam babcię do doktora smile Na inny stacjonarny
        dzwonili do mnie myśląc że do straży miejskiej smile
        Numer stacjonarnego łatwiej/taniej zmienić. Z komórką to pewnie
        szkoda numeru... Ja bym kierowała w odpowiednie miejsca te
        transporty - jakby faktycznie były te telefony bardzo uciążliwe.
        Aha, w jakich godzinach do ciebie dzownią? BO do tej straży
        miejskiej to 7 rano to był standard smile
        • broceliande Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 11:42
          A nie, tak normalnie, koło południa.
    • insomnia0 Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 11:38
      niezłe.. ale głupio tak wysłać co?wink

      Moj tata kiedys tez miał omyłkowe tlefony chodziło o wegiel.. jakas kobieta
      dzwoniła ze niedowiezli... kilka dni pod rzad i nie chciała suchac ze to
      pomyłka.. wiec moj tata odpowiedział jej "ze nie dowiozą.. bo zaspy i dopiero
      jak śnieg stopnieje..ona sie wciekla bo jak to pod koniec zimy...? ze czym ona
      opalac bedzie? zagroziła ze zadzwoni do dyrekcji.. i tel ie skonczyły.. nie znam
      niestety co było dalej.. wink
      • hany3 Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 11:41
        Do mnie co rano na stacjonarny dzwonią, żeby zarejstrować się do
        lekarza! Upierdliwe to strasznie:p Czasem poprostu rejstujębig_grin
    • lola211 Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 11:47
      Do mnie dzwonia z "niechbedziepochwalonyjezuschrystus",bo zle
      wybieraja nr do pobliskiej parafiismile.

      A i tak najgorzej maja osoby z nr tel. widniejacych w bazach
      bankowych, gdy to kredytobiorca celowo podaje czyjs nr albo gdy
      sie "odziedziczy" nr komorkowy po kims.I jak delikwent kredytu nie
      splaca , bo wlasciciel nr odbiera przez wiele miesiecy polaczenia od
      banku, tlumaczac sie ze to nie on:0.
    • katia.seitz Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 11:48
      Do znajomej rodziny nauczycielskiej, mieszkającej na wsi, dzwonili ludzie w
      sprawie cen skupu żywca wieprzowego. W końcu znajomy rzucił jakąś cenę z
      księżyca (jak się okazało, bardzo wysoką) i podekscytowany rozmówca po
      upewnieniu się co do tak atrakcyjnej oferty rzucił słuchawką. Znajomy śmiał się,
      że teraz trzeba iść na drogę wyglądać, bo cała wieś będzie świnie do skupu zwoziła.
    • orissa Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 11:51
      Ja ze stacjonarnego zrezygnowałam i dzięki temu mam spokój z pomyłkami,
      wcześniej ciągle od 7 rano były telefony z pytaniem o klub studencki Żak. Żak
      miał błędnie wydrukowane ulotki (nr tel różnił się jedną cyfrą od mojego).
    • croyance Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 12:01
      Jak Krzaklewski startowal na prezydenta, okazalo sie, ze ma numer
      domowy o jedna cyfre inny niz nasz (mieszkalismy na tym samym
      osiedlu). Co rusz ktos dzwonil z obelgami.
    • jasnorzewska Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 15:27
      Dziadek znajomego też miał ostatnio takie problemy smile Wyjaśnienie:
      w rodzinie znajomego występuje istota o imieniu Michał, ale jest to
      Misiek, chomik syberyjski.

      Pewniego dnia <dziadek, nie chomik> dostał SMSa o treści <pisownia
      oryginalna> "Kocham cie michalku sloneczko chce sie z toba spotykac
      i widziec blask porzadania w twoich oczach". Nie odpisał. Za chwilę
      przychodzi drugi: "michalku jestes tam? nie odzywasz sie". Po
      godzinie kolejny: "michalku odezwij sie". Dziadek znajomego nie
      wytrzymał i odpisał:"nie ma tu żadnego Michała, jest Teodor, ale on
      jest starym dziadem, więc chyba nie byłabyś nim zainteresowana". Za
      chwilę przychodzi następny SMS:"michalku to nie jest smieszne na
      bank mam dobry numer nie rob sobie jaj".

      Za chwilę dziewczyna zadzwoniła. Pan Teodor odebrał, chcąc
      nieszczęsnej wytłumaczyć, że zaszła pomyłka. Dziewczę nie dało się
      przekonać, stanowczo zapewniało, że "na bank ma dobry numer" i
      kategorycznie zażądało rozmowy z Michałkiem, a wobec odmowy rzuciło
      słuchawką i wysłało SMSa: "michal jestes swinia". I to by było na
      tyle tongue_out
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 15:36
      do mnie na stacjonarny jest chociaż dwa tel dziennie z tekstami "czy dodzwoniłam
      się do banku?" zazwyczaj mówię że wpłaty przyjmuję ale wypłat i kredytów nie
      udzielam.
    • anmala Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 15:45
      Do moich rodziców też dzwonili z pytaniem Plebania? Przez pierwszy miesiąc
      grzecznie rodzice odpowiadali Nie, pomyłka! W końcu ojciec nie wytrzymał i jak
      zadzwonił telefon i padło niezapomniane pytanie "plebania?" tato odpowiedział
      "Słucham?" Dalszy dialog wyglądał tak:
      Dzwoniący: Jest ksiądz?
      Tato: Nie ma.
      Dzwoniący: Gosposia jest?
      Tato: Nie ma?
      Dzwoniący: Jak to nie ma ?!!
      Tato: Ksiądz ją zwolnił bo się ku...ła.

      Telefony się skończył.
    • chipsi Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 15:49

      Kiedyś nagadałam strasznych głupot obcemu facetowi. Myślałam ze to mąż jak zwykle żartuje "czy to kiosk ruchu" no to odpowiedziałam że "nie, tu dojarnia, mozna mnie doić 3 razy dziennie"... Chwila ciszy..."aha, przepraszam" big_grin

      Przez kilka miesięcy też odbierałam telefony do agencji towarzyskiej smile Najpierw myslałam że ktos sobie głupie żarty robi, potem sie okazało że niedaleko działa taki lokal i ma podobny numer. Na szczescie szybko go zamkneli.
    • mustardseed Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 15:50
      Ja stacjonarny mam, ale w 99% procentach czau wyłączony, bo nie chce
      zeby mi dryndali ludziska niepotrzebnie.
      Ostatnio jednak włączyłam żeby gdzies zadzwonic (taniej niz z
      komórki), ni wyłączyłm go na cza i dodzwonił się do mnie gosciu z
      windykacji długów. Na szczęście chciał gadać z kimś, kogo zupełnie
      nie znam.
    • rozowy.moherowy.beret A mi naprzykrzał się jakiś młodzieniec 30.01.09, 16:00
      Dostałam kiedyś sms-a o mniej więcej takiej treści "Jutro zabieramy graty do
      Urszulina. Czekaj na nas. Kocham Cię Żabciu". Numeru nie znałam, a i wówczas
      nikogo rodzaju męskiego w moim życiu nie było. Odpisałam ubawiona "Oczywiście,
      że będę czekać. Też Cię kocham Ropuchu". Chłopiec odpisał "Nie wygłupiaj się".
      Nic nie odpowiedziałam. Za chwilę dzwoni:

      On: Żaneta?
      Ja: Nie, nie ma tu żadnej Żanety.
      On: Daj mi Żanetę do telefonu!
      Ja: Pomyliłeś numer, tu nie ma żadnej Żanety.
      On: Jak to nie ma???


      I się rozłączyłsmile

      Innym razem ktoś dzwonił z pytaniem, czy to urząd gminy. Powiedziałam, że tak i
      że już łączę z panem burmistrzem - rozłączyłam sięsmile
    • croyance Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 16:41
      Moj brat dostal kiedys smsa z lista zakupow i poleceniem, ze ma
      zaniesc je do babci. Wszystko kupil, polecial do babci, i zapanowalo
      zdziwienie smile Okazalo sie, ze sms byl pomylkowy smile

      Kiedys zaprosil tez smsem do kina nie te kolezanke, ktora chcial -
      pomylil numery, do kina przyszla nie ta, ktorej sie spodziewal, i
      gimnastykowal sie potem, zeby to ukryc i zeby myslala, ze czekal
      wlasnie na nia.
    • lubie.garfielda Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 16:48
      Ja mam numer podobny do polmozbytu.

      Dziś miałam inny telefon. Kobieta dopytywała się co z wpłatą...
      -Ale do kogo chciała pani się dodzwonić?
      -No ja nie wiem, ale może pani będzie wiedziała co z przelewem pana X
      -A do jakiej instytucji?
      -No, przecież do banku XXX!
      big_grin

      Znajoma zrezygnowała bo miała numer podobny do szpitalnego.
      Konkretnie do porodówki. Żyć się nie dało.
    • mathiola Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 16:50
      do mnie wydzwaniała kiedyś omyłkowo jakaś babuleńka i zawsze zaczynała rozmowę
      od donośnego: GIENIUSIAAAAA??? Prawie się z nią zaprzyjaźniłam smile
      • braat1 Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 19:37
        Do mnie kiedys dzwonila jakas starsza kobieta miedzy 5 a 6 rano i
        krzyczala ZYYYYGMUUUUUNT? ja mowilem, ze nie, ze tu zaden ZYGMUNT
        nie mieszka, a ona jesze raz "zygmunt?" i sie rozlaczala. Trwalo to
        2-3 tygodnie, az ktoregos dnia po takim telefonie byl drugi, okazalo
        sie ze to dzwoni opiekunka tej pierwszeji przepraszala mnie, ale ta
        pierwsza dzwoniaca jest chora na Alzheimera i poprostu probuje sie
        dodzwonic do syna, czy meza...
    • mama_frania Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 18:20
      Do mnie notorycznie dzwonili z Kopalni na komorkę (mialam numer 'spadkowy" po
      kimś). Potem na ten sam nr dzwonili różni ludzie szukając jakiegos Andrzeja i
      nie mogli zrozumieć, ze owego pana nie znam i nigdy nie znałam.
    • lena_madzia Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 19:56
      do mamy często dzwoniła jakaś zakonnica i koniecznie chciała
      rozmawiać z inną zakonnicą, "siostrą Hiacyntą"

      Aż pewnego dnia odebrał tata:
      zakonnica: Czy jest siostra Hiacynta???
      tata: tak, jest, już oddaję słuchawkę

      i oddał słuchawke mamie
      mama: tak słucham???
      zakonnica: siostro Hiacynto!!! U siostry jest jakiś mężczyzna!!!
    • myga Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 21:11
      Moj numer telefonu w Bytomiu na scianie budynku ogromniastymi cyframi jest
      wypisany. Dostalam ten numer juz ladnych kilka lat temu, okazuje sie, ze byl to
      firmowy telefon juz nieistniejacej dawno firmy, ale reklama z numerem telefonu
      na scianie budynku zostala. Wiec od czasu do czasu tez mam takie dziwne telefony.
    • fantasmagorii Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 21:25
      Mam tak samo i może to zabrzmi jak głupi żart, ale dzwonią od lat 5
      na komórkę i proszą pana Józefa, albo pytają po ile świnie. Telefony
      mam (prawdopodobnie) w sezonie czyli wiosna i jesień. Od kilku lat
      odpowiadam, że być możeże ten telefon jest w jakiejś książce
      telefonicznej lub na pieczątce starej, bo ja od 5 lat itd.
      Ale ostatnio, niechcący zupełnie, weszłam w dyskusję z jakąś starszą
      rolniczką hodowcą i na jej pytanie: co ja mam teraz zrobić (bo nie
      dostała kasy za prosiaka) powiedziałam, ze to chyba nie mój problem.
      na co ona odpowiedziała już wkurzona na amen: a czyj???
      teraz mówię tylko: pomyłka i się rozłączam. Ale nie ukrywam, ze mnie
      to trochę bawiło smile
    • fajka7 Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 21:40
      Do mnie pani kiedys zadzwonila, spytala po imieniu czy jestem i
      zaczela rozmowe, a na pytanie kim jest zdziwiona odpowiedziala "Jak
      to?! No babcia dzwoni!".
      Najtrudniej bylo mi wytlumaczyc, ze co prawda jestem "krysia", ale
      nie jej wnuczka, ale owszem, jak najbardziej krysia. No bo skoro ona
      dzwoni na telefon krysi i odbiera krysia to musi byc wnuczka, bo
      jaksmile
      • mysza9613 Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 31.01.09, 14:36
        fajka7 napisała:

        > Do mnie pani kiedys zadzwonila, spytala po imieniu czy jestem i
        > zaczela rozmowe, a na pytanie kim jest zdziwiona odpowiedziala "Jak
        > to?! No babcia dzwoni!".
        > Najtrudniej bylo mi wytlumaczyc, ze co prawda jestem "krysia", ale
        > nie jej wnuczka, ale owszem, jak najbardziej krysia. No bo skoro ona
        > dzwoni na telefon krysi i odbiera krysia to musi byc wnuczka, bo
        > jaksmile

        Fajka miałam podobny telefon , właściwie taki sam , działo się to w wigilię
        (latałam jak z pieprzem) a tu telefon od Pani , też imiona wnuczek się zgadzały
        , problem był tylko taki , że moja babcia nie żyje od 16 lat i Pani mnie
        przepraszała bardzo a potem spędziłam 20 min na miłej pogawędce z Panią .
        Do moich dziadków od strony taty było mnóstwo telefonów pomyłkowych o godz. 2 ,
        3 w nocy z pytaniem : PIEKARNIA??? Nie muszę chyba tłumaczyć że pora raczej
        mało odpowiednia . Za którymś razem mój wujek nie wytrzymał , odpowiedział : "
        tak piekarnia !!!... i przyjął zamówienie ze sklepu na ileś tam bochenków
        chleba i 200 bułek wink
    • gonia225 Re: Dzwonią do mnie przez pomyłkę:-) 30.01.09, 21:47
      Do moich ludzie rodziców dzwonili i pytali o weterynarza. Numer sie róznił jedną cyfrą
    • broceliande Dziewczyny... 30.01.09, 21:59
      O jeżu, ale sie uśmiałam. Normalnie kabaret. Albo Chmielewska, na
      przykład 'Klin" albo tekst za wycieraczką "Dziobaty jeździ do
      Zalesia".
      Strasznie mnie bawią takie teksty z nieporozumienia.
      • lora78_pl Re: Dziewczyny... 30.01.09, 22:22
        My wytrzymaliśmy dwa lata z odziedziczonym nrem tel po jakimś panu Adamie.
        Telefonów było co niemiara z róznych instytucji i wcale to zabawne nie było a
        wkurzające kiedy się np. spieszyłam by tel odebrać a tu proszą jakiegoś
        nieznanego facia. wreszcie mamy nowy nr tel na szczęście bez pomyłek jak dotąd...
        • mijaczek Re: Dziewczyny... 30.01.09, 23:43
          Firma mojego meza odziedziczyla numer po jakims departamencie
          wieziennym bo dzwonili do nich wiezniowie probujacy dowiedziec sie o
          warunki dostania kaucji i takich innych... wesole...


          A druga historia to lata szczeniackie... moj brat z kumplami bawili
          sie telefonami, kablami telefonicznymi i innymi... anyway... brat
          kiedys zawolal mnie do pokoju, wreczyl sluchawke i kazal zapytac sie
          o Kazia... ja nie wiedzialam o so chosi, ale wykonalam polecenie...
          pani w sluchawki wsciekla wykrzyczala mi, ze "tu zadnego Kazia nie
          ma!!! Powariowali czy co!?!?!?!"... Kazdy z kumpli zadzwonil po
          kilka razy pod ten sam numer pytajac o Kazia... po kilku dniach moj
          brat znowu zadzwonil pod ten numer z tekstem "Dzien dobry, tu Kaziu,
          czy byly jakies telefony do mnie?"... Bardzo zabawne to wtedy bylo,
          ponoc reakcja pani byla bezcenna...

          Byly tez inne akcje telefoniczne... ksiazke mozna by pisac...
          • fantasmagorii Re: Dziewczyny... 30.01.09, 23:51
            ja jako szczenię wraz z rodzeństwem urządzaliśmy quizy radiowe przez
            telefon. Z opracowana wcześniej listą pytań i odpowiedzi, ma się
            rozumieć, przystępowalismy do dzwonienia pod byle jaki numer i
            ogłaszliśmy, znaczy ja (najstarszy i najdojrzalszy hehe głos), ze
            oto pan/ pani ma szansę wygrać. Ludzie się nabierali.... uuu, ze
            hej! walczyli dzielnie! ale zawsze padali na pytaniu: jaka była
            dawniej nazwa Etiopii smile - hehe nikt nie wygrał smile
            Ale rachunek za telefon, plus pas, plus szlabany na tygodniówkę
            zawiesiły naszą radiowotelefoniczną przygodę smile
          • beata985 Re: Dziewczyny... 31.01.09, 00:01
            mijaczku, przy Twoim kaziu ryczę i kwiczęsmile)))))))))))))
            dawaj następne
        • rudy_wyjec Re: Dziewczyny... 31.01.09, 00:07
          Odziedziczyłam numer komórki po jakiejś babie. Jej znajomi nękali
          mnie telefonami i smsami, ale w okresie przedświątecznym (wiecie,
          zakupy, siaty, ręce do ziemi), kiedy mi wydzwaniali, ja rzucałam
          siaty i odbierałam, a oni mi się zazwyczaj rozłączali po usłyszeniu
          obcego głosu, lekko się wściekłam i ludziom nabluzgałam.

          Wyobraźcie sobie, że baba do mnie zadzwoniła i mnie opier...liła za
          to, że źle odbieram telefony od jej znajomych i brzydko z nimi
          rozmawiam big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja