Niechęć do rodziny męża - pomocy...

31.01.09, 21:34
Mam problem. Moze sie to wydac z boku dziwaczne, ale tym problemem
jest moja niechęć do rodziny męża. Dodam: nieuzasadniona.
Oczywiscie, mogłabym powiedziec, ze tesciowa początkowo była
przeciwna memu małżeństwu, o reszcie tez jestem w stanie cos
wygrzebac z pamieci. Ale po pierwsze beda to zarzuty typu: tesc ma
niewybredne poczucie humoru, czyli zadne grzechy smiertelne, po
drugie gorsze rzeczy INNYM ludziom puszczałam w niepamięć.
Staram sie byc przyjaznie nastawiona do ludzi i chyba tak generalnie
jest... Moja niechec do rodziny mojego slubnego bardzo mi
przeszkadza i nie bardzo potrafie sie z nia uporac sad
To pewnie wazne, że moja matka nienawidzi rodziny mojego ojca. Z
błahych w sumie powodów (albo ja o czyms nie wiem, ale nic na to nie
wskazuje - mama chetnie rozpamietuje wszystkie swoje "krzywdy" i -
szczerze mówiac- sa to drobiazgi). Boje sie, ze ja skoncze tak
samo... Staram świadomie sterowac swoim zyciem, analizowac swoje
postepowanie i błedy, ale ta irracjonalna niechęć mnie przerasta.
Pomocy
    • asiek_k Re: Niechęć do rodziny męża - pomocy... 31.01.09, 22:15
      Poczytaj wątki o teściowych na emamie, a są ich dziesiątki, to zobaczysz,że nie
      jesteś jedyna. Jakieś genetyczne uwarunkowania czy co? wink

      Ktoś powinien na tym co najmniej doktorat zrobić wink
      • mamamisi2005 Re: Niechęć do rodziny męża - pomocy... 31.01.09, 22:22
        moze i taka niechęć jest "prawie normalna", niemniej bardzo mi to
        uwiera
    • asia_i_p Re: Niechęć do rodziny męża - pomocy... 01.02.09, 17:03
      Nie możesz sterować swoimi emocjami, ale zachowaniami możesz. Staraj
      się jak najmniej myśleć o rodzinie męża, jeśli nie możesz myśleć
      dobrze, nie fantazjuj na temat ich wad, nie rozpamiętuj wykroczeń.
      Zachowuj się niezbyt wylewnie, ale tak, jak ci dyktuje rozsądek,
      skoro uważasz, że w tym przypadku uczuciom zaufać nie możesz. Może
      twoje uczucia z czasem się zmienią, a może nie. Ważne, że nie
      racjonalizujesz na siłę swojej niechęci, nie szukasz uzasadnienia.
      Sama niechęć, dopóki jej nie obudujesz murem argumentów i dopóki nie
      wpływa na twój osąd danego człowieka i postępowania wobec niego,
      nikomu żadnej krzywdy nie robi. Jest niewygodna dla ciebie, ale
      myślę, że nawet dla ciebie przestanie być niewygodna, jeśli
      przestaniesz się przejmować i tak ze sobą walczyć.
    • fajka7 Re: Niechęć do rodziny męża - pomocy... 01.02.09, 17:39
      A moze czegos sie obawiasz?
      Ze beda sie wtracac? Ze zechca stawiac Ci warunki i mowic jak masz
      zyc? Ze moga pozbawic Cie samodzielnosci w jakims stopniu, bo trzeba
      sie bedzie z nimi liczyc? Ze maz ma do nich zaufanie i stanowia
      jakas konkurencje dla Twojego zycia z nim?

      Tak logicznie, to skoro ich odpychasz, znaczy, ze stanowia jakies
      zagrozenie. Zastanow sie jakie. To moze byc drobiazg, ktory okaze
      sie bez znaczenia, gdy ustalisz o co chodzi.
    • malila Re: Niechęć do rodziny męża - pomocy... 01.02.09, 18:28
      A tam, dziwacznesmile
      Dorzucę swoje uwagi.
      Fakt, że Twoja mama nienawidzi rodziny Twojego ojca, rzeczywiście
      może być bardzo ważny. Mogła z tego powodu sprzedać Ci ogólnie na
      temat teściów kilka "prawd" typu: "nigdy nie można im ufać", "synowa
      to dla nich tylko służąca", "zawsze będą próbowali nastawiać syna
      przeciw jego żonie", "tylko czyhają na potknięcie synowej" czy co
      tam jeszcze można wymyślić. Spróbuj może przypomnieć sobie, w jaki
      sposób Twoja mama wypowiadała się na temat rodziny Twojego ojca; co
      konkretnie mówiła.
      Możliwe także, że Twoja niechęć jest pewnym rodzajem lojalności
      wobec Twojej mamy.
      Możliwe też, że to, co robią lub zrobili teściowie, dotyka Cię
      bardziej niż byś tego chciała. Dotyka Cię samo w sobie lub dotyka
      Cię dlatego, że zrobili to ludzie, którzy z racji pewnej bliskości
      nie powinni tego robić.
      Jest też inna opcja: w obecności teściów widzisz jakieś podobieństwo
      męża do nich. Podobieństwo, którego nie chcesz albo którego się
      obawiasz.
    • mamamisi2005 Re: Niechęć do rodziny męża - pomocy... 01.02.09, 19:15
      dzięki dziewczyny
      kilka cennych uwag wezme do serca i przemysle
      troche sie obawiałam, ze zostane zdefiniowana jako wariatka uncertain
Pełna wersja