Przedszkole - byłybyście złe?

02.02.09, 21:21
Gdybyście się dowiedziały, że czyjeś dziecko miało wysoką gorączkę w
weekend ( prawie 40 stopni), a potem gorączka zeszła i mama
normalnie zaprowadziła dziecko w poniedziałek do przedszkola, nie
wiedząc, co jest grane?
I może dziecko jest jednak chore i zaraża?
Bo ja nie zaprowadziłam, idę jednak do lekarza.
A jak Wy postępujecie?
Bo nie wiem, jaka jest norma...
    • dominika8 Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 21:38
      no, ja byłam zła, gdy dowiedziałam się, że Panie w przedszkolu
      urządzają wielkie wietrzenie sal podczas drzemki. Biedne dzieciaki
      dygoczące pod kocami, a na dworzu minus 10.
      Wracając do Twojego pytania-pewno tak, ale większość rodziców
      prowadzi do przedszkola dzieci kaszlące lub kichające-wystarczy
      posłuchać rano w szatni....
      • jkk74 Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 21:46
        Raczej nie. Nie dopytuje jak się dziecko czuło w weekend. Jak wygląda w
        poniedziałek rano normalnie znaczy jest ok.
      • miarka71 Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 21:56
        dominika8 napisała:

        > no, ja byłam zła, gdy dowiedziałam się, że Panie w przedszkolu
        > urządzają wielkie wietrzenie sal podczas drzemki. Biedne dzieciaki
        > dygoczące pod kocami, a na dworzu minus
        10.


        Lepsze wietrzenie niż to, że osiem godzin dzieci siedzą w sali w
        której nie ma czystego powietrzasmile panie co prawda mogły to zrobić
        jak dzieci były na obiedzie ale dla mnie lepsze takie wietrzenie niz
        wcale.

        > Wracając do Twojego pytania-pewno tak, ale większość rodziców
        > prowadzi do przedszkola dzieci kaszlące lub kichające-wystarczy
        > posłuchać rano w
        szatni....

        Co do chorych dzieci dobija mnie to , ale nie walczę z
        wiatrakami,bo u nas nawet zebranie było w tej sprawie i nic to nie
        dało,
        • denea Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 22:40
          > Lepsze wietrzenie niż to, że osiem godzin dzieci siedzą w sali w
          > której nie ma czystego powietrzasmile panie co prawda mogły to
          zrobić
          > jak dzieci były na obiedzie ale dla mnie lepsze takie wietrzenie
          niz
          > wcale.

          Dokładnie. Nie wiem, czy tak jest wszędzie, ale w pobliskim
          przedszkolu dzieciaki wychodzą na dwór tylko jak jest ładnie i
          ciepło, czyli od późnej wiosny do wczesnej jesieni. Poza tym nie,
          nawet jeśli jest sucho.
          A sal się nie wietrzy uncertain
          To i nie dziwota, że hula tam, co chce. Za to grupy nie są aż tak
          przepełnione jak na papierze wink
          • lineczkaa Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 23:07
            Grupa mojej córy (maluchy) wychodzi codziennie. Niezależnie od
            pogody. Jak jest ładnie to na dłużej. Jak brzydko to robią spacer
            dookoła przedszkola. Raz widziałam big_grin, małe berbecie szybkim krokiem
            maszerowały w wietrze. Panie twierdzą, że maluchy muszą się hartować
            i nawet jak dłużej będą je ubierać i rozbierać niż trwa cały spacer,
            to mają być na podwórku codziennie. Zatrzymuje je tylko mocny deszcz
            big_grin.
        • dominika8 Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 07:48
          nie, za wietrzeniem to ja też jestem, w domu ciągle chodzę i
          otwieram okna, ale drzemka pod cienkim kocykiem, przy otwartych
          oknach, jak na dworzu siarczysty mróz to przegięcie. Można wietrzyć
          przed, jak np są na dworzu. Na spacery wychodzą codziennie.
        • e_r_i_n Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 08:36
          miarka71 napisała:

          > panie co prawda mogły to zrobić jak dzieci były na obiedzie

          W większości przedszkoli, jakie znam, jest jedna sala - gdzie dzieci
          i jedza, i się bawią, i uczą, i ewentualnie śpią.
          A otwieranie okien podczas leżakowania jest wymogiem - kiedyś
          zalecenie na ten temat wklejałam na forum żłobki czy przedszkola.
          • miarka71 Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 19:26
            e_r_i_n napisała
            >
            > >
            >
            > W większości przedszkoli, jakie znam, jest jedna sala - gdzie
            dzieci
            > i jedza, i się bawią, i uczą, i ewentualnie śpią.
            > A otwieranie okien podczas leżakowania jest wymogiem - kiedyś
            > zalecenie na ten temat wklejałam na forum żłobki czy przedszkola.
            >

            mieszkam na wsi gdzie jest jedno przedszkole, ale dzieci mają osobną
            salę do zabawy, osobną do leżakowania ,a na obiad idą na stołówkę
            • e_r_i_n Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 21:02
              Tak jak mówię - w większości przedszkoli jest jednak jedna sala.
      • lidia341 Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 21:01
        Macie rację. Często dzieciaki są podziębiona a rodzice i tak je przprowadzają.
        Słuchajcie raz była taka sytuacja, że dziecko jednego dnia żygało w przedszkolu
        miało temperaturę a następnego dnia przyszło do przedszkola, by mamusia miała
        spokójsmile
    • hanalui Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 21:56
      broceliande napisała:

      > Gdybyście się dowiedziały, że czyjeś dziecko miało wysoką gorączkę
      w
      > weekend ( prawie 40 stopni), a potem gorączka zeszła i mama
      > normalnie zaprowadziła dziecko w poniedziałek do przedszkola,
      > Bo ja nie zaprowadziłam, idę jednak do lekarza.

      I z czym idziesz do lekarza? Z tym ze 2 dni wczesiej mialo goraczke
      i na dzis zero objawow choroby?
      Goraczke to mozna miec od zoladka bo sie zatrulo, od placzu, od
      idacych zebow i jeszcze kilku innych rzeczy.
      Jak dziecko jest zdrowe a mialo 2 dni wczesniej goraczke to
      przechodze nad tym do porzadku dziennego, bylo, minelo i juz. Robisz
      jak dla mnie afere z niczego.
      Poza tym ja i tak nawet jak jest goraczka to czekam 3 dni zanim udam
      sie do lekarza, no chyba ze inne cuda dodatkowe sie pojawiaja.
      Zwykle po 2 dniach choroba mija big_grin.
      • broceliande Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 22:10
        hanalui napisała:

        I z czym idziesz do lekarza? Z tym ze 2 dni wczesiej mialo goraczke
        > i na dzis zero objawow choroby?
        > Goraczke to mozna miec od zoladka bo sie zatrulo, od placzu, od
        > idacych zebow i jeszcze kilku innych rzeczy.

        No właśnie idę właściwie z niczym. Ale miał prawie 40 stopni, dla
        mnie to dużo...
        Zęby nie idą, bo ma wszystkie. Nie ma objawów zatrucia.
        Ma troche katar. No więc pediatra pewnie coś znajdzie.
        No i niby czekam już ten trzeci dzień, zanim zrobię aferę.
        • iwles Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 22:17


          > No i niby czekam już ten trzeci dzień, zanim zrobię aferę.


          ale jaką aferę ? co masz na myśli ?
          Jeśli dziecko już nie gorączkuje tak wysoko, nic go nie boli (np.
          gardło czy ucho), w miarę coś tam je i dużo pije, do tego ma katar -
          to może być wirus. Leczyć tylko objawowo (na obniżenie gorączki i na
          katar) - a do lekarza nie chodź, bo w poczekalni jeszcze gorzej się
          zarazi. No chyba, że gorączka przez te 3 dni nie drgnęła i jest
          wciąż bardzo wysoka.
        • trautlusia Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 23:20
          broceliande napisała:

          > hanalui napisała:
          >
          > I z czym idziesz do lekarza? Z tym ze 2 dni wczesiej mialo
          goraczke
          > > i na dzis zero objawow choroby?
          > > Goraczke to mozna miec od zoladka bo sie zatrulo, od placzu, od
          > > idacych zebow i jeszcze kilku innych rzeczy.
          >
          > No właśnie idę właściwie z niczym. Ale miał prawie 40 stopni, dla
          > mnie to dużo...
          > Zęby nie idą, bo ma wszystkie. Nie ma objawów zatrucia.
          > Ma troche katar. No więc pediatra pewnie coś znajdzie.
          > No i niby czekam już ten trzeci dzień, zanim zrobię aferę.
          >
          >
          a nie przesadzasz tak czasami? A co niby pediatra znajdzie jak
          gorączka była 1 dzien i żadnych innych objawów, każe obserwować. Jak
          dwa dni temu była i sie nie powtarza a dziecko czuje sie dobrze i
          zachowuje normalnie to nie widze powodu do robienia afery
        • hanalui Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 00:01
          broceliande napisała:
          > No więc pediatra pewnie coś znajdzie.
          >

          No tak, jak widze sporo mam lubi zeby im lekarz znalaz jakas
          chorobe. A potem sie dziwia ze dzieci maja wiecznie chore bo na
          katar wytaczaja dziala, orgamizmowi nie pozwala sie ani przez ulamek
          sekundy powalczyc samemu z choroba to sie potem tak ma ze ktos
          kichnie na drugim koncu miasta a dziecka pojawia sie zapalenie pluc.
          • azile.oli Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 09:43
            To, że pediatra pewnie coś znajdzie, to nie znaczy, że wypisze od
            razu furę leków. Nawet jak wypisze, nie muszę ich wykupywać i
            podawać , jeśli stan dziecka się nie pogoprszy. Pediatra moich
            dzieci mówił jednak często, że dobrze by było, aby dziecko np kilka
            dni zostało w domu. Bo zaczyna się infekcja, być może banalna, ale
            dziecko ma wtedy obniżoną odporność i może załapać coś innego.
            • broceliande Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 09:54
              azile.oli napisała:

              Pediatra moich
              > dzieci mówił jednak często, że dobrze by było, aby dziecko np
              kilka
              > dni zostało w domu. Bo zaczyna się infekcja, być może banalna, ale
              > dziecko ma wtedy obniżoną odporność i może załapać coś innego.


              Bardzo mądrze. Właśnie dlatego robię, jak robię. Zostaję z młodym w
              domu. W tym przedszkolu akurat pilnują (prywatne - rodzic nasz pan -
              może dlatego) i każą dostarczać zaświadczenie od lekarza, że dziecko
              jest zdrowe.
      • azile.oli Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 22:13
        Byłabym zła. Bez przesady z tą 40 stopniową gorążczką z płaczu, albo
        od idących zębów. Młoda mama jeszcze z Ciebie to nie wiesz, że tak
        może zaczynać się choroba zakaźna. A lekarz potrafi to sprawdzić,
        choćby kontrolując węzły chłonne. Czasem najpierw pojawia się
        gorączka, a inne objawy dopiero po kilku dniach. Nie chciałabym, aby
        moje dziecko coś załapało, zwłaszcza, jak wróciło do przedszkola po
        kilkutygodniowej przerwie.
        A tak , pomijając już dobro innych dzieci, to będąc matką tego
        gorączkującego tak wysoko wcześniej dziecka poszłabym jednak do
        lekarza po skierowania na badania. Bo to mógł być bzdetny powód, jak
        i coś bardzo poważnego.
        • patrice7 Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 22:43
          azile.oli napisała:

          > Byłabym zła. Bez przesady z tą 40 stopniową gorążczką z płaczu, albo
          > od idących zębów

          heh a na jakiej podstawie piszesz takie wnioski??
          Moje dziecko za kazdym razem ma 39,8 przy zabkowaniu.
          Tak ma i juz.

          Ja uwazam,ze doszukujesz sie problemu tam gdzie go nie ma.
          Wyluzuj.
          • azile.oli Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 22:59
            Po pierwsze, to nigdy nie masz gwarancji, że te prawie 40 stopni to
            od zębów. Bardzo często jest tak, że podczas zśąbkowania obniża się
            nieco odporność dziecka i coś załapie. Autorka wątku wyjaśniła
            znacznie później, że to chodzi o jej dziecko i ma lekki katarek.
            Jest możliwe, że na tym katarku się skończy, czasem małe dziecko
            potrafi zagorąśczkować wysoko przy banalnej infekcji. Ale zawsze
            warto to sprawdzić.
            Poza tym ja już nieco wyluzowałam, dzieci mam odchowane, ale
            doświadczenie mówi mi, że lepiej na zęby wszystkiego nie zwalać.
            • azile.oli Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 23:02
              A w sumie to nie tak bardzo rozwaliło mnie zrzucanie tej gorączki na
              zęby, jak to, że dziecko miało gorąśczkę z płaczu. No chyba nie
              prawie 40 stopni przez dwa dni. To chyba hanalui wymyśliła takie
              wyjaśnienie.
              • patrice7 Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 23:08
                akurat ,ze w przypadku mojego dziecka to jestem pewna ze to od zebow,ale masz
                racje, ze czesto zwalamy tez inne rzeczy na zeby.
              • hanalui Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 23:57
                azile.oli napisała:

                > A w sumie to nie tak bardzo rozwaliło mnie zrzucanie tej gorączki
                na
                > zęby, jak to, że dziecko miało gorąśczkę z płaczu. No chyba nie
                > prawie 40 stopni przez dwa dni.

                No widzisz o 40 stopniach bylo troche potem. Poza tym chyba wiesz ze
                podczas placzu goraczka sie podnosi.
                No i przy zebach moje dizecko zawsze mialo wysoka goraczke, raz
                wlasnie 40 stopni i tylko przez 1 dzien bylo umierajace a na drugi
                dzien wstalo i bylo jak nowonarodzone.
            • babcia47 Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 01:26
              mój wnuk tak zagorączkował, prawie 40 st., był u lekarza i nic nie
              znaleziono, katarku brak, wezły w normie, zęby jakis czas temu
              wyszły hurtem..na drugi dzień bawił się i jadł normalnie..może to
              była taka jednodniowa "trzydniówka"..smile
        • hanalui Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 00:09
          azile.oli napisała:

          > Byłabym zła. Bez przesady z tą 40 stopniową gorążczką z płaczu,
          albo
          > od idących zębów. Młoda mama jeszcze z Ciebie to nie wiesz, że tak
          > może zaczynać się choroba zakaźna. A lekarz potrafi to sprawdzić,
          > choćby kontrolując węzły chłonne. Czasem najpierw pojawia się
          > gorączka, a inne objawy dopiero po kilku dniach.

          No co ty...ja cale zycie chorowalam bez goraczki i bylo to moja
          zmora, bo nigdy nie bylam dla lekarza wystarczajaco chor bo nie
          mialam goraczki choc wewnatrz umieralam.

          Lecac do lekarza tylko z goraczka bez zadnych objawow mozna
          conajwyzej ponabijac kase koncernom farmaceutycznym i skopac system
          odpornosciowy dziecka na amen.
          Jak na razie to jednak wole wierzyc swojej intuicji i mojemu
          lekarzowi ktory nim jakis lek wipisze to kaze poczekac i zobaczyc
          czy przypadkiem samo nie minie. I jak na razie mija big_grin
    • lineczkaa Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 23:15
      Nie byłabym zła.

      Gorączka ma to do siebie, że "i dobre niesie". Organizm gorączką
      zwalcza np. wirusy. Ot taki sygnał, że pełna mobilizacja właśnie się
      dzieje.
      Ja córce gorączki lekami nie zbijam, kiedy nie ma konieczności .
      Pilnuję tylko wysokość gorączki. Nie raz już było tak, że ewidentnie
      coś ją brało, pojawiała się gorączka i przez noc gorączkowania
      organizm sam infekcję pokonał. Rano dziecko bez śladów infekcji.
    • figrut Re: Przedszkole - byłybyście złe? 02.02.09, 23:50
      Nie byłabym zła. Gdyby to moje dziecko miało taką gorączkę w niedzielę, w
      poniedziałek zostało by w domu, ale ja pracuję w domu, więc mogę sobie na to
      pozwolić. Jeśli rodzice pracują u kogoś, to niestety tak bywa, że zwolnienia
      wziąć nie mogą i doskonale to rozumiem, że wtedy dziecko chcąc nie chcąc musi
      mieć opiekę choćby w przedszkolu. Chory zwykle zaraża wcześniej niż wystąpią
      objawy chorobowe, więc i tak już "po ptokach"
    • asia.asz Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 00:11
      mialam tak, tzn maly goraczkowal w nocy z pn na sob, a potem mu sie nie powtorzylo, kaszlu, kataru brak, w pn poszedl do zlobka, chory nie byl
    • wieczna-gosia Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 06:24
      W ogole by mnie to nie zezloscilo, nie zloszcza mnie pokaslujace i posmarkujace
      dzieci.
    • bea.bea Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 08:15
      Nie złoszczą mnie, ani katarowe, ani kaszlące, ani gorączkujace dzieci w
      przedszkolu....
      • krotkie.com Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 08:46
        Można jeszcze jedno powiedzieć - jak lekarz "coś wynajdzie", to super, dziecko
        się nałyka chemii i będzie "zdrowsze".
        Ostatnio pomorek w szkole mojej starszej i przedszkolu młodszej. Moja młodsza
        właśnie wróciła w czwartek z gorączką z przedszkola, piatek zostałam z nią w
        domu, weekend na wszelki wypadek nie wychodziła i w poniedziałek poszła bez
        konsultacji z lekarzem (bo i o czym?) do przedszkola. Tylko teściowa przez
        telefon dwusetny raz (bo w końcu to moje drugie dziecko) zapytała... a nie
        chcesz, żeby pani doktor ją obejrzała? noż kurna, co ma oglądać? Zatem udało się
        pomór w szkole i przedszkolu okupic 2 dniami gorączki bez lekarza i leków (poza
        przeciwbólowymi, bo ewidentna grypa była).
        • azile.oli Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 09:49
          Jak to była ewidentn a grypa, to gratuluję posłania dziecka po 3
          dniach do przedszkola. Chyba, że to zwykła wirusówka. Grypa potrafi
          dawać p[oiwikłana, zwłaszcza taka''nie wyleżana''. Ludzie, czym wy
          się chwalicie, że dziecko można było do przedszkola wykopać, bo
          gorączki już nie miało?
    • mama_frania Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 08:56
      Nie. Skoro w pon jest ok to jest ok. Nie wypytuję o historie chorób. W
      przedszkolu mojego synka też większość dzieci smarka i pokasłuje. jakby chcieć
      zostawiać dziecko w domu przy najmniejszym katarku to chyba nie chodziłoby wcale
      do przedszkola. dziecka z temperaturą czy jakimś ostrym stanem bym nie posłała i
      dziwię się rodzicom, ktorzy potrafią tak zrobić.
    • flicek Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 09:05
      A ja z tych co nie posyłają dziecka jak widzę, że coś ją bierze. Trudno nam
      wtedy zorganizowac pomoc, ale jeszcze ani razu nie posłałam córki choby z
      najmniejszym objawem. Gdyby wszyscy tak robili byłoby zdecydowanie mniej tego
      calego zarazania.
    • lola211 Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 09:51
      Gdyby moje dziecko mialo wysoka goraczke i zero innych objawów, to
      przede wszystkim zrobilabym badanie moczu- to tyle jesli chodzi o
      troske o zdrowie dziecka.Co do kwestii zarazania innych- nie posylam
      chorego dziecka do szkoly.u nas jakos tak jest, ze jak juz zaczyna
      chorowac, to choruje, nic nie leczy sie samo z siebie.I tak bylo
      zawsze.
    • krolowanocy Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 09:55
      nie byłabym zła. jestem zła jak widzę dziecko z glutem do pasa i
      kichające takim typowym "mokrym" kichaniem (wiem że jakieś dziwne
      słowotwórstwo uprawiam, ale nie wiem jak to inaczej opisać tongue_out )
      inaczej dziecko kicha jak od kurzu załaskocze w nosie, a inaczej jak
      jest chore i niedawno takie właśnie chore dziecko spotkałam w szatni
    • na_pustyni Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 10:02
      Mnie wpienia to, że w naszym przedszkolu wychodzą na spacery tylko wtedy, kiedy
      jest ciepło - tak, jak pisała któraś z dziewczyn: od wiosny do wczesnej jesieni.
      W przedszkolu obok wychodzą codziennie. Staram się to nadrabiać z córką
      popołudniami.
      Nie wiem, co rozumiecie przez to, że rodzice puszczają do przedszkola chore
      dzieci? W grupie mojej córki mają katar i pokasłują (sucho, mokro, etc.)
      wszystkie dzieci.
      • elske Re: Przedszkole - byłybyście złe? 03.02.09, 10:15
        Moja cora jak przez 2 dni ma wysoka temperature,to trzeciego-czwartego dnia na
        100% bedzie miala zapalenie gardla.I jedynym objawem jest tylko goraczka.
    • broceliande Już wiem;-) 03.02.09, 21:10
      Młody miał prawdopodobnie wirusa, stąd ta gorączka i sam ją
      zwalczył. Do pediatry poszłam, antybiotyku nie dostał, ale
      zalecenie, że "niech nie chodzi do przedszkola do końca tygodnia,
      jeśli jest taka mozliwość", bo jest osłabiony po wirusie i mógłby
      coś złapać.
      No i wyszło, że martwiłam się o inne dzieci, że będzie zarażał, a to
      on jest narażony na zarażenie...
      Dzięki za odpowiedzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja