sylwiawkk
03.02.09, 12:00
sorki za tytuł ale nie mam innego pomysłu. sytuacja taka: przejście dla
pieszych, mama z dwulatkiem na wózku, nagle dziecko wstaje i wbiega prosto pod
samochód [smierć na miejscu], bardzo szkoda dziecka ,matki -ALE co z kierowcą,
w ogóle co z kierowcami którzy nie z własnej winy a nieumyslnych pieszych
zabili kogos
ja po takich przejściach chyba nigdy bym wiecej nie wsiadła za kierownice
jak życ z takim brzemieniem