Problem z kartą płatniczą na kasie

06.02.09, 15:31
Wczoraj na zakupach w markecie byłam swiadkiem nieprzyjemnej sutuacji na kasie. Pewien mezczyzna płacił kartą. Karta została odrzucona. Facet odparł że to niemożliwe, kasjerka oczywiście chciała zapłaty. Facet zapłacił gotówką (pozyczył od bodajze znajomej). Gdy odszedł kasjerki zaczeły go komentowac ze jest bezczelny, ze na pewno baba mu wybiera kase z konta a on głupa udaje itp.
Normalnie mnie zamurowało. Owszem, mogła to być wina klienta czy jego karty. Sama jednak niedawno byłam w takiej sytuacji, musiałam płacić gotówką (i też pozyczać, dobrze że było od kogo). Zaraz po odejściu od kasy wypłaciłam gotówke w bankomacie, wiec to jednak wina sklepu.

Zastanawiam się co bym zrobiła z wózkiem pełnym zakupów gdyby mi karty płatniczej na kasie nie przyjęto. W sklepie z góry zakładają że trafili na oszusta. Wrrrr.
    • gryzelda71 Re: Problem z kartą płatniczą na kasie 06.02.09, 15:38
      chipsi napisała:
      Zastanawiam się co bym zrobiła z wózkiem pełnym zakupów gdyby mi karty płatnicz
      > ej na kasie nie przyjęto. W sklepie z góry zakładają że trafili na oszusta.

      No chyba by ciebie nie aresztowana prawda?
      • agysa Re: Problem z kartą płatniczą na kasie 06.02.09, 15:43
        Ja robiłam zakupy w markecie budowlanym. Rachunek opiewał na ponad 700 zł. Gotówki ze sobą nie nosze więc płacę kartą a tam odmowa, proszę o ponowne sprawdzenie i znów odnowa. Mąż wyciągnął swoją znów odmowa. Byłam tak wkurzona, bo kilka godzin chodziłam po sklepie. Odstawiłam wózek na bok i pojechałam do domu gdzie miałam pieniądze a potem zapłaciłam już gotówką w kasie. Podobno tak się czasem zdarza jak jest przeciążenie. Miałam jeszcze podobny przypadek w aptece, ale zapłaciłam gotówką bo to była drobna suma wink
    • travka1 Re: Problem z kartą płatniczą na kasie 06.02.09, 15:40
      ja pod koniec terminu waznosci mojej karty nie moglam nia placic bo
      starsze czytniki nie odczytywaly jej, co madrzejsze panie ba kasie
      przeciagaly ja wtedy przez taka cienka torebeczke i zaskakiwala- a
      gdyby nie dalo rady zaplacic to poprostu zostawialabym ten koszyk- a
      malo ludzi tak robi...Ale tekstami pan w kasie mnie zabilas...
      • hellious Re: Problem z kartą płatniczą na kasie 06.02.09, 15:45
        Dosc czesto widuje patent "na jednorazowke". Choc nie wiem na czym ma to niby polegac?
    • nutka07 Re: Problem z kartą płatniczą na kasie 06.02.09, 15:42
      Nie wiem jaki komunikat pokazuje sie w terminalu. Brak dostepnych srodkow czy
      np. transakcja nie moze byc zrealizowana.

      Gdyby mi nie przyjelo karty odstawilabym zakupy na bok i poszla do bankomatu.
      Jezeli kasjerka nie wyrazilaby zgody zostawilabym zakupy.
      • aluc Re: Problem z kartą płatniczą na kasie 06.02.09, 15:52
        różny się pokazuje, w zależności od tego, czy to błąd łączności czy
        odmowa autoryzacji przez bank czy informacja, że karta jest
        zastrzeżona - to wszystko ma się potem na wydruku

        generalnie dość wydumany problem - jak akurat zdarza mi się dać
        kartę, która jest pusta z tych lub innych powodów, to podaję inną i
        z głowy

        a co sobie kasjerki między sobą gadają, to naprawdę mnie nie
        interesuje
    • lola211 Re: Problem z kartą płatniczą na kasie 06.02.09, 16:10
      > Zastanawiam się co bym zrobiła z wózkiem pełnym zakupów gdyby mi
      karty płatnicz
      > ej na kasie nie przyjęto.

      Ja mam zawsze przy sobie i karte i gotowke i dzieki temu nie jawi mi
      sie taka sytuacja jako problem.No i jakos nigdy mi sie nie zdarzylo,
      by transakcja nie mogla byc za pomoca karty uregulowana.
      • azile.oli Re: Problem z kartą płatniczą na kasie 06.02.09, 16:31
        Ja płacę zawsze gotówką, kartę mam przy sobie na wszelki wypadek,
        gdyby mi zabrakło kasy. Ale pamiętam, jak raz przed świętami mąz
        pojechał po coś do marketu i wrócił po czterech godzinach wściekły.
        Terminale były tak przeciążone, że co chwila nie można było
        zrealizować transakcji, więc najpierw kilkakrotne próby, potem już
        pyskówki, w końcu zostawione w kolejce wyładowane wózki , a ludzie w
        ogromnych kolejkach do dwóch bankomatów. Na szarym końcu kolejki do
        kasy mój mąż, który gotówkę miał, ale przed nim stało z 15 wózków
        no i oczywiście ten z pierwszego wózka zdążył już zakupy na taśmę
        wyładować.
        Różne cuda się zdarzają, aczkolwiek kasjerki komentować nie powinny,
        tak naprawdę jednak komentarze, czasem głupie, zdarzają się
        wszędzie. Taka już ludzka natura.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja