chipsi
06.02.09, 15:31
Wczoraj na zakupach w markecie byłam swiadkiem nieprzyjemnej sutuacji na kasie. Pewien mezczyzna płacił kartą. Karta została odrzucona. Facet odparł że to niemożliwe, kasjerka oczywiście chciała zapłaty. Facet zapłacił gotówką (pozyczył od bodajze znajomej). Gdy odszedł kasjerki zaczeły go komentowac ze jest bezczelny, ze na pewno baba mu wybiera kase z konta a on głupa udaje itp.
Normalnie mnie zamurowało. Owszem, mogła to być wina klienta czy jego karty. Sama jednak niedawno byłam w takiej sytuacji, musiałam płacić gotówką (i też pozyczać, dobrze że było od kogo). Zaraz po odejściu od kasy wypłaciłam gotówke w bankomacie, wiec to jednak wina sklepu.
Zastanawiam się co bym zrobiła z wózkiem pełnym zakupów gdyby mi karty płatniczej na kasie nie przyjęto. W sklepie z góry zakładają że trafili na oszusta. Wrrrr.