Pomocy!!! 29 stopni w pokoju

08.02.09, 17:31
Nie ma czym oddychac. Teściowa tak pali że mamy 29 stopni i
tłumaczy ,że musi byc tak ciepło bo mały śpi odkryty (ma 17mies).Jak
wietrzymy to robi awantury, że mamy zamknąc okno bo małemu będzie
zimno.
Siedze nic nie robie i się poce- tego nie idze wytrzymac.A do niej
nic nie dociera.
Bezsilna
    • izabeladrozd Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 17:35
      moze wez tesciowa na wizyte do lekarza moze jak lekarz powie ze za cieplo to
      troche odposci
      • kominiek Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 11:02
        No co? Martwi się o dziecko. A widzę, że to Tobie przeszkadza to ciepło a nie
        dziecku.
        • annika.h dziecku też przeszkadza 10.02.09, 12:37
          a efekty takiego podduszania objawią już wkrótce. Zastanawiam się ,skąd w
          niektórych babach przekonanie, że małemu dziecku jest zimno,sama siedzi
          rozebrana,dziecko zawija w bety.I często nie ma znaczenia czy odbywa się to w
          lecie czy w zimie-bety muszą być i jeszcze czapa na głowie.Przykład:południe
          Grecji,żar leje się z nieba a koleżanka wychodzi na plażę z dzieckiem w sweterku
          i czapie ,bo dziecko się przecież nie rusza,więc musi mu być zimno. Ona sama co
          prawda też się nie rusza,bo leży plackiem na plaży i pot z niej spływa ,ale
          żadne rozsądne argumenty do niej nie docierają.Najlepszy sposób na amatorkę
          tropików to zabrać ją do lekarza, może on wytłumaczy.
          • sikorka68 Re: dziecku też przeszkadza 10.02.09, 18:07
            To znam lepszy numer. Zima, ale ładna pogoda. Dziecko śpi w wózku, otulone,
            aczkolwiek wózek stoi pod domem. Oburzona sąsiadka, że dziecku jest zimno.
            Argument: w-g niej co innego jak wózek jeździ, a co innego, jak stoi. Oczywiście
            w drugim przypadku dziecku jest zimno.
            Ale "wyrodna" matka.
    • mruwa9 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 17:39
      a zakrecic zaworow kaloryferow nie mozna?
    • alex_78_2006 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 17:39
      kup przynajmniej nawilżacz tyle możesz zrobić skoro do teściowej nic nie trafiasmile
      • karolina413 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 17:42
        Zaworu niestety nie moge zakręcic.
        Aaaa i mały wpypija w nocy ok. 1,5 litra wody i budzi się po 10 razy
        a ja chodzę codzienne na 6 rano do pracy i naprawde jestem
        wykończona.
        • jjjaaagggnnnaaa Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 11.02.09, 07:37
          kurna to dziecko jest wreszcie Twoje czy Twojej teściowej??
      • dorek3 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 12.02.09, 10:20
        To wyjdzie sauna.
        Masakryczna temperatura. Ja bym nie wytrzymała ani chwili.
    • fossetta Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 18:44
      To czyje to dziecko, Twoje czy teściowej?
      Wybacz, może skoro nie chce Ciebie słuchać niech Twój mąż z nią
      porozmawia.
      Mały się odkrywa, bo sam reguluje sobie ciepłotę ciała. Zresztą nic
      dziwnego, przy takiej temperaturze.

      > Siedze nic nie robie i się poce- tego nie idze wytrzymac

      To zrób coś!! Dla dobra Twojego dziecka!! Optymalna temp.w pokoju
      dziecka to ok.20 stopni..
    • krolowanocy Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 18:47
      albo przekonaj teściową żeby tyle nie paliła, albo się wyprowadźcie i
      mieszkajcie sami
      gorąco i rzadkie wietrzenie = najlepsze warunki do chorowania
    • lilka69 Re: nie wierze w te 29 stopni 08.02.09, 18:53
      bo przy 25-26 jest juz goraco! mam zawsze w domu 22,5 zeby nie bylo ,ze jakos
      celowo oszczedzam na ogrzewaniu.wolalabym nawet wyzsza temp. ale wiem , ze to
      wcale nie jest dobre dla organizmu wiec utrzymuje te 22,5.

      a 29? no nie wierze!
    • deodyma Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 18:53
      o matko...
      u mnie w domu raz tylko bylo jakies 26 stopni i od tamtego czasu przykrecam
      kaloryfery, bo nie szlo wytrzymac w chalupie.
      teraz mam w domu jakies 20 stopni i nie ma chyba dnia, zebym nie miala w domu
      pootwieranych, czy tez pouchylanych okien. zreszta tak bylo zawsze.
      moje dziecie ma 15 msc i nie choruje. od czasu do czasu zlapie katar i to wszystko.
      w sypialni, gdzie spimy z dzieckiem, mamy w nocy 18-19 stopni, dziecko nie chce
      nam spac pod koldra i spi jedynie przykryte kocem.
    • mamaigiiemilki Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 21:20
      współczuję; moja teściowa też tak ma, ale ja na szczęście z nią nie mieszkamsmile
      ja u siebie mam ok. 20st. i wietrzę ze dwa/trzy razy dziennie; w takiej temperaturze jak u was to chyba bym padławink
      i niestety, takie przegrzewanie na wpływ na dziecko- choroby...
    • male_a_cieszy Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 21:41
      Wez moze tesciowa do pediatry niech jej wytlumaczy, lub moze tesciowa chodzi do
      jakiegos lekarza któremu ufa i wtedy mozna sprobwac pogadac z tym lekarzem zeby
      uswiadomil tesciowej ze krzywde dziecku robi. My w mieszkaniu mamy jakies
      20-21st, a w sypialni jakies 18-19. Mala dotychczas miala trzy razy katar i raz
      zlapala trzydniowke - ma 15 miesiecy. A jak to nic nie da to po prostu otwierac
      okna i wietrzyc niezwazajac na jej protesty.
    • a_gurk Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 22:23
      U mnie jest 12-13, a jak grzejemy cały dzień (i płacę potem
      straaaaaszliwe rachunki za prąd, więc czynię to b.rzadko), to
      litościwie dobija do 16-17. Chciałabym się tak wygrzewać, bo lubię
      ciepło.
      • kasiak37 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 08.02.09, 22:35
        Sorry A-gurk ale 12-13??U mnie w domu bylo 9 zima w straszliwe mrozy przy
        zupelnie zakreconym ogrzewaniu przez ponad 2 tygodnie wiec wybacz ale nie wierze
        ze grzejesz i masz 12-13.
        • ciociacesia ja wierze 09.02.09, 00:38
          u mnie było zimą po 10 stopni. zylismy i mielismy sie dobrze tylko straaasznie
          nie chciało sie nam rano z cieplutkich łozek wstawac. potem sie wyjechało na
          studia, mieszkało w blokach z kaloryferami - jak mam mniej niz 20 stopni zaczyna
          mi leciec z nosa smile
          • a_gurk Re: ja wierze 09.02.09, 01:00
            Toteż mi leci.I dzieciom też. Tylko mąż śmiga w podkoszulku (jak już
            jest 14 stopni)i dziwi sie, że ja w trzech swetrach marznę. Do
            niedowiarków- polecam pomieszkanie w 110- letnim budownictwie
            brytyjskim z systemem grzewczym opartym o bojler elektryczny na oko
            30-letni. Nie wspomnę o 10 cm szparze pod drzwiami wejściowymi
            (pojedynczymi) do mieszkania, bo są takie przepisy p/poż,
            wywietrznikach w postaci kominków, nieszczelnych plastikowych oknach
            i absulutnym niedogrzaniu sasiednich lokali ze wzgledu na
            oszczędności. Kamienica jest zabytkowa, więc jakiekolwiek
            docieplenie zewnętrzne odpada, a o wewnęrzne agencja wynajmująca
            mieszkania się nie martwi. Sprawa nie tylko nas dotyczy. Ubiegła
            zima była cieplejsza, porzednia też, toteż problem w takiej skali
            nie istniał.
            W przyszłym roku, mam nadzieję, zamieszkamy w nieco nowocześniejszym
            i lepiej zaizolowanym gmachu.
        • janana Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 12:06
          Przecież pisze, że jak grzeje to ma 16-17!
        • asia8325 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 13:13
          To zapraszam do mnie. Mieszkanie w kamienicy, piece elektryczne na II taryfę,
          więc grzejemy właściwie tylko w nocy. Jeśli wyjeżdżamy i przez jedną noc pieców
          się nie włączy, to przy temperaturze na dworze w okolicy 0, w mieszkaniu jest
          11-12 stopni. Przy regularnym grzaniu i temperaturze ujemnej, w mieszkaniu po
          południu jest ok.15 stopni. Raz, w czasie odwilży udało nam się dogrzać pokój do 18!
        • samson.miodek Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 21:18
          Tez w to nie wierze, bo jak mi pic siadl i temp. spadla do 12.5
          stopni to nie szlo wytrzymac w domu.Rece zmarzniete, nos zimny.
          Temp w domu w ciagu dnia jakies 19-20 stopni.NA noc spada do 18 -
          lepiej sie spi.Lubie ciepelko, ale 29 to lekka przesada.
    • deela Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 09.02.09, 00:25
      instrukcje obslugi okna mamy ci napisac? nie osmieszaj sie
    • monis250 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 09.02.09, 08:58
      Powiedz, że kategoryczne zalecenie pediatry jest takie, że w
      sypialni malucha nie może być wiecej niż 20 stopni.
    • kowalikm Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 09.02.09, 13:17
      To nie jest normalne...

      Jak dziewczyny pisały- sama raczej jej nie przekonasz. Pokaż może jakiś artykuł
      z netu pod którym podpisał się dr, albo niech pogada z jakimkolwiek zaufanym.
      Przecież dziecko to też człowiek. Rzeczywiście dopiero co urodzony maluszek musi
      mieć warunki specjalne - co nie znaczy przegrzewane pomieszczenia. 17 mcy to już
      chodzący brzdąc, który się rusza i dodatkowo rozgrzewa.

      Ja jestem ciepłolubna i temp. 22,5 - 23 to komfortowa temp. w salonie, gdzie
      mamy kominek i gdzie często siedząc bez ruchu oglądam TV. Gdzie indziej
      wystarcza 20-21.
      Śpię z małym w jednym pokoju i od pewnego czasu mam w nocy temperaturę ustawioną
      na 19,5 stopnia. Wchodząc do pomieszczenia rzeczywiście odczuwa się chłód, ale
      jak śpimy jest komfortowo. Młody często się odkrywa co mnie mnie martwi, ale
      świadczy o tym, że zimno mu raczej nie jest. Śpimy w bawełniany piżamkach. Ja w
      t-shercie.

      Wszystkim, którzy wymieniają lub będą wymieniać instalację grzewczą lub są w
      stanie zainwestować polecam elektroniczne zawory. Można ustawić temp. za dnia i
      temp. w nocy np. po 23 19 stopni a w ciągu dnia 22. Przy okazji jest to blokada
      przed dzieckiem jeśli jest w trybie "auto".
      Co do temperatury 12-14 to raczej warunki te nie są normalne. Z tego co pamiętam
      (ostatnio nawet mieliśmy w pracy dyskusję na ten temat) pracownik może odmówić
      wykonywania pracy jeśli temperatura w pomieszczeniu spada poniżej 16 stopni. 13
      stopni to min. dla ciężkiej pracy fizycznej. Nadmienię, że w nieogrzewanym
      garażu kiedy są temp bliskie zeru to mamy 11.

      29 stopni...- Polecam wybrać się teściowej w lutym na wczasy do ciepłego kraju -
      może jej się odechce...wink
    • an_ni Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 09.02.09, 13:28
      to sie wyprowadz
    • yoko.ono Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 09.02.09, 14:28
      ale to chyba jakiś żart
      stoisz z boku jak sierota i nic nie jestes w stanie zrobic
      teściowa urządza tropic a ty na forum szukasz rozwiazania?
      teściowa jest chora to moża leczyc
      znam przypadek z opowiesci jak to mamusia dziecko w sierpniu w
      welniana czapke zapakowala
      na pytanie lekarki czy aby wszystko z nia w porzadku
      odpowiedziala tylko cieniutkim glosikiem
      ze mamusia jej kazala
      total jakis
      • to_wlasnie_cala_ja Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 09.02.09, 15:38
        podpisuje się pod yoko.ono
        dojrzej do roli matki i walcz o to zeby dziecku było dobrze, a nie ze nie wiesz
        jak tesciowej powiedzieć. ona pewnie chce jak najlepiej dla dziecka tylko
        niestety nie wie co jest najlepsze- jej to trzeba powiedzieć o definitywnie
        zakończyć wędzenie dziecka
        29 stopni nie wierze masakra
    • osa551 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 09.02.09, 16:11
      Jedyne co ci mogę poradzić to otworzyć okno i zacząć szukać sobie nowego lokum.
      Na forum nikt Twojej teściowej prze przemówi do rozumu.
    • jurek.powiatowy Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 10:58
      Racjonalnie wytłumaczyć. Ewentualnie poprosić znajomego lekarza, aby to kochanej
      mamusi wyjaśnił.
    • sikorka68 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 12:08
      A nie możesz przykręcić kaloryferów i niech pali ile chce. Poza tym wietrzyć
      trzeba, więc przestałabym się martwić i robiłabym swoje. Niech krzyczy a ty nie
      reaguj- najprościej chyba.
      • elle444 ubierz siebie i dziecko w kąpielówki ... 10.02.09, 13:37
        może dotrze...
    • madame_charmante Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 12:14
      Może teściowa ma słabe krążenie ? Takim osobom jest wiecznie zimno,
      niezależnie od temperatury zewnętrznej (wiem, bo wlasnie tak mam ).
      Może udaloby ci sie jej wytlumaczyć, ze to JEJ jest zimno, a nie
      dziecku i wam? dzieci zwykle mają bardzo dobre krążenie wink
    • doras2 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 13:11
      Kochana,napal w piecu ile wlezie ,każ teściowej ubrać kożuch i posadź ją koło
      tego aha, nie pozwól otworzyć okna....
      Wiem co to znaczy moja teściowa też taka była,wylądowałam z córką w szpitalu,bo
      bakteria która się u niej pojawiła pod wpływem ciepła,ba gorąca tak się
      rozwinęła,że jeszcze trochę i byłoby bardzo źle.Dopiero jak teściową lekarz
      ochrzanił,poszła po rozum do głowy.Zawsze w takich momentach mam przed oczami
      film "Dr Ewa".
    • lubie_gazete Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 13:14
      Niestety,ale to Ty jesteś na łasce u teściowej a nie ona,musisz się dostosować
      do jej rządów albo wyprowadzić.
      Nawet na zadupiu nie brakuje kawalerek do wynajęcia.
      A poza tym skoro wychodzisz z domu o 6.00 do pracy to zdaje się,że ta dobra
      kobieta wtedy zostaje z Twoim małym w domu? Zgadza się?
      • mrowkencja Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 19:11
        Jeśli mieszkasz u teściowej to ona jest u siebie i ona decyduje jak grzać. Ja
        mam w mieszkaniu 24-25 stopni zawsze jak jestem w domu bo inaczej marznę. U
        teściów jest ok 21 stopni i zawsze jak przyjeżdżam z wizytą biorę dodatkowy
        sweterek, a nie robię im wyrzuty że zimno. Są u siebie.

        Ad meritum:
        Może jej jest zimno w 22 stopniach - i tak jak odczuwa tak grzeje "dla dziecka"?
        Może ma problemy z krążeniem?

        Dziecko jednak jest ruchliwym stworkiem i nie odczuwać temperatury tak jak
        starsza osoba siedząc np, przed TV.

        Spróbuj skręcić kaloryfer (nawet te stare żeliwne się skręca) i przede wszystkim
        porozmawiaj z teściową - zapytaj o zdrowie!
        Jeśli jest w porządku - może stopniowo zmniejszać ogrzewanie? Nie zaraz do 22
        ale np.25? Tobie ulży i nikt nie zmarznie. A i łatwiej się będzie przyzwyczaić.
        • wj_2000 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 21:08
          mrowkencja napisała
          > mam w mieszkaniu 24-25 stopni zawsze jak jestem w domu bo inaczej
          > marznę

          Dobrze prawisz! Jak się robi 23 to zaczynam marznąć. Jak się robi 26, to trochę
          mi zaczyna być gorąco. Cały czas jestem prawie "rozebrany do rosołu". I to lubię.

          Inna sprawa, że latem, na działce, nawet przy 16-tu stopniach, chodzę w krótkich
          spodenkach i jakiejś podkoszulce i TEŻ jest mi ciepło. W Warszawie przy 22
          odkręcam kaloryfery.
          • in_di_ra Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 22:10
            Nie napisała, że kaloryfery ma na maksa tylko, że teściowa pali, co oznacza
            piece. U mnie w domu jeszcze niedawno były zwykłe piece kaflowe i ni cholery nie
            da się w nich regulować temperatury. A żeby rano temperatura była znośna to
            wieczorem trzeba porządnie napalić i wtedy rzeczywiście jest gorąco.
            Jedyny sposób to otwierać okna...
        • sikorka68 Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 10.02.09, 23:39
          mrowkencja napisała:

          > Jeśli mieszkasz u teściowej to ona jest u siebie i ona decyduje jak grzać.

          Masz rację, ale w pokojach, które oni zajmują, to oni decydują, czy skręcić
          kaloryfery, albo czy, kiedy i na jak długo otwierać okna.
    • 0-gramma Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 11.02.09, 00:05
      A czyje to dziecko, teściowej?
      --------------------
      Grafolog - Grafologia - Analiza pisma - badania kryminalistyczne pisma ręcznego i dokumentów.
      Badanie aulentyczności pisma, podpisów, paraf. Grafolog - analiza pisama ręcznego, maszynowego, wydruków komputerowych.
      Psychografolog - analiza psychologiczna pisama ręcznego.
    • o90 banalnie proste rozwiazanie 11.02.09, 07:54
      wyprowadzic sie od tesciowej i zaczac zycie jak dorosly czlowiek
      na swoim
      • monis250 Re: banalnie proste rozwiazanie 11.02.09, 08:28
        o90 napisał:

        > wyprowadzic sie od tesciowej i zaczac zycie jak dorosly czlowiek
        > na swoim

        Owszem to najlepsze rozwiązanie, ale mam wrażenie, że osoby które o
        nim piszą nie zdają sobie sprawy z tego, że nie każdy może sobie na
        to pozwolić. Pisać łatwo, ale pewnie nie jest to dla autorki postu
        takie "banalnie proste rozwiązanie". Gdyby tak było pewnie dawno by
        to już zrobiła.
    • bzzzzzzzzz Re: Pomocy!!! 29 stopni w pokoju 11.02.09, 08:35
      Najlepiej nie mieszkać z teściową tongue_out
Pełna wersja