czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/trudno?

08.02.09, 23:07
mam na myśli takie pozytywne wyróżnianie się - dziecko jest np. bardzo
uzdolnione,utalentowane albo wyróżnia się wyjątkową urodą. będzie lubiane i
będzie mieć łatwiej w kontaktach z innymi czy wprost przeciwnie- będzie budzić
zazdrość i niechęć, będzie się do niego podchodzić z dystansem i dużo rzeczy
utrudniać?
    • demonii.larua Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 08.02.09, 23:11
      Zależy jakich ludzi(dzieci i dorosłych) będzie miało wokół siebie i od tego
      jakie samo będzie w stosunku do innych smile
    • minerallna Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 08.02.09, 23:17
      Może pomóc, jeśli dziecię nie będzie miało przy tych zaletach jakiegoś wyjątkowo
      paskudnego charakteru.
      • kali_pso Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 08.02.09, 23:27


        ..a nawet jak będzie miało, to pewnie efekt aureoli zadziała.
        Ładnym wybacza się więcej i przypisuje cechy, których nie mająwinkP
    • figrut Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 08.02.09, 23:35
      Różnie to bywa. Takie dziecko wciąż jest pod presją. Oczekuje się od niego, że
      zawsze będzie się wyróżniać, zawsze będzie najlepsze w dziedzinie w której
      zawsze było bardzo dobre. W starszym wieku dziecko wpada w własne sidła, czyli
      za wszelką cenę próbuje wciąż być najlepsze, gdyż uważa, że jeśli w czymś się
      opuści, to zawód dla wszystkich będzie zbyt duży. Radość z sukcesów jest
      mniejsza, niż strach przed tym, że czemuś się nie podoła.
      To od tej złej strony, gdyż są i dobre np. łatwość nauki bez ślęczenia nad
      książkami.
      To tylko moja opinia na przykładzie mojej córki.
      • verdana Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 08.02.09, 23:38
        Mam syna, ktory zdecydowanie wyróznia się wyjątkową urodą. Ani mu to
        pomaga, ani przeszkadza. Przeszkadza nie sama uroda, ale myslenie o
        niej...
    • 18_lipcowa1 Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 08.02.09, 23:38
      nolus napisała:

      > mam na myśli takie pozytywne wyróżnianie się - dziecko jest np.
      bardzo
      > uzdolnione,utalentowane albo wyróżnia się wyjątkową urodą


      zalezy jak sie owo dziecko bedzie rowniez do innych zachowywac
    • mama_frania Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 09.02.09, 09:10
      Z tego co miałam okazję obserwować nie będzie łatwiej, rówieśnicy nie lubią
      wyróżniających się, będą dokuczać.
      W dorosłym życiu też wyróżniającym się jest trudniej- bardzo szybko są
      etykietkowani- niekoniecznie pozytywnie.
      • kali_pso Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 09.02.09, 09:32


        W dorosłym życiu też wyróżniającym się jest trudniej- bardzo szybko

        etykietkowani- niekoniecznie pozytywnie


        he.he..jasne- uroda niczego nie ułatwia w życiu, albo taki bystry
        umysł..taaaaaaa
        • mama_frania Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 09.02.09, 09:58
          Ułatwić moze i ulatwi, ale jesli chodzi o kontakty międzyludzkie to już
          niekoniecznie.
    • wieczna-gosia Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 09.02.09, 09:24
      zalezy jak wyjatkowow utalentowane, w czym, jacy koledzy sie trafia- ale z
      obserwacji osobistych wnosze ze w podstawowce bylo krucho. Im dalej tym wiecej
      procentowo spotyka sie ludzi utalentowanych i z pasja i jest latwiej.
    • belinda.0205 Re: czy dzieciom wyrażniającym się jest łatwio/tr 09.02.09, 10:08
      Myślę, że to zależy od wielu czynników, od samej osoby i od jej otoczenia. Mam
      dwóch synów, obaj bardzo dobrze się uczący (bardzo się wyróżniający). Oboje
      pomagają innym w nauce. Tylko w klasie starszego istny "wyścig szczurów" - jedno
      potknięcie i donoszą na siebie (syn zapomniał czegoś napisać z polskiego i pisał
      na parapecie przed lekcją to polecieli do nauczyciela no i dostał uwagę w
      zeszycie, coś nie tak z zachowaniem - powiedzmy jakieś przepychanki - lecą by
      dostał punkty karne - nieraz kłamiąc i dotyczy to nie tylko mojego syna, ale
      więcej tych dzieci jest tak traktowanych przez swoich kolegów, żeby broń Boże
      nie miał lepszych ocen od nich!). Swoją złośliwość tłumaczą jednym - on mnie
      denerwuje, syn pyta się mnie czy nie mógłby gorzej się uczyć, żeby tylko mu nie
      dokuczali. U drugiego syna jest zupełnie inaczej - koledzy są mili, nawzajem się
      wspierają, kryją potknięcia, klasa jest bardzo zgrana. Tak więc nie wiem czy
      uzdolnienia pomagają w tym by być bardziej lubianym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja