Przyszła dziś do mnie prezesowa spółdzielni...

09.02.09, 19:16
...i pyta, czy moja teściowa pracuje jeszcze u komornika - no pracuje - a czy
mogłabym się dowiedzieć, czy państwo X, mieszkający piętro niżej, mają jakieś
długi? nosz... myślę sobie, co to za typ człowieka, że przychodzi do obcej
osoby i prosi o takie rzeczy, jakieś konspiracje.

historia jest taka, że piętro niżej jest zadłużone mieszkanie, które teraz
wynajmują znajomi - dla prezesowej kryminaliści - dla mnie, on pracuje na
pełen etat w sklepie motoryzacyjnym, ona na pół w sklepie 'z oknami' mają
śliczną 2-letnią córeczkę. płacą czynsz, media, i pewnie za wynajem zadłużonej
właścicielce. prezesowa czyha na to mieszkanie, rozbija się o kasę. nie znam
się na tym, ale ona jakaś chora jest. już raz policję na nich nasłała, mieli
rozprawę, nic nie wynikło, mieszkają dalej. czekają w kolejce na mieszkanie
socjalne, na kupno ich nie stać. sąsiadami są super, po prostu normalni
ludzie. wcześniej mieszkała inna rodzina i za sprawą prezesowej musieli się
wyprowadzić, nie znam szczegółów.

i właśnie straciłam dobre zdanie o prezesowej. co za człowiekiem trzeba być,
żeby takie numery robić. powiedziałam na odchodne, że jak się dowiem to się
dowiem, jak nie to nie. ale nawet nie zamierzam dzwonić do teściowej. odpowiem
"że teściowa nie może mi takich informacji udzielać", a może dosadniej? nie
chcę mieć z takimi ludźmi do czynienia.
    • mama-maxa Re: Przyszła dziś do mnie prezesowa spółdzielni.. 09.02.09, 19:19
      ja bym jednak od razu zareagowała dosadniej.
      Nie cierpię takich ludzi, co to im wiecznie mało!
    • 18_lipcowa1 Re: Przyszła dziś do mnie prezesowa spółdzielni.. 09.02.09, 19:20
      ja bym powiedziala dosadniej, albo postraszyla ze zakapuje ja jej
      zwierzchnikom za takie lazenie po domach i szukanie informacji o
      ludziach
      • oli.nek Re: Przyszła dziś do mnie prezesowa spółdzielni.. 09.02.09, 19:51
        wzięła mnie z zaskoczenia. teraz sobie myślę, że powinnam była ją wyprosić.
        • myga Re: Przyszła dziś do mnie prezesowa spółdzielni.. 09.02.09, 20:07
          to sa informacje poufne, tesciowa mogla by miec nawet sprawe karna za zlamanie
          tajemnicy sluzbowej


          • ginny_wolf Re: zona prezesa????:) 09.02.09, 20:26
            a co by było gdyby sam prezes przyszedłsmile
        • ib_k OT 09.02.09, 20:27
          olinek twoja sygnatura lepsza od upiorów czajki!
          • oli.nek Re: OT 10.02.09, 12:39
            biorę to za komplement smile
    • burza4 Re: Przyszła dziś do mnie prezesowa spółdzielni.. 10.02.09, 11:36
      olinek, prezesowa działa bezprawnie, i trzeba ją było spuścić na
      drzewo.

      jednak w tym może być drugie dno - ktoś to mieszkanie zadłużył, nie
      dziwię się, że społdzielnia chce je odzyskać. Płacenie za biezące
      media to nie wszystko, długi jednego lokatora obciążają innych
      spółdzielców. Babka zgarnia kasę za wynajem, a najwidoczniej
      zadlużenia nie spłaca.

      Ludzie mogą być miłymi sąsiadami, jednak co to ma do rzeczy, ze nie
      mają jak sobie czegoś kupić? spółdzielnia ma dbać o majątek
      społdzielni a nie czyjeś interesy
    • mamamonika Re: Przyszła dziś do mnie prezesowa spółdzielni.. 10.02.09, 11:50
      Ale - moment - skoro właściciel zadłużonego mieszkania je wynajmuje,
      to ma przychody i powinien spłacać zadłużenie, a skoro przychody są
      nielegalne, to można na WŁAŚCICIELA nasłać US albo z nim porozmawiac
      o takiej ewentualności. Nie rozumiem dlaczego pani prezes czepia się
      najemców a nie formalnego właściciela. Jakieś to dla mnie niejasne.
      • oli.nek Re: Przyszła dziś do mnie prezesowa spółdzielni.. 10.02.09, 12:39
        no właśnie, pierwsza rzecz to ścigać właściciela mieszkania. skoro wynajmuje to
        znaczy, że istnieje, a nie próbować zgnoić wynajmujących.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja