ręce mi opadają...

10.02.09, 19:13
Mam kochaną babcię i naprawde to cudowna osoba..nie mniej jak przyjeżdża do
nas cały czas mowi co mamy robić i jak sad Doprowadza mnie to do szału..mojego
męża tez sad
Co chwile "daj mu biszkopta.. moze daj mu cyca" ..daj mu to daj mu
tamto..Biorę garnek mowi " nie bierz tego weź ten drugi".. Do męża tez co
jakis czas." dlaczego robisz to tak .. ja zawsze robię tak- tak bedzie lepiej"
"co tak mało zjadłeś - bedziesz zaraz głodny"..
Byliśmy u ciociu( babcia tez była też) i co chwila mi mowi weź sobie jajka ,
weź sobie kurczaka, weź sałatkę.. mówię nie dziekuję.. "no weź o bedziesz głodna.
kupilismy tv i powiesiliśmy na ścianie.. babcia na to "ze lepiej na nóżce, ze
na ścianie nie ładnie" Mówie babciu my tak wolimy. Ona nadal to samo.
Kiedyś jak przychodziła do mnie to chowała mi czajnik bezprzewodowy- bo za
drogo wychodzi i wyciągała czajnik na gaz sad wyjmowała jakąś ceratke na stół i
zakrywała go, chowając moją tkaną chustę.. - bo to nie praktyczne sad
Ja wiem, że może wam sie wydawać ze to bzdury... bo i tak jest..ale to sie
dzieje cały czas- jest bardzo męczące..nie chce zwracać uwagi, aby nie
urazić.. i jakoś to znoszę.. ale mój mąż chodzi wqu..

Starsznie mnie to męczy.. ma ktoś receptę na takie zachowanie.. sad


https://suwaczki.maluchy.pl/li-17938.png
    • mearuless Re: ręce mi opadają... 10.02.09, 19:20
      usmiechnij sie i pocaluj babcie w czolosmile
      i pomysl ze kiedys ci tego zabrakniesmile
    • hrabina_murzyna Re: ręce mi opadają... 10.02.09, 19:24
      Historyjka rodzinnasmile Mama moja: weż córeńko jeszcze surówki sobie
      dołóż, przyniosę ci króliczku poduszkę, przykryj się żabciu bo
      zmarzniesz itp.
      Ja: mamusiu ja wiem, że mnie kochasz, ale przesadzasz
      mama: jak będziesz miała dzieci to zrozumiesz

      Mama pojechala do babci (swojej mamy):
      babcia: masz poduszkę będzie Ci wygodniej, córcia odpocznij trochę,
      no jak ty chodzisz serdak załóż itp.
      mama wkurzona: MAMO zajmij się sobą, chyba wiem co mi potrzebne!

      Mama dzwoni do mnie i żali się na babcięsmile Ja:widzisz mamuniu jak
      będziesz miała swoje dzieci to zrozumieszbig_grin
      Śmiejemy się wyborniebig_grin
      • mearuless o to to:) 10.02.09, 19:26

        moja mama jak wraca od babci to tez narzeka ze tamta ja ciagle strofujesmile
        a jak wpada do mnie to robi to samosmile
        wiec takie juz jest zyciesmile i tego sier nie zmieni trzeba d tego podejsc z
        dystanesm i odrobina uśmiechusmile
        • hellious Re: o to to:) 10.02.09, 19:30
          Ty sie ciesz ze babcia taka kochana, bo ja niestety musze do konca remontu mieszkac u mojej i mam jej powyzej uszu... Wszystko, absolutnie wszystko co z wiazane z nami jej nieziemsko przeszkadza. Cos czuje ze jak sie z tad wyprowadzimy, moja noga dluuugo tu nie postanie.
        • hrabina_murzyna Re: o to to:) 10.02.09, 19:35
          A jakże, albo przed chwilą: ja już nie wiem co z tą babcią,
          posprzątałam jej, przełożyłam te talerze z dołu na wyższą półkę,bo
          tak wygodniej, no i popatrz już babcia przekłada. Ja: A chciałabyś,
          abym ja tobie talerze przestawiała? Mama: a czemu nie, skoro lepiej
          by było, ale wiesz tą dracenę to mi źle postawiliście, ona slońca
          mieć nie będzie. Ja: przestawiłaś? mama: no a jak? jasne, że
          przestawiłam.
          ja do babci: babciu czemu talerze przestawiasz?
          babcia: bo to moje talerze, ale mama to źle tą dracenę postawiła,
          ona powinna tam pod balkonem staćsmile
          Oszaleć idziebig_grin
      • insomnia0 normalnie jak u mnie :) 10.02.09, 20:24
        to mnie pociesyłaś smile ze nie tylko ja mam "przegwizdane"... wink
        przed chwilką zakrywamy kratke wentylacyjną- zalecenie administratora- maż
        zakrywa takimi bąbelkami jak z kopert bąbelkowych.. na co babcia" czym ty
        zakrywasz!! weź ponczoche albo rajstope." Babciu musi być szczelnie..babcia"
        aha.. ee ja tam zawsze pończochą" wink
        Wszystko wie najlepiej..a wnuka z kupą trzymała na kolanach chyba z godzinkę bo
        nie poczuła!1 wink ja poczułam po godzinie= ale wtedy "pachniało" juz w całym
        pokoju.. hihih

        Dzieki dziewczyny..
    • burza4 Re: ręce mi opadają... 10.02.09, 19:34
      Podejdź. Weź ją za ręce, popatrz głęboko w oczy i spokojnie, acz
      bardzo dobitnie powiedz "babciu, strasznie cię kocham, ale jestem
      już duża i wiem czego mi trzeba". Pomóc raczej nie pomoże, to we
      krwi tkwi i się uaktywnia z wiekiem. Gadanie puszczaj mimo uszu
      (można się znieczulić), praktyki domowe uktóć. Ceraty bym nie
      zniosła!!!!

      moja córka tak czasem patrzy na mnie z politowaniem - jak jej o
      czapce przypominam, albo kiedy jej każę zrobić kolację, a wtedy
      obronnym tonem mówię "no co, ja to mam w zakresie obowiązków!!!!"
      • alicja.sunshine Re: ręce mi opadają... 10.02.09, 19:42
        "ale to Twój tron!!"
        • insomnia0 Re: ręce mi opadają... 10.02.09, 20:17
          moja babcia nie rozumie tej reklamywink moze tylko udaje.. hihiihiih
    • n_at Re: ręce mi opadają... 10.02.09, 21:36
      Też mam taka babcię, ale wiem, że na niej zawsze mogę polegać,
      zawsze była przy mnie i czasami wolę ugryść się w język niż jej coś
      powiedzieć. Wiem że chce dobrze, choć nie zawsze podzielam jej
      zdanie i wydaje mie się że się wtraca, ale to moja babcia która nie
      nie będzie wiecznie żyła i mogę potem tego żałować...
    • wilma1970 Re: ręce mi opadają... 10.02.09, 23:14
      Teksty mojej babci:
      -Weź ty się ubierz porządnie, zdejm te dresy. Twój mąż to profesur! Bo se
      ładniejszą znajdzie.
      A tym to mnie dobija:
      - Ty to sprytna jesteś z tymi dziećmi! Tyle ich masz! Ktoś się tobą zajmie, nie
      to, co mną - jedno umarło i tylko twoja matka mi (sic!) została.
      W ŻADNYM momencie życia jej doświadczenie i rady nie przystały do mojego. Ona
      mnie "wychowywała" tzn żywiła, a jest nam do siebie tak daleko.
    • kingapp Re: ręce mi opadają... 11.02.09, 00:00
      Obawiam się, że za wiele nie zdziałasz... Mam podobnie. Niedawno babcia stwierdziła, że powinnam "se pokoje obielić, bo wstyd, jak ksiądz po kolędzie przyjdzie" (odcienie niebieskiego i fioletu). A kiedyś przyniosła mi... chleb, mówiąc: "Ja wiem, że wam ciężko (tzn. że kredyt spłacamy), ale czarnego chleba jeść nie musicie, ja wam będę codziennie dawać białe pieczywo". Zbaraniałam. A chodziło o to, że w szafce mieliśmy razowca smile Aż boję się pomyśleć, co by było, jakbym powiedziała, że nie słodzimy napojów... wink

      Chyba musisz się z tym pogodzić i nie zwracać uwagi. Albo pokiwać głową i robić swoje. Powodzenia smile
      • to.ja.kas Re: ręce mi opadają... 11.02.09, 10:13
        Cała moja babunia.
        Swoją troską zamęczy na śmierć. Ale kiedy płacze z radości jak widzi
        mnie i Młodą to wiem, że pozwolę jej się zamęczać. A niech ma.
        Nie wyobrażam sobie jak jej nie będzie.
        • insomnia0 Re: ręce mi opadają... 11.02.09, 12:19
          Wiem... dziewczyny wiem.. ale czemu tak robią?? czemu uważają, ze najlepiej
          bedzie tak jak ona mysli.. tym samym uwaza ze wszyscy dookoła nic nie potrafią??
          Dzis mnie instruowała jak karmic małego..
          • insomnia0 Re: ręce mi opadają... 11.02.09, 12:20
            ale błąd
            • mamaemmy Re: ręce mi opadają... 11.02.09, 18:49
              ale ja ci zazdroszcze!
              Zamieniłabym sie chętnie,bo moja babcia nie zyje ..sad((
              A tez była cięzka czasem w obyciu,ale co ja bym dała,żeby wróciły te dni,kiedy
              zyła..
              • 1beata31 Re: ręce mi opadają... 12.02.09, 08:05
                mamy chyba wspólną babcię ale ja to lubię bo mam to 2 razy w
                roku.Ale wiesz co pomyślałam? że będziemy takie same na starość.
    • spacey1 Re: ręce mi opadają... 12.02.09, 09:11
      Powtórzę się za koleżankami - łezka mi się woku zakręciła, jak sobie
      wyobraziłam, że moja babcia tak by mi sie krzątała po domu i dogadywała...
      Niestety, zmarła, kiedy miałam 15 lat. Wychowała mnie właściwie ona, nie matka.
      Dziś miałaby 89 lat sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja