Jak wybić z głowy taką nominację?!

12.02.09, 22:46
Cześć Dziewczyny!
Piszę do Was w bardzo ważnej sprawie dla mnie. Jest mi ciężko i nie wiem co mam robić!
Trzy dni temu moja b.dobra koleżanka urodziła prześliczną córkę. Malutka jest piękna!
Zawsze traktowałam A. jak młodszą siostrę, zawsze umiałyśmy się śmiać z tego samego i uwielbiałyśmy swoje towarzystwo!
Wczoraj mi powiedziała że chrzestną dla małej ma być jej siostra!
Po prostu szok!
Przecież ona przez tyle lat jej tak nienawidziła z powodu jakieś afery, w której owa siostra oskarżyła ojca o molestowanie i dobrowolnie zamieszkała w d.dziecka.
Pamiętam jak na korytarzu siostrę albo omijała albo ignorowała (chodziłyśmy do jednej szkoły, ona 1 czy 2 klasy wyżej). Z całego serca miała do niej żal i jej nieznosiła.
Stosunki się załagodziły, siostra wyjechała do U.K, no a pomysł na to aby była chrzestną wymyśliła matka A., no a że A. bardzo mamy słucha...ma tak być.
Chodzi o to że mała nie będzie miała przy sobie m.chrzestnej (siostra planuje stału pobyt za granicą), chrzestna będzie dla niej kimś obcym, widywanym raz na pół roku, a wyobraźcie sobie ważniejsze wydażenia w życiu dziecka!
Siostra A. nie nadaje się na chrzestną, bo A: Nie doceni tego, B: Nie zrobi nic w tym kierunku (aby uczestniczyć w życiu małej),C:Nie zasługuje.
Jak mam powiedzieć koleżance co czuję?!
Nie chcę żeby wyglądało jakbym ja się poczuwała odpowiednia do tej roli, nie chcę żeby pomyślała że się wpycham w rolę m. chrzestnej.
Martwi mnie ta sytuacja i smuci, naprawdę...
Chcę czegoś cudownego dla tego dziecka, pokochałam je z całego serca!
Proszę o słabe cięgi, i tak czuję się kiepsko z tymi myślami.
Thx wielkie za wysłuchanie-wyczytanie!
    • bri Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 22:50
      A bycie chrzestną to jest jedyny sposób, żeby być sprawcą czegoś
      cudownego w życiu znajomego dziecka?
      • gabrielle76 Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 22:55
        Myślę ze nie powinnas nic mówic na ten temat to w końcu siostra Twójej
        przyjaciółki, jest wązniejsza od Cioebie. A Ty nioe musisz byc chrzestną tego
        dziecka żeby je kochac i dbac o nie, prawda??
        • starapokrzywa Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:10
          Właśnie o to mi chodzi!
          Tą chrzestną wcale nie muszę być i nie chcę się o to upominać!Wiem, że będę starała się o mój udział w życiu małej.
          Chodzi o to że siostra A. nie nadaje się na chrzestną i jest to wybór, chyba mało przemyślany.
          Nie wiem jak postąpić.
          Będę cicho a potem swoje "..a nie mówiłam", będę mogła sobie wsadzić..., bo będzie za późno sad
          • bri Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:38
            Nie rozumiem nadal w czym problem. Jeśli ciocia zawiedzie to
            będziesz mogła zająć jej miejsce, nawet jeśli formalnie nie będziesz
            chrzestną, nie? Szczerze powiedziawszy nie znam osoby, w której
            życiu chrzestny miałby jakieś szczególne miejsce - poza przypadkami,
            kiedy był to właśnie ktoś z najbliższej rodziny, czyli "rodzona"
            ciotka lub wujek.
    • aandzia43 Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:02
      A co z molestowaniem siostry przez ojca? Wyssała to sobie z palca i
      tak lekkim truchtem i ochoczo udała się do bidula. Upierdliwa,
      kłamliwa gó...ara czy jedyna sprawiedliwa w zakłamanej rodzince? Tak
      tylko z ciekawości pytam, bo zaczyna się interesująco.
      • starapokrzywa Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:07
        A. jest osobą bardzo szczerą- NIGDY nie złapałam jej na kłamstwie, z resztą jest to osoba która kłamstwa nie potrzebuje.
        Szczegułów tej histori nie znam i nie wnikałam bo nie bardzo mnie interesowała. Po prostu mi ją tak nakreśliła jak ja Wam.
        Nie wiem teraz kto kłamał kto mówił prawdę. Wiem tylko ze ojca zwolnili z pracy, a na policji miał się meldować co tydzień.
        Tyle.
        Swoją drogą chyba nie zrozumiałam, którą gów..miałaś na myśli uncertain
        • croyance Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:11
          Ale co ona moze wiedziec, skoro JEJ ojciec najwyrazniej nie
          molestowal?
          • starapokrzywa Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:14
            jak dla mnie jest już dość późno i mój zapłon nie skumał aluzji...możesz mi wyjaśnić co przez to chciałaś powiedzieć?
            • croyance Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:28
              O Jezu, pytam, co prawdomownosc Twojej kolezanki ma tu do rzeczy,
              skoro ojciec mogl molestowac tylko siostre, ergo Twoja kolezanka nie
              musi klamac, zeby szczerze twierdzic, ze nic sie nie dzialo.
        • aandzia43 Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:13
          Zastanawiałam się głosno, czy siostra twojej A. to nieznośna,
          fantazjująca, sprawaijąca problemy wychowawcze dziewczyna (wielu
          nazwałoby takie dziecko właśnie kłamliwą gó...rą), czy po prostu
          zdeterminowana, walcząca o swoje ofiara molestowania seksualnego. Bo
          uderzyło mnie to, że dziewczyna z własnej woli poszła do domu
          dizecka. Musiała być mocno zdeterminowana. Co może świadczyć o tym,
          że nie oskarżała tatusia bezpodstawnie.
          • starapokrzywa Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:18
            Pamiętam, że A. opowiadała mi że jej siostra sprawia wielkie problemy rodzicom, gdyż chciała wiecej swobody (nocne wypady, picie itd.) na co oni się nie godzili. Wiem też że było wiele różnych sytuacji z których jasno mogę powiedzieć: była upierdliwą gów..arą. Stąd moje myśli że chciała się po prostu wyrwać z domu...ale czy dobrze myślę...nie wiem!
            • aandzia43 Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:23
              Hmmm... a w Domu Dziecka miała tej swobody i nocnych wyjść więcej?
              Coś mi tu nie gra po prostu. Żeby chcieć się tam dostać trzeba mieć
              ważny powód, albo być niespełna rozumu.
              • starapokrzywa Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:29
                właśnie tak mi to sugerowała A., siostra chciała zrobić wszytko aby tym rodzicom uprzychszć(nie wiem czy dobrze napisałam) życie!
                Eh kurde dziwna ta sytuacja...uncertain
                • aandzia43 Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:35
                  A co robi teraz jej siostra? "Wyszła na ludzi", jak jej się powodzi,
                  czym się zajmuje?
                • makurokurosek Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:41
                  znałam kilka osób z izby dziecka i wiesz jakoś żadne tam nie biegło z rozkoszą.
                  Dla mnie bardziej prawdopodobne od złośliwego zachowania g.wniary jest to, że
                  sytuacja w tym domu do normalnych nie należała.
                  Czas leczy rany, uczy pogodzenia sie z sytuacją nie wtrącaj sie do relacji
                  ludzi, o których jak widać nic nie wiesz.
                  Jeżeli koniecznie musisz zająć sie jakimś dzieckiem to może udaj sie do domu
                  dziecka, może dzięki temu zrozumiesz że to nie jest raj dla rozpieszczonych
                  g.wniaży.
    • mamalilki Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:19
      Nienawidzila siostry bo nic nie zrozumiala i miala zal. Teraz widać rozumie
      wiecej i ona i matka, ktora pewnie stara sie wynagrodzic krzywde. Rozumiem ze to
      przyjaciółka ale czasem nie zostaje sie chrzestna dziecka najblizszej
      przyjaciolki i zadna tragedia to nie jest. A jak uznasz ze mala ma za malo
      opieki to pomagaj przyjaciolce - proste.
      • mamalilki Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:22
        Wyrwac się z domu do domu dziecka?! Ile ona miala lat jak tam trafila?
        • starapokrzywa Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:26
          ok. 16-17.
    • rudy_wyjec Łopatką n/t 12.02.09, 23:20
      • deela Re: Łopatką n/t 12.02.09, 23:22
        ????
        wybija sie klinem chyba smile
        • aandzia43 Re: Łopatką n/t 12.02.09, 23:24
          Nie, kijem. A jak nie kijem go, to pałąwink
          • rudy_wyjec Re: Łopatką n/t 12.02.09, 23:26
            Pała w piaskownicy? Eeeee, obstaję przy łopatce jednak wink
            • deela Re: Łopatką n/t 12.02.09, 23:41
              a czemu w piaskownicy :o
    • gacusia1 A co ciebie to obchodzi? 12.02.09, 23:47
      No przeciez to nie twoja siostra ani twoje dziecko????
      • modrooczka Re: A co ciebie to obchodzi? 12.02.09, 23:49
        Ale jest zazdrosna, nie rozumiesz? Zazdrość ludzka rzecz, ale trzeba sobie z nia
        radzić.
    • dorianne.gray Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:52
      Powiedz przyjaciółce, że Twoim zdaniem jej siostra się na chrzestną
      nie nadaje, a Ty jesteś idealną kandydatką - jestem przekonana, że
      problem sam się rozwiąże i nie będziesz sobie musiała tym więcej
      głowy zawracać, biedaczko.
    • deodyma Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 12.02.09, 23:58
      mysle, ze matce Twojej kolezanki nie chodzi to to, zeby m.chrzestna
      byla na miejscu, tylko o kase.
      nie wiem, moze sie myle, ale odnosze wrazenie, ze wedlug niej to nie
      jest istotne, czy m.chrzestna bedzie uczestniczyla w zyciu dziecka,
      czy nie.
      grunt, ze jest za granica i sypnie od czasu do czasu kasa.
      tu moze tylko i wylacznie o kase chodzic. a jesli Twoja kolezanka
      jest az tak bardzo matce swojej posluszna, to ja nie wiem, co Ty
      mozesz w oglole zdzialac...
      • makurokurosek Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 00:18
        a nie sądzisz, że może chodzić o poczucie winy wobec molestowanej przez ojca
        córki, no chyba ze dla ciebie tak jak i dla autorki wątku również jest rzeczą
        normalną, że rozpieszczone g_wniary wybierają dom dziecka niż dom rodzinny
    • emigrantka34 Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 00:05
      Musisz olac sytuacje. Nic jej nie mowic. Nie masz roszczenia o bycie chrzestna,
      wolny wybor matki/ojca i doopsko zbite.
      Mialam podobna sytuacje.
      Przyjaciolka powiedziala (nie mnie), ze woli miec bogatego chrzestnego z UK, niz
      biednego z Polandu.
      Jej wybor.
    • fajka7 Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 00:09
      Nie do konca rozumiem dlaczego czujesz sie uprawniona do oceny i to
      takiej ostrej, siostry tej dziewczyny. "Nie nadaje sie" "Nie
      zasluguje" - za kogo Ty sie uwazasz??

      Nie do konca rozumiem dlaczego uwazasz sie za przyjaciolke, a nie ma
      w Tobie tolerancji i szacunku dla jej wyborow, nawet gdyby mialy byc
      zle - a to miara przyjazni.

      Nie do konca rozumiem dlaczego wobec swojej rzekomo przyjaciolki nie
      potrafisz byc szczera i powiedziec "Sluchaj, zalezy mi na Tobie,
      wiec powiem Ci, ze sadze, ze to nie jest dobry pomysl, ale
      oczywiscie zrobisz jak uwazasz, pamietaj, ze mozesz na mnie liczyc,
      gdyby pojawily sie problemy"- mniej wiecej taka jest rola przyjaciol.

      Nie do konca rozumiem dlaczego tak Ci zalezy na odebraniu
      dziewczynie byc moze jedynej szansy na zblizenie sie do wlasnej
      siostry. Bo argumenty "przeciez kiedys jej tak nienawidzila", to o
      kant potluc, skoro sama piszesz potem, ze stosunki sie zalagodzily.
      Tak Cie boli, ze moze sie okazac, ze nawiaze z siostra blizsza
      relacje?

      Dlaczego piszesz w czasie przeszlym o Waszym ukladzie?
      "Zawsze traktowałam A. jak młodszą siostrę, zawsze umiałyśmy się
      śmiać z tego sa
      > mego i uwielbiałyśmy swoje towarzystwo!"
      To znaczy, ze co? Ze teraz to sie wszystko zmieni, bo sie prawdziwa
      siostra pojawia na horyzoncie?
      Nie radzisz sobie z zagrozeniem utraty wylacznosci na przyjaciolke,
      ktora prawodpodobnie jakos tam sobie podporzadkowywalas i tyle.
      Argument, ze dziecko nie bedzie mialo przy sobie matki chrzestnej
      jest grubymi nicmi szyty. Nie kupuje tego.
    • fantasmagorii Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 00:29
      Gdybyś nie napisała o tym molestowaniu, ucieczce do domu dziecka, to
      bym napisała: widocznie, jednak, się kochają, są sobie bliskie.
      Ale napisałaś. więc napiszę: jeżeli nie znasz prawdy, a nie znasz -
      nie wtrącaj się i trzymaj język za zębami.
      Wobec tego nie możesz napisać, ze nie zasługuje, że nie poczuje, nie
      doceni. Nie znasz jej.
      Jesteś jej b.dobrą koleżanką i lubisz jej dziecko. fajnie smile A wybór
      matki chrzestnej pozostaw jej i uszanuj jej decyzję.
      Tak szczerze: nie rozumiem, co Cię smuci... mnie bardziej smuciłoby,
      gdybym miała b.dobrą koleżankę, o siostrze której wiedziałabym, że
      molestował ją ich wspólny ojciec. oj tak, to by mnie smuciło.
    • figrut Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 01:15
      Nic nie stoi na przeszkodzie, abyś to Ty w życiu dziecka była nie oficjalną
      chrzestną. Siostra może do chrztu trzymać, a Ty możesz przejąć obowiązki
      chrzestnej, jeśli tamta się nie sprawdzi.
      • oli.nek Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 07:29
        co komu do jemu jak jemu do komu nic. nie twoje dziecko i już. co ci do tego
        kogo bierze sobie dziewczyna za chrzestnych.
    • kali_pso Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 08:13


      chrzestna będzie dla niej kimś obcym, widywanym raz na
      > pół roku, a wyobraźcie sobie ważniejsze wydażenia w życiu dziecka!


      No wyobrażam sobie, takie rzeczy, straszne nie?winkP
      Czy Ty aby nie przeceniasz roli chrzestnej w życiu dziecka?
      Nie wiem, może dla A. to nie ma aż takiego znaczenia jak dla Ciebie,
      czy dziecko będzie miało kontakt czesty z chrzestna czy sporadyczny?
      Za to niewatpliwie ma znaczenie sam fakt wzięcia siostry, rzekomej
      czarnej owcy na chrzestną- może A ma poczucie winy, może z wiekiem
      doszła do wniosku, że siostra nie była taka zła, może gdzieś
      zakiełkowało podejrzenie, że powody dla wyprowadzki jednak jakieś
      były?
      Ta niechęć do siostry w czasie nauki szkolnej może zwyczajnie brała
      się z uwagi na rozbicie rodziny, może A bała się, że rodzina się
      rozpadnie przez działania siostry?


      Nie wiem, dziwne wydaje mi się takie zaangażowanie w życie cudzego
      dziecka, piszesz, że chcesz czegos cudownego dla małej- brzmi to
      tak, jakby A miała zamiar córkę unieszczęsliwić wyborem chrzestnej-
      chytasz absurd tej sytuacji?wink
      Moim zdaniem, jeśli Ci to nie daje spokoju, w czasie rozmowy możesz
      zapytać A. co skłoniło ja do wyboru siostry, jednak powinnaś jej
      pozostawić decyzję i nie próbować na nia wpływać, bo możesz stracić
      przyjaciółkę.
    • asientos Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 08:14
      Czy jak nie będziesz chrzestną to nie będziesz uczestniczyć w życiu
      małej?
      Moja najlepsza przyjaciółka ma dwie siostry i do głowy mi nie
      przyszło, żebym to ja była chrzestną, mimo że Ona jest chrzestną
      Emilki.
      Nie wiem, czy wybijesz jej to z głowy, nie wiem, czy powinnaś jej
      wybijać.
    • starapokrzywa Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 08:19
      Po pierwsze, nie jestem zazdrosna (rozbawiłaś mnie tym wink), po drugie, mówiłam w
      cz.przeszłym aby zobrazować moje relacje z A., po trzecie siostra pracuje na
      zmywaku, więc o kasie też nie ma mowy, po czwarte- Wy tak naprawdę g_wno wiecie,
      aż żałuję że napisałam ten post uncertain
      Thx!
      • kali_pso Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 08:29


        Wy tak naprawdę g_wno wiecie
        > ,
        > aż żałuję że napisałam ten post uncertain


        he,he..jasne....doszłaś już do wniosku, że sama również g..no wiesz
        o przyjaciółce? Że sama postawiłaś się w jej życiu na jakimś mocno
        niestabilnym, rzekomo wyjątkowym aczkolwiek chyba trochę
        nieuzasadnionym, miejscu? I upadek mocno boli?

        Pokory trochę, kochana..nie zaszkodziwink
      • gryzelda71 Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 08:46
        Od takich przyjaciół uchowaj Boże.
        • mamalilki Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 09:00
          A co Ty chciałaś od nas usłyszeć? To następnym razem się bardziej postaramy...
      • makurokurosek Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 09:01
        Ty wiesz więcej ?, raczej wątpię bo jak widać nie masz bladego pojęcia o tym co
        się dzieje i działo w domu twojej przyjaciółki. Jakim ty byłabyś przykładem
        chrzestnej skoro tak łatwo przyjęłaś i uwierzyłaś w bajeczkę o złej siostrze.
        czego po tobie można byłoby się spodziewać gdyby dziecku działa sie krzywda, czy
        tym razem próbowałabyś dojść prawdy i pomóc osobie potrzebującej czy poszłabyś
        na łatwiznę, tak jak poszłaś wierząc w bajkę o złej siostrze. Tak naprawdę
        to ty jesteś g.wniarą, dla której liczą się pozory bo w głąb sprawy już nie chce
        ci się zaglądać, bo może okazać się że śmierdzi.
        Nie chciałabym mieć za chrzestną tak bezdusznej osoby jaką ty jesteś, nie
        potrafisz ani współczuć ani wczuć sie w rolę drugiej osoby, wierzysz w to co
        tobie jest wygodnie. nie wiem jak można przez tyle lat nawet nie pomyśleć o tym
        że w domu najlepszej koleżanki może być piekło, nie wiem jaką trzeba być
        bezduszną kobietą aby nawet nie przeanalizować powodów ucieczki młodej dziewczyny.
    • 18_lipcowa1 Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 09:13
      jestes chora
      odczep sie od dziewczyny i uszanuj jej wybor
    • lubie_gazete Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 09:15
      uncertain
      Biedna dziewczyna uncertain też stawiam na to,że ten cham (pewnie na zewnątrz
      tzw.idealna rodzinka) ją molestował a ona nie miała nawet wsparcia w
      siostrze,echhh....
      Teraz jednak siostra "dobra" bo pewnie dorobiła się w UK,a do Twojej koleżanki
      doszło to,że jednak była molestowana po tym jak ojciec po raz kolejny się
      zabawiał z innym dzieckiem uncertain
      • blekitny.zamek Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 09:30
        Fajna z Ciebie przyjaciółka,ja mam wrażenie,że jesteś po prostu zazdrosna o jej
        siostrę.
        Ja bym się cieszyła,że moja przyjaciółka poprawia swoje relację,z najbliższą
        jej osobą.
        Pamiętaj,że one zawsze będą siostrami,a przyjaźnie nawet największe,potrafią
        bardzo szybko przestać istnieć.
    • na_pustyni Re: Jak wybić z głowy taką nominację?! 13.02.09, 09:47
      Hej,
      nie czytałam tego, co Ci odpisały dziewczyny, ale moim zdaniem robisz aferę ze
      sprawy, która nie jest sprawą... Jeśli tak bardzo martwisz się i kochasz to
      dziecko, to dla jego dobra się w to nie wcinaj.
      • na_pustyni errata 13.02.09, 09:48
        robisz aferę ze sprawy, która nie jest Twoją sprawą
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja