sanna.i
14.02.09, 09:36
Czy szpitale/oddziały, na których rodziłyście były zabezpieczone? Dziwi mnie
ta sytuacja, bo kiedy ja rodziłam (w szpitalu w W-wie) nikt obcy nie mógł
wchodzić na oddział bez wiedzy położnej,zwłaszcza w nocy. Przed drzwiami był
domofon, na dole ochrona....Jedyne co mnie wpieniło wtedy to fakt,że nawet
mamy nie wchodziły na salę dla noworodków,a jakiś fotograf (za zgodą szpitala
of course) krążył sobie wśród tych dzieci i robił zdjęcia.No,ale pod kontrolą.