przesada z jednej czy brak kultury z drugiej stron

17.02.09, 16:07
pytanie do właścicielek psów - zamykacie je w jakims innym pomieszczeniu gdy
przychodzą goście? j np. nie lubię i boję się niektórych psów i irytują mnie
strasznie, gdy na mnie szczekają, obwąchują albo drepczą gdzieś koło mnie. i
jak uważacie, czy będąc w gościach można poprosić właściciela żeby zamknął
psa albo pomieszczenie,w którym przebywamy z gospodarzem,żeby pies nie miał
tam dostępu? czy taka prośba nie jest zbyt nieuprzejma? a może patrząc na to z
drugiej strony- niekulturalne jest trzymanie zwierzaka przy gościach, którzy
nie lubią albo boją się psów? ja np. miałam kiedyś psa i zawsze kiedy
przychodzili goście zamykałam go w pokoju, bo lubił sobie na nich
poszczekać,powarczeć albo obwąchiwać,co jest irytujące.co sądzicie?
    • jowita771 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 16:12
      Ja bym nie poprosiła o zamknięcie psa, ale znajomych z psami nie odwiedzam
      raczej. Też nie lubię zainteresowania, jakim darzą niektóre psy. Wkurza mnie,
      jak na mnie skaczą, a lizanie jest obrzydliwe.
    • 18_lipcowa1 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 16:12

      > pytanie do właścicielek psów - zamykacie je w jakims innym
      pomieszczeniu gdy
      > przychodzą goście?

      Nie, ale....


      j np. nie lubię i boję się niektórych psów i irytują mnie
      > strasznie, gdy na mnie szczekają, obwąchują albo drepczą gdzieś
      koło mnie. i
      > jak uważacie, czy będąc w gościach można poprosić właściciela
      żeby zamknął
      > psa albo pomieszczenie,w którym przebywamy z gospodarzem,żeby
      pies nie miał
      > tam dostępu?

      moj pies jest malutki i absolutnie niegrozny. Obcych ma w d,,, i
      usmialabym sie gdyby ktos mi kazal zamknac psa ktory jest niewiele
      wiekszy od szczura, a obecnie nie ma prawie zebow.
      Co do wiekszego psa? Mysle ze poswiecilabym czas na tresure, na tyle
      by lezal spokojnie i nie straszyl ludzi.
      Wiele psow oprocz obszczekania gosci olewa. Ale na prosbe-
      zamknelabym.

      Czasem mam ochote poprosic niektore mamy by zamknely swoje dzieci na
      czas mojej wizyty. Mam podobne odczucia do dzieci co Ty do psow.



    • broceliande Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 16:13
      Kiedy przychodzi ktoś nieznajomy albo z dzieckiem, zawsze zamykam.
      Na pewno bym się nie obraziła, gdyby ktoś o to poprosił.
      Trzymanie zwierzaka przy gościach jest normalne, jeśli wszystkim to
      pasuje.
    • nutka07 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 16:39
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=79957039&a=79957039 tu znajdziesz
      troche opinii wink
    • babcia47 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 16:50
      zamykam, bo wiem, ze nie każdy lubi nawet ocieranie się psa i
      zostawianie przez niego kłaków na ubraniu, o zwykłym strachu juz nie
      wspomnę, a mam jednego sporego psa (wilczyca) a drugiego sredniego,
      ale szczekliwego..wypuszczam tylko na wyraźną prośbę goscia
    • olinka20 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 17:01
      Nie zamykam.
      Mój pies wygląda jak przerośnięta maskotka więc groźny nie jest smile
      Poza tym sam z siebie nigdy nie podchodzi do gości.
      I nie gubi sierści więc problem z upaćkanymi ubraniami mam z głowy.
    • madameblanka Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 17:06
      hmmm, zdarza mi sie zamknąć psa jak przychodzi ktoś z małą dzidzią /świętą
      krową/ i to dlatego żeby dzidzia nie zrobiła krzywdy mojemu psu a nie na odwrót.
      Goście myślą że to z troski o nich, he he

      A jak by ktoś powiedział że ot tak nie lubi psow, czy głupiego ocierania -
      gościem w mym domu byłby po raz ostatni. Albo musiał by znosić te straszne
      tortury, jak woli.
    • hellious Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 17:41
      Babci psa zamykam (wlasnego nie posiadam) bo upierdliwy wyjatkowo jest, niewychowany i spokojnie sie nie da przy nim pogadac. Wlazi na fotel zanim gosc zdazy usiasc, pcha sie pod stol ( a bydle spore) rozlewa herbate, wali ogonem po wszystkim... No kultury to nie ma za grosztongue_out
      • bsl Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 17:58
        nie nie zamykam , ale moj pies lubi moich znajomych a znajomi jego smile
    • sanciasancia Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 18:03
      Jak widzimy, że gość się nie czuje komfortowo z psem albo pies z gościem
      (niestety), to psa zamykamy.
    • franczii Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 18:06
      a moj pies szczeka jak sie go zamknie w oddzielnym pomieszczeniu i jest wtedy
      obrazony i bardziej uciazliwy. W sumie to go rozumiem bo mieszkanie jest tez
      jego i to normalne, ze chce wiedziec, kto przychodzi. Nie pozwalam mu na
      spoufalanie sie z goscmi jesli sami nie wyraza na to ochoty. Pilnuje, zeby sie
      nie skakal po ludziach, nie lizal i nie wdrapywal sie na kolana. Jesli ktos by
      sie bardzo bal to bede pilnowac jeszcze bardziej ale uwazam, ze to nietakt
      prosic o zamykanie psa w jego wlasnym domu. Moze gdyby nie dal sie uspokoic i
      nie przestawal szczekac lub warczec na goscia to bym go zamknela ale nigdy sie
      takie zachowanie nie zdarzylo a za krecenie po pokoju przeciez nie zamkne.
      • bsl Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 18:11
        ale jakbym wiedziala ze mam psa z marginesu wink to pewnie bym
        zamykała
        a to ze ma sie takiego psa to wina własciciela po czesci
      • sad-ex Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 18:40
        dokladnie.
        nie pozwolilabym psu skakac po gosciach, raczej tez staralabym sie bojaocemu
        gosciowi zapewnic jakis komfort, ale nie wyobrazam sobie zamykac psa w jego
        wlasnym przeciez domu.

        kiedys moj byly nakrzyczal na mojego psa (byl u mnie z wizyta kilkudniowa), gdy
        ten probowal, jak co rano, wskoczyc do mojego lozka. i tak bym jej (psicy) nie
        pozwolila, ale po pierwsze nie nawrzeszczalabym na nia (skad miala niby
        wiedziec, ze dzis nie moze spac tutaj). wrzask mojego bylego na mojego psa
        bardzo mnie zaskoczyl, no i coz, uznalam to za zwykle chamstwo.
    • dag_dag Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 18:12
      Mimo, że nasza psica niezbyt groźna, to zawsze była zamykana i wypuszczana
      jedynie na prośbę gości. Właściwie inaczej, psica zwykle miała posłanie swoje w
      miejscu, które można było odciąć od reszty domu bramką - taką, jak dla małych
      dzieci. Fajne rozwiązanie, bo pies niby izolowany i niby nie. Na co dzień bramka
      jest otwarta, gdy ktoś przychodził automatycznie się ją zamykało. Spora część
      naszych gości nie miała nic przeciwko temu żeby pies kręcił się, niektórzy
      jednak byli zadowoleni, to duży pies.
      • in-ca Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 18:18
        Nie wyobrażam sobie, żeby mój pies szczekał, czy oblizywał ludzi, przyjaciół,
        którzy nas odwiedzają. Kiedy przychodzą, macha ogonem, nadstawia łeb do
        pogłaskania, po czym kładzie się na posłaniu w przedpokoju i idzie spać, nie
        towarzyszy nam w pokoju, nie mam potrzeby go zamykać.
        • furioza Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 18:40
          z jednej strony-rozumiem niechęć do psów
          z drugiej-w końcu pies jest u siebie, prawda?
          głosuję za pilnowaniem psa gdy ma się gości smile
          • roksanaa22 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 19:00
            Nie zamykam.Jeśli gość mie ma ochoty na bliskie towarzystwo mojego
            psa to odsyłam go na posłanie.
            • siasiunia1 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 20:36
              > Nie zamykam.Jeśli gość mie ma ochoty na bliskie towarzystwo mojego
              > psa to odsyłam go na posłanie.

              gościa???

              tongue_out
    • kol.3 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 19:00
      Sama też możesz na cudzego psa powarczeć albo go obwąchać.
    • mea8 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 19:02
      Psa zamykam przy gosciach, nie kazdy musi lubic zwierzeta. Tym
      bardziej, ze jest duzy. To, ze aniol to inna sprawa. Wyjatkiem sa
      ewidentni psiarzesmile
    • kawka74 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 19:20
      Dobrze, że mam koty wink Same się ewakuują w razie gości.
      Jedyny pies, z jakim mam do czynienia, jest doskonale ułożony i w żadnym razie
      nie musi być nigdzie zamykany.

      Problem w tym wszystkim jest taki, że nawet jeśli grzecznie poprosisz o
      zamknięcie psa w innym pomieszczeniu i gospodarz spełni Twoją prośbę,
      niewychowany pies, taki co to lubi witać gości skacząc po nich,
      najprawdopodobniej tak będzie darł ryja, że z rozmowy nici. Pies dobrze ułożony
      będzie nisko inwazyjny także wtedy, kiedy będzie leżał metr od Twoich stóp.
    • a.nancy Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 19:47
      kwestia wyczucia i złotego środka
      sama staram się wyczaić, kiedy mój pies jest niemile widziany, i wtedy zamykam,
      ale komentarz w stylu "zabierz go ode mnie bo się brzydzę" uznałabym za "lekko"
      nie na miejscu.
      w praktyce: mój pies na początku musi się przywitać z gośćmi i początkowo lekko
      świruje; jeśli za bardzo się narzuca, pytam czy mam go zamknąć ew. sama decyduje
      się na to jeżeli przegina, ale zazwyczaj nie ma takiej potrzeby bo po jakimś
      pies i tak się uspokaja i gdzieś zasypia.
      tak przespał np. imprezę sylwestrowa smile

      BTW,

      > irytują mnie
      > strasznie, gdy (...) drepczą gdzieś koło mnie.

      rozumiem niechęć do szczekania czy lizania, ale irytować się, ze pies CHODZI, to
      zakrawa na fobie smile
    • w_miare_normalna Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 19:49
      Ani bym nie zamknęła w innym pomieszczeniu,ani nie poprosiła o
      to.Uwielbiam zwierzęta.
    • beatrycze123 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 21:31
      Czasem prosiłam, by zabrano ode mnie psa, nie lubię tych zwierząt, prosba
      wywolywała oburzenie lub współczujące potakiwanie, nigdy nie zakończyła się
      wyprowadzeniem psa, co najwyżej odsunięciem go na chwilę. Oczywiście durne
      zwierzę za 2-3 minuty znów chciało mnie lizać, bleeeeeeeeeeee
    • malgra Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 22:13
      psów się boję i na szczęście mam wyrozumiałych znajomych,którzy zamykają swoje
      ukochane psy kiedy przychodzę.
      Ja też wyganiam kota z pokoju jeśli staje się zbyt natarczywy dla osoby,która
      kotów nie lubi.
    • sylwia06_731 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 22:20
      Mam psa.Nigdy go nie zamykam.Wszyscy moi goście lubią zwierzęta.Nie znam
      nikogo,kto by ich nie lubił.Mój pies jest namolny,bo nie potrafiłam go wychować
      ale polasi się i jest spokoj.To wierna psinka.Wzięłam go ze schroniska.
      https://img.userbars.pl/142/28364.jpg
    • dominika8 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 22:46
      mam 2 jamniki, jak wiadomo strasznie jazgotliwe, tym bardziej jak
      się je zamknie. Nie mam znajomych, którzy nie lubią zwierząt ( na
      szczęście). Moje psy, poza krótkim szczekaniem na powitanie, nie
      skaczą, nie liżą. Generalnie zlew. Nie widzę powodu, żeby je
      zamykać. Gdyby ktoś ewidetnie się bał ( choć to mi sobie trudno
      wyobrazić w przypadku tej rasy) to pewno bym zamknęła, ale to
      bardziej z mojej inicjatywy. Na prośbę gościa, dziwnie bym
      zareagowała.
      Z tym dreptaniem to przegięłaś trochę Co Ci przeszkadza, że pies
      chodzi? co ma siedzieć nieruchomo? To tak, jakbym poprosiła
      znajomych, którzy mają rybki, żeby na czas mojej wizyty wynosili z
      pokoju akwarium, bo mnie denerwuje ich pływanie.
      • kkokos Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 18.02.09, 00:03
        > Gdyby ktoś ewidetnie się bał ( choć to mi sobie trudno
        > wyobrazić w przypadku tej rasy)

        he he, moja koleżanka miała takiego dobiegacza, piękny, wysoki blondyn, pięknie
        zarysowane brwi, niebieskie oczy, on ją kwiatkami obrzucał, a inne dziewczyny
        skręcało z zadrości - no ale okazało się, ze facet się śmiertelnie boi jamnika
        swej wybranki smile romans się skończył, zanim się na dobre zaczął...
    • bswm Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 22:53
      Ja mam koty - i zawsze jak przychodzą goście zamykam je w osobnym pokoju, bo
      pomimo, że ja lubię jak się łaszą i wskakują na kolana, moi goście nie muszą i w
      pełni to rozumiem.
      • kkokos Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 23:06
        koty uwielbiam, psów się boję/brzydzę.
        za kotami gospodarzy sama potrafię chodzić, próbując namówić do kontaktu smile

        od psów się na ogół odsuwam
        strasznie nie lubię gospodarzy, którzy widzą, ze się odsuwam, ale psa nie
        odwołają, niech mnie dalej liże po stopach, albo przysuwa przyjacielsko swój
        śmierdzący pysk do mojej twarzy, a co

        a niektórym psom miło z pyska patrzy i aż chce się pogłaskać, więc głaszczę. ale
        po chwili idę umyć ręce, bo być może godzinę wcześniej ten miły w dotyku psi
        tułów turlał się po obs.ranym trawniku, więc źle się czuję siedząc z takimi
        rękami. i tu czasem gospodarze się obrażają - zdarzyło mi się to przynajmniej
        dwa razy.
        • minerallna Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 23:48
          Cytatkkokos napisała: > a niektórym psom miło z pyska patrzy i aż chce się
          pogłaskać, więc głaszczę. al
          > e
          > po chwili idę umyć ręce, bo być może godzinę wcześniej ten miły w dotyku psi
          > tułów turlał się po obs.ranym trawniku, więc źle się czuję siedząc z takimi
          > rękami. i tu czasem gospodarze się obrażają - zdarzyło mi się to przynajmniej
          > dwa razy.


          Tak, właśnie tak!
          Jak to? Myć ręce, po co? Zwierzątko czyste jest! A tu jedzenie na stole i niby
          tymi rękoma po głaskaniu psa mam jeść?
          Widok dłoni głaszczącej psa a zaraz potem tą samą dłonią wyciągającego np:
          kanapki ze wspólnego talerza to świetny sposób na dietę. Bleee.
          A widziałam to kilka razy, dobrze że moja wizyta była pierwszą i ostatnią. I nie
          była to jedna para czy osoba.

          Może psie czy kocie bakterie polepszają potrawy ???sad((
        • jowita771 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 18.02.09, 13:09
          Mogłabym się podpisać pod każdym słowem kkokos, nawet z łażeniem za kotami mam
          tak samosmile
    • gacusia1 Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 17.02.09, 23:46
      Mam koty. Gdybym miala psa i ktos by sie go bal lub po prostu nie
      lubil to zamknelabym psa w piwnicy(tam mialby dobrze). Nie uwazam,ze
      to cos zlego poprosic o zamkniecie psa.
    • figrut Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 18.02.09, 00:28
      Dużo zależy od gości i "gości". Jeśli przyjdzie ktoś u kogo widzę, że strach na
      widok psa go paraliżuje, psa zamykam, a najczęściej zaprowadzam do teściowej.
      Jeśli wpadają "goście" których nie lubię (byliśmy w pobliżu więc wpadliśmy) i
      zawsze komentują po co nam pies w domu, tylko kłaki roznosi, psy to się tylko na
      podwórku trzyma, niepotrzebnie tyle sprzątania sobie funduję itp. to psa nie
      zamykam nigdy.
    • pieskuba Re: przesada z jednej czy brak kultury z drugiej 18.02.09, 10:28
      Przywiązuję garbatego boksera do nogi od kredensu :o) i daję coś
      interesującego do poobgryzania.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja