kocianna
19.02.09, 01:36
Ja jestem zaprawiona w bojach z PKP, ale umawiałam się ostatnio z koleżanką na
wycieczkę. Trasa W-wa - Kraków, więc inaczej niż IC się nijak nie opyla
czasowo. Miałyśmy zabrać dzieci.
Do wycieczki nie doszło, bo:
- żeby się dostać do przedziału należy znaleźć jelenia do wniesienia wózka do
pociągu, oddzielić gondolę w przedsionku, zanieść gondolę z dzieckiem do
przedziału, zostawić, zanieść bagaże, zostawić, złożyć stelaż, wtaszczyć do
przedziału, oddzielić kółka, umieścić całość na półce bagażowej, uciszyć
wyjące dziecko.
- żeby się wydostać z przedziału, należy dokonać tychże czynności.
- nie ma możliwości dyskretnego karmienia piersią (o ile ktoś ma opory albo
współpasażerowie się burzą)
- przewijanie - patrz wątek o przewijaniu
- jeśli IC ma przedział dla rowerów, można zostawić tam wózek przypięty 5-ma
łańcuchami
Dlaczego rowerzyści mają, niepełnosprawni mają, biznesmeni mają, a matki z
dzieckiem ŻADNYCH udogodnień nie mają???