Urlopowe spostrzeżenia

20.02.09, 10:18
Wzięłam sobie dwa dni urlopu ot tak. Chciałam pobyć jeszcze z córką
przed jej wyjazdem z babcią na ferie. No i tak sobie spędzamuy ten
czas razem ( uprzedzam komentarze, teraz woli bajkę niż mnie) ja
piję kawkę, w domu w miarę czysto, spokój, sielanka, wszystko idzie
zgodnie z planem . I tak sobie pomyślałam, że jak np w weekend mamy
z mężem wolne to już takiego spokoju i sielanki nie ma. Pomimo, że
mąż jak ma wolne często wychodzi z młodą np. na sanki , spacery itp.
to jakieś większe zamieszanie jest, bałagan, i wogóle dziecię
bardziej upierdliwe. Zaniepokoiły mnie moje spostrzeżeniasmile Bo to
znaczy, że co wina męża? smile
    • tabakierka2 Re: Urlopowe spostrzeżenia 20.02.09, 10:21
      Faceci zawsze bałaganiąsmile i jużsmile
      A tak w ogóle to strasznie Ci zazdroszczęsad też bym chciała mieć
      urlopuncertain ale jeszcze 4 godziny i mam weekendbig_grin
      • akseinga Re: Urlopowe spostrzeżenia 20.02.09, 10:29
        Wybieram jeszcze zaległy bo niestety ciężko mi wziąć dłuższy urlop.
        Ale dobre i dwa dnismile
    • skoobus Re: Urlopowe spostrzeżenia 20.02.09, 10:28
      A wiesz warte zastanowienia się, bo u nas tak samo jest. I doszłam do wniosku,
      że szczęsliwa jestem jak męża w domu nie ma smile
      • akseinga Re: Urlopowe spostrzeżenia 20.02.09, 10:33
        Idąc dalej w moich przemyśleniach stwierdzam, że tylko jak jesteśmy
        w komplecie to tak jest. Bo np jak zostejemy z mężem sami to też
        cisza i spokój, ale to już chyba normalne smile
      • lilka69 Re: haha skoobus 20.02.09, 10:36
        u mnie jest tak samo.
      • mama-maxa Re: Urlopowe spostrzeżenia 20.02.09, 13:38
        ja to nawet zauwazyła, że ja z młodym idę na zakupy to on jest jak
        aniołek, jak idziemy na plac zabaw to się umawiamy na np. 5 zjazdów
        ze zjeżdżalni i bez histerii opuszczamy plac zabaw, a jak jest z
        nami mąż to jezuuu...gonimy młodego, z palcu to zapomnij żeby iść
        spokojnie, w domu rozpi..., nie wiadomo w co ręce włożyc...

        Fakt to wina mężabig_grin
    • akseinga Re: Urlopowe spostrzeżenia 20.02.09, 10:44
      ej, czyli, że co dobrze nie jest? Może mu walizki wystawićwink
    • jodi20l często jest to wina mężów :D 20.02.09, 10:50
      np. jak ja jestem z dziećmi to pogonię je do sprzątania, są
      najedzone big_grin, w większości czasu grzeczne od 18.30 zaczynamy się
      wyciszać, później wieczorynka, kąpiel, wyrko. najczęściej koło 21
      mam święty spokój. Gdy mój mąż jest w domu to wszystko się rozjeżdża
      wtedy najczęściej dzieci są nieznośne, krzykliwe i w ogóle. Tatuś ma
      ulubioną porę na zabawy głośne z dziećmi po wieczorynce więc moje
      wieczorne rytuały idą w cholerę i dzieci często idą spać po 22. W
      sumie to rozumiem czemu na więcej im pozwala, pracuje po 340 godzin
      w miesiącu i w zasadzie to mało czasu im poświęca i z drugiej strony
      mało kiedy wieczorami jest w domu big_grin
      • alfa36 Re: często jest to wina mężów :D 20.02.09, 12:09
        Ech, mam urlop od poniedzialku i kolo srody mialam go dośc. W net nie zajrzę, bo dziecięcia szkoda, ostatnie 6 tygodni widywalo mnie tylko wieczorami, więc postanowilam być dobrą mamą. Wczoraj już bylo lepiej (chyba się przestawilam na urlopowanie), zaplanowalam sobie popoludnie z dziecięciem a malz oswiadczył, że szkoda zimy i on jeden dzien sobie odpusci w swoim dorabianiu i pobędzie z nami. Z planow nici. Dzis mnie do pracy sciągnięto, ale na krótko. Ja chyba nie umiem wypoczywać ... najlepiej się czuję w pracy... i nawet lepiej wyglądam...
    • aniuta75 Re: Urlopowe spostrzeżenia 20.02.09, 13:12
      U mnie to samo. Jak nie ma mężatego to jakaś taka bardziej zorganizowana jestem,
      czyściej w domu, cud, miód i orzeszki smile. Niech tylko ma dzień wolny to id razu
      burdello bum bum suspicious.
      • tolka11 Re: Urlopowe spostrzeżenia 20.02.09, 13:41
        Na szczęście nie mam mozliwości wzięcia urlopu ot tak. Bo jeszcze by
        mnie nie daj boze podkusiło.
        A potem samotnie wysłuchując bitewnych ryków mojej szrańczy
        marzyłabym o powrocie męża na rodziny łono. Całkiem mozliwe, że
        zastosowałabym terror i ściągnęła go do domu natychmiast.
      • farabella Re: Urlopowe spostrzeżenia 20.02.09, 20:06
        aniuta75 napisała:

        > Niech tylko ma dzień wolny to id razu
        > burdello bum bum suspicious.
        ______________
        No nie wierzę! Normalnie idento!
        Ale numer. To się szczerze mówiac uspokoiłam nieco big_grin
Inne wątki na temat:
Pełna wersja