czy ja jestem jakaś lewa...???

20.02.09, 15:38
No kurcze ...wiosna jakoś tak przyjść nie chce to pomyślałam ze chociaż się
przelecę po sklepach i może jakąś wiosenną kieckę kupię w ramach protestu...
I kurcze poracha na maksa...przeleciałam dwie galerie, przymierzyłam no może
ze 25 kiecek...autentycznie i kurde nie ma co kupić.
Tzn nawet w sumie ładne (ale na kolana nie rzucają) ale jak człowiek założy to
tragedia...jestem niewysoka, normalnie według mnie zbudowana ani gruba ani
chuda i kurde nic nie pasuje...normalnie NIC... ja nie wiem kto to szyje i
projektuje (właściwie wiem chińczyk) ale kurde pojęcie ktoś ma o tym mętne..no
albo ja jakaś lewa jestem...
Właściwie to chyba są dwa sklepy w których jestem się w stanie w miarę ubrać
bez większych schizów ze wyglądam jak ...Jackpot i Esprit ale kurde u nich
teraz przecen nie masad więc chyba muszę czekać aż się wiosna rozwinie...
    • kali_pso Re: czy ja jestem jakaś lewa...??? 20.02.09, 15:43


      jestem niewysoka, normalnie według mnie zbudowana ani gruba ani
      > chuda i kurde nic nie pasuje


      A coś więcej?smile

      Masz wyraźną talię?
      Co z biustem?
      Jak relacja bioder do talii?
      Ramiona?

      Co w tych kieckach nie pasuje?
      Fason? Długość?
      • mrowkojad2 czy ja jestem jakaś lewa...??? 20.02.09, 15:51
        No to kurcze, straszne kurde.

        Poczekaj jeszcze, nie wszystkie sklepy wywieszają od razu całą
        kolekcję, niektóre robią to sukcesywnie.
        • somebody1234 Re: czy ja jestem jakaś lewa...??? 20.02.09, 15:55
          No straszne właśnie hehe...
          No bo wiesz chodzisz po mieście widzisz fajnie ubrane jakieś takie wymuskane
          laseczki i sobie myślisz oho...no może ja sobie coś ekstra sprawie...a tu doopa...smile
          I znowu wyjdzie na to że przechodzę całą wiosnę w dżinach i martenach, potem
          lato w szortach i martenach (sandałach) i tak w kółkosmile
          • kali_pso Re: czy ja jestem jakaś lewa...??? 20.02.09, 15:59

            Nie we wszystkim- fason, kolor- jest nam dobrze.
            Kieruj się potrzebami swojej sylwetki a nie tym, jak wygląda manekin
            w sklepie
            No i się nie poddawajwinkp
          • bweiher Re: czy ja jestem jakaś lewa...??? 20.02.09, 16:00
            No to tak jak ja.Tyle ze mam dosyć duży biust i jak pasuje w cyckach to wór w
            talii.A jak dobiorę w pasie,to nie mieszczą się balony uncertain
            Nie tylko kiece ale i bluzki wszelakie i spodnie(jak w pasie dobre to nogawki za
            szerokie,jak nogawki dobre,to nie zapnę guza.)
            Masz rację.Porażka i to straszliwa!!!!
    • gagunia Re: czy ja jestem jakaś lewa...??? 20.02.09, 15:57
      Nie jestes lewa. W sklepach jest totalne badziewo. Szyte przez
      jakiegoś zezowatego krawca. Ja tez mam problemy z kupieniem
      sukienek, spodni. Jestem szczupła, proporcjonalna (172/60), biust w
      normie, biodra w normie, a jednak zawsze cos nie tak- albo odstaje w
      biodrach, albo za ciasne na górze. Generalnie - ciuchy są byle
      jakiej jakości i byle jak uszyte.
      • mrowkojad2 Re: czy ja jestem jakaś lewa...??? 20.02.09, 16:02
        Z tym się zgodzę, dużo łażę po sklepach, bo lubię ciuchysmile, ale od
        jakiegos czasu kolekcje są tragiczne po prostu. Sporo się trzeba
        nachodzić, żeby kupić coś ładnego i dobrze uszytego. Nie mówię tu o
        rzeczach typu biurowego, bo takowych nie potrzebuję, ale ładnej
        sukienki to fakt, nie widziałam z rok.
        • doral2 Re: czy ja jestem jakaś lewa...??? 20.02.09, 16:13
          masakra z tymi ciuchami, jak w biodrach dobre, to w biuście za małe i odwrotnie.
          kupienie spodni to jest wyczyn stulecia, bo w biodrach dobre, w pasie odstaje na
          pól metra, nogawki zawsze za wąskie, tak jakby wszystkie kobiety miały patyki
          zamiast nóg.
          i zawsze za długie, jedynie marks&spencer szyje w 3 długościach.
          bluzki zawsze za krótkie, tzw. nerkowki i do tego z za wąskimi rękawami.
          masakra uncertain
          czyli też jestem lewa smile
      • setia Re: czy ja jestem jakaś lewa...??? 20.02.09, 16:48
        zgadzam się. i faktycznie kupić dobrą sukienkę to jest duży wyczyn. co a się
        nałaziłam za sukienką jakiś czas temu. chyba ze 100 przymierzyłam. i chyba nie
        jestem nietypowa: 170 cm i 80/60/90. wreszcie kupiłam sukienkę i zaniosłam ją
        do krawcowej - wymagała poprawek na górze.
    • na_pustyni Re: czy ja jestem jakaś lewa...??? 20.02.09, 16:24
      no kurde no tongue_out
Inne wątki na temat:
Pełna wersja