Nasze mamy, jako teściowe....

21.02.09, 13:57
Ponieważ często piszemy tu o tym, jakimi teściowymi są matki naszych
mężów, proponuję dla odmiany przyjrzeć się relacji teściowa- zięć.
U mnie tak - początkowo mąż bardzo lubił moją mamę, później
przyszedł kilkuletni okres, że ledwie ją tolerował (wtrącała się,
prłóbowała nami dyrygować), w końcu mama zmieniła swoją postawę i są
z zięciem w bardzo dobrych układach. Oni się po prostu lubią, mój
mąż chętnie jeździ ze mną do niej, w wielu rzeczach jest pomocny,
spędzamy razem święta. Duża w tym zasługa mojej mamy, bo zupełnie
zmieniła swoje zachowanie względem nas. Chyba też ja tu
popracowałam, bo zawsze stałam murem za mężem. Co najśmieszniejsze,
taka postawa męża wobec własnej matki zaowocowała całkowitym
zerwaniem kontaktów teściowa- synowa. Ale to już nie ten wątek.
    • roksanaa22 Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 21.02.09, 14:01
      Moja mama jest dobrą teściową.Zupełnie się odcina od naszego
      życia,nie wtrąca się,nie narzuca.Ale mój mąż ją ledwo tolerujeuncertain
      Przykro mi ale co zrobię...
      • somebody1234 Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 21.02.09, 15:01
        no moja jest niby miła dla zięcia, ale jak go nie ma często gęsto coś tam na
        jego temat burczy, a i często mi marudzi żebym coś zrobiła bo "on za dużo piwa
        pije" , jak na mój gust to pije tyle co średnio normalny facet czyli wieczorkiem
        od czasu do czasu strzeli piwko, tudzież przy święcie jakimś...ale moja moja
        ogólnie jest trudna...ja się z nią nigdy chyba nie dogadam...ale mieszkamy 400km
        od siebie więc stosunki są poprawne...
    • madame_edith Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 21.02.09, 15:06
      Moja mama jest dla chłopa do rany przyłóż, jak tam jesteśmy rozpieszcza go
      kulinarnie i generalnie sobie i pogadają i się pośmieją. Do tego stopnia, że już
      nie raz mówił, że "żeby nie pani teściowa to bym cholere dawno rzucił". Hmmmm
    • 18_lipcowa1 Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 21.02.09, 15:50
      moi rodzice, zarowno mama jak i tata zawsze lubili moich chlopakow
      a mojego meza wrecz kochaja, po prostu jak syna
    • kali_pso Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 21.02.09, 15:54



      Moja matka jest dobrą teściową dla mojego męża, bo rzadko się widzi
      ze swoim zięciemwink
      Przerabiałam mieszkanie z nią pod jednym dachem- porażka.
      Teraz kiedy widujemy się co tydzień, ale na jeden-dwa dni( z tego
      ona widzi męża raz przez dwie-trzy godziny) miłość kwitniewinkpppp
    • mama-maxa Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 21.02.09, 16:03
      U nas zaczęło sie nieciekawie, długo sie nawet nie tolerowali, ale
      ja to miałam w d... postanowiłam nie stawac ani po jednej ani po
      drugiej stronie. Wkońcu się samo rozwiązało, teraz się lubią (!).
      Moja mama ma taki ciepły stosunek do mojego M., może dlatego, że mój
      tata wcześnie zmarł i wychowywała mnie sama, to jakoś zawsze
      brakowało mężczyzny w domu. I tak tez sobie myslę, że te początkowe
      nieporozumienia wynikły z tego, że moja mama po 21 latach musiała
      się przyzwyczaić od początku do tego, że jednak jakiś facet w naszej
      rodzinie jest. Teraz mój M. odwiedza moją mamę, pogadają, posmieją
      się - póki co jest ok!
    • fajka7 Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 21.02.09, 19:18
      Moja mama przybrala postawe wspierania mojego meza, czasami nawet
      moim kosztem, ale tak naprawde wszystko gra, bo w ogole nie wchodza
      sobie w droge, sa wylacznie mili i bez uwag. Sprawe zapewne ulatwia
      fakt, ze widuja sie kilka razy w roku.
    • agatracz1978 Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 21.02.09, 21:47
      Moi mają super układy. Często się spotykamy a mój mąż nie ma problemów sam
      jechać do moich rodziców. Gada sobie czasem, że mamuśka jest nadopiekuńcza, ale
      nigdy nie mieli problemów z dogadywaniem się. Był nawet czas, że na święta czy
      inne imprezy siedziała w kuchni i robiła to co smakuje mojemu mężusiowi. Ale to
      ogólnie faja kobieta jest, z synową też ma rewelacyjny kontakt. Mój mąż też
      super facet, więc chyba mają ułatwione zadaniesmile
    • kingapp Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 21.02.09, 22:38
      Generalnie dobrze się dogadują, ale wiem, że czasem mama działa mężowi na nerwy. Głównie przez to, że jest strasznie pedantyczna, a mąż z tych, co to zdarza im się zapomnieć, że mieszkaniem brudnych skarpetek jest kosz na bieliznę wink
      Bardziej był na nią cięty przed naszym ślubem. To był czas, kiedy nijak nie mogłam się z mamą dogadać, bo miałyśmy odmienne zdanie niemal na każdy temat, a M. brał moją stronę smile
      Od kiedy mam dzieci, relacje ja-mama zmieniły się bardzo na korzyść , a i mąż chwali teściową. Tym bardziej, że widzi się z nią częściej niż z własną mamą (ale to już inna historia).
    • w_miare_normalna Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 22.02.09, 00:51
      Mój K. z moją mamy nie mogą na siebie patrzeć.
    • ik_ecc Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 22.02.09, 03:32
      U mnie sielanka, lubia sie, matka mu gotuje, on jej wbija jakies
      gwozdzie.
      • pelzaczkowa Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 22.02.09, 13:05
        Moj sie lepiej rozumie z moja mama niz ja. wink
        Dzieki temu, ze czasem mi przetlumaczy, ze mama nie chciala nic
        zlego powiedziec i "rozbiera" jej postepowanie na czynniki pierwsze
        to okazuje sie, ze faktycznie patrzac obiektywnie zbyt emocjonalnie
        do tego podeszlam i relacje oczyszczaja sie.

        Ziec-katalizator pomiedzy toksyczna relacja matka-corka.
        Pozdrowionka!
        • guderianka Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 22.02.09, 13:08
          Oboje są introwertykami z dystansem-zatem dogadują się dobrze. Jest
          między nimi nić sympatii i wzajemny szacunek własnej prywatnej
          przestrzeni. Na dzień dzisiejszy-mój M lepiej żyje i częściej się
          widzi z teściową niż z własną matką
          No i moja mama spełnia jeszcze jeden warunek idealnej teściowej-
          mieszka kilkadziesiąt km od nas wink
        • mamamira Re: Nasze mamy, jako teściowe.... 22.02.09, 13:08
          Mój maż ma lepsze kontakty z moja mama jak z własna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja