dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie dba?

23.02.09, 11:13
nie chodzi mi o to, zeby farbowac wlosy(dobre strzyzenie wystarczy),
robic makijaz i tipsy( przepraszam tipsiary ale nie podoba mi sie
to).

nie chodzi o to aby ubrania byly drogie ale LADNIE zestawione,
podkreslajace sylwetke a nie calosc jak bura masa ubran.

emamy-dbacie o siebie? dla wlasnego samopoczucia a nie nawet dla
innych(wlaczajac meza)?
    • asiaiwona_1 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:16
      tak, staram się wyglądać ładnie/modnie, tak, żeby się sobie podobać.
    • pati9.78 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:22
      Ja bardzo o siebie dbam, fryzjer, kosmetyczka,dobry makijaż, ładne
      ubrania podkreślające zalety i tuszujące wady sylwetki itd.Wtedy po
      prostu świetnie się czuję. W moim otoczeniu nie znam żadnej kobiety
      zaniedbanej, a wogóle to uważam że w Polsce to jeszcze kobiety o
      siebie dbają , w porównaniu np z Niemkami.
      • tabakierka2 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:23
        Ja też odnoszę wrażenie, że wcale nie jest tak źle z Polkami.
        • asiaiwona_1 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:27
          Ogólnie nie jest źle, faktycznie. Ale mam w prayc taką jedną
          dziewczynę, która non stop chodzi w przetłuszczonych włosach. Jest
          otyła i rozumiem, że może ciężko jej znaleźć odpwiednie ciuchy, no
          ale jak można chodzić w spodniach , z których wystają majciochy.
          Trzeba po prostu zrezygnowac z biodrówek na rzecz wyższych spodni.
          Poza tym ma za obcisłe błuzki i staniki - oj fourm lobbystek miałoby
          pole do popisu jeśli chodiz o biustonosz wink
          • asia_i_p Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 15:02
            Nie wiem, ile wam płacą w pracy, ale rezygnacja z biodrówek na rzecz
            wyższych spodni jest czasochłonna albo/i kosztowna.
            Nie cierpię biodrówek, bo nie jestem szczupła i mi się z nich
            brzuch i boki wylewają, i dlatego dobrze wiem, jak ciężko jest
            zdobyć niebiodrówki - w zasadzie wszystkie tańsze sklepy odpadają,
            jeśli chodzi o dżinsy. Podejrzewam, że biodrówki łatwiej się szyje -
            nie trzeba rozstrzygać dylematu stosunku talia-biodra. Przeglądam
            Allegro, widzę swój rozmiar i diabli mnie biorą, bo to biodrówki i
            rurki. No litości, biodrówki rurki na 42? Jak również urocze
            bluzeczki obowiązkowo marszczone n a d biustem (jakbym i tak nie
            miała dużego) i praktyczna niemożność dostania bluzki koszulowej,
            która byłaby na 42, ale mieściła biust o obwodzie 106 (muszę nosić
            44, a one w każdym innym wymiarze są za duże - garsonki ani spodnium
            też już nie kupię, bo rozmiary góry i dołu różne).
            Naprawdę, powyżej rozmiaru 38 nie jest łatwo.
            • morgen_stern Asia_i_p 23.02.09, 15:31
              Zajrzyj tu:

              kobieceksztalty.blox.pl/html
              • asia_i_p Re: Asia_i_p 23.02.09, 16:26
                Dzięki!!!!!
    • drinkit Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:26
      Spotkałam taka kobietę, która uważa ze dbanie o siebie, a raczej poprawianie urody (makijaż, biżuteria, itp.) jest poniżające, bo przecież liczy się wyłącznie wnętrze i nie warto stanowić seksualny obiekt pożądania.
      • tabakierka2 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:29
        drinkit napisała:

        bo przecież liczy się wyłącznie
        > wnętrze i nie warto stanowić seksualny obiekt pożądania.

        oj...
        Niestety ani makijaż ani strój sam w sobie jej nie zapewni, że
        takowy obiekt stanowić będziewink
        Może trezba jej to uświadomić?smile
      • net79 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:29
        po przeczytaniu samego tytułu wątku chciałam napisać...
        ... bo ma w doopie swoją powierzchowność, ale Tobie chodzi o styl... no wiesz to
        co może dla ciebie być ładnym zestawieniem, da mnie może być szmirą i na odwrót,
        oby włosy i pazury były czyste, piety starte, ciało pachnące, ciuchy wyprasowane
        i już można powiedzieć, że się o siebie dbasmile
    • czarnataka Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:28
      Tak, dbam o siebie i uczę tego Małą. Nie ma nic gorszego niż
      zaniedbana kobieta..

      Moja mam ma znajomą.Mają dużo pieniędzy: domek pod Wawą, 2
      samochody, ich 19-o letnia córka ma drogie ciuchy, chodzi na jakieś
      dodatkowe, drogie kursy.Pani X wykłada na uczelni.Wygląda
      tragicznie. Tłuste włosy, ubrania przepocone..A w lato pokazuje
      wszystkim swe stópki: paznokcie z grzybem, i popękane pięty...A jej
      córeczka taka sama. One po prostu śmierdzą-można nie miec gustu itp.
      Ale żeby kobieta się nie myła i schludnie nie ubrała to dla mnie już
      jakaś paranojauncertain
      Żal mi jej męża-bo naprawdę fajny facet. I mieszkać z taką babą-
      fuuj.Już raz prosił moja mamę, żeby jej zwróciła uwagę..
      • ally Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:53
        > Tak, dbam o siebie i uczę tego Małą. Nie ma nic gorszego niż
        > zaniedbana kobieta..

        chyba mało wiesz o życiu
        • czarnataka Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:59
          Oj baaardzo dużo wiem o życiu.
          • ally Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:06
            nie pogrążaj się
            • czarnataka hahahaha n/t 23.02.09, 12:09

      • pitahaya1 Jest:) 23.02.09, 11:59
        czarnataka napisała:

        Nie ma nic gorszego niż
        > zaniedbana kobieta..

        Zaniedbany mężczyzna.
        Wstałyście lewą nogą? smile) Strasznie krytyczne jesteście względem siebie i innych kobietsmile)
        • czarnataka Re: Jest:) 23.02.09, 12:03
          Facetów to ja nawet nie biorę pod uwagę.
      • kropkacom Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:10
        > Nie ma nic gorszego niż
        > zaniedbana kobieta..

        Gorsza jest wredna i zawistna baba.
        • czarnataka Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 13:01
          Wolałabym być wredna niż zaniedbana;P
          • pitahaya1 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 13:24
            Ciekawe co na to otoczeniesmile)

            A mówiąc poważnie, wolę zaniedbane kobiety niż zaniedbanych fecetów.
            I powiem Ci, że patrząc na niektórych rówieśników mojego męża, zastanawiam się, czy oni luster nie mają.

            Kobieta zawsze musi stać na baczność, uśmiechnięta, wypoczęta, z makijażem na twarzy. Bez cellitisu i zmarszczeksmile

            A facet? No weź...żonaty, około 40-tki, koszmar z ulicy Wiązów. Oczywiście, nie każdysmile))Mojemy też latka lecą ale facet stara się dbać o siebie.
          • kropkacom Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 17:48
            > Wolałabym być wredna niż zaniedbana;P

            No cóż ...
            • doral2 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 18:55
              lilka po raz kolejny chce nam dać do zrozumienia, że stać ja na fryzjera,
              kosmetyczkę, manikiurzystkę i modne ciuchy.

              a jak kogoś na to nie stać, to jest wieśniarą i niech spada na drzewo.

              lilka, poprawiło ci się samopoczucie??
              myślę, że miałabyś jeszcze lepsze, gdybyś podawała ile kasy co miesiąc na to
              wydajesz, żeby nam udowodnić naszą miałkość i wieśniactwo.

              aż dziw, że się tu lipcowa nie ujawniła ze swoim nowobogactwem.
              ale to pewnie kwestia czasu.
          • croyance Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 22:26
            Mnie nie przeszkadzaja zaniedbani ludzie, ale wredni tak.
    • deodyma Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:32
      dbam o siebie, jak najbardziej:smile
      chodzi tylko o to, ze mam podobac sie sobie i mam czuc sie swietnie
      w swojej skorze, wiec w zasadzie guzik obchodzi mnie to, co powie
      otoczenia.
      kobieta rownie dobrze moze wygladac jak lalka, ale znajdzie sie
      czasem osoba, ktora i tak ja skrytykujesmile



      mój suwaczek
      • mama-zuza Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:52
        Dbam o siebie...i to nie po to by sie innym podobac tylko dla siebie!
        jak mam przetluszczone wlosy to najnormalniej w swiecie zle sie
        czuje.Codziennie makijaż przed wyjsciem z domu-delikatny
        (tusz,podklad,róz),bez niego nie wyjde...Mam obsesje na punkcie
        malowania rzes-kiedy mam niepomalowane to sie czyuje jak bym oczu
        nie miala wink
        Razi mnie u innych kobiet ewidentne zaniedbanie...
        • pati9.78 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:03
          Ja mam podobnie, nie wyobrażam sobie mieć przetłuszczone włosy(co w
          moim przypadku powoduje konieczność codziennego ich mycia), no i też
          mam obsesję na punkcie tuszu do rzęs. A tak z ciekawości, jakiego
          tuszu obecnie używasz? Ja ostatnio odkryłam rewelacyjny od Max
          Factor "false lash effect", to ten ich najnowszy. A wogóle to
          mogłabym otworzyć sklep z tuszami do rzęs.
          • gryzelda71 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:08
            pati9.78 napisała:
            Ja ostatnio odkryłam rewelacyjny od Max
            > Factor "false lash effect", to ten ich najnowszy

            A co w nim rewelacyjnego?
            • pati9.78 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:29
              Jest po prostu świetny, daje efekt sztucznych rzęs bez sklejania. W
              życiu przetestowałam już dziesiątki tuszów do rzęs, od tych
              najdroższych po tańsze.I ten jest dobry. A używałaś go i nie jesteś
              zadowolona, że zadałaś takie pytanie?
              • gryzelda71 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:38
                Niezadowolona to mało powiedziane.
                Zwykły tusz,bez rewelacji,no moze jedynie cena powala w stosunku do efektusmile
          • mama-zuza Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 14:51
            A tak z ciekawości, jakiego
            > tuszu obecnie używasz? Ja ostatnio odkryłam rewelacyjny od Max
            > Factor "false lash effect", to ten ich najnowszy

            obecnie uzywam Loreal Telescopic i jestem bardzo zadowolona
    • ally Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:54
      zieeew.
      zastanawia mnie, co skłania ludzi do wyliczania w takich wątkach zabiegów
      kosmetycznych, którym się poddają.
      • pati9.78 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:58
        Ally, to po prostu nie czytaj takich wątków.
        • ally Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:11
          ale zastanawiać się mogę? wink
          • pati9.78 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:57
            Ano ewentualnie możesz...
    • kitka20061 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 11:58
      lilka69 napisała:

      > nie chodzi mi o to, zeby farbowac wlosy(dobre strzyzenie wystarczy),
      > robic makijaz i tipsy( przepraszam tipsiary ale nie podoba mi sie
      > to).
      >
      > nie chodzi o to aby ubrania byly drogie ale LADNIE zestawione,
      > podkreslajace sylwetke a nie calosc jak bura masa ubran.
      >
      > emamy-dbacie o siebie? dla wlasnego samopoczucia a nie nawet dla
      > innych(wlaczajac meza)?

      To o co Ci chodzi? Bo Twoja wypowiedź jakaś dziwna jest. Każdy dba o siebie jak uważa za stosowne.
    • muminioszek Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:14
      A ja odpowiem tak. Jest wiele kobiet, którym WYDAJE SIĘ, że o siebie dbają i one tak to widzą. Okazuje się jednak, że otoczenie odbiera ich wygląd inaczej, bo to "dbanie o siebie" stwarza wizerunek wręcz odwrotny. Podam przykład. Kobieta skrupulatnie dobiera ubrania i dodatki, wydaje jej się, że jak ma zieloną torebkę, buty i rękawiczki to wygląda super modnie, nie bierze jednak pod uwagę faktu, że różowy płaszcz do tego to już przegięcie. Ja tam dbam o siebie, ale to nie znaczy że w oczach innych muszę być tak postrzegana. Dla jednego dbanie o siebie to golenie (nie wyrywanie) brwi, a dla drugiego kreska zamiast tych brwi hehe.
      • net79 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:23
        Może na odwrót, może jest wiele osób którym się WYDAJE, że kobiety o innych
        gustach i stylu o siebie nie dbają, chyba mylimy tu pojęciasmile
        • muminioszek Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:29
          Nie mylę pojęć, często tak właśnie jest, że image sprawia wrażenie że kobieta o siebie nie dba. Ale to już każdego sprawa.
      • croyance Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 22:31
        Zgadzam sie, kiedys dziewczyna na 'Urodzie' pisala, jak kosmetyczka
        wydziwiala, ze ma takie 'zaniedbana dlonie' - a dlonie byly po
        manicure, tylko ze bez tipsow. Dzisiaj jest dyskusja, czy wlosy
        niepofarbowane sa zaniedbane, czy nie. I tak dalej, i tak dalej, i
        tak dalej.

        Byl u nas ostatnio znajomy z zona: oboje sa niezwykle usportowieni i
        lubia naturalnosc. Kobieta: zero makijazu, zero lakieru - nawet
        bezbarwnego (ale paznokcie wypolerowane), wlosy kolor naturalny,
        siwawy, ale ladnie przyciete, stroj sportowy. Wygladala
        nieprzecietnie zadbanie, ale nieszczegolnie atrakcyjnie. Ale to juz
        IMHO kwestia gustu, bo jemu sie akurat taka podoba, a i sama sie
        najwyrazniej najlepiej tak czuje.
    • mama-maxa Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:32
      jak czytam twój post to myslę,że mylisz trochę pojęcia. Wg mnie
      dbanie o siebie to przede wszystkim dbanie o czystość i higienę. Nie
      wyobrażam sobie, żebym mogła wyjść z nieumytymi włosami, w
      przepoconych/brudnych ciuchach itd, ale farbowanie włosów, makijaż,
      ciuchy to już kwestia gustu i mody. To co dla mnie jest fajne i
      modne, dla ciebie może być oznaką bezguścia i niedbałości o siebieuncertain
      • kitka20061 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:42
        Zgadzam się z Tobą w 100% mama - maxa. Dbanie o siebie to przede wszystkim higiena i czystość. Bo co z tego że będę miała ufabowane włosy, super ciuch i nie wiem co jeszcze, jak bedzie mi smrodek spod pach wylatywał, a pięty będa jak tarka do warzyw.
        Ten post to kolejny tej autorki - powieściopisarki której sie nudzi, więc cos napisać trzeba, tylko jeszcze nie wie co.
        • ankak0 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 16:10
          Też się zgadzam z Tobą mama-maxa.
          Dla mnie dbanie o siebie to dbanie o czystość, zdrowie skóry i
          zębów.
          W łazience potrafię siedzieć dłuuugo. Prysznic, peeling, fajny
          balsam owszem. Krem na twarz oczywiście też.
          Ale makijaż tylko na wielkie wyjście. Ciuchy muszą być wygodne,
          żebym mogła z moim 9 miesięcznym bobasem chodzić na czworaka.
          Eleganckie pantofelki mam jedne dyżurne od kilku lat, bo głównie
          czekają na swój dzień.
          I teraz pytanie: łapię się do zadbanych czy nie? smile .
      • lilka69 Re: mamo maxa- mycie sie 23.02.09, 17:30
        jest dla mnie zbyt oczywiste aby o nim pisac. widze, ze dla ciebie nie skoro
        wspominasz o tym.
        • wilma1970 Re: mamo maxa- mycie sie 23.02.09, 17:45
          Liluś,
          Kobieta na wskroś elegancka - dama nie zwraca uwagi na czyjeś zapachy, nie
          marszczy noska - po tym poznaje się jej klasę.
        • mama-maxa Re: mamo maxa- mycie sie 23.02.09, 20:03
          nie udało ci siębig_grin

          mycie to jest podstawa dbania o siebie i tak na prawdę drogie
          ciuchy/perfumy/kosmetyki ch...j ci dadza, jak nie zadbasz o siebie
          od podstaw!!!
          • lilka69 Re: mamo maxa- o chryste! 23.02.09, 21:14
            twoje przeklinanie to juz przesada!

            nawet nie mycie zniose ale chama nie
            • mama-maxa Re: mamo maxa- o chryste! 23.02.09, 22:28
              dama sie zbulwersowała literką i kropeczkami?? Lila uczepiłas się,
              ale ja mam dziś tak super humor, że nijak mnie nie wyprowadzisz z
              niego ani nie sprowokujesz do pyskówkibig_grin
    • kali_pso Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 12:38

      nie chodzi mi o to,


      no to o co konkretnie Ci chodzi?

      ale LADNIE zestawione,
      > podkreslajace sylwetke a nie calosc jak bura masa ubran


      O to?
      dobrze zestawione ubrania to kwestia gustu ich właścicielki a nie
      dbania o siebie- jakies pomylenie pojęć.


      Wiesz Lilka, ja Ci coś podpowiem, nie wiem, jak mogłaś na to nie
      wpaśćwinkP
      Zamiast użalać się nad brakiem dbania o siebie innych pomyśl, jak Ty
      kusząco wyglądasz na ich tle- gustowne ubrania, drogie, opatrzone
      odpowiednia metką, pełny makijaż,fryzura itpwinkpppp
    • zebra12 A lubiecie te wszystkie zabiegi? 23.02.09, 13:17
      Bo ja się do nich zmuszam. Efekt: nie używam żadnych kosmetyków, nie maluję się,
      włosy farbowałam rok temu, fryzjera odwiedzam raz na 3 miesiące, ciuchy...
      zwykłe, niektóre mają i po 12 lat i po 15. Jak mam sobie coś kupić, to mi
      strasznie szkoda pieniędzy. O ile jeszcze ciuch sobie czasem kupię, to juz
      kosmetyki to zbytek. Na dodatek nie cieszy mnie bycie wymalowaną, wyfryzowaną.
      Raz mieliśmy w pracy kurs makijażu. Strasznie się wkurzyłam, wyszłam i nie
      uczestniczyłam w tym.
      Jak dla mnie jedyne co jest ważne, to, by być czystym i schludnym. Zamiast
      perfum wystarczy dobry dezodorant, a nie duszące pachnidła. No i oczywiście
      mydło to podstawa! Reszta dla chętnych wink
      • loola_kr a skąd! 23.02.09, 13:34
        ja nie lubię robić makijażu, jeszcze bardziej go zmywać, złuszczać się, skrobać
        itp. Nie lubię i już.
        Nie lubię robić zakupów, przymierzanie mnie osłabia fizycznie.
        Lubie chodzić do fryzjera ale to długo trwa (z farbowaniem to ze 3 godziny) więc
        się stresuję, że marnuje czas dzieci, lubię chodzić na masaże 9och, jak
        przyjemnie smile) stres ten sam. Ale teraz pracuję krócej to będzie dla mnie czysta
        przyjemnością jak ktoś się mną "zajmie".
      • kali_pso Re: A lubiecie te wszystkie zabiegi? 23.02.09, 13:40


        Liczy się efekt, Zebra.
        Stać przy garach też nie lubię, ale dobrze i zdrowo zjeść- czemu nie?
        No ale ja lubię być w centrum uwagi, lubię męskie( i damskie)
        spojrzenia świadczące o tym, że ładnie wyglądamwinkp
        I nie chodzi o to, aby zmieniać się, raczej podkreślać swoje walory,
        kryjąc mankamenty a dobra fryzura, makijaż czy ciuch do tego się
        nadają.
      • morgen_stern Re: A lubiecie te wszystkie zabiegi? 23.02.09, 13:46
        Zebra, a mnie się jakoś tak smutno zrobiło po przeczytaniu twojego postu.
        I myślę, że dorabiasz ideologię do kompleksów, zniechęcenia i "odpuszczenia" sobie. Chcesz coś sobie lub komuś udowodnić?

        CytatNa dodatek nie cieszy mnie bycie wymalowaną, wyfryzowaną.
        > Raz mieliśmy w pracy kurs makijażu. Strasznie się wkurzyłam, wyszłam i nie
        > uczestniczyłam w tym.


        Szczególnie to mi dało do myślenia. Dziwne zachowanie. Nie chodzi o to, żeby skakać z radości, bo mnie ktoś wymalował (zwłaszcza, że może nieciekawie), ale taka reakcja? Chyba powinnaś to przemyśleć wink
      • mama-zuza Re: A lubiecie te wszystkie zabiegi? 23.02.09, 14:48
        Efekt: nie używam żadnych kosmetyków, nie maluję się
        > ,
        Ja bym tak nie umiala....i nie znam chyba zadnej dziewczyny ktora
        by nie uzywala kosmetykow....naprawde

        O ile jeszcze ciuch sobie czasem kupię, to juz
        > kosmetyki to zbytek.

        Zupelnie z innej gliny jestesmy ulepione....
        • asia_i_p Re: A lubiecie te wszystkie zabiegi? 23.02.09, 15:11
          A to ja się zgłaszam jako druga smile - nie używam żadnych kosmetyków
          kolorowych, moja "obsługa twarzy" kończy się na depilacji wąsików,
          żelu myjącym, toniku i kremie. Ja nie przepadam za makijażem (na
          sobie - jest to dla mnie nieprzyjemne - innych mogę podziwiać z
          przyjemnością jak dzieło sztuki), oczy mam nadwrażliwe, od szminki
          mi się robi niedobrze, a mój mąż też tego nie cierpi (dokładnie
          każda dziewczyna bardziej mu się podoba nieumalowana). I właśnie w
          związku z tym mam problem - całość raczej jest w porządku, ale mam
          cienie pod oczami - czy można je zatuszować korektorem, przypudrować
          twarz i na tym skończyć, czy korektor oznacza od razu podkład, róż i
          cała reszta?
          Co ciekawe, stroić się lubię, ostatnio nawet bardzo, tylko mnie
          wkurza, że nie można być elegancką bez butów na obcasie - po góra
          dwóch godzinach stopy mnie w nich bolą tak, że nie sposób wytrzymać
          (mówię o obcasie wyższym niż 3 centymetry). Więc jak, można być
          elegancką kobietą na trzycentymetrowym obcasie?
          • gryzelda71 Re: A lubiecie te wszystkie zabiegi? 23.02.09, 15:27
            Można używać samego korektora i można być elegancką kobietą na niskim obcasie.
            • kasper68 Re: A lubiecie te wszystkie zabiegi? 23.02.09, 17:09
              Ja się zgłaszam jako trzecia! Nie używam żadnych kosmetyków. Mnie mydło,
              szampon, pasta do zębów i dezodorant, ew. dobra woda toaletowa całkowicie
              wystarczają. A jaka to oszczędność.
              A ubranie wystarczy jak będzie czyste i niewygniecione. Wcale nie musi być modne
              i zmieniane co kilka sezonów. Wydawanie pieniędzy na nowe ubrania gdy stare są
              jeszcze dobre to czysta fanaberia.
              Nie każdy jest na tyle urodziwy, żeby ta cała otoczka ubraniowo - kosmetyczna
              dodawała coś pozytywnego.
              • croyance Re: A lubiecie te wszystkie zabiegi? 23.02.09, 22:36
                Ja kupuje sobie online ekologiczne mydelko bez chemikaliow i z
                olejkami, moze raz w tygodniu uzywam kremu nawilzajacego. Regularnie
                chodze na henne, ale taki np. puder mialam na twarzy ze dwa, trzy
                razy w zyciu.
      • angazetka Re: A lubiecie te wszystkie zabiegi? 23.02.09, 17:09
        Lubię. Lubię się malować, nakładać maseczkę, smarować ciało
        balsamem. Nawet ubrania lubię kupować - czasem - chociaż to męczące.
        Za wizytami u fryzjera nie przepadam, ale to konieczność, więc
        trudno.
      • gacusia1 Owszem 23.02.09, 21:21
        Uwielbiam chodzic do kosmetyczki,do fryzjera,do dentysty nawet!
        Uwielbiam gdy KTOS cos przy mnie "dziubie" i nie musi to byc maz ,-D
        Samej mi to nie sprawia takiej przyjemnosci.Lubie efekt ale nie
        lubie sie za to zabierac.
    • braktalentu Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 13:25
      A ja o siebie nie dbam. I to pod żadnym względem. Zmuszam się do
      zachowania zasad higieny (prysznic, zęby, czyste ciuchy), ale innych
      zabiegów unikam. Nie kręci mnie wsmarowywanie kremów, nie ekscytuję
      się ciuchami. Włosy obcinam praktycznie - maszynką do strzyżenia.
      Paznokcie najkrócej jak się da. Nie maluję się. Nie czuję się
      pępkiem świata, na którego wygląd wszyscy zwracają uwagę, bo i sama
      nie przyglądam się ludziom za bardzo.
    • jk3377 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 13:26
      staram sie taksmile)
      fryzjer tak
      tipsy tak co miesiac-mnie sie podobaja i mam spokoj na 30dnismile
      makijaz zawsze tak
      ubrania tez chyba niezle dobieram
      jedynie ze schudnieciem mam klopoty..niby nie potrzebuje duzo
      zrzucic ale sa klopotysad
    • loola_kr dbam jak cholera :) 23.02.09, 13:30
      i pomimo, że nie lubię robić zakupów, makijażu to to robię big_grin
      • wilma1970 Re: dbam jak cholera :) 23.02.09, 13:39
        Nie, nie dbam o siebie. Po co? Mam już męża.
        Lilka, jeszcze! dawaj! dawaj!
    • katia.seitz Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 13:39
      Mi się wydaje, że Polki ogólnie rzecz biorąc są zadbane. Oczywiście style owego
      zadbania są różne, dla jednej to będzie codzienny makijaż, farba na włosach plus
      dobrze dobrany ubiór, dla innych tylko odpowiedni ubiór i zachowanie higieny -
      ale kobiet kompletnie zaniedbanych jest naprawdę niewiele.

      Inna sprawa, że będąc w ciąży oraz mając ciężarne koleżanki, zauważyłam, że
      niektórym kobietom właśnie w ciąży włącza się opcja "zaniedbanie". Najczęściej
      jest to połączone z poglądem, że i tak brzydko wyglądam, jestem gruba, więc
      najlepiej jest ten czas przeczekać i zapomnieć. Rozumiem oczywiście kobiety
      które się źle czują i nie mają na nic siły, albo takie, które nie wychodzą wcale
      z domu. Ale jeśli chodzi się w ciąży do pracy i na spotkania towarzyskie, to
      jednak trochę mnie dziwi, gdy dziewczyna pokazuje się ludziom w spranym,
      workowatym, ubraniu i tłustych włosach, jednocześnie narzekając, że okropnie
      wygląda w ciąży. Argument, że szkoda pieniędzy na ciuchy ciążowe, też do mnie
      nie trafia - w końcu dwie ładne bluzki do noszenia przez kilka miesięcy chyba
      można sobie kupić, zamiast ciągle łazić w przepastnych kraciastych koszulach męża.

      Ale w sumie, może nie powinno mnie to obchodzić -czepialska zołza jestem smile
      • kitka20061 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 13:53
        Dla mnie zadbaniem nie jest farba na włosach, bo uwielbiam swój kolor i nie zmieniłabym go na żaden inny.
      • mama-zuza Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 14:54
        > Inna sprawa, że będąc w ciąży oraz mając ciężarne koleżanki,
        zauważyłam, że
        > niektórym kobietom właśnie w ciąży włącza się opcja "zaniedbanie".
        Najczęściej
        > jest to połączone z poglądem, że i tak brzydko wyglądam, jestem
        gruba, więc
        > najlepiej jest ten czas przeczekać i zapomnieć. Rozumiem
        oczywiście kobiety
        > które się źle czują i nie mają na nic siły, albo takie, które nie
        wychodzą wcal
        > e
        > z domu.

        Ja w ciazy wygladalam bardzio zle...i sama nie poznawalam sie w
        lustrze!Nie bylam gruba ani jakas rozlazla tylko na twarzy
        taka....nieswiez(?)...nie wiem jak to opisac...poprostu przemeczona
        chociaz duzo wypoczywalam...no ale urodzilam coreczke a corki ponoc
        odbieraja mamie urode wink na szczescie po ciazy wszystko wrocilo do
        normy smile
    • maga_luisa Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 14:04
      Lilka pisze kolejny post, który pokazywać ma, że jest lepsza od tzw.większości,
      a dziewczyny natychmiast zaczynają udowadniać, że do owej niechlubnej większości
      nie należy wink
    • sefora74 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 15:03
      To prawda zdarzają się kobiety bardzo zaniedbane, ale skoro im to
      nie przeszkadza to ich sprawa.
      Ja staram się zawsze być zadbaną do fryzjera i kosmetyczki chodzę
      regularnie, staram się zawsze dobrze wyglądać. Sprawia mi to
      przyjemność a i mąż bardzo to docenia smile
    • nighthrill Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 15:44
      Ja o siebie w taki typowy sposób nie dbam. Należę do tych, które nie cierpią
      makijażu, nie potrafią ładnie siedzieć i zawsze wyglądają jak nieuczesane.
      Nie czuję presji stawania do jakiegoś wyścigu, bo choćbym zmobilizowała
      wszystkie swoje siły i wbiła się w elegancki płaszcz, a paznokcie pokryła
      potrójną warstwą makijażu, to zawsze mi pójdzie oczko w rajstopie, zawsze wpadam
      w kałuże i mam bałagan w torbie. I czuję się świetnie, nie porównuję się z
      nikim, nie zmuszam się do malowania rzęs, skoro oczy mnie pieką i łzawią.

      Uważam, że Polki są bardzo zadbane, mówię tu o młodych dziewczynach. Tylko że
      takie zabiegi kosztują mnóstwo czasu, więc nie mam siły ich wykonywać.
      O, przypomniałam sobie - raz lub dwa w tygodniu robię peeling stóp, ścieram
      pięty i smaruję kremem. I tak wyglądają tragicznie i wciąż pękają, ale robię to,
      bo mnie bolą.
      • asiara74 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 16:05
        Kosztuje to nie tylko trochę czasu ale i również kasy. Niestety. Dobry fryzjer,
        kosmetyczka, kosmetyki, ciuchy choć częściowo wymienione co sezon, dodatki....
        Sporo tego
        Ja staram sie dbać o siebie i ostatnio robię to z większa pieczołowitościa. Z
        domu w zasadzie nie wychodzę nieumalowana ale tak z 5 lat temu niekoniecznie.
        Zaczęłam też się bardziej elegancko ubierać więc do pracy nie chodzę już w
        butach sportowych.Generalnie ma kobiecość sie przebudziła jakoś ostatnio,
        zaczęło mi się to nawet podobać bo zostało zauważone i miło skomplementowane.
    • koleandra Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 19:20
      Też często spotykam się z kobietami, niektóre nawet bardzo młode wyglądającymi
      niechlujnie. A co gorsza z makijażem perfect, a włosy jak kluski. Nie chodzi o
      to żeby natapirować włos, wytapetować twarz i nałożyć szpilki wink a
      najzwyczajniej w świecie trochę się ogarnąć żeby wyglądać jak człowiek, jak na
      kobietę przystało.

    • gacusia1 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 21:19
      Hmm...Jeszcze pare lat temu duuuzo bardziej o siebie dbalam. Teraz
      dbam ale w granicach koniecznosci,a ze jestem estetka ,-) to te
      granice sa dosc zaostrzone. Czemu jednak przestalam dbac AZ TAK,jak
      kiedys?
      1.Wyszlam za maz .-P
      2.Mieszkam w Kanadzie,gdzie NIKT nie zwaza na to jak wyglada,w co
      sie ubiera,a to sie udziela,niestety.
      3.Mam mniej czasu o meza i drugie dziecko
      4.Nie pracuje wiec nie posiadam WLASNYCH pieniedzy,co mnie
      niesamowicie blokuje.
      5.Stalam sie wygodna i leniwa,by np. malowac paznokcie co drugi
      dzien,jak robilam to przed paru laty.
      Tak to wyglada u mnie.
    • dominika8 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 22:17
      dla mnie dbanie o siebie, to nie prysznic, czy depilacja. To są
      podstawy, coś oczywistego. Rozmiem Twój post, o wszelkich
      czynnościach, które powodują, że jesteśmy/czujemy się ładniejsze.
      Dbam o siebie, zawsze tak było. Robię to dla siebie, ale też nie
      oszukujmy się i dla innych. Bo dlaczego mam innych skazywać na widok
      odrostów, czy odpryśniętego lakieru. Mam swoje rytuały, i naprawdę
      nie zajmują one dużo czasu, ani nie kosztują wiele. Nie rozumiem
      więc takich argumentów, po prostu niektórym się nie chce i tak się
      tlumaczą. Oczywiście nie przeginam, jak ostatnio byłam chora przez 2
      tygodnie, to nie leżałam w łóżku w pełnym makijażusmile
      Jeżeli chodzi o ciuchy, to przy obecnym dole finansowym, ratuje mnie
      to, że do tej pory stawiałam na klasykę. Wystarczy dokupić nowe
      korale, lub inaczej zestawić i coś nowego wychodzi.
    • elza78 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 22:30
      lilka ja mysle ze one nie dbaja o siebie bo czatuja na kazda glupote ktora
      wyprodukujesz na ematce smile
    • mamaolenki25 Re: dlaczego tak wiele kobiet wcale o siebie nie 23.02.09, 22:46
      Dbać o siebie- hm pojęcie względne a dla każdego oznacza zupełnie
      inna bajkę. Maluję się od święta, mąż nie lubił i nie lubi, fryzjer-
      od czasu do czasu, nie trawię wymyślonych fryzur- nie cierpię układania włosów, grzebień mi w zupełności wystarcza, ciuchy-
      wygodne ale na pewno nie jakieś super eleganckie, buty- cichobiegi
      firmy szelest (na obcasie miałam tylko na własnym ślubie). Wniosek-
      po prostu nie dbam o siebie, dla tych które przesadnie o swój wygląd
      dbają, dla innych jestem normalna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja