Mierzyć siły na zamiary - co to naprawdę znaczy?

24.02.09, 13:02
Dziewczyny, może ten wątek wyda Wam się niemądry, ale w dyskusji o
projekcie wspomagania w spłacie kredytów osób, które straciły pracę
kilka razy pada sformułowanie "Trzeba mierzyć siły na zamiary" I
przyznaję, że nie rozumiem. Pewnie nie rozumiem też wieszcza, który
stwierdził, że "trzeba mierzyć siły na zamiary, nie zamiary podług
sił". Do tej pory sądziłam, że gdy mierzymy siły na zamiary, to
obieramy sobie wielki, może nierealny cel i staramy się znaleźć w
sobie tyle sił, aby go osiągnąć. Takie romantyczne, porwać się na
coś wielkiego i zdobyć to lub polec.

W przypadku kredytu lepiej byłoby "mierzyć zamiary podług sił",
czyli najpierw ocenić swoje siły, zastanowić się, co damy radę
spłacić i wziąć taki kredyt, który udźwigniemy.

To jak to w końcu jest, jaki według Was jest sens tego powiedzenia?
Bo ja już zgłupiałam.

pieskuba
    • mama-maxa Re: Mierzyć siły na zamiary - co to naprawdę znac 24.02.09, 13:09
      mierzyć siły na zamiary - znaczy zastanów się nad tym co planujesz,
      czy ci starczy na to sił. Ja to tak rozumiem od zawsze.
      • pieskuba Re: Mierzyć siły na zamiary - co to naprawdę znac 24.02.09, 13:12
        no dobrze, to co wtedy znaczy "mierz zamiary podług sił"?
        • mama-maxa Re: Mierzyć siły na zamiary - co to naprawdę znac 24.02.09, 13:14
          chyba to samo, jak masz duzo siły, to obieraj sobie wielkie celesmile a
          nie osiadaj na laurach.
          • pieskuba Re: Mierzyć siły na zamiary - co to naprawdę znac 24.02.09, 13:20
            To po co przeciwstawiać sobie te dwie postawy: "Mierzyć siły na
            zamiary NIE zamiary podług sił"?

            Dla mnie mierzyć siły na zamiary to obrać sobie cel a potem szukać
            sił (można się przeliczyć) a "mierzyć zamiary podług sił" to wybrać
            postawę bezpieczną, nie porywać się z motyką na słońce. Małe siły -
            więc małe zamiary, mały cel.
            • dlania Re: Mierzyć siły na zamiary - co to naprawdę znac 24.02.09, 18:26
              Pies kuba, masz oczywisście rację: mierz siły na zamiary w ustach / piórze
              wieszcza oznaczało: wybierz sobie wielki, ambitny cel, a siły sie na to znajdą.
        • joanna266 Re: Mierzyć siły na zamiary - co to naprawdę znac 24.02.09, 13:14
          w/g mnie dokładnie to samo.
    • sanciasancia Re: Mierzyć siły na zamiary - co to naprawdę znac 24.02.09, 15:02
      Nie zgłupiałaś. Masz rację.
      • pieskuba Re: Mierzyć siły na zamiary - co to naprawdę znac 24.02.09, 15:28
        Dzięki! Wynikałoby z tego, że najczęściej używa się tego powiedzenia
        niepoprawnie?
        • sanciasancia Re: Mierzyć siły na zamiary - co to naprawdę znac 24.02.09, 15:32
          A żeby to była jedyne powiedzenie niepoprawnie używane.
          A ciężki orzech do zgryzienia? Toż to chyba kokos. Nasze lokalne mogą być co
          najwyżej twarde.
    • mniemanologia Gruszki w popiele 24.02.09, 15:11
      W kredycie zamiary podług sił, oczywiście.

      Ale zawsze "zabijały mi ćwieka" te zasypiane gruszki w popiele.
      Wikisłownik mówi, że "Dawniej, część pieca zwana popielnikiem,
      służyła także do przygotowywania różnych produktów żywnościowych,
      m.in. suszono w nim gruszki. Aby nie zwęglić jedzenia należało
      czuwać, nie przespać momentu, kiedy należy je wyjąć."
      Po pierwsze - w życiu nie jadłam suszonych gruszek.
      Po drugie - to chyba powinno być "gruszek w popielniku".
      Po trzecie - to chyba powinno być "nie przesypiaj momentu wyjęcia
      gruszek z popielnika".
      Po czwarte - to one mają się suszyć? Czy piec? Bo nawet jak coś będę
      długo suszyć, to nie powinno mi się zwęglić, nie?
      Bez sensu.
      • pieskuba Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 15:26
        Kupuję suszone gruszki do wigilijnego kompotu. Czyli można je
        suszyć :o) Temu, że wyrażenie jest dla nas niejasne, nie ma się co
        dziwić - w końcu język się zmienia! 90 % społeczeństwa powie "każda
        myszka swój ogonek chwali". A cóż takiego w ogonku myszki, że
        miałaby się nim chwalić? Nic. Bo to "każda liszka swój ogonek
        chwali" Liszka, czyli lis.
        • bri Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 15:36
          ROTFL, aleś wymyśliła. To przysłowie brzmi "Każda pliszka swój
          ogonek chwali". Pliszka, taki ptaszek.
          • pieskuba Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 15:43
            Pliszka zawiera się w tych 90% razem z myszką. W przysłowiu na pewno
            chodzi o lisa.

            pies
            • bri Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 15:59
              To przysłowie występuje też w wersji "Każda sroczka swój ogonek
              chwali", ale skąd wzięłaś liszkę???

              Tutaj konspekt lekcji polskiego, gdzie można sprawdzić jak brzmią w
              istocie niektóre polskie przysłowia. W tym to o pliszce smile

              www.literka.pl/znam-polskie-przyslowia-i-powiedzenia,artykul,19701.html
              • id.kulka Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 16:06
                Z ciekawości przejrzałam kilka stron - i rzeczywiście, występuje i
                liszka, i pliszka, i sroczka smile
                Do słownika Krzyżanowskiego by się przydało zajrzeć, nie mam
                niestety pod ręką smile
                • bri Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 16:08
                  "Na stronach" to występuje nawet "homik" i "dziecią" wink
                  • mniemanologia Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 16:10
                    Bo homik to taki gejuś wink
                  • id.kulka Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 16:56
                    bri napisała:

                    > "Na stronach" to występuje nawet "homik" i "dziecią" wink

                    Na takie "strony" nie zaglądałam wink
                    • id.kulka Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 16:59
                      ...tutaj na przykład...
                      usjp.pwn.pl/lista.php?co=liszka
                      • doral2 a wracając do meritum... 24.02.09, 18:14
                        ludzie zaciągając kredyty na wiele lat biorą pod uwagę możliwość utraty pracy
                        czy kryzysów, które dość cyklicznie się powtarzają, bo taka jest kolej rzeczy.

                        ale nikt nie przypuszczał, że nastąpi najgorszy od czasów powojennych kryzys. i
                        dlatego uważam, że nikt nie ma prawa na tych kredytowiczach wieszać psów,
                        zwłaszcza te osoby, które dostały od rodziny lub w spadku samodzielne mieszkanie
                        i nie musiały brać kredytów. bo w ustach tych osób brzmi to jak szyderstwo i
                        wywyższanie się.
        • mniemanologia Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 16:09
          O, no proszę, więc sa suszone gruszki! Ciekawe, czy trzeba było ich
          pilnować, żeby podczas suszenia się nie zwęgliły smile Dla mnie to nie
          kwestia zmian zachodzacych w języku, tylko może raczej w chemii
          przedmiotów podlegających procesowi odparowywania wody wink
          • bri Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 16:21
            Ziemniaki w popiele zbyt dlugo pozostawione mogą sie zwęglić(wiem z
            doświadczenia), więc czemu nie gruszki.
            • mniemanologia Re: Gruszki w popiele 24.02.09, 16:23
              Ale ziemniaki zostawiasz nie po to, żeby się wysuszyły, tylko po to,
              żeby się upiekły.
              No chyba że wikisłownik się myli i w tym popielniku zostawiało się
              gruszki, żeby sie upiekły, a nie ususzyły.
    • bri Nie porywać się z motyką na słońce n/t 24.02.09, 15:32
      • pieskuba Re: Nie porywać się z motyką na słońce n/t 24.02.09, 15:40
        No właśnie wydaje się że raczej znaczy to "porywać się z motyką na
        słońce" :o), czyli odwrotnie.

        pies
        • bri Re: Nie porywać się z motyką na słońce n/t 24.02.09, 15:53
          Mi się tak nie wydaje. Oczywiście rozważając takie zestawienie słów
          można się dopatrzeć różnych znaczeń, ale najważniejsze chyba w jakim
          kontekście zwyczajowo to powiedzenie jest i było używane. I IMHO w
          tradycyjnym znaczeniu jest równoważne z "nie porywać się z motyką
          na słońce"
          • pieskuba Re: Nie porywać się z motyką na słońce n/t 24.02.09, 15:59
            Najważniejsze będzie "co poeta miał na myśli" a nie "jak to się
            innym wydaje, że miał". To powiedzenie ma swoje źródło w twórczości
            wieszcza, z wieszczem się nie polemizuje :o)))
            • bri Re: Nie porywać się z motyką na słońce n/t 24.02.09, 16:01
              Nie wiem, który to wieszcz taką sentencję w swoim dziele zamieścił
              (swoją drogą to może mi podpowiesz bo jestem ciekawa), ale założę
              się, że to powiedzenie funkcjonowało już wcześniej.
              • mniemanologia Re: Nie porywać się z motyką na słońce n/t 24.02.09, 16:07
                bri napisała:

                > Nie wiem, który to wieszcz taką sentencję w swoim dziele zamieścił

                Isabel? wink
                • bri Re: Nie porywać się z motyką na słońce n/t 24.02.09, 16:09
                  O to by pasowało wink
                • pieskuba Re: Nie porywać się z motyką na słońce n/t 24.02.09, 16:24
                  Toć to nasz Adam jedyny.
                  • bri Re: Nie porywać się z motyką na słońce n/t 24.02.09, 16:32
                    W czym?
                    • pieskuba Re: Nie porywać się z motyką na słońce n/t 24.02.09, 16:48
                      W "Pieśni Filaretów".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja