czy to dużo kasy?

    • mim288 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 11:56
      Nie wiem jak w innych miejscach, ale w Warszawie to nieduzo (nawet
      bez kredytu, bo z kredytem to znam ludzi, których rata kredytu jest
      ok 7 tys). Oczywiście, że mozna sobie dać radę za mniej, ale to nie
      jest duża kwota.
    • e_r_i_n Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 11:57
      7 tys na reke dla JEDNEJ OSOBY to dla mnie średnio.
      7 tys na czteroosobową rodzinę - dolna granica sredniej.
      • aka79 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 12:05
        dużo...choc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia
      • luxure Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 16:14
        > 7 tys na reke dla JEDNEJ OSOBY to dla mnie średnio.
        > 7 tys na czteroosobową rodzinę - dolna granica sredniej.

        LOL. Wegetacja normalnie.... Powiedz to mojej ciotce która pracuje na kasie w
        markecie budowlanym i jak wyciąga 1500 na rękę to uważa że był dobry miesiąc.
        Erin przyznaj się z której choinki Ty się urwałaś?!!!
        • e_r_i_n Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 19:01
          Nie napisałam wegetacja.
          Napisałam, że DLA MNIE to średnio.
          Twoja ciotka wyciąga 1500 i dla niej to majątek, a ktoś wyciąga 100 k i to kasa
          na waciki.
        • memphis90 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 22:39
          A czy ciotka płaci 1.5 tyś (plus opłaty) za wynajem malutkiego mieszkanka? Bo
          dzisiaj młodzi ludzie wyboru nie mają- albo wynajem albo kredyt. Jedno i drugie
          za koszmarne pieniądze.
    • koralik12 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 12:01
      Jak dla mnie to są bardzo fajne pieniądze ale pod warunkiem że nie ma się
      kredytów do spłacenia. Jeśli tylko na życie i bieżące opłaty, to zupełnie
      wystarczająco.
    • gryzelda71 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 12:04
      Średnio.Ale bez lamentowania,że bieda.
      Czytając takie wątki zawsze zastanawiam się ile musiałabym mieć kasy,żeby
      napisać,że niczego sobie nie odmawiam.Duuuuuużo więcej.Ale z a tyle też mozna
      fajnie żyć.
    • 18_lipcowa1 to jest tak normalnie. 25.02.09, 12:12
      Pozwala zyc 4 osobowej rodzinie, bez wiekszych problemow, ale tez
      bez szalensw.
    • madami Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 12:12
      Jak na 4 osobową rodzinę to cakiem przyzwoicie, ale raczej średnio,
      wychodzi ponad 1,5 tys na osobę czyli 3 x minimum socjalne wink
    • mniemanologia Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 12:42
      Można powiedzieć, ze średnio, można powiedzieć, że w sam raz smile
      Nawet jak na Warszawę smile
    • frida-marzec08 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 12:43
      dla mojej rodziny wystarczyłoby spokojnie, by nie martwic się, że nie starczy do
      'pierwszego' smile
    • kitka20061 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 13:42
      Jak dla mnie jest to minimum potrzebne do godnego życia w Warszawie. I nie chodzi mi tu o prywatne szkoły dla dzieci, czeste wyjścia do restauracji, kupowanie chipsów, kolorowych magazynów i.t.p. jak ktoś wspominał, cotygodniowych wizyt u fryzjera.
    • jasmin80 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 13:44
      Myslę ż eto dużo, ale jak ktoś się przyzwyczai do lepszego życia to
      potem mu mało i mało.
      • ewelsia Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 13:47
        my mamy prawie tyle na 3 osoby , ale samych opłat ok.2 patole, ale
        i tak jest dobrze. niestety , apetyt rośnie w miarę jedzenia smile
    • faq Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 13:51
      7 netto na zycie? przy dwojce dzieci? to z grubsza bez szalenstw i
      ekstrawagancji mozna sobie zyc, gorzej jak kredyt splacaja albo chca na jakies
      wakacje sie wybrac. Powiedzialabym, ze obiektywnie to miedzy malo a srednio.
      • mniemanologia Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 14:01
        Obiektywnie? wink

        Wiecie, my w domu mniej więcej za tyle żyjemy miesięcznie. I, prawdę
        mówiąc, stać nas na całkiem wygodne życie. W Warszawie. Fakt, że
        dziecko ma 2 lata i nie potrzebuje jeszcze książek ani o kieszonkowe
        nie jęczy, ale mieszkamy z moją siostrą, więc to było nie było -
        razem 4 osoby.
        Bo zależy, co to znaczy "szaleństwa i ekstrawagancje" - wydawanie na
        dwutygodniowe wakacje na plaży 10 000 zł (dla mnie to wywalanie kasy
        w błoto i strata czasu) czy tydzień z plecakami w górach (dla mnie
        bomba).
    • laminja Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 13:58
      wszystko zależy od tego na jakim poziomie mają koszty.
      • zales239 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 14:01
        Nam by nie starczyło na opłaty-8 tys.,a gdzie tak zwane życie?
        7tys.netto dla 4 osób to całkiem sporo,jeśli bez opłat i kredytów.
        Noi jeszcze ma tu wpływ miasto gdzie mieszkają-Warszawa jest chyba
        najdroższa.
        • kropkacom Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 14:04
          Dla tych co mają mniej to dużo a dla tych którzy maja więcej - mało. To proste smile
          • mniemanologia Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 14:07
            A nie tongue_out
            My mam więcej, ale trzymamy "zdrowy dystans" i sądzimy, że 6.000-
            7.000 to tak całkiem dla ludzi bez kredytów smile
    • figrut Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 14:09
      Dużo. Jak ktoś napisał o kredycie 1100 zł. zdaje się, opiekunce i wielu innych
      opłatach których ponosić by nie musiał, nie pomyślał chyba o tym, że na taki
      miesięczny kredyt, opiekunkę i wakacje na które chce odłożyć nie mogą sobie
      pozwolić ludzie biedni. Przeciętni nie wezmą kredytu który przewyższy ich
      możliwości finansowe.
      Zapominacie chyba o tym, że miesięczny kredyt to miesięczny wydatek na dodatkowy
      produkt czy też komfort życia.
      • liwilla1 Re: figrut 25.02.09, 14:12
        masz racje, ale odwolujemy sie do przecietnego standardu zycia, a nie
        najnizszego z mozliwych. mozna zyc w garazu, ogrzewac go koza na wegiel, nie
        miec telefonu ani komputera, ubierac sie w caritasie i z 6/7 kola zaoszczedzi
        sie spokojnie z piataka smile tylko czy to jest usredniony standard zycia?
        • figrut Re: figrut 25.02.09, 15:37
          liwilla1, piszemy o polskich realiach, więc dostosujmy je do Polski. Życie w
          garażu to wegetacja, a nie biedne życie. Życie biedne to mieszkanie w opalonym
          mieszkanku, ale kosztem rezygnacji z wielu rzeczy uznawanych za normę przy
          średnich zarobkach (codzienny jogurt, jakieś słodycze które zawsze są pod ręką,
          owoce które stoją non stop i tylko się ubytki uzupełnia). Życie na średnim
          poziomie w Polsce oczywiście, to nie musieć wybierać między jogurtem, owocami a
          słodyczami, nie uznawać balsamu do ciała za luksus tylko za normę, dobrego kremu
          do twarzy za nieosiągalny cenowo, czy też nie odkładać na wakacje pod namiotem
          przez pół roku.
          Debatujemy tu nad tym, czy to dużo, czy też mało w POLSCE, nie w innym kraju.
          • liwilla1 Re: figrut 25.02.09, 15:49
            alez oczywiscie debatujemy o Polsce. i w tejze Polsce, uwierz lub nie, sa takie
            miejsca, gdzie 6/7 tysia na 4 gardziele - to nie jest jak napisalas - duzo.
            tylko baaaaardzo srednio.
            • figrut Re: figrut 25.02.09, 17:17
              Tu gdzie mieszkam, 3 tysiące na czteroosobową rodzinę to nie jest zły zarobek,
              ale też i nie wielki. Nie wiem jaka jest średnia krajowa, ale chyba od niej
              należałoby zacząć pisząc o małych, średnich i dużych zarobkach. Ja co miesiąc
              płacę na chwilę obecną 300 zł. za telefony, raty w banku, 600 zł. za ogrzewanie
              naszego mieszkania, a zarobki mamy około 2,5- 3 tysiące na cztery osoby,
              przedszkole 300 zł. i naprawdę narzekać nie możemy. Mieszkanie mamy swoje, więc
              za nie nie płacimy.
              • liwilla1 Re: figrut 25.02.09, 17:42
                sredni zarobek w Polsce to jest wlasnie okolo 3 tys.
                zatem podziwiam za zaradnosc w gospodarowaniu ta suma (i pisze to zupelnie
                szczerze). niestety u mnie jest z tym o wiele gorzej, chociaz dochod mojego
                gospodarstwa domowego jest nieco wyzszy niz Twoj. nie moge powiedziec, ze
                starcza na wszystko bez problemu, nie narzekam tez na jakas wielka biede,
                chociaz sa miesiace, gdy musze prosic rodzicow o pomoc (np gdy nagle zepsulo mi
                sie sprzeglo - koszt naprawy 600 zl). patrzac jednak po markach stojacych w
                garazu samochodow moich sasiadow, jestem jednak najnizsza klasa srednia smile ale
                rozumiem, ze z takim samym dochodem w - dajmy na to Toruniu - moze moglabym
                sobie pozwolic na wiecej.
              • memphis90 Re: figrut 25.02.09, 22:48
                Wiesz, gdyby odliczyć koszty wynajmu mieszkania (2tyś) i opiekunki, a zostawić
                czynsz i koszt żłobka państwowego, to też spokojnie wystarczyłoby nam 3 tyś.
                • ja1ja1 Re: figrut 26.02.09, 13:04
                  memphis90 napisała:

                  > Wiesz, gdyby odliczyć koszty wynajmu mieszkania (2tyś) i
                  opiekunki, a zostawić
                  > czynsz i koszt żłobka państwowego, to też spokojnie wystarczyłoby
                  nam 3 tyś.


                  kredyt mieszknaiowy mam mniejszy niż wynajem twojego mieszkania,
                  przedszkole państwowe, czynsz niski i jakoś mi nie starczyłoby 3 tyś.
                • figrut Re: figrut 27.02.09, 00:45
                  Nie płacę za mieszkanie ani grosza, to fakt. Płacę jednak za gaz na jego
                  ogrzewanie i nie są to małe sumy. W ciągu roku muszę też wykonać remonty, jakie
                  w budynku w którym mieszkanie się wynajmuje robi właściciel. Wymiana dachu,
                  ocieplenie budynku, otynkowanie, podatek od nieruchomości (wraz z dużym ogrodem
                  i dużym podwórkiem).Takich dużych remontów nie robi się rok w rok, ale jednak
                  jest to duży wydatek jednorazowy, na który trzeba odkładać latami lub też
                  postarać się o kredyt. Płacimy za wywóz szamba i jego naprawę gdy coś się stanie
                  i zacznie przeciekać, płacimy za wiele napraw niespodziewanych, które "wychodzą
                  w praniu". Prace porządkowe robimy sami, odśnieżamy sami. Nie opływamy w luksusy
                  i wiadomo, że mając jakąś kwotę do rozdysponowania, zawsze fajnie byłoby mieć
                  więcej. Nie uważam jednak, aby te pieniądze które mamy były małe. Są średnie.
                  Nie muszę wybierać "kupić jogurt, czy owoce", bo kupuję jedno i drugie. Kupna
                  pościeli, garnków, butów, kurtki planować nie muszę. Kupno sprzętu AGD typu
                  pralka, lodówka, czy też mebli muszę zaplanować. Na wczasy w ciepłych krajach
                  musiałabym odkładać, na wakacje pod namiotem mogę jechać w każdej chwili, bo na
                  pole namiotowe i jedzenie w miejscowości wypoczynkowej oszczędzać nie muszę,
                  gdyż takie sumy mam niemal zawsze w domu czy na koncie. Tak to mniej więcej
                  wygląda z takimi, a nie innymi zarobkami u mnie. Fakt, bywają miesiące dużo
                  lepsze, ale wtedy tą kasę wkłada się w remonty na które musielibyśmy trochę
                  poczekać.
                  • ja1ja1 Re: figrut 27.02.09, 07:38
                    figrut, kupiłam mieszkanie na ogrzewanie gazowe, i wiem jaki to
                    koszt 100m2, woda gotowanie. Ale mam czynsz do tegobardzo wysoki,
                    jak na żadne media, tylko sam fundusz. A do tego wspólnota nie robi
                    nic, remonty sami robimy, bo wspólnota nie ma tego w planach a
                    niektóre rzeczy trzeba zrobic.Mam tez podatek, użytkowanie w tak
                    kolosalnych kwotach ze nie bede wymieniała. Lepiej by było zbudowac
                    domek, mniejsze koszta niz stare budownictwo i tyle kasy trzeba
                    ładowac.
      • memphis90 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 22:45
        >Dużo. Jak ktoś napisał o kredycie 1100 zł. zdaje się, opiekunce i >wielu innych
        >opłatach których ponosić by nie musiał,
        Cóż, IMO opłata za mieszkanie to akurat coś, co trzeba płacić- wynajem czy rata
        wychodzi tak samo... A nie każdy dostaje od rodziców/po dziadkach własne
        M-cośtam. Podobnie opiekunka- na żłobek czeka się w moim mieście 1.5 roku- co
        więc mi pozostaje? Przecież nie zostawię dziecka w przechowalni w centrum
        handlowym, nie zamieszkamy pod mostem...
    • to_wlasnie_cala_ja Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 15:27
      zależy w którym miejsu kraju wiadomo że zarobki są rożne na wschodzie a
      zachodzie, dla mnie osobiście to astronomiczna suma
    • gaskama Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 16:20
      Raczej nie. Tyle mamy stałych opłat. Więc gdyby to był nasz cały
      dochód, to trzeba by było życie przeorganizować.
    • braktalentu Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 17:45
      Na dobrze płatnych stanowiskach (a i przy niższych pensjach też)
      wymaga się między innymi określonego stroju. Oczywiście wiele z pań
      może być przekonana, że w lumpeksie są rzeczy nowe i oryginalne, ale
      pracodawcy nie chodzi o oryginalność (chyba, że taki zawód-smile, ale o
      klasę i określony poziom.
      Żeby zarobić 7000PLN, trzeba wyglądać, jak ktoś kto to potrafi i to
      na pierwszy rzut oka. W szmizjerce za 750PLN i butach za drugie tyle
      tak się właśnie wygląda - nie zawsze dobrze, ale za to zawsze jak
      ktoś, kto potrafi zarobić pieniądze.
      Moje większe zaufanie jako partner biznesowy wzbudza osoba dobrze
      ubrana, w samochodzie wysokiej klasy - na to trzeba mieć pieniądze =
      trzeba umieć je zarobić = jest się dobrym w swoim fachu. Wysiadający
      z autobusu posiadacz wybłyszczonego garnituru ze sztuczydła ma marne
      szanse na zrobienie dobrego wrażenia. W dzisiejszym świecie mało
      który pracodawca ma czas na "drugi rzut oka".
      • mm1124 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 18:03
        Moim zdaniem to bardzo przeciętna suma dla 4 osób, mało nie, ale
        dużo też nie.
        • zuzanna56 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 19:05
          Czy to dużo? Zależy jakie kto ma wydatki. Dla 4 osób w dużym
          mieście, z małym kredytem, to nie za wiele, ale bez przesady, da się
          z tego żyć.
      • mniemanologia Re: czy to dużo kasy? 26.02.09, 11:33
        No proszę Cię smile
        Żeby zarabiać 7000 - trzeba mieć w głowie.
        Jeśli masz w głowie żyłkę handlowca, to może i istotne jest, co masz
        na sobie i czy masz wysokiej klasy samochód.
        Jeśli masz w głowie Pythona i VB - to do pracy możesz jeździć na
        rowerze za 900zł lub pociągiem i autobusem i ubierać się w Diverse
        (w Factory w dodatku tongue_out).
        • braktalentu Re: czy to dużo kasy? 26.02.09, 15:01
          "Żeby zarabiać 7000 - trzeba mieć w głowie".
          albo w..., ale to juz kwestia obranej drogi życiowej-smile.

          "Jeśli masz w głowie Pythona i VB - to do pracy możesz jeździć na
          > rowerze za 900zł lub pociągiem i autobusem i ubierać się w Diverse
          > (w Factory w dodatku tongue_out)."
          I ja się tu z kuleżanką zgodzić muszę całkowicie, ale nie mogę
          powstrzymać się od uwagi, że mimo wszystko zarabiający po
          7000PLN/netto miesięcznie to częściej handlowcy niż poligloci
          komputerowi, a i Ci drudzy przy zarobkach tego rzędu są raczej
          trybikami w machinie korporacyjnej (czytaj garniturek i te
          pierdoły), bo na swoim zarobili by 0, lub o jedno 0 więcej. Tak czy
          siak za siódemkę to raczej Digel, nie Diverse-sad.
          • mniemanologia Re: czy to dużo kasy? 26.02.09, 15:25
            braktalentu napisała:

            > Tak czy siak za siódemkę to raczej Digel, nie Diverse-sad.

            Na Trygława, to mój mąż się załamie chyba big_grin A i ja zaraz zacznę
            sprawdzać, co to ten Digel big_grin
            W garniturze nie chodzi (ostatni ma ślubny). Marynarkę jedną,
            sztruksową (DT Centrum), jutro w niej jedzie do klienta. Na to
            nałoży kurtkę narciarską (House, z 20% zniżką za kupon "uczesz babci
            beret"). Jest jedną z 20 kluczowych osób w firmie.
            Wybacz, ale musisz przyjąć do wiadomości, że generalizować to sobie
            możesz, a prawda jest taka, że różnie bywa.
    • syla27 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 19:19
      dla mnie to dużo, ja z mężem razem mamy ok 3,8 i dwójkę dzieci
    • wakacyjna_iguana Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 19:29
      Jak dla mnie kosmos. Nasz mies. dochód to 2500 -pensja męża,ja na wychowawczym
      siedzę, nie mamy kredytów. Mamy 1 dziecko wkrótce będzie dwójka.
      • twix52 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 21:49
        Dla mnie dużo
    • rita75 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 21:59
      normalne zycie, bez szalenstw
    • memphis90 Re: czy to dużo kasy? 25.02.09, 22:32
      Hmm, my mamy podobnie, no- troszkę mniej i jest na styk. A żyjemy b. oszczędnie.
      Ale- wynajem mieszkania to koszt 1500-2000zł (zimą raczej 2tyś, bo dochodzi
      grzanie, latem mniej). Drugie 2 tyś to różne opłaty za telefon, net, raty
      kredytów- za kompy męża (potrzebował do firmy), za samochód (który nam ukradli,
      a ubezpieczalnia zwróciła tylko część) i jeden za podróż poślubną... Reszta
      idzie na jedzenie, ok. 50zł co dwa/trzy dni. Nie mam pojęcia za co opłacę
      opiekunkę...sad Jasne, można spokojnie żyć za mniej, ale jak ma się własne
      mieszkanie, miejsce w państwowym żłobku/przedszkolu lub babcię i zapewniony
      przez rodziców dobry start albo już przeżyte lata dorabiania się podstawowych
      sprztow domowych (my wszystko kupowaliśmy sami- pralkę, lodówkę itd- i raty za
      to trzeba było spłacać).
      • ja1ja1 Re: czy to dużo kasy? 26.02.09, 13:00
        memphis90, ja miałam z męzem i dzieckiem 1000 zł albo i nie i mozan
        było sobie kupic pralkę na raty, bez startu rodziców, zadnej pomocy.
        Nie rozsmieszaj mnie ze można kupic agd tylko powyzej zarobków 5
        tyś. Teraz mamy kredyt mieszkaniowy, kilka kredytów, rat za agd, i
        sprzęt to uważam ze to mało. Ale bez przesady, po to sa raty i
        kredyty jak sie ma mało to sie za gotówkę nie kupuje,
    • semi-dolce Re: czy to dużo kasy? 26.02.09, 13:12
      Średnio, jak dla mnie na 4 osoby to bardzo średnio.
    • deela Re: czy to dużo kasy? 26.02.09, 15:03
      dla mnie srednio
      • zebra51 Re: czy to dużo kasy? 26.02.09, 15:12
        na 4 osoby? średnio.
    • fajka7 Re: czy to dużo kasy? 26.02.09, 23:29
      "Ta znajoma twierdzi, ze to nie jest dużo."

      Nie powiedzialabym, ze to jest duzo. Nasi znajomi, ktorzy tyle
      zarabiaja bez dzieci wioda zycie przyjemne i dosc wesole, z fajnymi
      wakacjami, ubraniami i kredytem za calkiem fajne mieszkanie. Cos tam
      oszczedzaja rowniez. Ale widac tez, ze planuja wydatki. Nie ma w tym
      szastania.
      Jesli do tego dochodu dojdzie dwojka dzieci, bedzie to z pewnoscia
      odczuwalne i wielu rozrywek beda zmuszeni sobie odmowic.
      No to jesli trzeba sobie odmawiac, to wtedy nie jest duzo. Tak sobie.
      • bebe52 Re: czy to dużo kasy? 27.02.09, 00:06
        My mamy 4,5-5,5tyś. na miesiąc,mamy również dwoje małych dzieci i ja nie pracuje
        po odliczeniu wszystkich wydatków bez jakiś tam szaleństw czasami zostają marne
        grosze pod koniec a czasami wchodzimy lekko na debet.
        Średnio na samo jedzenie wydaje 400-450zł co dwa tygodnie plus
        mieszkanie,rachunki,samochód,odzież dla dzieci i dla nas to zostaje naprawdę nie
        wiele.
        Wyjeżdżamy 2-3 w roku(nad morze 2 razy w roku + wyjazd do Polski) i wtedy
        zazwyczaj musimy trochę przyoszczędzić dosłownie na wszystkim żeby sobie za
        sponsorować takie wakacje.
    • afrikana Re: czy to dużo kasy? 27.02.09, 00:09
      no tak...tylko, ze na przykład w moim podwarszawskim miasteczku
      państwowe przedszkole kosztuje miesięcznie: stała opłata 300 zł +
      5,50 koszt wyżywienia dziennego, co daje razem ponad 400 zł
      miesięcznie za jedno dziecko. Dzisiaj pytałam moją ciocię
      przedszkolankę mieszkającą na Sląsku ile kosztuje u nich i
      powiedziała, ze ok. 150 ze wszystkim (więc mniej niż połowa tego co
      u mnie). Język angielski u niej kosztuje ponoć 100 zł na semestr, a
      u mnie 50 zł miesięcznie ! Natomiast podejrzewam, ze w stolicy kwota
      za przedszkole, czy choćby angielski będzie kilkakrotnie
      wyższa. "Głupie" przedszkole i co tu porównywać....wszędzie koszta
      zupełnie inne. Nie można jednoznacznie stwierdzić czy 6-7 tysi na m-
      c to dużo, czy mało. Dla mnie przeciętnie.
      • afrikana Re: czy to dużo kasy? 27.02.09, 00:12
        ...
        to był tylko taki pierwszy lepszy przykład z brzegu, możnaby tak
        wszystko porównywać i zawsze byłyby spore różnice....
      • e_r_i_n Re: czy to dużo kasy? 27.02.09, 08:43
        afrikana napisała:

        > Natomiast podejrzewam, ze w stolicy kwota za przedszkole, czy
        > choćby angielski będzie kilkakrotnie wyższa.

        Sugerujesz, że w Warszawie przedszkole kosztuje powyżej 1,2 tys?
        Przedszkola w Warszawie nie są bardzo drogei - znam miejsca, gdzie
        kosztuja sporo wiecej.
        W ogole Warszawie nie jest najdrozsza - o czym juz bylo wielokrotnie
        na tym forum. Owszem, mieszkanie i uslugi (chociaz tez zalezy,
        ktore) kosztuja wiecej. Jedzenie, chemia, ciuchy - zdecydowanie sa
        tansze, niz w malych miastach.
        • afrikana Re: czy to dużo kasy? 28.02.09, 00:43
          no nie za bardzo wiem skąd Ci się wzięło to 1,2 tys... ? Przecież
          skoro napisałam, że na Śląsku przedszkole kosztuje około 150 zł za m-
          c, to kilkakrotnie większa kwota w stolicy, to chyba nie musi być
          1,2tys ? Skąd te kalkulacje ? To może być równie dobrze np. 150 razy
          3,4...ale to mi nie wychodzi 1,2tys. A Ty pisząc, że w Warszawie
          wiele rzeczy jest tańszych, sugerujesz, że przedszkole jest jeszcze
          tańsze niż na wspomnianym Śląsku ??? No nie wierzę....raczej wręcz
          przeciwnie.
    • snob_nad_snoby Re: czy to dużo kasy? 27.02.09, 00:10
      dla mnie to nie jest dużo, czynsz za mieszkanie mam 950zł + opłaty, 2
      samochody, kredyt, za zajęcia dodatkowe córki płacę 300 zł miesięcznie. Sushi jadam kilka razy w miesiącu wink.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja