wnerw tot."o ja wygodnicka"

25.02.09, 12:34
Jestem po tygodniowych odwiedzienach teściów.Lubię ich baradzo,ale
tym razem zalźli nam za skórę.Przez tydzień słuchałam "Kiedy będzie
drugie dziecko?","Kiedy będzie synek?","B.ma już trzy
lata","Jesteście trochę wygodni,egoistyczni","Skoro Was stać, to
dlaczego nie dacie Młodej rodzeństwa","Śmierdzi im tu wygodnicetwem"
itp.itd.

A co ja grająca szafa jestem? Wrzucasz grosik i wylatuje
piękne,jędrne,różowe niemowlę?

Mówię,że nie chcemy narazie drugiego dziecka,może wcale nie będziemy
chcieli.Mało nas nie zlinczowali.
A dlaczego? a czemu ? A kiedy? Po co?

Mówię:Nie,bo nie.Chyba inaczej się nie dało.
I to głupie powiedzenie:Z jedynaka ni pies,ni sabaka...
Thx God już pojechali,mam serdecznie dosyć.
Przez tydz.nie było mowy o niczym innym,jakieś
argumenty,słowa,przekonania,zabobony..toż...

Czy jedno dziecko w domu to coś dziwnego? chorego?
Bo będzie rozpuszczona jak dziadowski bicz.....
    • 18_lipcowa1 Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 12:37
      Alez buractwo. Oni byli u Ciebie? Wywalilabym z domu.
    • tabakierka2 Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 12:37
      jako jedynaczka powiem Ci, że wolałabym nie być jedynaczką. Zawsze
      chciałam mieć rodzeństwo, miałam nawet żal do rodziców,że nie mam.
      Teraz już żalu nie mam.
      • olinka20 Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 15:12
        Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
        JA mam 2 rodzeństwa i wolałam zostac jedynaczką.
        Kocham moje rodzeństwo po latach smile ale dlugo miałam do rodziców żal
        o rodzeństwo.
        Zwłaszcza, że pojawiła się dwójka zamiast obiecanego 1 smile
    • ewelsia Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 12:38
      Pojechali ? to juz wyluzuj moja droga, smile
      nie warto takimi gadkami się przejmowac. Jestem mamą jedynaka i
      dobrze mi z tym i pier... to, czy jedynak to pies czy sabaka ,
      sorry, ale wkurza mnie coś takiego.
      nie przejmuj się durnymi tekstami.
      • hellious Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 12:46
        moja tesciowa raz zapytala kiedy bedzie drugie. Uslyszala "nie bedzie" i wiecej nie pyta tongue_out
    • mirkad Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 12:47
      glupie gadanie - wiem że to trudne, ale postaraj się nie przejmować;
      moja teściowa i tak "przebiła" twoją: najpierw przez dziesięć lat
      ustawicznie dopytywała sie o dziecko (wiedząc że się leczę - po
      prostu nie mieściło jej sie w głowie jak można nie umieć zajść w
      ciążę), wreszcie doczekała się wnuczki - Milenka urodziła sie w 29
      tc, ponad rok trwało żeby ją wyprowadzić z wcześniactwa, ja ledwo
      przeżyłam poród - doszło do masywnego krwotoku; i teściowa wie że w
      moim przypadku kolejna ciąża to realne zagrożenie życia i zdrowia
      dziecka i mojego - więc mi walnęła ( w przypływie uczuć):
      załujesz,że nie będziecie mieli więcej dzieci, nie? nie wiem jakiej
      odpowiedzi się spodziewała, ale jakoś po trochu tracę resztę
      pozytywnego nastawienia do niej
      • ewelsia Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 12:49
        to i tak masz dużo klasy, że jeszcze masz dla niej jakiekolwiek
        pozytywne uczucia.
      • kingapp Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:13
        Podziwiam Cię, że wytrzymałaś coś takiego.
    • broceliande Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:06
      A, pewnie masz córkę?
      Ja mam syna, wiec już mam spokój.
      • mustardseed Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:10
        > A, pewnie masz córkę?
        > Ja mam syna, wiec już mam spokój.

        He he, dobre, broceliande, nie ma to jak wnusiu. Bo jak to tak, bez
        wnusia?? Wygodnictwo!

        A wracajac do tematu wątku - buractwo na maxa.
    • kingapp Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:16
      Powiedziałabym, że to wyłącznie moja sprawa, ile mam czy chcę mieć dzieci. Choć
      pewnie Twoi teściowie i tak by tego nie pojęli. Nie przejmuj się, a jak sytuacja
      się powtórzy, to postaraj się być równie dociekliwa, jeśli chodzi o ich życie
      (choć tu pytanie o ciążę odpada raczej wink)
      • hellious Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:19
        Zawsze mozesz zapytac "a mamusia to menopalze kiedy miala?"big_grin
        • chloe30 Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:22
          hellious napisała:

          > Zawsze mozesz zapytac "a mamusia to menopalze kiedy miala?"big_grin

          Miałam ten sam pomysł w przypadku mojej teściowej, niestey upadł bo:
          - najpierw nie zrozumiałaby pytania
          - potem bez obciachu na nie odpowiedziała łacznie z informacja o
          dacie, długości i pobfitości ostatniej miesiączki.
          Niestety, w przypadku chama czasem lepiej nic nie mówić sad
          • kingapp Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:33
            chloe30 napisała:

            > najpierw nie zrozumiałaby pytania

            Moja to samo, hehe
        • agusia79-dwa Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:26
          ja ostatnio na takie zaczepki odpowiadam, że mój instynkt
          macierzyński wyczerpał się po pierwszym dziecku. Może daliby mi
          spokój gdyby był syn? Ale co tam, najważniejsze, że teściowa może
          sobie pobiadolić i pogadać ze znajomymi, że krzywdzę dziecko- mnie
          jest już wszystko jedno. Olej ich
    • travka1 Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:27
      mnie tez tak napastowalo kiedy u pozostalych w rodzinie pojawilo sie
      drugie dziecko, najpierw odpowiadalam ,ze moze pozniej, w sumie
      dopiero urodzilam(2 lata ma maly)a u innych jest roznica najmniejsza
      5 lat wiec co chca ode mnie?smilea teraz wale prosto z mostu- nie
      bedzie bo nie mam ochoty przezywac tego wszystkiego jeszcze raz,
      jestem za wygodna na nocne pobudki, na cyrki z karmieniem i chce juz
      zyc pelna geba z moim synkiemsmilewiecej nie zapytalismilea tak nawiasem
      jestem jedynaczka i chwale sobie taki stan ... I zupelnie nie
      zorumiem takiego pedu do mniemania dwojki dzieci no i super zeby
      byla parka, na slowo parki mdli mnie prawiewink
      • faq Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:33
        travka1 napisała:
        pedu do mniemania

        ze spytam o co chodzi?
        • travka1 Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:52
          a my tak sobie z mezem mowimysmile fakt troche sie tu rozpedzilam z tym
          slowem, generalnie chodzilo o posiadanie oczywisciesmile
          • faq Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 14:19
            domowy slang sie wkradl wink
    • faq Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:31
      Wspolczuje.
      Ja ucinalam temat krotko - do tego stopnia, ze sie po rodzinie meza rozeszlo, ze
      dzieci miec nie moge i trauma, lepiej nie tykac. No ale Wy juz jedno macie wiec...
      • tabakierka2 Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:40
        faq napisała:

        z
        > e
        > dzieci miec nie moge i trauma, lepiej nie tykac. No ale Wy juz
        jedno macie wiec
        > ...

        Cobyś sobie nie wykrakałasad
        Ja mam takiego pecha z krakaniem.
        Byłam zmęczona pracą i powiedziałam męzowi, że mogłabym tak
        zachorować, ale tak na 2 tygodnietongue_out i co? zapalenie oskrzeli się
        przyplatałotongue_out
        Szkoda, że pracy sobie nie wykraczę nowejuncertain
        • faq Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 14:25
          alez ja nic nie sugerowalam, po prostu ucinalam temat krotko, ze nbie chce mi
          sie rozstrzasac faktu planowania, sami wpadli na taki druzgoczacy pomysl. A juz
          mam nadzieje, ze z krakania w zadna strone nic, bo juz dwie corki mam i basta.
          Wlasnie niedawno dopadla mnie ulga, ze w ciazy juz byc nie musze nigdy smile
          A z praca to moze jednak tez Ci sie uda?
    • moninia2000 Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:46
      W ogole sie takim gadaniem nie przejmujsmile
      Teraz jestesmy przeludnieni,skad ten szalony ped ku dwojce?
      Jakas norma w PL, wiekszosc mam napiera na model rodziny 2+2, a my
      tez mamy jedna coreczke i sadze, ze jesli postaramy sie, aby nie
      byla rozpuszczona panna, bedzie OK.
      Jakos tak myslimy, ze:
      1.Za duzo ludzia na tym swiecie
      2.Za duzo dzieci bez rodzin, do adopcji..., wiec jak co..
      3.Chcemy sie wyspaaaacsmile
      4.Mozna byc naprawde szczesliwym jedynakiem, zreszta kazdy robi co
      chce, ale trzeba myslec nie zawsze egoistycznie.
      • ewelsia Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 13:51
        Dokładnie tak
        ja jestem w ogole strasznie wygodnicka i nie chce mi się jeszcze raz
        przez to przechodzić, syn ma 4,5 roku, odchowany, ja stanęłam na
        nogi, pracuję, a poza tym, życie nie kręci się tylko wokół dzieci i
        rozmnażania.
        • broceliande Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 14:05
          ewelsia napisała:

          > Dokładnie tak
          > ja jestem w ogole strasznie wygodnicka i nie chce mi się jeszcze
          raz
          > przez to przechodzić, syn ma 4,5 roku, odchowany, ja stanęłam na
          > nogi, pracuję, a poza tym, życie nie kręci się tylko wokół dzieci
          i
          > rozmnażania.


          Tak, jak ja. Ciekawe tylko, czy gdyby była córka, chciałybyśmy
          jednak jeszcze synusia.
          • ewelsia Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 14:07
            no ja niewiem, bo marzyłam o synu od samego początku, tak sie
            nastawiłam psychicznie, że gdyby była córka, no to ciężko.....
            Ale powiem jeszcze, że w moim otoczeniu wszystkie z drugim chodzą. A
            im jest ich więcej, tym ja mam mniej ochoty na drugie. ciekawe czemu?
            • broceliande Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 14:10
              Bo człowiek doszedł do siebie, urodę odzyskał, syna pięknego
              odchował, obowiązek społeczny wypełnił.
              I zadowolony.
              Mnie straszą, że jedynacy w końcu zostają bez rodziny.
              Ale z rodzeństwem też różnie bywa.
    • rozamund Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 14:14
      My już mamy dwójkę, ale moja teściowa przy każdej okazji molestuje mnie, że powinniśmy mieć trzecie!
      A ja już nie chcę. Córka ma 2,5 roku i właśnie wychodzi z pieluch. Nie chcę znowu podcierać pupek ani wstawać na nocne karmienia. Mam ochotę pojechać na wakacje gdzieś dalej niż nad polskie morze. A ona przy każdej okazji nadaje na temat trzeciego i pyta, czy przypadkiem w ciąży nie jestem, bo jej się wydaje, że przytyłam...
    • x-inska Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 14:28
      ja mam dwójkę:0 ale ja po prostu bardzo chciałam drugie dziecko
      • jmama Re: wnerw tot."o ja wygodnicka" 25.02.09, 15:27
        A ja właśnie będę miała 2 dziecko- bo chcieliśmy. Reakcje:
        - teściowa do męża: wpadliście?
        - moja mama: jeszcze jedno nie odchowane, widzisz Julcia co Ci chcą
        zrobić?
        A dodam tylko, że mam córkę, teraz będę mieć synka i jak słyszę
        hasło "to wszystkie dzieci w domu" to dostaję spazmów.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja