znowu teściowa

25.02.09, 14:20
wczoraj mój M. zadzwonił do swojej mamy żeby podzielić się naszą radosną
nowiną, że będziemy mieli drugie dziecko na co ona do mojego M. "to teraz
będziesz już musiał pracować dzień i noc" spodziewałam się tego ale mimo
wszystko mnie zatkało. mogłaby okazać trochę radości albo przynajmniej udawać
bo pomyślałaby że może słucham. tak jak bym ja nic nie robiła tylko leżała do
góry brzuchem. mój mąż wcale nie pracuje dniami i nocami ale jak ma ochotę i
czas to dorabia żeby trochę odłożyć.
    • ewelsia Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:23
      mamusia martwi się o synka po prostu. zastanawiam się, czy jako
      teściowa , też taka będę dla synowej.
      • kingapp Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:25
        ewelsia napisała:

        > zastanawiam się, czy jako teściowa, też taka będę dla synowej.

        O właśnie, ja też po tych postach o teściowych mam taki dylemat... Matko, mam
        nadzieję, że mnie ręka Boska uchroni smile
        • ewelsia Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:26
          jak będzie badziewna to popędzę, juz zapowiedziałam w domu.
    • kropkacom Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:23
      Jedni obrywają za jedynaka a inni za więcej dzieci. Każdemu musi się dostać. smile
      • ewelsia Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:25
        i tak źle i tak niedobrze chyba smile
        • marychna31 Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:57
          > i tak źle i tak niedobrze chyba smile

          Nieeee... tylko o tych niemiłych reakcjach pisze się na forum. Raczej nikt nie
          zakłada wątku: "dzisiaj powiedziałam teściowej, że znowu zostanie babcią a ta
          się b. ucieszyła" albo "powiedziałam teściowej, że jej wnuk będzie jedynakiem a
          ta to pochwaliła" bo nie ma czego odreagowywać.
    • gryzelda71 Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:24
      Wiesz jak na świecie pojawi się kolejne dziecko to nie ma się co oszukiwać
      wydatki wzrosną,więc to że teraz chce dorobić stanie się niejako koniecznością
      • kropkacom Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:29
        > Wiesz jak na świecie pojawi się kolejne dziecko

        Wybacz ale chyba teściowa mogła na dzień dobry darować sobie taką uwagę.
        • gryzelda71 Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:40
          Słyszałaś rozmowę?Nie tylko czytasz wrażenie po niej
          • kropkacom Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:44
            > Nie tylko czytasz wrażenie po niej

            Tak jak wszyscy w tym wątku.
    • chloe30 Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:25
      No moja ma to samo.
      Oboje z mężem pracujemy tyle samo godzin, ale wg teściowej mój R.
      jest biedny "bo tak długo pracuje" - tyle samo ile ja, ale co tam smile
      I jeszcze za każdym razem martwi sie jak strasznie schudł - tyle że
      ja gotowac umiem i lubię, w przeciwieństwie do niej, no ale co u
      mamuni to u mamuni smile
    • liwilla1 Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:26
      moja tesciowa tez kobieta aniol, a jak w zeszlym roku zaskoczylismy ja nowina,
      nie sprawiala wrazenia szczesliwej, a raczej zatroskanej. oczywiscie szybko jej
      przeszlo, teraz jest superszczesliwa, ze oprocz wnuczka ma jeszcze wnusie tongue_out
      • montechristo4 Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:29
        napisz tolula, czy pracujesz, pracowałaś kiedyś i ile macie dzieci i
        w jakim wieku i, to będę mogła powiedzieć, czy teściowa się czepia,
        czy niestety ma rację.
        Mam znajomych - dwoje dzieci. Jedno szkolne, drugie przedszkolne.
        Facet pracuje po 14 godzin/doba, a małżonka siedzi w domu (siedzi,
        bo dzieci nie ma przynajmniej pół dnia), bo nie chce jej się pójść
        do pracy. I w takim przypadku facetowi należy współczuć, że jest
        traktowany jak bankomat.
        Także wiesz - każdy kij ma dwa końce. Może to nie teściowa jest
        wredna, tylko Ty tongue_out
        • kropkacom Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:32
          > do pracy. I w takim przypadku facetowi należy współczuć, że jest
          > traktowany jak bankomat.

          A pytałaś faceta czy czuje się tak traktowany. Uwagi o jedynakach (bo
          wygodnictwo) trzeba sobie darować a o kolejne dzieci to tylko "bezinteresowna"
          troska teściowej?
          • montechristo4 Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:39
            wiesz, nie musze pytać, żeby widzieć, że jemu to nie pasuje.
            Wiecznie w pracy, w weekendy zbyt zmęczony, żeby nacieszyć się
            rodziną.
            Szkoda mi go bardzo, bo uważam, że to nie w porządku, kiedy tylko
            jedna strona troszczy się o zapewnienie rodzinie normalnego życia.
            • kropkacom Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:43
              > wiesz, nie musze pytać, żeby widzieć, że jemu to nie pasuje

              Czyli nie wiesz.

              > Szkoda mi go bardzo, bo uważam, że to nie w porządku, kiedy tylko
              > jedna strona troszczy się o zapewnienie rodzinie normalnego życia.

              Ty tak uważasz? Masz prawo. Tylko tyle ze nie musisz każdego według siebie osądzać.
        • ankak0 Re: znowu teściowa 25.02.09, 15:03
          Z tym to akurat różnie bywa. Znam faceta który pracuje całymi
          dniami, bo kocha swoją pracę, a żonę namówił do rezygnacji z pracy,
          bo chce żeby w domu czekał na niego obiad i żeby się nie musiał
          martwić czy w lodówce coś oprócz swiatła jest.
          Oboje zadowoleni.
          Tylko komentarze postronnych oczywiście takie jak Twój.
    • aniuta75 Re: znowu teściowa 25.02.09, 14:29
      A przepraszam, że się zapytam, ale... co mąż jej na to odpowiedział?
    • mearuless prostaczka 25.02.09, 15:11

      nt
      • tolula Re: znowu teścoiwa 25.02.09, 18:38
        nie nie pracuję mamy 1,5 roczne dziecko jestem na wychowawczym, które od 1 marca
        przerywam i wracam do pracy. pracowałam od kiedy tylko zamieszkaliśmy razem i
        nigdy nie liczyłam na pieniądze męża bo miałam swoje. pracowałam do końca 7 m-ca
        bo nie chciałam czuć się bezczynna, a pracowałam dziennie 9 godzin plus dojazdy,
        a do pracy miałam naprawdę daleko bo 80 km w jedną stronę w sumie cztery godziny
        dziennie spędzałam w autobusie mieszkamy w w-wie więc są korki. przez pewien
        okres czułam się naprawdę niedobrze bo sporo wymiotowałam, ale mimo wszystko
        pracowałam. męża nie było bo akurat wyjechał na kurs który trwał pół roku więc
        cały dom na mojej głowie. jak byłam w ósmym m-cu musiałam spakować całe
        mieszkanie w kartony bo mieliśmy przeprowadzkę i trzeba było się spieszyć bo
        dziecko by nie czekało, a męża nie było byłam sama teściowa poproszona o pomoc
        powiedziała że dam sobie radę. oczywiście, że dałam.
        od kiedy urodziłam dziecko 1,5 roku zajmuję się domem i dzieckiem tak
        uzgodniliśmy z mężem, że około 2 lat zostaję w domu. teraz jestem w ciąży co
        prawda nieplanowanej, ale bardzo się z niej cieszymy bo dwoje dzieci odchowam za
        jednym zamachem i wtedy na dobre pójdę do pracy.
        co do męża to on wcale nie musi dorabiać na pewno dalibyśmy radę, po prostu ma
        okazję i z niej korzysta.
        a teściowej odpowiedział "a co mam się położyć i leżeć" on chce pracować, woli
        to robić niż ma się w domu nudzić.
        teściowa jest człowiekiem tego typu, że jak by nie zrobić to będzie źle. gdybym
        poszła do pracy to by się czepiała, że co ze mnie za matka, że zostawiłam na
        pastwę losu.
        i tak i tak źle nie wiem o co jej chodzi
    • emigrantka34 Re: znowu teściowa 25.02.09, 20:36
      Nie ma to jak przyjemniaczka tesciowka, ktora wie, jak wbic noz w
      plecy i zachowac sie ponizej pasa.
      Do diaska z nia...
    • agatracz1978 Re: znowu teściowa 25.02.09, 20:46
      Moja teściówka pierwszy raz zostaje babcią i też nowina nie zrobiła na niej
      wrażenia. Kiedy spotkałyśmy się po tym jak się dowiedziała o ciąży to gadała o
      ogrodzie i kwietnikach itp nawet nie zapytała jak się czuję ani nie
      pogratulowała. Przez 8 miesięcy ciąży nawet raz do mnie nie zadzwoniła i nie
      zapytała jak się czuję, co z Małą, jak badania. Poszłam do szpitala i też nawet
      jednego telefonu. Leję na nią teraz - nigdy nie było dobrze, ale skoro takie ma
      podejście do ciężarnej synowej i zarazem Maleństwa to zasługuje tylko na to,
      żeby ją olać na maxa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja