Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą?

25.02.09, 20:24
Moja teściowa jest z gatunku tych, co to zazdroszczą własnym
dzieciom (niestety, to prawda). W zasadzie to cieszy się, że
dzieciom się powodzi, jest z nas dumna, ale jakoś chyba boli ją to,
że dzieci maja lepiej od niej. Chodzi mi o czysto materialne sprawy.
Przykłady:
- zjechali się na nowe mieszkanie do nas, wlazła do pokoju i
zamiast zwyczajowego tekstu " ale ładnie" , na widok plazmy
wypaliła "Ania też sobie kupi taki telewizor na ścianę" (Ania to jej
córka, a moja szwagierka, mieszkają razem)
- za 2 tygodnie od wizyty wymienia meble w swoim pokoju na takie " w
starym stylu" (paździochy pokupywała, zadłużyła się), bo u nas stare
graty , czyli starocie ( rozpowiada , że mamy meble z desy)
- każda nowinka jest opatrzona komentarzem "my też kupimy sobie" itp.
- w chacie powiem nieskromnie mam fajnie i z gustem, więc zrzyna na
ile jest w stanie
- nie wspomnę o ciuchach i gadżetach, zawsze opatrzone komentarzem
za plecami "że jestem wystrojona" ( a odziewam się full na lumpach)
- NIGDY nie usłyszałam, ze jest ładnie, fajnie , tylko przebija
przez to jakaś nieszczerość, co mnie boli szczerze, bo tak nie
powinna się zachowywac matka.
W stosunku do drugiej synowej jest podobnie, z tym, że tamta jest
sporo starsza ode mnie, ale trzymamy sztamę ostro i przekazuje mi
aktualne hity.
No więc, czy Wam teściowe czegoś zazdroszczą?
Dorzucajcie do pieca smile
    • 18_lipcowa1 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 25.02.09, 20:29

      > No więc, czy Wam teściowe czegoś zazdroszczą?
      > Dorzucajcie do pieca smile

      Wyobraz sobie ze niczego.
      • radzio66 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 27.02.09, 09:29
        I po co ten atak? Wątek zabawny, do poczytania, nie widzę tu żadnych
        przechwałek, a już pierwszy komentarz z brzegu zawiera jad... Co z
        resztą bardzo częste jest na forum Gazety, niestety...
    • dlania Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 25.02.09, 20:31
      Moja teściowa ma tak urządzona mieszkanie, że ja sobie mogę co najwyżej pryknąc
      w progu z wrażenia.

      paździochy pokupywała - może to ktoś przetłumaczyć?
      • aniuta75 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 25.02.09, 20:37
        Że może z płyty paździerzowej smile?
        • ewelsia strzał w 10 tkę 25.02.09, 20:39
          paździoch to określenie z FotoForum Wnętrza mieszkań (buszuję tam
          często) , czyli meble z płyty.
      • mrsnice Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:14
        taniocha z płyty paździerzowej.
    • deodyma Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 25.02.09, 20:32
      niestety, zazdrosci.
    • aniuta75 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 25.02.09, 20:36
      Moich stóp mi zazdrości, że takie zgrabne są (szkoda, że nie reszta ciała
      hehehe) ale tylko dlatego, że ona haluksy potworne miała. Teraz sobie zoperowała
      i już są takie zgrabne jak moje (ponoć, nie widziałam tongue_out) ale niestety blizny są smile.
      A no i kiedyś (teraz już tego nie robi, bo widocznie głupią minę musiałam zawsze
      mieć suspicious) cycków mi zazdrościła. Zawsze jak przyjeżdżaliśmy i tylko jak mnie w
      samej bluzce zobaczyła to chwytała mnie za cyc i mówiła, że fajne, że ona też by
      takie chciała. Nie wiem co w nich fajnego, bo jak dla mnie to za duże z deczka tongue_outsuspicious.
    • agatracz1978 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 25.02.09, 20:37
      No, moja podobna jest. Nigdy niczego nie pochwaliła tylko zawsze się czepiała.
      Nie znoszę jej. Razem z córeczką tylko by latały po salonach piękności i
      zakupach i ciągle mnie przekonują, że kobieta to powinna zarabiać na swoje
      przyjemności i zachcianki a reszta to sprawa męża. Ale jak my po ślubie
      wyprowadziliśmy się do swojego domu to szwagierka ryczała, że my mamy a ona pod
      mostem będzie mieszkała. Niech zamieszka w solarium smileWad ma o wiele więcej,
      ale szkoda pisać. Dałam sobie spokój z odwiedzaniem jej i nie zapraszam jej do
      siebie. I to wieczne udowadnianie mi, że mój mąż będzie słuchał ich a nie mnie.
      Jakaś chora rywalizacja. Oczywiście trafiła na niezły egzemplarz synowej, więc
      się nie dajęsmile
    • umasumak Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 25.02.09, 21:12
      Telewizora mi nie zazdrości bo mam jeszcze stare, poczciwe CRT, domu i mebli też
      nie, bo jeszcze starsze niż moje telewizory (tak z końca XIX wieku, a fortepian
      i witryna z porcelaną jeszcze starsze), ogrodu też nie, bo nie lubi pielęgnować
      kwiatów, psów też nie, bo nie lubi zwierząt.
      Za to z pewnością zazdrości mi urody i męża (w sĘsie, że to JEJ syn, a ze mną
      mieszka wink
      • doral2 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 25.02.09, 21:19
        moja teściowa niczego mi nie zazdrości.
        ja jej zazdroszczę, że była taką fajną i obrotną babką.
        • mama-maxa Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 25.02.09, 21:25
          tylko figury mi zazdrości i zawsez rzuci komentarz, że jakoś posturą
          nie pasuję do tej rodzinywink bo ona ma 160 i waży 110 kg, a ja wyższa
          i o połowę lżejsza i to ją gryziewink
          • ledzeppelin3 [...] 25.02.09, 21:35
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • gryzelda71 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 08:32
              Zabrzmiało to tak,jakbyś ją zastąpiła w tej czynnościwink
              • ledzeppelin3 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 08:50
                Weź mnie nie przerażaj ;P
                • hellious Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 09:03
                  Lo matka, ale faktycznie tak to zabrzmialo tongue_out
    • gku25 Tak. Zmywarki i wychowawczego:) 25.02.09, 22:08

      • mamamira Re: Tak. Zmywarki i wychowawczego:) 25.02.09, 22:14
        Niczego nam nie zazdrości
        • zebra51 Re: Tak. Zmywarki i wychowawczego:) 26.02.09, 08:02
          chyba niczego
    • dominika8 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 08:26
      moja teściowa jest niestety typem zazdrośnicy z kompleksami, co
      stanowi mieszankę wybuchową. Myślę, że teraz się trochę uspokoiła,
      głównie, że teściowi się lepiej w interesach wiedzie i stać ich na
      więcej niż nas. Na pewno na początku zazdrościła, że
      przejmuję ,,władzę" nad synusiem. Ostatnio natomiast przekonywała
      moją matkę, że nie ma niebezpieczeństwa, że się do nas ktoś włamie,
      bo ,,sama zobacz-mają stare meble, stary telewizor, poza tym
      właściwie nie mają nic cennego", a ja kiwałam tylko energicznie
      glowąsmile Chociaż nigdy bym nie zamieniła swoich kanap na ich
      zarąbiście wielki skórzany narożnik, w kolorze wanillismile
      Co tam, niech ma kobita radochę.
    • alexandra74 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 08:33
      widac, że jestes ostro nakręcona na teściową.

      I nie wydaję mi się, że jej uwagi Cie bolą. Raczej bawią i
      chciałabyś więcej.
      • ewelsia Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 08:38
        wiesz, jest w tym trochę racji, mimo że bardzo rzadko się widujemy
        to jednak zawsze , jak ma dojśc do spotkania, to mimowolnie nakręcam
        się. Ale uwierz, nie bawi mnie to, jest mi przykro, zwyczajnie
        przykro.Dlatego nie zapraszam jej do siebie.
    • faq Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 08:57
      ewelsia napisała:
      > bo u nas stare graty , czyli starocie ( rozpowiada, że mamy meble z desy)

      prosze o wyjasnie, wkrecil mnie watek meblowy:
      czyli jaki w koncu meble macie? tesciowa rozpowiada, ze ma cie z desy czy
      rzeczywiscie antykiem Wasz dom stoi?
      • ewelsia wątek meblowy 26.02.09, 09:04
        wątek meblowy jest zaiste interesujący. Źle się wyraziłam w
        pierwszym poście , dopiero kapnęłam się o co chodzi. Chata powiedzmy
        w części stoi antykiem , w części starociami (nie typowe antyki, ale
        przedwojnie), lecz nie kupione w typowej " desie".Ale jest
        specyficzny klimat mieszkania ( bo i budynek tuż powojenny, czyli
        raczej stary).No i mamcia u siebie też by chciała w starym stylu,
        ale za grosz się nie udaje, (kupiła paździoch,o czym pisałam).Poza
        tym, jako żem moher, zbieram stare dewocjonalia i mam tego trochę ,
        i co widze u babki? powyciągane matki boskie i porozstawiane ( u
        mnie autentycznie stare, u matki nowo nabyte,rzecz jasna smile
        • tabakierka2 nie, chyba nie n/t 26.02.09, 09:05

          • hellious Re: nie, chyba nie n/t 26.02.09, 09:21
            Nic mi o tym nie wiadomo. Z materialnych rzeczy nie ma czego zazdroscic. Za to ja jej zazdroszcze... metrazu mieszkaniatongue_out
        • faq Re: wątek meblowy 26.02.09, 09:20
          oj wybacz jej brak inwencji, ja przezylam klimat przy sprzedazy mieszkania -
          wystroj nic szczegolnego, pod haslem IKEA - kupujaca pani prosila o
          pozostawienie polek i zaslon oraz numerow kolorow scian... wiec wiesz...

          matki boskie elektryczne - cudosmile nie irytuj sie toz to monthy pyton smile
        • dlania Re: wątek meblowy 26.02.09, 09:25
          ewelsia napisała:

          >Poza
          > tym, jako żem moher, zbieram stare dewocjonalia i mam tego trochę ,
          > i co widze u babki? powyciągane matki boskie i porozstawiane ( u
          > mnie autentycznie stare, u matki nowo nabyte,rzecz jasna smile



          I co? Twoje lepsze bo stare, a jej kicz bo nowe? I Ty jesteś ę, ą, kobieta z
          gustem, a ona paździochowa mamuśka, co sobie coś tam "pokupywała"?
        • dlania Re: wątek meblowy 26.02.09, 09:26
          Zapomniałam dodać jeszcze jeden powód Twojego poczucia wyzszości: ty bywasz na
          forum "Wnętrze", a ona na pewno nie.
          • ewelsia Re: wątek meblowy 26.02.09, 09:27
            lepiej bym tego nie ujęła.
            • ewelsia Re: wątek meblowy 26.02.09, 09:31
              a propos mamcia jest jeszcze bardziej ą ę ode mnie smile, ale niestety,
              jest prymitywnie zazdrosna i to mnie wkurza , dlatego jej nie lubie.
              • alyeska Re: wątek meblowy 26.02.09, 09:37
                w tym tez tkwi Twoj problem . Ty jej nielubisz i chocby nie wiem co
                babka zrobila bedzie zle. Wez kobieto przesublimuj te negatywna
                energie na cos innego np:
                - duchowy rozwoj
                • ewelsia staram się 26.02.09, 09:39
                  staram się od dawna, zreszta, widze ją rzadko , ale chciałam pogadać
                  sobie,coby na emamie było weseoło smile
                  • dlania Re: staram się 26.02.09, 13:07
                    ewelsia napisała:

                    > staram się od dawna, zreszta, widze ją rzadko , ale chciałam pogadać
                    > sobie,coby na emamie było weseoło smile

                    Rozmowa o teściowej nigdy nie jest wesoła, bo albo jst to zła kobieta, lbo
                    dobra, ale juz martwawink
              • zuzanka79 Zakompleksiona? 26.02.09, 09:40
                A nie masz Ty przypadkiem jakichś kompleksów dziweczynko, bo mi się
                ta Twoja wypowiedź jakoś nie klei. A ta plazma na ściane wśród tych
                antyków, no cóż: cód miód ale do mnie jakoś nie trafa.
                • hellious Re: Zakompleksiona? 26.02.09, 09:47
                  hehe, a co. powinna plazme na starego Korala zamienic?big_grin Ja nie polecam, jeden taki nam wybuchl tongue_out
                • chloe30 Re: Zakompleksiona? 26.02.09, 09:58
                  zuzanka79 napisała:

                  > A ta plazma na ściane wśród tych
                  > antyków, no cóż: cód miód ale do mnie jakoś nie trafa.

                  Niestety, ale występują na rynku duże braki w zaopatrzeniu w
                  przedwojenne telewizory.
                  • zuzanka79 Re: Zakompleksiona? 26.02.09, 10:00
                    No dobra.Jak już taka jest na topie to mogła kupić taki model, co
                    się w oczy nie rzuca ( np. chowany w antycznej szafie) wtedy wnętrze
                    ma to coś. Porada z forum Wnętrze ;D
                    • umasumak Re: Zakompleksiona? 26.02.09, 10:25
                      zuzanka79 napisała:

                      > No dobra.Jak już taka jest na topie to mogła kupić taki model, co
                      > się w oczy nie rzuca ( np. chowany w antycznej szafie) wtedy wnętrze
                      > ma to coś. Porada z forum Wnętrze ;D

                      Bez przesady. A określenie eklektyzm znasz? zresztą LCD na ścianie znowuż sie
                      tak nie rzuca w oczy.
                      • zuzanka79 Re: Zakompleksiona? 26.02.09, 10:31
                        >zresztą LCD na ścianie znowuż sie
                        > tak nie rzuca w oczy.

                        No tak, szczególnie taki 50" na frontowej ścianie szesnastometrowego
                        pokoju ;D Zupełnie się traci.
                        • umasumak Re: Zakompleksiona? 26.02.09, 10:33
                          zuzanka79 napisała:

                          > >zresztą LCD na ścianie znowuż sie
                          > > tak nie rzuca w oczy.
                          >
                          > No tak, szczególnie taki 50" na frontowej ścianie szesnastometrowego
                          > pokoju ;D Zupełnie się traci.

                          U mnie się by "stracił", ale ja mam większe pokoje, może Ewelesia też?

                          >
                          >
                        • chloe30 Re: Zakompleksiona? 26.02.09, 10:35
                          zuzanka79 napisała:

                          > >
                          > No tak, szczególnie taki 50" na frontowej ścianie
                          szesnastometrowego
                          > pokoju ;D Zupełnie się traci.

                          A autorka tak ma, czy to Twoja licentia poetica?
                          >
                          >
                          • hellious Re: Zakompleksiona? 26.02.09, 10:38
                            no u mnie by sie raczej mogl troche zgubic, bo pokoj ma o 10 m wiecej niz 16tongue_out
                  • umasumak Niestety ostatnio brakuje tych krasnoludków, co to 26.02.09, 10:23
                    w środku siedzą i przedstawiają ;P.
        • marva Re: wątek meblowy 26.02.09, 10:25
          Powinnaś się cieszyć, że inspiruje i wzoruje się na Tobie a nie
          zaraz ją o zazdrość oskarżać:o)))
        • osa102 Re: wątek meblowy...chyba sie przypier.....alasz? 26.02.09, 12:41
          wiedziały gały co brały , chłop ma matke!!!! twoja tez pewnie nie
          lepsza, zapytaj bratową albo szwagra...może szczerze Ci odpowiedzą..
    • madameblanka Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 09:48
      nie wiem czy jest zazdrosna, natomiast nie szczędzi mi złośliwych komentarzy
      dotyczących czy to mieszkania, czy ciuchów córki czy naszego wolnego czasu. Mam
      robić wszystko tak, aby nie wyjść przed szereg czytaj: jej córusię.
      • hellious Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 09:58
        My akurat w trakcie remontu. Tesciowie przyszli ktoregos razu zobaczyc jak nam idzie. Weszli, zobaczyl bordo na scianach w korytarzu i co mowia? " o matko, taki ciemny kolor, ja to bym w zyciu takiego nie chciala". no ok, nikt jej nie zmusza. W pokoju tez zly kolor jej zdaniem, bo ona to lubi pastelowe. a ja nire lubie i co w zwiazku z tym? Wqrza mnie to, ze my powinnismy mieszkac tak, jak jej sie podoba... I dobrze, moze jak sie podobac nie bedzie, to nie bedzie przychodzic na wizytacje.
        • zuzanka79 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:03
          Też mam bordo w przedpokoju, ale nie podobało się mojej mamie więc
          jej powiedziałam, żeby szybciej ściągała buty, wtedy krócej będzie
          na to paskudztwo patrzeć, albo oczy niech zamknie jak zadzwoni, to
          ją ktoś po omacku wprowadzi. Innych komantarzy brak do dziś.
          • hellious Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:07
            haha, widze ze to bordo malo popularne wsrod rodzicowbig_grin U nas inny kolor w ogole nie wchodzil w gre. Nie widze tecgo przedpokoju w innym kolorze i nawret jak bym sie mocno starala, to nie znajde nic co by mi odpowiadalo tongue_out No ale wg. tesciow i mojej babci, zrobilismy z niego nore... Szczegol, ze jeszcze nie skonczony byl wtedy, nie byl;o plytek na podlodze ani mebli, ale nora i juztongue_out a my jak te rety, bardzo lubimy swoja norebig_grin
            • zuzanka79 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:11
              Ja też bardzo lubię swoją norę i nawet okna w niej nie mam. A jak
              pozamykam wszystkie drzwi to dopiero jest ciemno.O dziwo poboba się
              większości mężczyzn nas odwiedzających. Chyba zgodnie z zasadą: im
              ciemniej tym przyjemniej.
              • hellious Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:14
                Ja mam okno w kuchni, ktora jest naprzeciw drzwi wejsciowych i nie ma w niej drzwi. Z reszta u nas drzwi sa tylko do lazienki big_grin Przydaly by sie jakies do mlodego, ale zeby wstawic, czekalo by na wyrywanie futryny... Bo do tej co jest cudem by bylo dopasowanie drzwi uncertain A kolejny syf jakos do mnie nie przemawiatongue_out
              • madameblanka Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:16
                O dziwo poboba się
                > większości mężczyzn nas odwiedzających

                ho ho hoo, bezbożnico jedna!!
        • zuzanka79 Patrząc z innej strony ... 26.02.09, 10:09
          Patrząc z innej strony to ja te wszystkie mamy i teściowe rozumię.
          Kiedyś było inaczej. Jak pojawiły się w sklepie jakieś meble to je
          miało pół osiedla, to samo kafelki, wykładzina czy firany. A teraz,
          na wymiar, pod kolor. Moi rodzice na założenie telefony w latach 80-
          tych czekali pięć lat. Nam założyli telefon zanim pwrowadziliśmy się
          do mieszkania. Wszystko możana kupić, zamówić, przywiozą, wniosą,
          złożą. Ale ani moja mama, ani teściowa niczego nam nie zazdroszczą.
          Wszystko jest kwestią gustu. U mojej teściowej wszędzie pełno
          narzut, kap, bieżników, serwetek. No cóż mnie się podobać nie musi,
          ale koro ona się wtym dobrze czuje to mi nic do tego, tak samo jak
          do kryształów i szkieł mojej mamy, których wycieranie z kurzu
          zajmuje pół soboty.
          • hellious Re: Patrząc z innej strony ... 26.02.09, 10:11
            Och, ale zes mi przypomniala... Moja babcia szykuje mi posag... Tony krysztalow i roznego rodzaju porcelany! AAAAA! az mnie to przeraza.... Co ja z tym zrobie? Mozna to gdzies sprzedac?tongue_out
            • zuzanka79 Re: Patrząc z innej strony ... 26.02.09, 10:13
              Moja mama chętnie kupi każdą ilość ;D Wystaw na allegro.
            • najeeli Re: Patrząc z innej strony ... 26.02.09, 15:48
              wyataw na allegro
              chętnie kupięsmile)
    • liwilla1 Re: chyba niczego 26.02.09, 10:11
      ma wszystko - fajnego syna, fajna synowa (a co!), dwoje wnuczat plci obojga i
      przede wszystkim wspaniale, trwale, oparte na wielkiej milosci i wzajemnym
      szacunku malzenstwo z teszczem. ja chyba mam wiecej powodow do zazdrosci smile
      jedyne, co ja mam, a czego ona pragnela, to drugie dziecko i w dodatku
      dziewczynka smile no ale przeciez to tez posrednio jej dziecko big_grin
    • mrsnice Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:18
      mnie zazdrości, że jestem lepiej wykształcona niż jej córeczka. I że
      dużo lepiej od niej zarabiam.
      • hellious Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:18
        to chyba coreczka zadroscic powinnatongue_out
        • ewelsia a propos bordowych ścian 26.02.09, 10:27
          To ja również przymierzam się na wiosnę do malowania przedpokoju na
          ciemny kolor , bordo, sliwka tudzież inny fiolet.
          Ps.
          kompleksow już nie mam, a antyczna szafa, w której ew. plazmę
          miałabym schowac zbytnio mi zagraci pokój. smile
          • zuzanka79 Re: a propos bordowych ścian 26.02.09, 10:34
            Jak ty swój przemalujesz na bordo, to ja swój przemaluję na ...
            żółto. Bo potem będzie, że odgapiam i wogóle małpa jestem werdna bo
            swojego stylu nie mam a ta szafa Komandora we wnęce to jakiś
            paździeżowy kicz jest !
            • ewelsia zuzanko 26.02.09, 10:40
              nie bądź czepliwa smile
            • hellious Re: a propos bordowych ścian 26.02.09, 10:41
              hehe, o szafie komadora nawet kiczowatej narazie moge sobie ewentualnie pomarzyc. W naszej wnece stoi pazdziezowy kicz wiekowo dorownujacy budynkowi big_grin Czyli pewnie starsza ode mnie o jakies 10 lat. ale obkleilam ladnie i nie odstaje od reszty za bardzo. ale ja mam sam pazdziezowy kic w domu.
              • zuzanka79 Re: a propos bordowych ścian 26.02.09, 10:46
                >W naszej wnece stoi pazdziezowy kicz wiekowo dorownujacy
                >budynkowi big_grin Czyli
                > pewnie starsza ode mnie o jakies 10 lat.
                No co ty hellious - to już ANTYK ;D
                • hellious Re: a propos bordowych ścian 26.02.09, 10:49
                  nie no, ja az taka stara nie jestem big_grin Ze 30 lat ma ta szafa, moze 35smile
              • ewelsia Re: a propos bordowych ścian 26.02.09, 10:50
                hellious! to nie o to chodzi, że jak ktoś ma paździocha w domu, to
                już jest gorszy i w ogole bee...Tylko konkretnie chodziło mi o to,
                że u nas jak zobaczyła starocie, to przezyć nie mogła i musiała tę
                zazdrość jakoś wyładowac. no i kupiła w meblowym takie paździochowe
                podróby,nota bene seledynkowe, niewiem , jak to się ma do starego
                stylu. Aha i jescze dorzucę cytat z mamci: do pokoju to sobie kupię
                taki żyrandol jak u was w przedpokoju .smile
                • zuzanka79 Re: a propos bordowych ścian 26.02.09, 10:57
                  > że u nas jak zobaczyła starocie, to przezyć nie mogła i musiała tę
                  > zazdrość jakoś wyładowac. no i kupiła w meblowym takie
                  paździochowe
                  > podróby,nota bene seledynkowe, niewiem , jak to się ma do starego
                  > stylu. Aha i jescze dorzucę cytat z mamci: do pokoju to sobie
                  kupię
                  > taki żyrandol jak u was w przedpokoju .smile

                  No i co cię tak podnieca, to, że cię naśladuje, czy to, że może
                  poprostu jej nie stać na meble drewanie. A jak wizyty twojej
                  teściowej są ci nie na rękę, to jej poprostu nie zapraszaj, albo
                  powiedz, żeby nie przychodziła, nie odwiedzała. Przecież i tak jej
                  nie lubisz, więc nie masz nic do stracenia.
                  • ewelsia Re: a propos bordowych ścian 26.02.09, 11:05
                    czytasz nieuważnie. pisałam, że nie zapraszam, była tylko raz.
                    • hellious Re: a propos bordowych ścian 26.02.09, 11:10
                      ale czy to, ze ona sobie pazdziochy kupuje jest dla ciebie problemem? niech ma sobie seledynowe "starocie" jak lubi i kolekcje NOWYCH Maryjek. Mnie by to kolo tylka latalo. Moja tesciowa np. Kupuje sobie komputer, bo my mamy ( choc nie umie sie nim poslugiwac), aparat, bo my mamy itp. ale jakos mnie to nie denerwuje, mimo tego ze mowi to wlasnie tak "kupimy sobie z ryskiem taki aparat jak wasz, bo wy macie a my nie". No i co? I nic.
                    • zuzanka79 Re: a propos bordowych ścian 26.02.09, 11:16
                      ewelsia napisała:

                      > czytasz nieuważnie. pisałam, że nie zapraszam, była tylko raz.
                      No to się módl, żeby więcej nie przyszła.
                      • ewelsia nie bądź złośliwa n/t 26.02.09, 11:17
                        • zuzanka79 I kto to mówi? 26.02.09, 11:25
                          Przygadał kocioł garnkowi.
          • jolunia01 Re: a propos bordowych ścian 26.02.09, 15:28
            ewelsia napisała:

            > ... antyczna szafa, w której ew. plazmę miałabym schowac zbytnio
            > mi zagraci pokój. smile

            Nie, żebym się chciała wtrącać, ale widziałam u jednej znajomej w
            pokoju umeblowanym antykami plazmę, wokół której były stylowe
            złocone ramy. W pierwszej chwili dziwnie to wyglada, ale do ogólnego
            wystroju wnetrza pasuje.
    • jurek.powiatowy Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:21
      Piszesz: "w chacie powiem nieskromnie mam fajnie i z gustem".

      Jesteś pewna, że problem leży w teściowej a nie w Tobie?
      • umasumak Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:29
        jurek.powiatowy napisał:

        > Piszesz: "w chacie powiem nieskromnie mam fajnie i z gustem".
        >
        > Jesteś pewna, że problem leży w teściowej a nie w Tobie?
        >

        Powinna jeszcze dodać: "jooooooooooołłłł"
      • ewelsia tak, n/t 26.02.09, 10:31
    • marva Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:22
      Tak, zazdrości mi mojego męża...że teraz jest mójtongue_out A tak na
      poważnie, to raczej cieszy się z czegoś, co nam miłego się przydarzy
      aniżeli zazdości. Moja teściowa szybciej kupiłaby Nam lub swojemu
      drugiemu synowi nowe meble niż sobie.
      • pearl24 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 10:41
        A moja teściowa zazdrości (choć chyba bardziej odpowiednie słowo to
        docenia,chwali czy podziwia) jak gotuję.
        Zawsze to podkreśla,często też kupuje mi rożne "nowinki" w delikatesach i daje
        mi ze słowami na pewno coś super z tego wymyślisz smile)

        A tak na poważnie to naprawdę zazdrości nie mi tylko mojej mamie tak myślę -
        kontaktu z wnuczką.
    • dorti Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 11:46
      Ja tez mam mieszane uczucia w kontakcie z mamą mojego męża.
      Staram się trzymać zasady: mąż dobry to trzeba szanować mamusię,że
      takiego urodziła i wychowała.
      Twojej teściowej z pewnością podoba się Twój gust i jej imponuje
      jeśli próbuje go naśladować. Nie bądź aż tak krytyczna.
      Teściowa tym lepsza im dalej od nas mieszka smile smile smile

    • mniemanologia Tak - szczęścia 26.02.09, 11:47
      Bo ja szczęśliwa jestem, a ona nie.
      Poza tym pewnie zdrowia, podejścia do życia, jawnej miłości w
      małżeństwie, wyluzowania, odwagi itd.
    • amambilis Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 11:53
      "na widok plazmy wypaliła "Ania też sobie kupi taki telewizor na ścianę" (Ania
      to jej córka"

      Moja tak zareagowała na wieść, że będzie babcią. Powiedziała, że jeśli jej
      córcia (moja szwagierka) nie znajdzie męża to będzie ją namawiała, żeby "chociaż
      dziecko miała".
      Żałosne baby.
      • ewelsia Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:06
        wiesz, jak mój synek się urodził i przyjechały go zobaczyc, to
        teściowa mówi do córki : " Ania, urodź mi takiego", czaisz?
        Zresztą teraz krolewna Ania wychodzi za mąż, ale to osobny temat.
        Masz rację, to jest żalosne .
    • szadoka Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:06
      Ze tak zacytuje Anie z Zielonego Wzgorza: Nasladowanie jest
      najwyzsza forma komplementu. Moze tak do tego podejdz. Bedzie Ci
      latwiej.
    • julcia_kulcia123 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:07
      Ależ wy nienawidzicie tych swoich teściowych wszysrko co by nie
      powiedziały albo zrobiły to jest żle tylko wy takie dobre i mądre.A
      jak będzie wątek o brani chrzestnych na dzieci to wszystkie zaraz
      powiedzą jednogłośnie że chrzestny musi być wierzący a wy jakie
      jesteście?jak taki wierzące to po co tyle jadu i nienawiści noie
      lepiej tak normalnie nie mówię że w miłości ale chociaż w szacunku
      przez wzgląd na waszych mężów.Wy też będziecie teściowymi też
      będziecie na emeryturze i też może będziecie zazdrościć tego czy
      tamtego bo wam nie starczy na nową plazmę/
      • ewelsia Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:14
        Ja nie zauważyłam, żeby tu ktoś szerzył nienawiść i zionął jadem
        tudzież inną trucizną wobec teściowych. Wątek jest luźny, jak ktoś
        chce niech pisze na temat, a nie miesza od razu w to , czy ktoraś
        jest wierząca czy nie.
        Na marginesie, moja teściowa jest wierząca, modli się godzinę
        dziennie i wyobraź sobie, że ja to szanuję i nie śmieszy mnie ona.
        Ale jest druga strona medalu, ona nie postępuje zgodnie z zasadami
        chrześcijaństwa, wiem, co mowię i nie chodzi mi o banalną zazdrość o
        materialne rzeczy.
        • nenia1 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:38
          Poważnie, ale ja nie widzę nic złego w zachowaniu twojej teściowej.
          Przecież jej zachowanie i to co mówi świadczy tylko o tym, że podoba jej się twoje mieszkanie. Bardzo się na nią nakręcasz i nawet neutralne wypowiedzi, jak ta do Ani o dziecku odbierasz jako coś złego.

          Jesli tak bardzo cię boli, że teściowa chce mieć w domu podobne meble i żyrandol, a Ania, niedajboże, zrobi ci na złość
          i powodowana zazdrością kupi sobie plazmę, lub urodzi dziecko, to może rozwiązaniem będzie twoja wizyta w Urzędzie Patentowym, gdzie zastrzeżesz sobie wyłączność na lampę, stare meble, plazmę i dzieci?
          • gazeta-tylko bravo nenia1 26.02.09, 20:09
            Bardzo dobra odpowiedz, nenia1
            Ta ewelsia to strasznie pusta malolata
            brrrr..
          • alexandra74 no tylko zgodzic sie z Toba Nenia:) 27.02.09, 07:54

          • radzio66 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 27.02.09, 09:54
            Symptomatyczne dla forum Gazety jest to, że jakieś 70% postów
            dotyczy nie tematu, lecz jego autora... I w większości rzecz jasna
            są to posty negatywnie oceniające tegoż.

            A co Was, za przeproszeniem, obchodzi, czy autorka ma problemy ze
            swoim ego...? Jest temat i skupiajcie się na nim. Okropnie później
            przedziera się przez te góry postów psychologów-amatorów, szukając
            interesujących postów.
            Proszę...
      • mniemanologia Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:15
        Ale z tego, co się orientuję, to chrzestny musi być wierzący... Nie
        wiem, co w tym twierdzeniu jest fałszywego.
        Mój mąż się ze mną zgadza co do swojej mamy.
        • ewelsia Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:19
          mój też i wiem, że jest mu przykro.
      • faq jedyna sprawiedliwa w sodomie ;) n/tx 26.02.09, 13:35
    • balsamina-niecierpek Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:22
      Bo ja wiem??? Jeżeli czegoś, to chyba że jestem trzydzieści lat
      młodsza, pewnie też by chciała, bo kto by nie chciał smile Ale i tego w
      żaden sposób nie okazuje.
      Generalnie ma kobieta równo pod sufitem a poczucie własnej wartości
      na normalnym poziomie - więc jest w porządku. Cieszy się, że jej
      synowi jest ze mną dobrze (tym bardziej, że drugi jej syn trafił
      nieszczególnie), kocha go bardzo, ale z rozsądnej odległości. Ma
      ambicje być dobrą kucharką, ale moją kuchnię też chwali. Nie
      narzekam, jest to bardzo porządna teściowa.
    • pati9.78 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:23
      No niestey tak. Zazdrości tego, czego nie posiada jej córka, czyli
      rzeczy materialnych. Począwszy od wybudowanego 2 lata temu domu, po
      wszelkie sprzęty, gadżety. Mam wrażenie, że nie może przeżyć tego,
      że mam lepiej od jej córki i dlatego nie potrafi sie cieszyć ze
      szczęścia syna, bo to jednocześnie szczęście synowej. Teściowie
      nigdy nie byli ludźmi zamożnymi, można powiedzieć, ze nawet trochę
      klepali biedę. Przy czym teściowa musiała całe życie ciężko
      fizycznie pracować. Boli ją to, że ja nie musze póki co pracować
      zawodowo i mogę sama wychowywać dwójkę swoich małych dzieci. Często
      to powtarza, że ona tak nie mogła. Kiedyś stwierdziła, ze pan Bóg
      jest niesprawiedliwy, bo jednym (czyli niby mnie) daje pieniądze,
      dobrego męża, dom, zdrowe dzieci i urodę a innnym nic(na przykład
      jej). Poczułam się naprawdę źle .
      • ewelsia Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:31
        rozumiem Cię i o to mi chodziło w tym wątku. Ja też się z tym
        wszystkim tak czuję.
    • zuzior077 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 12:41
      Moja teściowa nie zazdrości mi niczego. Fakt natomiast jest taki,że wszystko co ma córka (moja szwagierka) to szczyt gustu i mody. Na widok boskiej czerwonej kanapy rzekła: cóż w naszej rodzinie nikt nie kupiłby czerwonego wypoczynku. A jej syn to co? Zakup był wspólny i polowaliśmy na tę sofę ładnych parę miesięcy. Dotyczy się to większości moich sprzętów jak i ubrań moich dzieci. Co tylko podpatrzy u córki kupuje mojej- myśli że mnie nie stać albo co- nie przyjdzie jej do głowy,że mamy różne gusta. I jak to teściowa chce tylko dobrze smile Udanego małżeństwa mi nie zazdrości, bardziej się cieszy że przynajmniej synowi dobrze się trafiło (a co).
    • amona13 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 13:49
      ja myślę ze jej nie lubisz i sama jesteś zarozumiała bo niby czego ona muzę Ci
      zazdrości plazmy która stoi w co drugim domu a tak w ogóle to zauważ ze Ty tez
      krytykujesz ją i jej meble - piszesz o nich z pogarda a później ja mam z desy
      czyli lepsze, współczuję teściowej ,że jej syn tak źle trafił
      • ewelsia Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 13:52
        masz rację, nie lubię jej i jestem zarozumiała.
        Ale chyba nie chodzi na forum o to, żeby obrzucać się złośliwościami
        i obrażać? chyba, że ja czegoś nie rozumiem.
        • wiewioraonline Doskonale Cie rozumiem! 27.02.09, 14:43
          Coz za zywy temat! Ile odpowiedzi, ile emocji!

          Doskonale rozumiem autorke watku! Moja tesciowa jest taka sama, albo
          bardzo podobna. Tzw. toksyczna mamuska. Po krotkim okresie
          mieszkania u niej w domu, znienawidzilam ja.

          Teraz minelo troche lat. Widujemy sie rzadko, bo mieszkamy dosc
          daleko. Zmienilam sie. Moze ona tez odrobine zlagodniala. Wydaje mi
          sie, ze kwestie hormonalne u Pan w tym wieku pogarszaja sprawe.

          W kazdym razie odpuscilam sobie, nie nakrecam sie. Zachowuje
          dystans. Jakbysmy sie czesciej widywaly byloby pewnie gorzej.

          Pozdrawiam.

          PS Razi mnie zlosliwosc i jadowitosc niektorych postow. Przeciez nie
          o to tutaj chodzi!
      • amona13 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 16:26
        to może zrozum , zaczynasz post od obrażania teściowej i dziwisz się ze ludzie
        Cie krytykują , gdzie ja Ciebie obraziłam tym ze współczuje teściowej bo to
        prawda - sama jestem matka dwóch synów ( Ty również na razie masz syna a wiec
        będziesz teściową ) i mam nadzieje ze moi lepiej trafią , co do mojej teściowej
        to mam z nią dobry kontakt ale to nasza wspólna zasługa i praca , ona ma córkę i
        ona jest ważniejsza ale to normalne bo ja dla mojej mamy tez byłam bardzo ważna
        • julcia_kulcia123 Re: Czy teściowe Wam czegoś zazdroszczą? 26.02.09, 19:21
          Popieram Cię w 100%.Wiadoma jest sprawa że teściowa zawsze będzie za
          swoją córką ale z synową też może mieć bardzo poprawne
          stosunki.Czsami synowe same niszczą dobre relacje z teściowymi
          swoimi głupimi zachowaniami.Mam taki przypadek u siebie w
          rodzinie.Przez głupote popsute poprawne relacje z teściową.Wy tylko
          widzicie co wam teściowe zrobiły a wy bez win nigdy jej nie
          uraziłyście.Ona jak cyborg może przyjmować wszystko i być
          uśmiechnieta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja