fantasmagorii
28.02.09, 00:32
mam przyjaciółkę, jedyną. Jest dla mnie jak siostra, znamy się juz
prawie 10 lat i jest to miłość od pierwszego wrażenia

Trzy lata temu ważyłam 15 kilo mniej, ale po drugiej ciąży poszłooo.
Mam marmurkowe uda i dupsko. wstydzę się na basenie, wstydzę się
stanąć przed lustrem bez ubrania. Nie jest to jednak mój wielki
problem, bo cały czas wierzę, że schudnę i ogólnie siebie lubię.
Otóż, do sedna. Moja przyjaciółka nalega na wspólne wakacje w
ciepłych, południowych klimatach. Jest piękną kobietą, szczuplutką,
ma powodzenie u mężczyzn niewyobrażalne.
Nie zazdroszczę jej niczego, kocham ją całym sercem i dobrze jej
zyczę.
Ale nie chcę jechać z nia na wakacje

Źle to na mnie wpłynie.
uwielbiam na nią patrzeć. Jak jeździmy we dwie, to spoko. Ale
wymyśliła wyjazd z moim mężem, swoim i moimi dziećmi. A ja się
wstydzę

Wstydzę się przed mężem, tylko. Boję się tego porównania.
Ciał.
Dlatego od początku mówiłam, że raczej nie. Ale już mąż przyjaciółki
namówił się z moim, że jedziemy. Dlatego zrobiłam coś, po czym moja
p. zrozumie, że nie ma sensu.
Wszystko z przymróżeniem oka, oczywiście.
Napisałam piosenkę w stylu kabaretu starszych panów, ala tango
miserable, nagrałam ścieżkę dźwiekową, a oto słowa:
Nie jade z tobą na wakcje, bo kibić waską masz,
Nie jadę z tobą na wakacje, bo o bmi poniżej kreski dbasz,
nie jadę z tobą , bo nie widzę ciebie obok mnie,
nie jadę z tobą, bo ja gruba a ty nie.
Nie będę z tobą w bikini paradować,
Nie będę z tobą olejkiem się smarować,
nie będę męża twego epatować wdziękiem mym,
a ty mojego, bo byłby dym.
Twoje kości, moje mdłości,
twoja gładkość, moje ciasto,
tu oliwka a tu blady trup
tu rozstępy a tam sexi łup.
Mam w dupie Grecję, Tunezję i Rzym,
Mam gdzieś Maroko, Egipt i Krym.
A dupa wielka, aj
Wybacz przyjaciółko, boś ty naj! Ole!
łyknie na pewno i zrozumie, ale nie potrafiłam tak wprost, bo by mi
mówiła, że "co ty?!" A tak mam z głowy i miedzy nami

A przy
okazji pokazałam skecz znajomej i jest zachwycona pomysłem.
Sama licencia poetica przyziemna, ale to dowcip, skecz, kabaret.
możecie mi zarzucać grafomaństwo i rymy czestochowskie. zabieg
niewysublimowany