Chrzestni z zagranicy

20.11.03, 12:36
Piszę zainspirowana, choć zdegustowana, wątkiem o mało ambitnych chrzestnych.
Do tamtego postu nie ustosunkuję się, bo jakoś mnie żenuje.

Ale... chciałam prosić na chrzestną córeczki moją kuzynkę, która mieszka w
Kanadzie (no, bywa w kraju co roku). Spalę się ze wstydu, jeśli ona tak
właśnie odbierze to zaproszenie - jako zaproszenie do ciągłej dostawy
gotówki/prezentów. A ja jestem jedynaczką, to moja najbliższa rodzina i
chciałabym, żeby więzy między nami się wzmacniały, nie osłabiały. ALe po
lekturze wypowiedzi mam z zagranicy opadły mnie wątpliwości - wszystkie w
zasadzie czujecie się jakoś wykorzystywane. Czy naprawde tylko tak odbieracie
podobną prośbę?
I z drugiej beczki - czy są mamy, które zdecydowały sięna chrzestnych z
daleka i są z tego zadowolone? Chrzestnym będzie brat mojego męża -
mieszkający w pobliżu...
    • wieczna-gosia Re: Chrzestni z zagranicy 20.11.03, 12:42
      Mam chrzestna z zagranicy z Anglii ale to nie jagienka wink)
      Rzecz chyba we wzajemnych relacjach. Owszem dostajemy od niej masy ciuszkow (
      z wyprzedazy oraz garage sales) ale wysylamy masy zdjec i listow, dziewczynki
      kleja kartki swiateczne i inne okolicznosciowe. Ona sie czasami radzi co
      moglaby kupic to jej odpowiadam normalnie jak czlowiekowi wink Mysle ze nie
      czuje sie wykorzystana wink) i juz sie deklaruje ze jak bedziemy dzieci na kurs
      wysylac to ona chetnie przenocuje wink)
      Po prostu- siem lubimy wink) Ona wie ze wyjde po nia o 2 w nocy na lotnisko nie
      poto zeby zobaczyc co ma w walizce dla maich corek wink) i ze zabiore ja do
      knajpy i na disco i do kina nie dlatego ze cos dala wink) ale dlatego ze fajna
      dziewczyna wink
    • domali Re: Chrzestni z zagranicy 20.11.03, 12:48
      Chrzetną mojego synka jest moja kuzynka z Kanady. Jest nią dlatego, że ona
      jako jedna z pierwszych dowiedziała się o ciąży, sama ma córeczkę starszą od
      Wiktorka o 9 mcy, jesteśmy prawie rówieśniczkami, chyba najbliższymi dla
      siebie osobami w rodzinie.
      Problem jest taki, że widujemy się rzadko... ostatnio była w Polsce rok temu w
      wakacje (m.in. na chrzcinach Wiktorka), ale stały jest kontakt mailowy,
      telefoniczny... Wysyłamy sobie zdjęcia itd.
      Ciuszki i inne prezenty dostaję, owszem... Część rzeczy po Majce, część
      nowych, ale nie jest tak, że tego oczekuję... Maryśka lubi robić prezenty smile
    • w190998 Re: Chrzestni z zagranicy 20.11.03, 14:21
      Mając lat 18 zostałam poproszona na chrzestną swojej kuzyneczki(to jest córcia
      mojego ukochanego chrzestnego). Do dzisiaj pamiętam słowa mojej
      śp.babci"pamiętaj Beaciu, że bycie chrzestną to wielka odpowiedzialność. Gdy
      zabraknie rodziców dziecka to ty musisz się nim zająć". Z tą myślą wybierałam
      chrzestnych dla swojej Oli.Skoro bardzo się lubicie to na pewno kuzynka się
      ucieszy.
      Pozdrawiam
      Beata i Ola
    • jagienka.harrison Re: Chrzestni z zagranicy 20.11.03, 17:49
      He he Gosia dobrze że mnie nie wzięłaś na chrzestną bo jestem okropna i nie
      daję dużych prezentówwink)
      Wracając do tematu, uważam, że jeśli masz dobry kontakt z kuzynką z Kanady,
      często przyjeżdża do Polski, jest zainteresowana Twoją córą to na pewno nie
      wyda jej się to dziwne!
      Ja co by nie mówić kocham swoją chrześnicę i jej mamę, bo mamy bardzo dobry
      kontakt i chociaż znam jej niecne zamiarywink to jednak bycie matką chrzestną to
      dla mnie zaszczyt i przyjemność, w końcu to tak naprawdę nie chodzi i nas,
      tylko dzieci!
      Z pozdrowieniami
      _____________________________
      Jagienka & Dominik (29.11.02)ostatnie zdjęcia:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7662007&a=9163996
    • aga_rn Re: Chrzestni z zagranicy 20.11.03, 19:20
      Agusia, czy Ty piszesz o mnie ? smile
      Mieszkam w Kanadzie a chrzestna mojej 9-letniej corki jest moja kuzynka w
      Polsce. Ja z kolei jestem chrzestna jej 4 latki. Tez jestem jedynaczka,
      wychowywalysmy sie praktycznie razem - nasze mamy sa siostrami, jej mama jest
      moja chrzestna, a moja - jej smile
      U nas w rodzinie panuje przekonanie ze dzieci nabieraja pewnych cech po swoich
      rodzicach chrzestnych smile i chyba faktycznie cos w tym jest. Poza tym ta rola
      chrzestnej ma dla nas troche inne znaczenie - nie tyle moze pomoc w wychowaniu
      w wierze, bardziej pod tytulem "zawsze mozesz na mnie liczyc".
      Nie oczekujemy po sobie zadnych kosztownych prezentow. Moja kuzynka poswiecila
      wiecej dla mojej corki, niz ja dla jej, poniewaz moja corka jest w Polsce
      czesciej niz ja sama. Poswiecila czasu, zainteresowania, organizujac wspolne
      wyjazdy, zabawy i tak dalej. Wspolnie wymienialysmy sie ciuszkami, zabawkami,
      itd. Wiem ze zawsze moge na nia liczyc a ona na mnie.
      AgaRN
      • agusiah Re: Chrzestni z zagranicy 21.11.03, 12:23
        Uspokoiłyście mnie trochę, dziękuję.
        Piszę dziś list do kuzynki - i nie jest nią Aga smile)))). Mam nadzieję, że mnie
        dobrze zrozumie. Dziecku nie brakuje niczego (w końcu ja za to jestem
        odpowiedzialna), poza dużą rodziną do kochania.
        • syll_a Re: Chrzestni z zagranicy 21.11.03, 13:32
          chrzestną mojego syna jest moja przyjaciółka mieszkająca na stałe we francji.
          i naprawdę nie uważam, żeby sobie pomyślała, że to z powodu prezentów. nic
          podobnego...
          ważne jest to, jakie są wasze wzajemne relacje...smile


          __
          jestem mamą przeuroczego chłopczyka o imieniu aleksander... smile
Pełna wersja