animka25
02.03.09, 09:49
Mój partner zawsze dużo pracował, rozkręca swoją działalność, to
jego pasja.
Teraz tym więcej, bo uważa, że jesteśmy na dorobku, przecież ma się
urodzić drugie dziecko itp.
Pracuje codziennie po ok 11-12 godzin, także w domu no i w weekendy,
przeważnie tylko na pół soboty lub pół niedzieli sobie odpuszcza,
ale i tak kiedy tylko może to siada do kompa.
Mam termin na maj, ustaliliśmy, że na lato pojadę więc z dziećmi do
moich rodziców, a on będzie nas odwiedzał. Rodzice mają dom z
ogrodem, a my w ciasnym mieszkanku, w zadymionej Warszawie, więc dla
dzieci będzie to z korzyścią. Jemu także na rękę, bo "najważniejszy
jest teraz rozwój firm"y, w końcu musi zabezpieczyć przyszłość
dzieciom. Moi rodzice mieszkają od nas prawie 300 km, więc widywac
będziemy się tylko w weekendy.
Niby dobrze to o nim świadczy, ze chce pracować, że jest
odpowiedzialny, ale martwi mnie trochę to, że tak rzadko będzie
widywał małą i że jakoś nie bardzo mu to przeszkadza. Choć czeka na
dziecko bardzo. Jak tylko wspomnę o tym, że za dużo pracuje, to
słyszę, że go nie potrafię zrozumieć i że powinnam być teraz
wyrozumiała, bo przecież pracuje dla nas.
Jak to jest u Was?