e_r_i_n 03.03.09, 08:51 kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,96950,6309701,Najmlodsze_matki_Europy.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
broceliande Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 09:02 Jestem ciekawa, czy dzieci ludzi, którzy nigdy w życiu nie pracowali, w ogóle wybierze sie do pracy. W Polsce dopiero dorasta takie pokolenie. Odpowiedz Link Zgłoś
deela Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 09:06 jednak jest Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Eee tam , socjal 03.03.09, 09:07 Kiedy nie było socjalu też masa kobiet miała masę dzieci przed dwudziestką, bez kasy na te dzieci. To ja wolę by się dziewczynki bawiły w dom a miały co dać dzieciom jeść, w co ubrać, kupić zabawki. Sądzę, że wiele z nich jeszcze odpracuje i się wyrwie. Mają czas. Oczywiście, ludzie, którzy od pokoleń nie pracują i tego uczą dzieci to inna rzecz niż siksa , która w cielęcej egzaltacji chce mieć dzieciątko Erin, pamiętasz może Adriana Mole'a i ciążę jego siostry? Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 09:12 > To ja wolę by się dziewczynki bawiły w dom a miały co dać dzieciom jeść, w co > ubrać, kupić zabawki. Sądzę, że wiele z nich jeszcze odpracuje i się wyrwie. > Mają czas. Dokładnie. W Polsce nie ma jednak takiego socjalu. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 09:16 W Polsce jest równia pochyła - większość takich matek nie kończy szkoły i nie ma szans by robiły w życiu cokolwiek poza życiem z MOPSU lub tańcem na rurze. Te laski chodzą do szkoły, mogą uczyć się dalej. Wiele z nich będzie normalnie pracować lub mieć normalnych, pracujących mężów/facetów. To nasz system jest patogenny - począwszy od utrudniania młodocianym matkom kontynuowania edukacji. Odpowiedz Link Zgłoś
somebody1234 Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 09:19 Fajne jest jedno zdjęcie do tego artukułu gdzie 16letni ojciec siedzi i czesze na takiej małej konsolce...zdjęcie mówi samo za siebie jak ci młodzi ludzi nadają się do rodzicielstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
kai_30 Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 09:35 somebody1234 napisała: > Fajne jest jedno zdjęcie do tego artukułu gdzie 16letni ojciec siedzi i czesze > na takiej małej konsolce...zdjęcie mówi samo za siebie jak ci młodzi ludzi > nadają się do rodzicielstwa... Etam, tu akurat wiek niekoniecznie przesądza. Nie znasz 20-30latków, którzy godzinami potrafią nawalać w gry? Odpowiedz Link Zgłoś
alicja.sunshine Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 10:51 ja mam takiego) ja siedzę bawię się z dzieckiem a on gra (na takiej samej)na konsoli psppotem zamiana on się bawi a ja siedzę na e-mamie )) Odpowiedz Link Zgłoś
mama_kotula Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 12:24 somebody1234 napisała: > Fajne jest jedno zdjęcie do tego artukułu gdzie 16letni ojciec siedzi i czesze na takiej małej konsolce...zdjęcie mówi samo za siebie jak ci młodzi ludzi nadają się do rodzicielstwa... Zbrodnia. Idę łeb popiołem sypać, bo ja też "czeszę na konsolce" i to nie małej, ale wręcz dużej... Ooo, i na macie skaczę, o zgrozo, do komputera podłączonej. I na forum siedzę Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 09:27 sir.vimes napisała: > W Polsce jest równia pochyła - większość takich matek nie kończy > szkoły i nie maszans by robiły w życiu cokolwiek poza życiem z > MOPSU lub tańcem na rurze. Przede wszystkim odsetek takich kobiet w Polsce jest chyba mniejszy. Po drugie, pewnie zalezy od rodziny - ale jednak nie majac takiego wsparcia, chcac nie chca trzeba troche podzialac w kierunku zarobienia. > Te laski chodzą do szkoły, mogą uczyć się dalej. Wiele z nich > będzie normalnie pracować lub mieć normalnych, pracujących > mężów/facetów. Inny obraz z tego artykuły się wyłania, w moim odczuciu. Odpowiedz Link Zgłoś
chloe30 Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 09:30 sir.vimes napisała: > > To nasz system jest patogenny - począwszy od utrudniania młodocianym matkom > kontynuowania edukacji. > > No ja się obawiam, że znakomita częśc tych matek szkoły wcale skończyc nie chciała (mówię o Polsce) Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 10:17 Nie wiem czy osoba w wieku 13czy 15 lat powinna być w ogóle pytana o zdanie w tej kwestii... Jak widać - te, które MOGĄ się uczyć - uczą się. że znakomita częśc tych matek szkoły wcale > skończyc nie chciała (mówię o Polsce) Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 09:37 Nie jest tak źle z tą edukacją - czasy, kiedy ciężarne uczennice wywalano do wieczorówki, dawno minęły. Teraz nieletnia matka, która chce kontynuować naukę, po rocznej przerwie wraca do tej samej szkoły (coś na zasadzie do studenckiej dziekanki). Moja średnia córka ma w klasie (1. liceum) taką młodą mamusię, której szkoła niczego nie utrudnia. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Nie, te czasy nie minęły 03.03.09, 10:18 niestety. Jasne, więcej jest przypadków gdy szkoła traktuje ciężarne i matki po ludzku ale to nie jest norma, raczej wyjątek. czasy, kiedy ciężarne uczennice > wywalano do wieczorówki, dawno minęły. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Nie, te czasy nie minęły 03.03.09, 10:37 To żyjemy w innej Polsce Jestem trochę w temacie, bo uczyłam kilkanaście lat w szkole, mam sporo znajomych nauczycieli i dorastające córki. Mówimy o dziewczynach, które po urodzeniu dziecka CHCĄ kontynuować naukę. A jeśli panience nigdy nie zależało i woli zostać "przy mężu", cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Też jestem w temacie, Echtom 03.03.09, 10:45 i też mówię o dziewczynach , które chciały sie uczyć. Ale niekoniecznie w "Kącie" czy na "Sorbonie" - bo i takie bywają propozycje. Jasne, że JEST lepiej niż kiedyś. Ale jeszcze nie ma się z czego cieszyć. Na dodatek - nadal więcej zależy od rodziny niż, IMO, powinno. Czasem rodzinie jest na rękę by 16 latka wyszła za mąż i odeszła na czyjś pijacki garnuszek a nie chodziła do szkoły. Szkoła, pedagog, poradnia itp przed rodziną dzieci w takich sytuacjach najczęściej nie broni. Dziewczynki, które mają za sobą mur wspierającej rodziny, pomoc i miłość, z pewnością sobie radzą i mogą nawet podejmować walkę o dalszą edukację w tej samej szkole czy szkole NA TAKIM SAMYM POZIOMIE. Takim, które nie mają, każdy MOŻE dokopać. I często, niestety, tak się dzieje. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Też jestem w temacie, Echtom 03.03.09, 11:50 Nie tylko w tej kwestii dużo zależy od rodziny, jej wsparcia, motywacji i przykładu. Tylko jaki masz pomysł - odebrać rodzicom takiej 16-latki prawa rodzicielskie i wsadzić ją siłą do liceum? Jeżeli zgodzili się na ślub, nabiera ona praw osoby pełnoletniej i nic nie zrobisz. Jeśli ma IQ 85 i zerową motywację, też nic nie zrobisz. Znam historię zdolnej 15-latki, którą szkoła postanowiła wyrwać z patologicznej rodziny i umieścić w dobrym liceum, ale to temat na osobny wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 09:20 Szczerze wątpię, że przy wygodny życiu będzie im się chciało pracowac. "Ray i Tracey Ramondowie - bezrobotni rodzice dziewięciorga dzieci okrzyknięci przez brytyjską prasę 'największymi wyłudzaczami Europy' - dostają od państwa 39 tys. funtów rocznie. Jak twierdzą, ledwo wiążą koniec z końcem, wydając na jedzenie 250 funtów tygodniowo, na ubrania 100 funtów na tydzień i 200 funtów tygodniowo na papierosy i rachunki telefoniczne. " Ellen Morris pozostająca na utrzymaniu państwa, odkąd skończyła 16 lat i urodziła pierwsze dziecko, dziś dostaje co roku 28 tys. funtów, ma ósemkę dzieci i planuje kolejną ciążę. ***Dopiero z dziewięciorgiem będzie mogła zamienić komunalną szeregówkę na swój wymarzony dom z siedmioma sypialniami, który opłaci gmina. *** Tracey Crompton - matka dziesięciorga dzieci - nigdy nie pracowała. Pierwsze dziecko urodziła jako 19-latka. Dziś mieszka z rodziną w domu z siedmioma sypialniami, dostaje 33 tys. funtów rocznie, wydaje 3 tys. funtów na prezenty świąteczne i narzeka, że państwo nie wspiera jej wystarczająco." Sorry, ale to raczej nie są gotowe do wziecia odpowiedzialnosci za wlasne zycie osoby. I jeszcze "Niektóre brytyjskie rodziny żyją na koszt państwa od trzech pokoleń." Mówi to samo za siebie. A chcą jeszcze ten socjal rozszerzyć "Państwo nie tylko płaci, ale też pomaga. W ramach pilotażowego programu 'Nurse Family Partnership', na który brytyjski rząd przeznaczył 7,5 mln funtów, niektóre ciężarne nastolatki trafiają pod opiekuńcze skrzydła specjalnie do nich przypisanej pielęgniarki, która opiekuje się ich dziećmi, dopóki te nie skończą dwóch lat. Jeśli program się przyjmie, idealna wizja macierzyństwa brytyjskiej nastolatki będzie wkrótce obejmowała kogoś do opieki nad dzieckiem, mieszkanie oraz pieniądze na życie i przyjemności. Wszystko w prezencie zamiast uciążliwej szkoły czy męczącej pracy. " Odpowiedz Link Zgłoś
mama-maxa Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 09:44 też mi się nasunęła taka myśl. Jak te dziewczyny będą miały wszystko podane na tacy, to wątpię, że zechce im się walczyć/działać dla czegoś lepszego Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 10:19 To są przykłady ludzi nauczonych od pokoleń takiego sposobu życia - napisałam od razu, że to inna kwestia niż dzierlatka, która chce mieć dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 10:40 Ale mysle, że jednak wiekszosc chce miec dziecko, bo widzi w tym jakas 'stabilizacje', w tym materialna. O takich rozsadnych i samodzielnych raczej nie ten artykul. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Re: Eee tam , socjal 03.03.09, 10:48 Dzidzia, która chce mieć dziecko w wieku lat 14 czy 15 na pewno nie jest rozsądna. Nie imputuję tego;PP Ale ma czas. Te, które robią z siebie fabryki dzieci to rzecz jedna, te, które zdecydowały się mieć słodkiego "bobaska" w pięknym wieku lat 15 to drugie. Do wieku w którym rozpoczyna się dorosłe życie jeszcze im daleko - zdążą i skończyć szkołę i znaleźć pracę itp itd. A to, że na starcie otrzymują pomoc - to IMO ludzkie po prostu. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 10:14 Mozna sie w UK z dzieci utrzymac. Oj mozna. Ponoc najlepiej miec 4. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 10:40 A nie 9? Wtedy ponoć dom z siedmioma sypialniami dają. Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 10:52 żadna się nie wyrwie, mają przekazywane wzorce z pokolenia na pokolenie po jaką cholerę zresztą mają się wyrywać, skoro tak jest wygodniej? socjał powinien dostarczać najwyżej niezbędnych środków do przeżycia, ale nie powinien dawać komfortu i poczucia pewności Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 11:54 > żadna się nie wyrwie, mają przekazywane wzorce z pokolenia na > pokolenie A skąd wiesz że żadna? Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 11:59 kropka, jest to oczywiście pewne uproszczenie, ale czytałam o tym wielokrotnie i to nie jest pomysł jednej pojedynczej dziewczyny, ale doświadczenie już wielopokoleniowe - one same w znacznej części są córkami takich nieletnich matek i urodzenie dziecka przez wiele z nich jest podobno pojmowane jako sposób na "usamodzielnienie" i wyjście z domu zatem ergo w pewnej części to nawet nie są wpadki, a decyzje (nie powiem, że rozmyślne, bo mi się klawiatura wzbrania) Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 12:03 > kropka, jest to oczywiście pewne uproszczenie, ale czytałam o tym > wielokrotnie i to nie jest pomysł jednej pojedynczej dziewczyny, No i? To oznacza że żadna? Socjal wiadomo jaki jest każdy widzi. W Polsce na przykład prawie żaden. W UK daje szansę na nie popadnięcie w ubóstwo z marszu a że znajdzie się ktoś kto go wykorzysta nie tak jak trzeba to inna sprawa (tutaj powinna też być kontrola). Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 12:05 kropkacom napisała: > W Polsce na przykład prawie żaden. I dobrze. Szczególnie w Polsce. A poza tym się z Aluc zgadzam - marne szanse na zmianę postawy widzę. To jest metoda na życie. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 12:07 > I dobrze. > Szczególnie w Polsce. No tak, bo my Polacy to urodzeni kombinatorzy. Ech ... Odpowiedz Link Zgłoś
aluc Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 12:08 kropka, ale tam nawet kombinować nie trzeba, w tym rzecz Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes Erin, zastanów się 03.03.09, 12:10 dobrze, że żaden socjal? Gdyby u nas był socjal i jakakolwiek sensowna pomoc dla niewydolnych społecznie rodziców to takie sprawy jak katowanie dzieci, życie dzieci w urągających godności warunkach jak np: wyborcza.pl/1,75480,6337868,Gdyby_nie_umarl__toby_za_mna_tesknil.html zdarzałaby się rzadziej. Manie w d. nie jest receptą na wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin, zastanów się 03.03.09, 12:12 Dla mnie socjal, rozumiany jako KASA, to nie jest recepta na tego typu tragedie. Niestety dzieci w patologiach to jest sposob na kase czesto, wiec im jej wiecej, tym dzieci wiecej. I tym wiecej prawdopodobnych tragedii. Te akcje z dziećmi zakatowanymi to splot nieudolnosci sluzb wlasciwych + wlasnie wdupiemanie sasiadow/nauczycieli/otoczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Erin, zastanów się 03.03.09, 12:24 > Dla mnie socjal, rozumiany jako KASA, to nie jest recepta na tego > typu tragedie. Bo kasa idzie na alkohol. Odpowiedz Link Zgłoś
sir.vimes No, dla mnie socjal 03.03.09, 12:41 to nie tylko kasa. I w artykule , który linkowałaś nie tylko kasę otrzymywały młodociane matki. Tylko kasa to akurat u nas jest - vide debilne becikowe. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: No, dla mnie socjal 03.03.09, 12:48 No nie, jednak zdecydowanie kasa jest podstawą socjalu w UK. Opcja 'prywatna opiekunka do czasu ukonczenia przez dziecko 2 lat' jest dodatkiem nowym. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: No, dla mnie socjal 03.03.09, 13:08 Nieletnia matka powinna dostać standardowe zasiłki (porodowy, rodzinny) i mieć prawo powrotu do szkoły. Nie widzę powodu, dla których państwo miałoby ją rozbestwiać nadzwyczajnymi przywilejami. Od pomocy jest rodzina. Nie wyobrażam sobie, że gdyby któraś z moich małolat nieupilnowana zaszalała i wpadła, żądałabym od państwa, by wzięło za to odpowiedzialność. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Erin, zastanów się 03.03.09, 12:13 > Manie w d. nie jest receptą na wszystko. Dla wielu jest. To takie krwiożercze czasy trochę i przecież wszyscy jesteśmy kombinatorami ostatecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
milka_milka Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 03.03.09, 13:38 Jest. Sam fakt rodzenia dzieci w wieku 12, 13 itp. lat jest patogenne. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Wiesz co, patogenny to chyba jednak nie 03.03.09, 19:51 - wiem, że chodzi Ci o to, iż ci ludzie często powielają system życia rodziców, ale gdyby nie mieli tego lokalu socjalnego i pieniędzy na dzieci, to nie sądzę, aby mieli tych dzieci mniej czy braliby się za ciężką uczciwą pracę. Po prostu ich dzieci żyłyby w większym syfie, a oni sami szybciej doprowadzaliby się do totalnej ruiny - a tak, dzięki temu, że mieszkają w państwie socjalnym, zamożnym i szczodrym, to mają lepiej niż niejedna rodzina dwojga pracujących np. w PL. Co nie zmienia faktu, że w tejże PL, gdzie w porównywalnej sytuacji życiowej pani zamiast chaty z siedmioma sypialniami i kasy na życie dla 9 dzieci dostałaby z (góra!) kilka stów PLN i ew. talon na obiady w MOPSie, takich pań też nie brakuje. Zatem co? Polski socjal jest bardziej efektywny w "produkcji" patologii, bo za nieporównanie mniejsze kwoty jest w stanie rodzinę w takiej kondycji trzymać przez pokolenia? Myślę, że przyczyn tu jest wiele, ale akurat socjal do nich nie należy. Socjal to marnowanie forsy pod pretekstem "wypierzmy sobie sumienia i miejmy już to z głowy, to niepolityczne by ludzi zostawić bez pomocy bez względu na sytuację", owszem, ale to niejako przy okazji. O patogennym socjalu to można mówić w sytuacjach typu "fikcyjne rozwody żeby dostać zasiłek dla samotnej matki" (i to są właśnie początki, przy których eliminiacja zjawiska byłaby najskuteczniejsza i najtańsza), ale nie w sytuacji wspomagania ludzi, którzy są już w g..nie po uszy (i to często od pokoleń) i są kompletnie dysfunkcyjni. Żeby ich zresocjalizować to teraz by trzeba pewnie o wiele więcej środków niż kosztują te nieszczęsne sypialnie w domkach na przedmieściu. I to pewnie część tych środków byłaby mocno na bakier z lewacką politpoprawnością, więc koło się zamyka... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Wiesz co, patogenny to chyba jednak nie 03.03.09, 22:19 Nie zgodzę się, Iwonia. Z tego, co rozumiem z artykułu (i innych publikacji/programów nt, bo poruszana sprawa często), w UK jest problem 'rodzę dzieci, bo to się opłaca', ewentualnie 'rodzę dzieci, bo to mi pozwoli się wyrwać z domu'. Miałabyś rację, gdyby mowa była o tym, jak pomagać młodocianym matkom w wyjściu na prostą. W UK jednak mamy do czynienia z PATOLOGIĄ, która wynika z faktu, że tak naprawdę poza nieprzespanymi nocami i mniejszą liczbą imprez młoda matka konsekwencji nie ponosi. Ma co jeść, ma gdzie mieszkać (często pewnie lepiej, niż pracujący), ma opiekunkę itd. Mając do wyboru to albo bycie w domu, gdzie matka każe się uczyć na przykład, albo wydziela kasę, albo pilnuje godzin powrotu z imprezy, wybiera 'wolność'. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Wiesz co, patogenny to chyba jednak nie 03.03.09, 22:20 I jeszcze - zgadzam się, dobrze jest obmyślić plan pomocy młodocianym rodzicom, żeby byli w stanie mimo przeciwności losu się USAMODZIELNIĆ. Co nie znaczy, że fundować się powinno dożywotnie/długotrwałe utrzymanie. Bo wtedy jednak motywacji do usamodzielnienia nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Ja się zgadzam, że to nie jest normalne 04.03.09, 11:25 że ludzie tak żyją - tzn. na koszt państwa, bez żadnej próby zmiany tegoż stanu rzeczy, za to z roszczeniami (że np. domek socjalny za ciasny). Ale sam fakt istnienia socjalu jednak tego nie wywołuje. Te dziewczyny idą na garnuszek państwa bo, owszem, system im na to pozwala, a wręcz zachęca, ale gdyby tego lokum opłacanego przez państwo ani forsy na dziecko nie było, to nie sądzę, żeby one się jakoś zastanawiały nad sobą. Podejrzewam, że raczej tak czy siak rodziłyby te dzieci - w gorszych warunkach, siedząc na kupie z poprzednimi pokoleniami nie rozdystrybuowanymi po domkach na przedmieściu za pieniądze podatnika, odziewając je nie w ciuszki kupione za pieniądze ww., a w jakieś łachy z odzysku czy datków na biednych itd. Panstwo brytyjskie nie chce mieć slumsów jak w trzecim świecie, a że je na to stać, to płaci za wyższy standard swojego proletariatu. Który byłby tak czy siak obecny, tyle że bardziej zawszony, wygłodzony i odstający od reszty nie tylko mentalnie, lecz na wszystkich innych płaszczyznach. Ja naprawdę nie wierzę, że w tych rodzinach, żyjących tak od 2-3 pokoleń, akurat matka jakoś ogranicza córce godziny balowania poza domem albo każe się uczyć czy chodzić do szkoły. I akurat w opisywanej rzeczywistości uważam - nie moje podatki, nie mój cyrk. Jeśli ktoś by mnie pytał natomiast ogólnie o programy pomocowe, to są ludzie, dla których "wyciąganie z biedy" jest przypie...niem się państwa do uczciwego obywatela, który chce żyć spokojnie, a nie być edukowanym i stymulowanym zawodowo i kulturalnie. Jak dają forsę, to bierze taki, owszem, ale jakby nie dawali, to przypuszczam, że protesty byłyby na początku (wspierane przez oburzonych na "bezduszność państwa pozostawiającego nieporadnych i słabych w głodzie i chłodzie" pożytecznych idiotów), a potem by ucichły. Nie jestem zwolenniczką socjalu. Jestem zwolenniczką prywatnych akcji filantropijnych, wspomagających potrzebujących na warunkach, jakie wyznaczą ci, którzy dają na pomoc forsę. Jak ktoś chce pomagać, a stawia warunek, że benefcjenci mają np. leczyć się/ edukować/ rozliczać z otrzymanych środków - to ma do tego prawo, a chętni na takie wsparcie zapewne się znajdą. Jak ktoś ma fantazję rozdawać miliony (własne!) bez żadnych warunków, to też jego wola - chętnych zapewne będzie miał więcej Nie wiem, czy któryś z nich (sponsorów) takim postępowaniem wywoła patologię (moim zdaniem nie, najwyżej ją wesprze minimalnie, uprzyjemniając jej na chwilę żywot), ale zdaje mi się, że nie. Natomiast pomoc państwa jest o tyle bardziej wątpliwa moralnie, że po pierwsze biurokracja kosztuje więcej, po drugie - pomaga się z pieniędzy nie tylko tych, którzy niekoniecznie pomagać chcą (to można jeszcze jakoś przeżyć, jakiś tam solidaryzm społeczny być musi i niech się choć tak skąpcy socjalizują), ale także tych, których na tę pomoc niekoniecznie stać (wiadomo nie od dziś, jak niski jest dochód rodzin, które się na żadne wsparcie nie łapią, podatki płacą, pracują - a żyć muszą niejednokrotnie na poziomie niższym niż beneficjenci MOPSu) - i to chyba budzi największe opory w ludziach, słusznie zresztą IMO. Odpowiedz Link Zgłoś
echtom Re: Ja się zgadzam, że to nie jest normalne 04.03.09, 11:58 >I akurat w opisywanej rzeczywistości uważam - nie moje podatki, nie mój cyrk. A gdyby w naszej rzeczywistości tak było? Ty przez całe życie spłacasz kredyt na dom z czterema sypialniami, a menelska rodzina w sąsiedztwie dewastuje dom z siedmioma, który państwo sfinansowało częściowo z Twoich podatków. Ciekawa jestem, jakie są odczucia uczciwie pracujących Brytyjczyków w tej materii. Odpowiedz Link Zgłoś
iwoniaw Napisałam w poprzednim poście 04.03.09, 12:06 co sądzę na ten temat. > spłacasz kredyt na dom z czterema sypialniami, a menelska rodzina w > sąsiedztwie dewastuje Nie sądzę mimo wszystko, że "uczciwie pracująca brytyjska rodzina" mieszka "w sąsiedztwie". W Polsce jeszcze tak bardzo nie doświadczamy tego zjawiska, ale w UK adres naprawdę znaczy więcej niż fakt, ile sypialni ma dom. Dopiero jak adres podobnej klasy, to liczą sypialnie Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Ja się zgadzam, że to nie jest normalne 04.03.09, 13:29 iwoniaw napisała: > Ale sam fakt istnienia socjalu jednak tego nie wywołuje. A mi się wydaje, że jednak TAKI socjal właśnie wywołuje zachowania takie, a nie inne. W Szwecji na przykład tez jest super socjal dla rodzin z dziecmi, a problemu na taka skale z mlodocianymi rodzicami nie ma. Tutaj wyraznie powtarzane jest sformulowanie - dla wielu mlodych osob rodzicielstwo - PLANOWANE - jest sposobem na zycie, na wyrwanie sie z domu. I wlasnie TAKI socjal, dajacy niezly standard, sprawia, ze ta opcja jest kuszaca. Jakby to byla pomoc w postaci niezle wyposazonego domu dla samotnej matki, z opcja opieki na czas nauki i jakimis tam regulami, to jestem przekonana, ze PLANOWANYCH ciaz w tym wieku by nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
mim288 Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 04.03.09, 11:32 Socjal może, ale wcale nie musi byc patogenem. Sa kraje (całkiem liczne - np. cała skandynawia, Francja) gdzie socjalu jest całkiem sporo, ale nie ma plagi nastolatek w ciąży. W UK w przeciwieństwie do Europy kontynentalnej jest albo socjal (w miarę pewny), albo praca (z mała ochroną pewności zatrudnienia), więc pokusa korzystania z socjalu może bardzo rozsnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
toniesamowite Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 04.03.09, 17:52 a co Ciebie erin tak boli NIE Twoja kasa na NIE Twoje dzieci?) Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 04.03.09, 19:02 Czy temat poddany pod dyskusję musi być tematem 'bolesnym'? Odpowiedz Link Zgłoś
toniesamowite Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 04.03.09, 20:42 oczywiscie,ze nie musi-i wiekszosc tematow takich nie jest.Twoj watek nalezy do mniejszosci bulwersuje Cie fakt,ze inne panstwa potrafia na prawde zadbac o obywateli tej pomocy potrzebujacych...martwisz sie o morale osob korzystajacych z pomocy czy jak? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: To tak w temacie, że socjal nie jest patogenn 05.03.09, 09:33 toniesamowite napisała: > bulwersuje Cie fakt,ze inne panstwa potrafia na prawde zadbac o > obywateli tej pomocy potrzebujacych... Powaznie? A gdzie Ty to wyczytałas? Ten watek jest czytelny dla ludzi myslacych i znajacych dyskusje z tego forum. Odpowiedz Link Zgłoś